Dodaj do ulubionych

Pelargonie- przezimowywanie, rozsadzanie

17.10.03, 13:05
Drogi p. Jerzy i forumowicze:)
Byc moze watek, ktory rozpoczynam, przewijal sie przez to forum wielokrotnie,
za co pzrepraszam, gdybym cokolwiek znalazla na interesujacy mnie temat, nie
zaczynalabym go :)
OtOz mam na tarasie spora ilosc pelargonii w doniczkach, roznego rodzaju-
zwykle czerwone, zwisajace, bluszczolistne...z uwagi na nadchodzace
przymrozki mysle sobie, ze warto by bylo nie skazywac je na smierc, tylko
jakos przechowac np. zrobic odnozki, itp. Niestety nie wiem , jak sie za to
zabrac...dotychczas po prostu kupowalam nowe sztuki w sklepie, w tym roku
troche mi sie odmienilo:)chcialabym wychodowac wlasne kwiatki...

prosze HELP!:))))
Obserwuj wątek
    • fila121 Re: Pelargonie- przezimowywanie, rozsadzanie 18.10.03, 01:00
      Najważniejsze by nie pozwolić im zmarznąć przez pierwsze przymrozki. Do ich
      przechowania potrzebujesz pomieszczenie z dostępem dziennego światła. Przytnij
      korony bujnie rozwiniętych pelargonii i pozwól im "pospać" do końca bieżącego
      roku. W styczniu rozpocznij powolne ich "przebudzanie" podlewając niewielką
      ilością wody i niezbyt często. Z wypuszczonych po kilku tygodniach młodych
      zielonych pędów /na starych łodygach/ zrób/ z dodatkiem ukorzeniacza/ zalążki
      nowych pelargonii. Hodowane w domowych warunkach z dostępem dziennego światła,
      po 15 maja / koniec "zimnych ogrodników"/ możesz spokojnie wysadzić na balkon
      lub taras.
    • jerzy.wozniak Re: Pelargonie- przezimowywanie, rozsadzanie 19.10.03, 16:06
      Witam na forum Gazety
      Nie wszystkie kwiaty balkonowe da się przetrzymać do następnej wiosny. Niektóre
      gatunki takie jak np. pelargonie da się przechować przez zimę, nie jest to
      jednak łatwe. Pamiętajmy też, że egzemplarze uzyskane z sadzonek nigdy nie będą
      tak dorodne jak te wyprodukowane w firmach ogrodniczych. Pelargonie
      bluszczolistne zimą muszą mieć dużo światła i niską temperaturę (6-8°C).
      Pelargonie rabatowe mogą przebywać zimą w nieco cieplejszych pomieszczeniach;
      przechowywane w mieszkaniu na parapecie okna czasami kwitną nawet przez cały
      rok. Jednak takie ciepłe zimowanie sprawia że ich pędy staja się wiotkie, a
      liście małe i delikatne. W tej sytuacji na przełomie stycznia i lutego rośliny
      przycinamy, pozostawiając jedynie 1-2 pary liści wyrosłych zimą.
      Zanim zaczną się przymrozki, przenosimy rośliny w skrzynkach balkonowych do
      domu. Jeśli mamy mało miejsca, przesadźmy rośliny do doniczek ze świeżą ziemią,
      ale ostrożnie, tak, aby nie uszkodzić korzeni. Wszystkie pędy skracamy, co
      najmniej o 2/3 długości, usuwamy zeschłe liście
      i gałązki, sprawdzamy też czy nie mają szkodników.
      Teraz trzeba koniecznie znaleźć roślinom chłodne i widne pomieszczenie. Może to
      być słabo ogrzewany pokój, weranda, klatka schodowa, miejsce pomiędzy szybami
      podwójnych okien; niektórym gatunkom wystarczy nawet parapet przy mniej
      szczelnym oknie. Najlepiej, gdy rośliny przechowywane są w temperaturze 4-8°C.
      Podlewamy je skąpo 1-3 razy w miesiącu (tak aby podłoże nie wyschło całkowicie
      Po 2-3 latach uprawy pelargonie stają się mało dekoracyjne, dlatego warto je co
      drugi rok odmładzać, robiąc z nich sadzonki.
      Niestety obecnie rozmnażane in vitro odmiany są w zasadzie roślinami
      jednorocznymi i często nie warto zadawać sobie trudu z ich przechowywaniem. Już
      następnego roku słabo kwitną i chorują. Nie dotyczy to większości odmian
      pelargonii, ale niestety prawie wszystkich surfinii petunii czy werben.
      Powodzenia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka