Gość: Yes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 14:51 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: taksufkarz ale urwał! IP: 80.54.67.* 27.06.10, 16:07 aaale to było dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d F1. Fatalny wypadek Webbera IP: *.ds14.agh.edu.pl 27.06.10, 16:33 Gdzie fatalny? Ktoś zginął? Webber, podobnie jak w Australii, popisał się brakiem myślenia i przywalił w Kovalainena. To samo było na początku sezonu, ale tam tylko stracił przednie skrzydło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja F1. Fatalny wypadek Webbera IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.06.10, 16:54 red bull gives you wiiiiings. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qt F1. Fatalny wypadek Webbera IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.06.10, 17:43 ktoś "pożyczył" zdjęcia z POLSATU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Tak wlasnie wyglada katapultowanie w formulach IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.06.10, 19:14 To wlasnie dlatego wszyscy kierowcy formul maja specjalne licencje i najbardziej obawiaja sie wlasnie takiego wypadku kiedy przednie kolo najezdzajace na tylne kolo (napedowe) bolidu sprzodu zostaj naciagniete i wyrzucone w powietrze sila ruchu rotacyjnego. Tak wlasnie zginelo kilku kierowcow formul w przeszlosci. Mark Webber mial szczescie ze technologia zapewniajaca bezpieczenstwo sie posunela do przodu.... oraz ze bylo to na dohamowaniu, czyli ze kolo napedowe Kovalainena nie przyspieszalo tylko wytracalo energie. Ewidentna wina Webbera, ktory spoznil hamowanie, ale trudno tez sie spodziewac czegos innego jesli bolid Lotusa musi hamowac 80 metrow wczesniej przed wejsciem w zakret niz bolid Red Bulla na tym samym zakrecie (bo wlasnie tak Webber jechal poprzednie okrazenia). Zbyt duza jest roznica jakosci bolidow miedzu czolowka i koncowka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZGRZYT Re: Tak wlasnie wyglada katapultowanie w formulac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 23:40 Tyle teoria a w praktyce. Kierowca wyścigowy który wyprzedza innego kierowcę który się broni przed tym wyprzedzeniem musi podjąć walkę. I w tym wypadku walka odbyła się do końca bez względu na jej konsekwencje." Bo kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi" Ale każdy kto jest przy zdrowych zmysłach posiada instynkt samozahowawczy. I widocznie adrenalina przytępiła ten instynkt. Ale na miłość boską nie dopuśmy do tego na naszych drogach. Życzę szerokości. Odpowiedz Link Zgłoś