Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Stefan Majewski

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:02
    Wczoraj w C+ trener Amikistów Pan Stefan Majewski został przepytany na
    okoliczność meczu Wisła-Amica z niedzieli. No i cóż usłyszeliśmy. Ano to że
    wprawdzie sędzia nie podarował meczu Wiśle to jakby gwizdał inaczej pewnie
    wynik byłby inny. Ciekawe jaki inny. Dziś otwieram Wyborczą i co widzę -
    chamstwo wraca !!! Autor - oczywiście Pan Stefan ( chamstweo to oczywiście
    piłkarze Wisły). Otóż jeśli mogę coś to skomentować to uważam że po
    pierwsze primo to Pan Stefan już nawet przegrać z honorem nie potrafi.Nikt
    nie bronił Amice zagrać otwartą piłkę i zdobyć ze trzy gole. Przypimina mi
    to zachowanie mojego 7-letniego syna , który wczoraj wybrał sobie w sklepie
    pistolecik na wodę za 1,80 zł. Oczywiście pół godziny później beczał że mu
    się popsuł. A mówiłem, Krzysiu wybierz droższy, ten jest byle jaki. Nie , bo
    tamten był bardziej kolorowy.
    Po drugie primo nikt nie bronił Amice dowieźć przewagę do końca meczu.
    Po trzecie primo to faulu na Szamotulskim nie było. Frankowski pierwszy
    dotknął piłki.
    Po czwarte primo Pan Stefan uważa, że jak już sędzia musi podjąć decyzję to
    ona musi być zawsze korzystna dlajego zespołu. Otóż nie musi.
    Po piąte primo, jeśli mówi się że chamstwo wraca, to mi się zaraz przypomina
    fragment meczu, w którym Wiślacy byli non stop bezlitośnie cięci przez rywali
    a sędzia kartki nie wyjął. I to tyle. pzdr.
    Obserwuj wątek
      • Gość: duch olabogi Re: Stefan Majewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:13
        wyglada na to, ze Stefan ryzykownymi metodami broni swojego stanowiska pracy...
        no bo po przyjezdzie do Wronek na pewno nie poglaskali go poglowie... moze kase
        za mistrzostwo juz wliczyli sobie do budzetu klubu...

        zupelnie inna sprawa jest to, ze nasi sedziowie nie nadazaja za podnoszacym sie
        poziomem meczow. Na przyklad w Krakowie sedzia dopuscil w pierwszej polowie do
        kopaniny w wykonaniu Amici. Trzeszczaly piszczele nieregulaminowo
        zatrzymywanych graczy Wisly... Gdyby w pierwszych trzydziestu minutach ta
        sprytna, wymyslona przez Stefana Majewskiego taktyka zostala ukarana kilkoma
        kartkami - to na Reymonta ogladalibysmy zupelnie inne widowisko...no ale ten
        pan rowniez ewidentnego faulu na Frankowskim w polu karnym Amici nie potrafil
        dostrzec...
        • Gość: yeti Re: Stefan Majewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:17
          Fakt, że sędziowie nie dają sobie rady. I nie chodzi o to że któryś wypaczył
          wynik meczu. Potem mamy własnie takie dywagacje "co by było gdyby". Ale to co
          opowiada Majewski to jest dla mnie takie zwykłe jojcenie Krzysia, któremu
          zepsuła się zabawka. pzdr.
          • Gość: duch olabogi Re: Stefan Majewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:26
            widocznie ktos mu we Wronkach zadal proste i szczere pytanie: czemu k...a
            zdjales Zienczuka???????

            PS. Pozdro dla Krzysia
            • Gość: Krzyś Re: Stefan Majewski IP: *.pke.pl 06.04.04, 09:31
              te, "Saskłacz", to było do mnie bo nie rozumie :-/?
              A co do Was i sędziego, pamiętacie lamęt Żurawia po meczu w Katosach. Jaki on
              był wtedy biedny i pokrzywdzony LOL!

              Pozdro z Katowic ;-)
      • Gość: yeti Re: Stefan Majewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 09:09
        Jeszcze jedno. Pan Stefan w C+ powiedział, że do końca tygodnia nie będzie
        rozmawiał z dziennikarzami bo ich nie lubi. Nie przeszkodziło mu to wystąpić
        właśnie w C+ (tam pracują ufoludki), dać wywiad do Wyborczej i zaistnieć we
        wszystkich portalach internetowych. Bez wątpienia zobaczymy go dziś w jakiejś
        telewizorni gdzie znów powie że dziennikarze są be, sędziowie do dupy a Wiślacy
        to chamy.pzdr.
        • radulamen Macie problem krakusiki... 06.04.04, 09:29
          Co zabolało jak Majewski dowalił, zabolało. A Ty olaboga jak zwykle inny mecz
          oglądałeś. Kopacze wisełki grali fair, oni przecież zawsze grają jak baranki,
          zero prowokacji, złośliwych fauli, bandyckich zachowań. Jesteś koleś zaślepiony
          i ślepym zostaniesz, ale to jest przecież takie krakofskie :))))
          • Gość: yeti Re: Macie problem krakusiki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 09:36
            E tam, zabolało od razu. Taki folklor wielkopolski, ciekawostka. O tyle
            zabolało że Majewski to dobry trener, były zawodnik i nie powinien zachowywac
            się jak gówniarz.pzdr.
            • Gość: Gucwa Re: Macie problem krakusiki... IP: 62.173.207.* 06.04.04, 10:38
              no cóż, majewski nie przyzna po prostu że szamotulski zagrał jak frajer,
              podobnie jak liberda no i boruc (tyle że ten bez konsekwencji)
              • Gość: yeti Re: Macie problem krakusiki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 10:44
                Predzej bym się faulu dopatrzył przy drugim golu, kiedy to Stolarczyk z
                wdziękiem baletnicy położył się na Szamotulskim. No cóz, doswiadczenie robi
                swoje.pzdr.
                • peteen mamy problem ? 06.04.04, 10:48
                  czy dlatego, że wygrywamy ?
                  taaaak, dla niektórych to może być problem...
                  a może to tylko przygotowywanie gruntu pod mecz na szczycie 17 kwietnia ?
                  mam nadzieję, że nie...

                  ps. bajdurzennia majewskiego zlewam szerokim strumieniem, psu wolno na pana
                  boga szczekać...
                  • Gość: Krzyś Re: mamy problem ? IP: *.pke.pl 06.04.04, 10:53
                    co do sędziowania: moim typem na sędziego w meczu Wisła - Legia, jest pan
                    Collina. Oj działoby sie, działo ;-)
                    • Gość: yeti Re: mamy problem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 10:57
                      Co do sedziowania, to najlepszym komentarzem jest wczorajsza rozmowa w C+.Dla
                      tych co nie oglądali przypomnę. Na którymś tam szkoleniu sędziów był specjalny
                      punkt programu. Nazywał się "Mirosław Szymkowiak". Panowie sędziowie obradowali
                      jak tu skubańca poskromić żeby nie pyskował. Myśleli, myśleli... i nic nie
                      wymyślili. pzdr.
                      • Gość: Krzyś Re: mamy problem ? IP: *.pke.pl 06.04.04, 10:59
                        mam Cie w końcu: odpowiesz mi na pytanie ?;-)
                        Postawione ciut wyżej w tym temacie.
                        • Gość: yeti Re: mamy problem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:01
                          Jeśli chodzi o Żurawia to nie pamiętam. Jeśli chodzi o Krzysia to nie o
                          Ciebie.pzdr.
                  • Gość: 7 Re: mamy problem ? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 13:00
                    17. powinien sedziowac ktos zza granicy, w polsce kazdy sedzia bedzie sie gubil w
                    najwazniejszym meczu sezonu
                    • Gość: Porter Najlepiej ten sedzia ze Slowacji... IP: *.orion.pl 06.04.04, 15:48
                      ... o ktorym Szymkowiak powiedzial - cytat doslowny: "Dobrze sedziowal, bo
                      wygralismy".
      • Gość: postronny A moim zdaniem Majewski ma rację IP: *.chello.pl 06.04.04, 12:55
        W meczu z Wisłą i Lechem zostali zrobieni w jajo. Jeżeli Goliński praktycznie
        uderza w twarz zawodnika Amici a sędzia stoi kilka metrów obok i nie daje
        czerwonej to ja już nie wiem o co chodzi. Podobnie powinny być czerwone dla
        Głowackiego i Cantoro, wątpliwa była dla mnie także druga bramka dla Wisły. Nie
        dziwcie się Majewskiemu, nikt nie mówi że gdyby te sytuacje były ocenione tak
        jak powinny to Amica na 100% wygrałaby mecz, ale jest to jednak całkiem
        prawdopodobne. A tak teoretycznie dzięki decyzjom sędziego być może zostali
        pozbawieni 5 punktów. Zachowania chamka Szymkowiaka nawet nie chce mi się
        komentować, napiszę tylko tyle że jakby raz czy drugi wyleciał z boiska za 2
        żółte za pyskowanie sędziemu to może by się uspokoił w końcu.
      • Gość: yeti Re: Stefan Majewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 09:11
        Z wislakrakow.com

        Chamstwo faktycznie wróciło
        Najlepszą obroną jest atak. Z tego założenia wyszedł Stefan Majewski, który
        postanowił wyżalić się na łamach prasy, broniąc się przed zarzutami prezesów
        Amiki, że w sposób niezwykle frajerski jego drużyna przegrała istotny mecz.

        Szkoda tylko, że przypomina sobie o pewnych „faktach” dopiero po
        kilkudziesięciu godzinach od niedzielnych wydarzeń. Na konferencji prasowej
        trener Majewski zachował się godnie. Co prawda nie gratulował Wiśle wygranej,
        jednak powodów porażki poszukiwał przede wszystkim w błędach swojego zespołu.
        Burza rozpętała się dobę później, gdy w telewizji Canal Plus, a następnie w
        wywiadzie dla Gazety Wyborczej „Rumcajs z Wronek” uznał, że arbiter podarował
        Wiśle mecz zaś ostatnie spotkania Amiki utwierdzają go w przekonaniu,
        że „chamstwo wróciło na polskie stadiony”. Niestety ma rację...Wróciło m.in. w
        jego osobie.

        Pan Majewski zdaje się nie pamiętać już swego zachowania po żółtej kartce dla
        Głowackiego, steku wyzwisk i przekleństw, które „elegancki pan w garniturze”
        miotał pod adresem sędziego, i wszystkich w około. Są osoby, które twierdzą, że
        mocno oberwało się choćby... Bogu ducha winnemu Henrykowi Kasperczakowi. A
        przecież pamiętamy bardzo podobną, a nawet groźniejszą sytuację, w której po
        faulu na Żurawskim w meczu Wisła-GKS ostatecznie wygranym 2-0 przez Wisłę,
        sędzia również pokazał jedynie żółty kartonik co pochwalił jako zgodne z
        przepisami Wit Żelazko.

        Trener Majewski również nie pamięta już swojego skandalicznego zachowania wobec
        publiczności zgromadzonej na sektorze A stadionu Wisły, kiedy to zamiast
        cieszyć się z gola Zieńczuka pokazywał piękne doprawdy, iście sportowe i
        kulturalne gesty z wyprostowanym środkowym palcem. Ma rację więc trener
        Majewski ze chamstwo wróciło...

        Pan Zdunek faktycznie sędziował fatalnie, ale krzywdząc obie strony i co
        śmieszne, mimo płaczu trenera Majewskiego, dużo bardziej Wisłę!!! Amica powinna
        kończyć mecz w sporym osłabieniu. Gdzie była czerwona, ba.. jakakolwiek kartka
        dla Dudki za uderzenie w twarz Gorawskiego? Za co Gorawski otrzymał żółtą
        kartkę, gdy doszło do starcia między tymi zawodnikami!? Gdzie kartka dla
        Djokovica za ręczne przerwanie akcji „trzech na dwóch” przy linii bocznej w I
        połowie meczu czego głośno domagali się Szymkowiak z Cantoro. Pamiętajmy, że
        Djokovic w II połowie dostał żółtą kartkę więc sprawiedliwym byłoby gdyby
        resztę meczu musiał oglądać z szatni.

        Gdyby sędzia faktycznie pomagał Wiśle musiałby gwizdnąć faul na Frankowskim,
        gdy ten padł na murawę w polu karnym klubu z Wronek. Sytuacja była dość
        problematyczna, nie rozstrzygnęły jej jednoznacznie nawet powtórki w C+, czemu
        więc wypaczający(?) wynik arbiter nie podyktował „jedenastki”?. Jedyną winą
        PZPN-u jest to, że nagminnie toleruje masę błędów popełnianych przez sędziów i
        nie karze ich za to mobilizując do lepszej pracy. Przecież to spotkanie to nie
        pierwszy słaby mecz sędziego Zdunka przy Reymonta, pamiętajmy choćby o
        spotkaniu Wisła-Szczakowianka zakończonym remisem 2-2.

        Tych wszystkich aspektów meczu trener Majewski nie zauważa. Rozumiemy więc, że
        gdy Amica wygrywa to sędziowie i wszystko jest super, szczególnie kiedy gra u
        siebie „w czternastu”, jak to niedawno określił w rozmowie z Pawłem
        Kryszałowiczem Piotr Reiss. Sędziowie Amice nigdy nie pomogli (chociaż
        wystarczy wspomnieć wielokrotne kontrowersje przy zdobywanych przez tę drużynę
        Pucharach Polski), a jak było 0-0 z Lechem i 1-2 z Wisłą to oczywiście Amicę
        skrzywdzono i oszukano... Cóż jest to więc proste przesłanie od trenera
        Majewskiego do sędziów: „sędziujcie pod nas bo znowu podniosę krzyk, a media
        szybko podchwycą aferę i będzie z Wami źle” oraz w podtekście do prezesów
        własnego klubu: „nie zwalniajcie mnie po fatalnych meczach i wynikach gdyż to
        wszystko wina oszustw, a gdy wygrywamy to mnie chwalcie, bo wtedy wygrywamy
        tylko dzięki sobie.”.

        Bynajmniej nie chcę tu występować w roli adwokata polskich arbitrów. Ten
        weekend pokazał jacy są słabi, a panowie Małek (grad błędów w meczu Lech-
        Legia), Gawron (Górnik-Świt) czy Zdunek powinni od sędziowania chwilę odpocząć.
        Jednak warto pamiętać jak niebezpieczne są tego typu nagonki. Przekonaliśmy się
        przecież o tym już w zeszłym roku gdy straszliwa burza rozpętana przez
        warszawską prasę w sprawie jakoby zbyt dużej ilości rzutów karnych dla Wisły
        zaowocowała tym, że sędziowie w najoczywistszych przypadkach po prostu bali się
        gwizdnąć ze strachu przed kolejnymi rewelacjami mediów. Domyślić się łatwo, że
        podobny efekt chciałby uzyskać trener Majewski. To zaś dla polskiej piłki jest
        bardzo groźne. Aby wszystkie własne niepowodzenia, błędy, pomyłki móc w każdej
        chwili zwalić na karb korupcji, sędziów czy PZPN-u, co trafia na podatny grunt
        wśród kibiców i rodzi bardzo niezdrowe, przykre emocje. Szkoda, że nie może być
        choćby kolejki bez jakichś podtekstów. I ciągle żyjemy w paranoi, gdzie
        prawdziwe oszustwa sędziów takie jak choćby sędziego Ryszki w meczu Odra-Wisła
        czy ostatnio sędziego Gawrona w meczu Górnik-Świt są spłycane i powszednieją
        przez tego typu zachowania. Bo kogo ma niby poruszyć oprócz samych
        zainteresowanych kolejna sędziowska afera i skandal, choćby najprawdziwsza
        skoro co kolejkę każdy trener pokonanych może w ten sposób komentować mecz? To
        jest szanowni czytelnicy błędne koło.

        Szkoda, że trenerowi Majewskiemu nie przyszło do głowy po powrocie z Krakowa,
        że mógł dotrzymać słowa, że Amica zagra ładną, ofensywna piłkę. Może zamiast
        nastawiać zespół na antyfutbol należało pokazać „otwartą” grę? Może przydałoby
        się chociaż troszkę honoru i dobrego smaku, żeby umieć przyznać się do porażki
        bądź co bądź zawinionej także przez siebie, a nie tylko przez piłkarzy
        tracących regularnie głowę w ostatnich minutach (vide identyczna porażka 1-3 z
        Legią w Warszawie). Chamstwo faktycznie wróciło... wraz z nią głupota.

        autor: Shell, rav
        • Gość: Kosa Re: Stefan Majewski IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 07.04.04, 10:29
          Stary ochłoń, ciesz się ze zwycięstwa swojej ulubionej drużyny i nie zmuszaj
          wszystkich żeby mieli takie zdanie jak Ty. Wisła ma bardzo często "dobre
          sędziowanie" i to jest fakt np. każde dotknięcie Szymka grozi żółtą kartką,
          każde przewrócenie się Żurawskiego to faul dla Wisły, w takiej sytuacji Żurawski
          nawet nie patrzy na sędziego żeby upewnić się, że jest faul dla Wisły ,tylko
          bierze piłkę we własne ręce i jak lider podwórkowej drużyny demonstracyjnie
          wykonuje wolnego(pewnie takie wspomnienia z dzieciństwa!?).
          A Majewski ma rację, bez dobrego sędziowania nie poprawimy sytuacji naszej
          piłki! Np. przypadek Golińskiego, sędzia stoi 1 m od zdarzenia i nie wie co ma
          robić??? Zawodnik powinien dostać czerwoną, zawieszenie na conajmniej 4 mecze
          (tak byłoby w Anglii), a jeśli sędzia odstępuje od stosowania prawa, powinien
          zostać zawieszony na pół roku.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Krzyś Re: Stefan Majewski IP: *.pke.pl 07.04.04, 11:05
            no właśnie, Żurawaski i karne. Już to wywołałem, ale .... cisza nastała
            Chodzi mi o zdarzenie na GKS - Wisła (1:0 ;-)), gdy to pan Maciej został nieco
            potraktowany w polu karnym, bodaj przez Adamczyka, i jakież było jego
            zdziwienie gdy sędzia nie zareagował ;-) Ale sytuacja kontrowersyjna, fakt, ale
            wg. mnie faulu nie było.
            A Szymkowiak, to cóż, zawsze mocny w gębie (nawet do kibiców, czym naraził się
            w Chorzowie i nie tylko), a na boisku laluś. Taki boikowy pyskacz, a mecze raz
            ma takie raz takie, brak stabilizacji.
            Ciekaw jestem meczu w Katosach, gdzie to Gieksa mało kiedy cofie noge ...;/
            Pozdro.
            • Gość: Cyfra Re: Stefan Majewski IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.04, 17:54
              pilkarz przecietny
              trener beznadziejny
              czlowiek kompletne dno bez ambicji ,po trupach do celu
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka