Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 12:12 ale bzdury, tego się czytać nie da.... holz....co to za szpec od piłki nożnej ? czy siatkówki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Thorn F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.11, 12:20 Pietrow i Senna to bardzo słabi kierowcy , obaj są w zespole dzięki kasie ( za Pietrowem ogromne pieniądze z gazpromu, za Senną pieniądze z koncernów naftowych). Jak się zatrudnia takie miernoty to na efekty nie trzeba czekać. Dwa lata w formule , a Piertow nauczył się trafiać do toalety, to naprawdę ogromny sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: F1. Frustracja w Lotus Renault 11.11.11, 13:32 Prawda jest taka, że nowy bolid był robiony całkowicie pod Kubicę. Nic dziwnego, że inni kierowcy słabo sobie w nim radzą. Sam nie przepadam za Pietrowem i Senną, ale odmawianie im talentu to głupota. Niestety, ale winę za rozpad zespołu Kubicy ponosi Kubica. Zespół postawił na niego wszystko i został z ręką w nocniku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.centertel.pl 11.11.11, 15:42 I co z tego, że bolid był robiony pod Kubicę? Przecież Petrov zawsze twierdzi, że ma taki sam styl jazdy i preferuje takie same ustawienia bolidu, jak Kubica, więc bolid powinien mu pasować. Poza tym jakoś potrafili (Petrov i Heidfeld)na początku sezonu 2 razy zdobyć tym bolidem miejsca na podium - bolidem, zrobionym pod Kubicę i z wykorzystaniem feedbacku Kubicy. A później, w trakcie sezonu, Heidfeld i Petrov mieli przecież pełną swobodę wpływania na przerobienie auta pod siebie poprzez swój feedback dla inżynierów. Tylko dziwnym trafem auto stawało się coraz wolniejsze. Winę za rozpad zespołu ponosi sam zespół. Zemściła się polityka zatrudniania dla kasy miernot z "potencjałem" marketingowym, w efekcie której mimo posiadania w momencie wypadku Kubicy aż 4 kierowców testowych, ANI JEDEN z nich nie nadawał się do zastąpienia kierowcy nr 1, tak samo zresztą, jak nie nadawał się do tego ich kierowca nr 2. No i który poważny zespół pozwala swojemu kierowcy nr 1 na starty w rajdach? Pretensje mogą teraz mieć wyłącznie do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc R Re: F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.versanet.de 11.11.11, 15:52 Pomysl logicznie - zespol budowal samochod wraz z Kubica (i nie wylacznie pod niego) i to byl dobry symochod. Dowod: dwa trzecie mijsca w pierwszych wyscigach i to bez Kubicy. Potem? Zabraklo Kubicy i im pozniej tym gorsze wyniki. To pokazuje wielkosc Kubicy w F1, a obecnie jego zaangazowanie podczas rechabilitacji pokazuje wielkosc jego charakteru. Rozumiem, ze najwazniejszym twoim sukcesem bylo chwalenie sie, ze jestes tak jak Kubica Polakiem, no i teraz nie mozesz (nie chcesz) juz sie jego sukcesami chwalic. Robert zdrowiej ku radosci wszystkich twoich kibicow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żubr Jakbym czytał o właścicielu pewnego klubu IP: *.odrioo.com 11.11.11, 12:30 Jakbym czytał o właścicielu pewnego klubu z naszej piłkarskiej ekstraklasy. Też bez przerwy piepszenie o palnie biznesowym, o wielkiej drużynie, również o tym, że nowy stadion wybuduje z własnych środków itp cuda - wianki. Owe pieprzenie trwa od dobrych kilku lat i na pieprzeniu się kończy. Nie mam na myśli Wojciechowskiego, bo ten przynajmniej inwestuje w zawodników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: Jakbym czytał o właścicielu pewnego klubu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 13:33 Genii wywalił w zeszłym roku prawie 80 mln dolców z własnej kieszeni żeby załatać dziurę w budżecie. redauktor Klotz pewnie nie wiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456 teraz dopiero widac jak dobrym kierowcą IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.11, 13:44 był/jest Kubica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: teraz dopiero widac jak dobrym kierowcą IP: *.centertel.pl 11.11.11, 15:46 Było to widać już wcześniej, a nie dopiero teraz. Po wypadku Roberta nawet szef Red Bulla powiedział, że Renault straci bez Kubicy co najmniej 0,5 sekundy na okrążeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456 Re: teraz dopiero widac jak dobrym kierowcą IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.11, 18:18 'Było to widać już wcześniej, a nie dopiero teraz.' ale wtedy było tylko porównanie do Pietrowa, który mógł być po prostu słabym kierowcą. Teraz była większa próbka, bo był Senna i Heidfeld, a dalej miejsca jak u Pietrowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: teraz dopiero widac jak dobrym kierowcą IP: *.centertel.pl 11.11.11, 18:37 To, co pokazał Kubica np. w Monaco, jest wystarczającym dowodem jego klasy jako kierowcy. W kwalifikacjach walczył z o wiele szybszym Red Bullem o pole position i wygrał z Vettelem, przegrywając tylko nieznacznie z Webberem. Poziom Petrova nie ma tu nic do rzeczy. Już co najmniej od 2008 roku Kubica pokazał, na co go stać, jeżeli ma jako tako dobry bolid. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowiecgwna Re: F1. Frustracja w Lotus Renault 11.11.11, 14:42 pisalem o tym rok temu :) - zespol moze miec rozne "strategie" - w przypadku LR w gre wchodzily dwa modele - pierwszy to zarobienie na swoje utrzymanie przez wynik zespolu. Tak tak - to sa realne pieniadze za kazde miejsce wyzej w klasyfikacji. LR mial wielka szanse zeby naprawde byc w tej klasyfikacji wysoko nawet majac bolid o wiele slabszy od wielkiej trojcy i zapewne nawet mercedesa. Druga metoda - sponsoring przez zawodnika. Zespol, w tym pan B., wybral Pietrowa, bo to on byl wskaznikiem tego jak zespol chce zapewnic sobie utrzymanie. Bylo to jednoznaczne z rezygnacja z walki o wyzsze miejsce w klasyfikacji konstruktorow. Gdyby zespol zrezygnowal z Pietrowa i na jego miejsce postaral sie o kierowce lepszego - a wsrod mlodych takich nie brakuje i nie ma tu mowy o wielkiej kasie - obaj z Kubica mogliby przyjezdzac regularnie punktujac i zbierajac punkty oraz podnoszac zespol w rankingach cenowych dla reklamodawcow. Pan B zdecydowal sie na latwe srodki od Pietrowa, jednoczesnie decydujac sie na zachowanie status quo - czyli tego ze jednym kierowca przywozacym sensowne punkty bedzie Kubica. Po wypadku Kubicy plan runal na ziemie, bo Pietrow nie tylko nie jest gotowy na bycie liderem, ale nie posiada tez umiejetnosci, o doswiadczeniu nawet nie wspominam... A Bruno Senna nie zostal zatrudniony "bo" dostarcza dodatkowej pustej gotowki - zespol musial chocby zareagowac na fatalna sytuacje zwiazana z Heidfeldem, ktorego wspolpraca z zespolem nie ukladala sie pomyslnie od samego poczatku az po ostatni wyscig. Zrozumcie tez pismaki jedne ze nie ma czegos takiego jak "wymiana" kierowcow - to jest zawsze OSTATECZNOSC dla zespolu. to oznacza natychmiast problemy z dostosowaniem sie nowego kierowcy do bolidu, oraz nowa walke o swoje miejsce. Oznacza tez zawsze utrate punktow - takie jest zycie. Dlatego jak ktos bredzi o tym ze Kubica moze "przyjsc" w srodku sezonu to jest po prostu nieswiezy umyslowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.centertel.pl 11.11.11, 15:58 Zgadzam się w 100%. Z wyjątkiem poniższego fragmentu: Zrozumcie tez pismaki jedne ze nie ma czegos takiego jak "wymiana" kierowcow - to jest zawsze OSTATECZNOSC dla zespolu. to oznacza natychmiast problemy z dostosowaniem sie nowego kierowcy do bolidu, oraz nowa walke o swoje miejsce. Oznacza tez zawsze utrate punktow - takie jest zycie. Dlatego jak ktos bredzi o tym ze Kubica moze "przyjsc" w srodku sezonu to jest po prostu nieswiezy umyslowo. Jasne, że wskoczenie do nowego, nieznanego bolidu w trakcie sezonu nie jest łatwe. Ale nie jest też niemożliwe, co nawet sam Kubica pokazał w 2006 r., zastępując Villeneuve'a na 6 wyścigów przed koncem sezonu i wskakując na podium już w swoim zaledwie 3 wyścigu. Owszem, wtedy sytuacja była inna, bo Kubica znał ten bolid (kierowcy testowi jeździli wówczas na testach w trakcie sezonu). Jednak Robert posiada bardzo cenną umiejętność szybkiej adaptacji do nowego bolidu, więc gdy będzie w dobrej formie, szybko sobie poradzi. Zresztą nawet taki Heidfeld wskoczył do Saubera na 6 ostatnich wyścigów sezonu 2010 i nieźle sobie poradził, zdobywając punkty, mimo że w ogóle nie znał teggo bolidu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Frustracja w Lotus Renault-uzupełnienie IP: *.centertel.pl 11.11.11, 16:05 Poza tym zespół dobrze wie, że to dopiero Kubica wyciśnie maksimum z tego bolidu - po tym, gdy już go pozna. Więc wymiana kierowców w trakcie sezonu, w tym akurat przypadku (powrót Kubicy) będzie dla zespołu korzystna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grfds F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.toya.net.pl 11.11.11, 14:43 Wszyscy wiedzą, że Renault na tyle długów co 10 szpitali powiatowych. Kubiś może nie mieć do czego wracać, ale myślę, że on wie, że zdrowie może mu nie pozwolić na powrót. Dlatego przez rok leżenia bierze od Renault pieniądze. Tak tak, gdyby był pewny, że wróci to by zrzekł się pensji za stracony sezon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buu Re: F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 18:36 Pewnie masz 12-13 lat i nie masz bladego pojęcia o tym, że ludzie mają w swoich kontraktach gwarancję otrzymywania płacy również wtedy, gdy z powodu choroby nie są w stanie pracować. Jeżeli twoja mamusia i tatuś gdzieś pracują, to w razie choroby lub wypadku też otrzymują wynagrodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gbfvds Re: F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.toya.net.pl 12.11.11, 14:17 Kontrakt w upadającym zespole f1 to nie to samo co umowa o pracę na czas nieokreślony w szkole. Chyba, że mamusia co rok walczy o mistrzostwo świata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaddsadas Re: F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.11, 15:44 Dział o F1 na sport.pl prezentuje zbliżony poziom do Fucktu czy Super Expressu także nie przywiazywałbym większej uwagi do bzdur i wyssanych z palca plotek, które tu wypisują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.180.109.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.11.11, 16:38 lopez nabierz jeszcze slabszych ale moze lepiej platnych kierowcow i miej pretensje ale nie do nich ze nie umieja jezdzic tylko do siebie za glupote i sprzedajnosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonista Zapraszam IP: *.centertel.pl 11.11.11, 17:43 Zapraszam wszystkich na epolonia.dbv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jim Clark F1. Frustracja w Lotus Renault IP: *.jelonki.robbo.pl 11.11.11, 19:24 Maldonado płaci Williamsowi ok. 10-11mln za sezon a nie 30! czyli mniej wiecej tyle samo co Pietrow... do innych głupot nawet nie chce mi się odnosić... Odpowiedz Link Zgłoś