Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Reprezentacja USA

    08.07.04, 18:51
    Duncan, Iverson, Jefferson, Odom, Wade, A. Stoudamire, Marion, Okafor,
    Marbyry, L. James, Boozer, Anthony. To powinno wystarczyć z takim trenerem
    jak L. Brown. Jak myślicie?
    Obserwuj wątek
      • a.adas Re: Reprezentacja USA 08.07.04, 20:01
        Nie oglądam NBA, mam dojście tylko do Polsatu Sport.
        Wiem jedno - Serbia, Argentyna, prawdopodobnie Litwa oraz może Hiszpania i
        Grecja (?) będą bardziej zmotywowane i lepiej zorganizowane niż Amerykanie.
        Amerykanie mogą liczyć na solidność Duncana i (umiarkowane) szaleństwa Iversona.
        Kibicuję Argentynie i Litwie, a koszykówka zapowiada się najciekawiej na całych
        Igrzyskach. Tyle, że jak znam specjalistów od sportu na Woronicza, zobaczę
        urywki...
        A, jeszcze jedno, jak u Amerykanów z graczami podkoszowymi? Niestety nie
        kojarzę podanych nazwisk zbyt dobrze.
        • Gość: Humbak Re: Reprezentacja USA IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.07.04, 23:08
          Moje opinie są nieaktualne, bo nie mam jak oglądać od 3 lat, ale poza Duncanem
          ciniutkooooo. Boozer trochę walczy, ale żaden z niego Wallace, Odom, choć PF,
          to raczej z pola hula. Anthony może trochę. Nie wiem jak ów rookie. On podobno
          coś tam potrafi. Tyle że dość niski jest.
          • a.adas Re: Reprezentacja USA 08.07.04, 23:37
            W Europie też słabo z wysokimi graczami. Szkoda, że nie zagrają (o ile się
            orientuję) Divac i Sabonis - ten ostatni naprawdę dobrze grał w Zalgirisie, co
            prawda na palcach, ale zawsze to Sabonis:)
            Z Sabonisem chyba stawiałbym na Litwe - zawsze coś koło 8 - 10 zbiórek,
            kilkanaście punktów, kilka asyst, solidni gracze drugiego planu oraz szaleńcy:
            Jaskivicius i Maciujauskas (sorry za przekręcone nazwiska). W Europie i pewnie
            w NBA obecnie, poza kilkoma wyjątkami, nie ma centrów - są tylko drewniaki
            (ponoć) do obróbki...
            Serbia - Bodiroga miał fatalnym sezon, Divac ma nie grać...
            Argentyna - powinni mieć bardzo równą dwunastkę z kilkoma gwiazdami - Ginobli,
            Nocioni czy Oberto.
            Ciekawe jak sobie Amerykanie poradzą z europejską publicznością:). A Grecy to
            szczególni szaleńcy
            Mimo wszystko Amerykanie, choć z ledwie dwoma supergwiazdami, MUSZĄ wygrać.
            Choć tak samo było dwa lata temu.
            Pozdrawiam
            adas
            • humbak Re: Reprezentacja USA 09.07.04, 00:19
              Ja wiem, czy tak znowu dwoma? Wade i Odom trochę poszaleli w playoff z tego co
              czytałem. Marion i Stoudamire w wysokiej fomie to też nie chucherka. Sabonis w
              starciu z Duncanem nie ma za bardzo szans. Większy i silniejszy, ale starszy.
              Mało ruchawy. A propos. Jak tam jego nogi? Na Europejskiej koszykówce niestety
              nie znam się kompletnie.
              Pozdrawiam
              • Gość: danp Pojada jak z ... IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 09.07.04, 01:34
                Ten sklad jak dla mnie spokojnie daje im koncowa wygrana, mlodzi, skoczni,
                atletycznie, szybcy i laduja 3 az milo. No i Duncan ze Amare'm spoko pod koszem
                wystarcza, a i Marion ulomkiem nie jest. Nie widze wiekszysch szans, bedzie
                tytul dla USA.
                • humbak Re: Pojada jak z ... 09.07.04, 12:29
                  No właśnie. Zapomniałem o obu panach z Phoenix. Obaj mogę o zbiórki powalczyć.
                • humbak Z tymi trójkami to jednak nie bardzo. 09.07.04, 12:32

      • Gość: Wilt Re: Reprezentacja USA IP: 62.29.137.* 23.07.04, 13:23
        Co do drużyny USA niewiele się zmieniło: mimo nieobecności Kobego, Shaqa czy
        KG, wciąż oczywiście jest zdecydowanie najbardziej utalentowana i z tego punktu
        widzenia pozostaje „Dream Teamem” w stosunku do pozostałych zespołów. Nie jest
        jednak Dream Teamem z uwagi na fakt, że po MŚ wszyscy zdają sobie sprawę, że
        przy ciężkiej pracy i szczęściu Amerykanów można pokonać. Poświęcili co prawda
        teraz więcej czasu i wysiłku na przygotowania niż wtedy, ale też nie aż tyle,
        ile zapowiadali, wiele gwiazd się też wycofało: i w sumie Serbia i Czarnogóra,
        Argentyna i Litwa opierając się na większym zgraniu, pracy zespołowej i
        oczywiście przyzwyczajeniu do reguł FIBA mogą im zagrozić. A propos tych reguł;
        mogą właśnie sprawić sporo kłopotu nie mającym doświadczenia międzynarodowego,
        licznym w obecnym składzie USA młodziakom typu Carmelo czy Wade. Z kolei Ben
        Wallace udowodnił podczas MŚ (jak też i w lidze, gdzie przeciw takiemu
        Nowitzkiemu nigdy nic nie zdziałał), że jest kiepski przeciw wysokim graczom
        europejskiego pokroju, którzy wyciągają go z trumny, a potem rzucają nad nim
        albo mijają wykorzystując przewagę szybkości; przeciw nim bardziej przydatny
        byłby Rasheed.

        Dlatego możemy spokojnie kibicować innym zespołom, bo życzenia ich zwycięstwa
        mogą się spełnić. A nawet skłaniający się ku USA muszą przyznać, że ich porażka
        byłaby: a) po prostu ciekawsza; b) korzystna dla rozwoju koszykówki na świecie;
        c) korzystna i dla następnych imprez międzynarodowych, bo jeśli kolejny raz
        przegrają, to wkurzą się i wymuszą udział na swoich największych gwiazdach, i
        znów powstanie prawdziwy Dream Team, wart oglądania.

        Pzdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka