Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Lance Armstrong - sylwetka

    25.07.04, 20:41
    Należy jeszcze dodać: dopingowicz.
      • Gość: Fanki Doping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 20:46
        O tak przez caly wyscig i na kazdym etapie bardzo goraco go dopingowalysmy i
        posylaly caluski!! Jest naszym idolem. Na pewno byl najbardziej dopingowanym
        sportowcem w tym wyscigu.
      • Gość: Obserwer Re: Lance Armstrong - sylwetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 20:52
        Nalezy podkreslic jego zaangazowanie- zaden inny kolarz nie jest sklonny
        poswiecic WSZYSTKIEGO zeby osiagnac takie efekty...
        • Gość: Duncan Re: Lance Armstrong - sylwetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 13:41
          Poświęcił nawet rodzinę, czyli "wzorowy ojciec" jak sam o sobie mówi.
          • Gość: Ludwik Re: Lance Armstrong - sylwetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 14:38
            Inni wzorowi ojcowie nie potrafia nawet zapewnic rodzine znosnych warunkow
            zycia. Lance w u 2003r zarobil ok $15mln.
            W tym roku moze byc to suma $20mln + $20mln od znanej firmy,ktorej logo
            bylo widoczne na koszulce Armstronga.

            Wielu kolarzy mialo lub ma lepsze warunki fizyczne niz Armstrong. Mimo to nie
            osiagneli tego co Armstrong.
            Armstrong mial duzo szczescia, ze trafil pod opieke Craig Nichols'a - wybitnego
            onkologa.Armstrong w czasie leczenia wcale nie wykazal takiej woli pokonania
            raka jaka cechowala go w pokonaniu rywali na TDF.Byl po prostu b.slaby
            psychicznie.

            Gdyby polscy kolarze mieli tak genialnego trenera jakim jest Chris Carmichael
            i stosowali sie scisle do jego wskazowek znalezliby sie takze na podium
            TDF.Oczywiscie o takim sprzecie i pomocy innych naukowcow jakim dysponuje
            Carmichael polskie uniwersytety moga jedynie pomarzyc.
            Dyr. sportowy Bruyneel tez wprowadzilby rewolucje w niejednej druzyniezawodowej
            Poza tym polscy profesorzy sa teoretykami, ktorych wiedza bylaby przydatna
            byc moze szczurom a nie zawodowym kolarzom jakim jest Armstrong.
            Dyr.sportowy Bruyneel tez wprowadzilby rewolucje w niejednej druzynie zawodowej.

            Wscieklosc Francuzow,ktorzy od ok 20lat nie mieli nikogo w zoltej koszulce w
            Paryzu jest zrozumiala.
            Archaiczne metody treningu jakie stosuja inne druzyny nie sprawdzaja sie.
            Stad brednie o dopingu.
            • Gość: Duncan Re: Lance Armstrong - sylwetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 15:48
              O rety ! To prawie naukowy elaborat, prosto na wykład z katedry.
              Co prawda sam trener dyrektor i inni tam, to za mało, żeby "wyhodować"
              prawdziwego mistrza. Liczy się przecież jeszcze sam zawodnik. No ale dobra ...
              Wracając do początkowego tematu, nie sztuką jest zapewnić rodzinie utrzymanie
              kiedy już ma się forsy w bród, ale sztuka to zostać przy rodzinie nawet kiedy
              sytuacja materialna jest kiepska, nie szukając przy tym romansów
              pozamałżeńskich.
            • maksimum Re: Lance Armstrong - sylwetka 03.08.04, 05:14
              Gość portalu: Ludwik napisał(a):

              > Inni wzorowi ojcowie nie potrafia nawet zapewnic rodzine znosnych warunkow
              > zycia. Lance w u 2003r zarobil ok $15mln.
              > W tym roku moze byc to suma $20mln + $20mln od znanej firmy,ktorej logo
              > bylo widoczne na koszulce Armstronga.
              >
              > Wielu kolarzy mialo lub ma lepsze warunki fizyczne niz Armstrong. Mimo to nie
              > osiagneli tego co Armstrong.

              Do kolarstwa trzeba byc niskim i szczuplym,bo kazdy kilogream przywspinaczce to
              balast.

              > Armstrong mial duzo szczescia, ze trafil pod opieke Craig Nichols'a -
              wybitnego
              > onkologa.Armstrong w czasie leczenia wcale nie wykazal takiej woli pokonania
              > raka jaka cechowala go w pokonaniu rywali na TDF.Byl po prostu b.slaby
              > psychicznie.

              Choroba oslabia nie tylko fizycznie,a sile to mial,bo przezyl.

              > Gdyby polscy kolarze mieli tak genialnego trenera jakim jest Chris Carmichael
              > i stosowali sie scisle do jego wskazowek znalezliby sie takze na podium
              > TDF.

              Mowy o tym nie ma.
              Najwazniejszy jest kolarz,czyli Armstrong a reszta to jest dodatek do mistrza.
              Onkolog ani trener nie wygrali 6 razy TDF,TYLKO zrobil to Armstrong.
              Takiego kolarza NIGDY nie bylo i nie bedzie.

              > Oczywiscie o takim sprzecie i pomocy innych naukowcow jakim dysponuje
              > Carmichael polskie uniwersytety moga jedynie pomarzyc.
              > Dyr. sportowy Bruyneel tez wprowadzilby rewolucje w niejednej
              druzyniezawodowej
              > Poza tym polscy profesorzy sa teoretykami, ktorych wiedza bylaby przydatna
              > byc moze szczurom a nie zawodowym kolarzom jakim jest Armstrong.
              > Dyr.sportowy Bruyneel tez wprowadzilby rewolucje w niejednej druzynie
              zawodowej
              > .
              >
              > Wscieklosc Francuzow,ktorzy od ok 20lat nie mieli nikogo w zoltej koszulce w
              > Paryzu jest zrozumiala.
              > Archaiczne metody treningu jakie stosuja inne druzyny nie sprawdzaja sie.

              Wszyscy wiedza jak i gdzie Armstrong trenuje i nawet jakby go co do joty
              nasladowali,to ARMSTRONG jest TYLKO jeden.

              > Stad brednie o dopingu.

              O dopingu kolarzy amerykanskich najglupsze cwoki mowia.
              Po tylu latach treningu i dopingu,serce by mu dawno wysiadlo jak Pantaniemu.
              Gdyby doping nie mial tak tragicznych skutkow ubocznych,to bylby dozwolony.
      • Gość: Heinrich Re: Lance Armstrong - sylwetka IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 23:54
        Jeden z Panow to dosc wyraznie naswietlil jaki jest Lance i ludzie przy nim.Ale
        osobliwosc jego samego jest nieco inna jak mozna powiedziec 90%
        sportowcow.Lance jezdzi nie do grubej forsy on jezdzi z powolaniem sportowca.A
        forsa jest forsa jak pokazesz to sama leci na konto.Przed chwilom np.czytalem o
        strojach polskich olimpijczykow ,gdzie jeden sie wypowiada jak on ma w tandecie
        wystepowac.Waliska to na dwa lub trz wjzdy ,i pyta dlaczego nie waliska marki
        Samsong lub jeszcze lepsza firma.Mysle ze ten facet ma sport nie na tym miejscu
        co Amstrong lecz odwrotnie .Napewno chcialby ta forse co Lance dostaje ale na
        wstepie jest juz na falszywym kierunku.Lance chce najpierw wygrac a pozniej
        forse liczyc.Ten polski olimpijczyk co pisze tam o tych ubiorze olimpijskim
        nawet kolory mu nieodpowiadaja i jest usposobiony do polskiego
        przyslowia:najpierw mowi hop a pozniej skacze.Niestety najpierw skakac a
        pozniej mowic hop.I takich polska ma w ekipie olimpijskiej co juz mu nic nie
        pasuje,wiec poco bedzie sie dokladal.WSTYD za takiego sportowca,ktory Polska na
        niego tyle naklada a on ja jeszcze krytykuje i spewnoscia jedzie na olimpiade
        nie dokladac sie ale zobaczyc,bo za takie ubiory niewarto sie dokladac.
    Pełna wersja