Gość: zawodnik
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
30.07.04, 21:24
Czy komus w PZLA zalezy na wynikach?
Wydaje sie, ze nie, bo mimo, ze mogli dopuscic do startu w Igrzyskach
Walerianczyka, Plawge i Majewskiego zmuszaja ich do startow, co nie pozwala
im na porzadny trening. Nawet jesli wymecza w koncu minimum A (minimum B
wszyscy trzej juz maja), nie beda mieli czasu przygotowac sie nalezycie do
Olimpiady. Powtarzam wiec pytanie - o co chodzi szefostwu PZLA? Na pewno nie
o najlepszy wynik polskiej ekipy (trudno przeciez podejrzewac, ze wszyscy
wlodarze polskiej "lekkiej" sa niespelna rozumu).
Pozdrowienia dla p. Szewinskiej i p. Skuchy - mam nadzieje,ze mimo ich staran
niektorym lekkoatletom udadza sie starty w Atenach.