Gość: yeti
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.04, 10:17
- W takiej sytuacji klub powinien zrozumieć zawodnika. Nie powiedziałbym
słowa, gdyby chodziło o klub z Turcji czy Rosji, ale to jest Real Mallorca
czyli liga hiszpańska. Wszyscy dobrze wiedzą, że Primera Division to było
moje marzenie - żali się na łamach Przeglądu Sportowego Maciej Żurawski.
27-letni napastnik Wisły, który w ubiegłym tygodniu przekroczył granicę 100.
goli strzelonych w ekstraklasie, nie ukrywa rozgoryczenia decyzją działaczy z
Reymonta, którzy zbyt wysoką ceną zniechęcili przedstawicieli Mallorca do
transferu Żurawia.
- Moim zdaniem Wisła dyktuje zaporową cenę wiedząc, że nikt nie wyłoży takich
pieniędzy. Myślę, że oni nie chcą mnie sprzedać. Trzeba chodzić po ziemi.
Nasza liga nie jest najmocniejsza w Europie i mówienie, że Żurawski powinien
wyjechać do klubu z pierwszej piątki ligi angielskiej jest głupotą - twierdzi
Żuraw, który jest zniesmaczony faktem, że nikt z działaczy nie poinformował
go o ofercie z Hiszpanii.
- O wszystkim dowiedziałem się dopiero po meczu w Madrycie. Podszedł do mnie
Mauro Cantoro i powiedział, że przyjechał menadżer z Majorki i pyta czy mogę
z nim pogadać. Zgodziłem się, a Mauro był tłumaczem. Hiszpan powiedział, że
Real Mallorca bardzo chce mnie pozyskać i zamierza podjąć rozmowy z
działaczami Wisły. Zrobiło to na mnie wrażenie. Niestety warunki podyktowane
przez Wisłę były nie do zaakceptowania - wyjaśnił Żurawski, który zdaje sobie
sprawę, że być może stracił swoją życiową szansę.
- Możliwość regularnych występów przeciwko takim zespołom jak Real Madryt czy
Barcelona przemawiała do mojej wyobraźni. Okazja była wyjątkowa, bo klub z
Majorki szuka napastnika po tym jak Samuel Eto'o odszedł do Barcy. Ten
transfer byłby dla mnie strzałem w dziesiątkę. Żal pozostanie - wytłumaczył
najlepszy napastnik Wisły, rozważający bardziej stanowcze kroki.
Dziwię się, że prezes ze mną nawet nie porozmawiał, nie spytał. Zastanawiam
się czy nie zmienić swojego zachowania i zareagować bardziej zdecydowanie.
Być może wtedy osiągnąłbym swój cel - złości się Żurawski.
-----------------------------------
Niby napisał to PS ale wcale mi się to nie podoba. Żurawski zawsze był
opanowany i nie opowiadał w prasie głupot.pzdr.
PS. Tytuł pochodzi z portalu Wisły, nie ode mnie.