Dodaj do ulubionych

Starosc nie radosc?

14.09.03, 14:55
Dlaczego wszyscy chca byc mlodzi i mlodo wygladac? Co jest w tym zle, byc
troche starszym? Mi sie bardzo podobaja ludzie, mezczyzni jak i tez kobiety, o
dojrzalej urodzie. Czy to jakis trend, czy strach przed smiercia?

Ja sie wiekiem mojej Mamy zaczelam interesowac, jak Mama mialam 36 lat i
dlatego Mama ma dla mnie do dzisiaj 36 lat.
Z dziwieniem wyliczam, ze Wujkowie maja po piedziesiacce, wydawaja mi sie o
wiele mlodsi.
Nasi znajomi pod koniec tego roku beda miec drugiego wnuka/ druga wnuczke.
Dziwna sprawa, bo uwazam, ze jak na dziadkow sa o wiele za mlodzi.
Okazuje sie, ze Karl Lagerfeld ma 65 urodziny, myslalam, ze ma okolo
czterdziestki, najwyrzej piedziesiat lat. Leni Riefenstahl wydawala mi sie
bardzo mloda, a umarla z wiekime 102. Pomimo ich wieku, sa w duchu bardzo
mlodzi. Wiec dlaczego sie marwic wiekiem?

Pozdrowienia,

Claire Joanna

--
- Przyznaje, pije, pije przez prase.
- A ja przez slomk
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Starosc nie radosc? 14.09.03, 15:55
      Najpierw chcialabym sie odniesc do tytulu watku. Starosc to pojecie wzgledne.
      Mozna miec 30 lat i byc starym czlowiekiem, a mozna byc mlodym w wieku 70.

      Z Twojej perspektywy
      • don2 Re: Starosc nie radosc? 14.09.03, 16:29

        Naprawde deszcz nie pada? Uklony wujek D.ktory potrafi jeszcze zatanczyc walca

        angielskiego,gdy zajdze potrzeba (Encyklopedia Powszechna...patrz pod :

        tance towarzyskie i dawne )
    • luiza-w-ogrodzie Re: Starosc nie radosc? 15.09.03, 04:55
      Druga czesc tego powiedzenia brzmi: "Smierc nie wesele".
      Moze to jest powod dla ktorego ludzie martwia sie wiekiem: wydaje im sie ze
      przed smiercia nie zdaza zrobic, tego co by chcieli?
      • vaud Re: Starosc nie radosc? 15.09.03, 11:38
        "Starość nie radość- młodość nie wieczność "- mówiło się u mnie w rodzinie. I
        jeszcze : "Od pewnego wieku kobieta robi się niewidzialna". To niewiesołe.
        • jutka1 Re: Starosc nie radosc? 15.09.03, 12:12
          vaud napisała:
          > I jeszcze : "Od pewnego wieku kobieta robi się niewidzialna". To niewesołe.
          *********
          Vaud,
          To zalezy, gdzie. We Francji (moze tylko w Paryzu? nie wiem, ale nie wydaje mi
          sie) kobieta nie staje sie niewidzialna do poznego wieku. Flirt jest na
          porzadku dziennym, bez wzgledu na wiek
          • kurczak1976 Re: Starosc nie radosc? 15.09.03, 16:26
            Tak we Francji jest to cudowne ze nawet 70-cio letnia babcia jesli tylko ma na
            to sily, moze zwodzic kilku adoratorow. To jest wogole cudowne w tym kraju, ze
            nie ma czegos takiego jak: "mam za duzo lat i juz nie wypada mi tego zrobic".
            Oni poprostu ciesza sie zyciem.
            Ehh mam nadzieje, ze ja tez kiedys bede taka wesola babcia z fajnym dziadkiem
            przy boku ;O)

            Pozdrowienia Kurczak
            • don2 Re: Starosc nie radosc? 15.09.03, 17:37

              Zprzyjemnoscia czyta sie radosne i optymistyczne wypowiedzi.

              dwie uwagi:

              1.coz tak swieci tu ? To wypowiedzi Panow swieca swoja nieobecnoscia.

              2.Zgadzam sie z wypowiedzia co poniektorych Pan w zupelnosci.A coz swieci

              tu w wielu wypowiedziach? Ech to nic strasznego ! To swieci odbicie w lustrze

              swoja nieobecnoscia. Kazdy wiek ma swoje prawa i prawo do iluzji tez !!!

              Uprzejmie zawiadamiam,ze absolutnie nie jestem MCP. Uklony Wujek D.
    • lolo271 Re: Starosc nie radosc? 16.09.03, 06:07
      clairejoanna napisała:

      > Dlaczego wszyscy chca byc mlodzi i mlodo wygladac? Co jest w tym zle, byc
      > troche starszym? Mi sie bardzo podobaja ludzie, mezczyzni jak i tez kobiety, o
      > dojrzalej urodzie. Czy to jakis trend, czy strach przed smiercia?
      >
      > Ja sie wiekiem mojej Mamy zaczelam interesowac, jak Mama mialam 36 lat i
      > dlatego Mama ma dla mnie do dzisiaj 36 lat.
      > Z dziwieniem wyliczam, ze Wujkowie maja po piedziesiacce, wydawaja mi sie o
      > wiele mlodsi.
      > Nasi znajomi pod koniec tego roku beda miec drugiego wnuka/ druga wnuczke.
      > Dziwna sprawa, bo uwazam, ze jak na dziadkow sa o wiele za mlodzi.
      > Okazuje sie, ze Karl Lagerfeld ma 65 urodziny, myslalam, ze ma okolo
      > czterdziestki, najwyrzej piedziesiat lat. Leni Riefenstahl wydawala mi sie
      > bardzo mloda, a umarla z wiekime 102. Pomimo ich wieku, sa w duchu bardzo
      > mlodzi. Wiec dlaczego sie marwic wiekiem?
      >
      > Pozdrowienia,
      >
      > Claire Joanna
      >
      > --
      > - Przyznaje, pije, pije przez prase.
      > - A ja przez slomk

      ...........Dziecko drogie.............
      To mama po czterdziestce?...........i po rozwodzie...........
      Ile to infomacji mozna sie dowiedziec z jednego postu..........

      .........Jak nie zamkniesz mordy to cyganie cie zabiora.........
      • jan.kran Re: Starosc nie radosc? 16.09.03, 15:39

        Tato , ciekawosc pierwszy stopien do piekla. Ja o Tobie tez niejedno wiem. A z
        powyzszych informacji o mmnie jedna jest prawdziwa. Wybierz sobie ktora.
        Pozdrawiam. Kran.
      • moore_ash Re: Starosc nie radosc? 17.09.03, 19:02
        lolo271 napisał:


        > ...........Dziecko drogie.............
        > To mama po czterdziestce?...........i po rozwodzie...........
        > Ile to infomacji mozna sie dowiedziec z jednego postu..........

        no chyba po to si episze posty zeby jakies informacje przekzac nie? co prawda,
        jak mniemam, zadna z informacji, ktore sobie powyciagales nie byly motywem
        postu kler, ale jak juz zes je wyciagnal to teraz sie zastanow po cholere ci
        one...
        >
        > .........Jak nie zamkniesz mordy to cyganie cie zabiora.........

        co do "mordy" to nie bede sie wypowiadal. jestem swierzo po urlopie, stracilem
        glos na weselu jakich malo i nie mam zamiaru sie denerwowac... przynajmniej
        nie teraz i nie na forum. a co do cyganow... nie jestem zbyt dobrze
        zorientowany, ale jestes pewien, ze tam gdzie jest CLaire jacys cyganie sie
        znajduja? a nawet jakby byli to po cholere im Claire co?

        pozdr.
        tb
    • moore_ash Re: Starosc nie radosc? 17.09.03, 19:07
      kiedys mialem taki czas (zeby nie uzyc slowa: "okres"), ze wlasnie tak
      myslalem. ze nie zdaze tego czy tamtego zrobic, p[rzeczytac takiej a takiej
      ksiazki, posluchac takiej a takiej plyty, zobaczyc tego i tamtego miejsca...
      strasznie stresujacy to czas byl dl amnei bo ta pzremijalnosc nie dawala mi
      spokoju i do niezlego dola prowadzila...
      teraz na szczescie juz mi przeszlo. wiem, ze i tak nie zdaze wszystkiego, ale
      teraz juz nawet nei chce wszystkiego... to co zdaze to zdaze...
      moze to dlatego, ze zaspokoilem potrzeby o ktorych zaspokojenie sie balem
      najbardziej?... no, moz eni edo konca zaspokoilem ale wszystko jest na jak
      najlepszej drodze:)

      a starsosc?
      jak bog da i partia pozwoli to bede mial kiedy siwe wlosy i bede lazil z
      laska... jedyne czego chce to tylko to zeby w wieku wiazacym sie z fizyczna
      staroscia nie zgorzkniec mentalnie...

      pozdr.
      tb
    • szfedka Re: Starosc nie radosc? jak to nie???? 17.09.03, 21:43
      to wspaniale aby nie miec 20 lat :))))
      wspaniale miec 30
      a jeszce wspanialsze 40

      pozdrawiam
      Szwedka
      • don2 Re: Starosc nie radosc? jak to nie???? 17.09.03, 22:35
        szfedka napisała:

        > to wspaniale aby nie miec 20 lat :))))
        > wspaniale miec 30
        > a jeszce wspanialsze 40
        >
        > pozdrawiam
        > Szwedka



        40 to nie starosc !!!!!!! uklonyD.
        • szfedka Re: Starosc nie radosc? jak to nie???? 17.09.03, 23:09
          don2 napisał:

          > szfedka napisała:
          >
          > > to wspaniale aby nie miec 20 lat :))))
          > > wspaniale miec 30
          > > a jeszce wspanialsze 40
          > >
          > > pozdrawiam
          > > Szwedka
          >
          >
          >
          > 40 to nie starosc !!!!!!! uklonyD.

          no wlasnie???
          jak to bedzie po 50-tce???

          pozdrawiam
          Szwedka
        • lolo271 Re: Starosc nie radosc? jak to nie???? 18.09.03, 03:52
          don2 napisał:

          > szfedka napisała:
          >
          > > to wspaniale aby nie miec 20 lat :))))
          > > wspaniale miec 30
          > > a jeszce wspanialsze 40
          > >
          > > pozdrawiam
          > > Szwedka
          >
          >
          >
          > 40 to nie starosc !!!!!!! uklonyD.

          ........To juz Don-owi blizej niz dalej.........a taki fajny chlop byl z
          niego.........:(((((((((((
    • alaskanka3 Re: Starosc nie radosc? 18.09.03, 20:52
      clairejoanna napisała:

      > Dlaczego wszyscy chca byc mlodzi i mlodo wygladac? Co jest w tym zle, byc
      > troche starszym? Mi sie bardzo podobaja ludzie, mezczyzni jak i tez kobiety, o
      > dojrzalej urodzie. Czy to jakis trend, czy strach przed smiercia?
      >


      Najbardziej to chyba rezultaty prania mozgow poprzez reklamy wszystkiego
      wszedzie. Zdaje sie ze celuja w tym USOfA, bo jak to zauwazyla Jutka w watku
      filmowym, we Francji jest juz inaczej. Ciekawe ze sa kultury w ktorych starosc
      nie tylko nie jest wstydliwa przypadloscia, ale jest szanowana.

      O wieku chyba jednak bardziej decyduje glowa niz cialo, ja nauczylam sie jezdzic
      na rolkach w podeszlym wieku i bardzo je lubie :-).
      • jan.kran Re: Starosc nie radosc? 20.09.03, 11:38
        Dzis zobaczylam wielka reklame H /M. Taki sklep z ciuchami dosc popularny. Trzy
        kobiety reklamowaly biustonosze. Dwie mlode , jedna z pewnoscia minimum 50 lat.
        W Norge babcie na rolkach, nartach , rowerach, w kawiarenkach internetowych i z
        walkmenami na uszach to norma. Kobieta po czteredziestce moze spokojnie
        studiowac albo tyz znalezc robote. Moja norweska przyjaciolka ma lat 67. Trzy
        tygodnie po ciezkiej operacji biodra ( rok temu) wsiadla na rower i jezdzi do
        dzis. Jest teoretycznie na emeryturze , ale pracuje kilka razy w tygodniu.
        Wychowuje wnuczke. Odwiedza raz w tygodniu charytatywnie samotna staruszke w
        ramach dobrych uczynkow i kontaktow socjalnych.
        U mnie w fabryce dziadkowie i babcie po osiemdziesiatce pija , pala , znaja
        jezyki i daja sobie rade mieszkajac samotnie. Do fabryki przychodza coby ich
        postawic rehalibitacyjnie na nogi, a potem mieszkaja sami i daja sobie rade.
        W zwiazku z moim podeszlym wiekiem zostaje w Norge , bo tu mam szanse :-))))
        Kran.
    • kurczak1976 Re: Starosc nie radosc? 20.09.03, 12:44
      No ale jak to z tym wiekiem u kobiety jest?
      Jak mloda to slyszy ze glupia koza i na zyciu sie nie zna, jak starsza to juz
      stara baba i nie ma pewnie niec ciekawego do powiedzenia.
      To powiedzcie mi w takim razie kiedy jest ten odpowiedni wiek!?
      • lucja7 Re: Wiek dojrzaly 20.09.03, 19:08
        Tym wiekiem o ktory pytasz, moze byc wiek dojrzaly. Ktory pozwala na wszystko.
        lucja7.
      • clairejoanna Re: Starosc nie radosc? 21.09.03, 13:29
        kurczak1976 napisała:

        > No ale jak to z tym wiekiem u kobiety jest?
        > Jak mloda to slyszy ze glupia koza i na zyciu sie nie zna, jak starsza to juz
        > stara baba i nie ma pewnie niec ciekawego do powiedzenia.
        > To powiedzcie mi w takim razie kiedy jest ten odpowiedni wiek!?
        >

        Mysle, ze inteligencja nie zalezy od wieku, tylko od osoby. Ja jestem mloda i mi
        jeszcze nigdy nikt nie powiedzial, ze jestem "glupia koza". I w moim kregu
        znajomych tez nikt nie odwarzyl sie nazwac jakas kolezanke Mamy "stara baba".

        Pozdrowienia,

        Claire Joanna
    • basia553 Re: Starosc nie radosc? 21.09.03, 11:47
      Wlasnie wröcilam z urlopu w Dolomitach. Kiedys planowalismy z mezem, spedzic
      tam starosc, los zadecydowal inaczej, od 3 lat jezdze tam sama. Jestem w Waszym
      pojeciu w wieku podeszlym, a nie przeszkadzalo mi to mimo tragedii i wieku
      ulozyc sobie zycie interesujaco. A wiec po pierwsze stwierdzilam, ze wiele pan
      jezdzi solo w göry, ze po görach swietnie chodzi sie samemu, a "na ladzie", po
      wedröwkach nie ma najmniejszych trudnosci z nawiazaniem interesujacych
      znajomosci. Zaprzyjaznilam sie z pania z drugiego konca Niemiec, z ktöra
      spotykam sie tam i robimy pare ladnych wycieczek razem - a poza tym lubimy
      samotnosc. Mimo "starosci" zaczelam chodzic po Via Ferrata i chyba zaczne kurs
      Paragleiting - w tym roku lecialam tylko jako pasazer nad görami i bylo to
      przezycie przecudowne. I mam mimo wieku mlodszego adoratora, ktöry nie ma
      wprawdzie zadnych szans u mnie, ale mila jest ta swiadomosc, ze i w tym wieku
      mozna byc pociagajaca. Jestem tez - jak juz ktos powiedzial - tego zdania, ze
      starosc to przede wszystkim stan ducha i za to juz kazdy jest sam
      odpowiedzialny.
      Wszystkin forowiczom zycze dobrego samopoczucia niezaleznie od wieku!
      • don2 Re: Starosc nie radosc? 21.09.03, 12:56

        Hmmm,bardzo mi kogos przypomina ten styl pisania,ale widocznie ze starosci

        mam takie zwidy.Czytam Basia ,mysle Marysia i vv.Niewazne.poza tym wzietym

        jak z niemieckiego pisma opowiadankiem,najciekawsze to jest pytanie sie

        wloskiej policji o wydarzenia ktorych sie bylo swiadkiem w austrii.Reszta to

        bzdety ,ze tak delikatnie sie wyraze.mialem kiedys w mlodosci kolege o czesto

        spotykanej sklonnosci.wyobrazal sobie,ze jest kobieta.Nie ! nie! nie byl ani

        transwestyta ani jakos zauwazalnie kochajacym innaczej.Lubial role kobiety.

        pracujac w jednej z prowincjalnych redakcji ,mial w gazetce swoja rubryke

        plotek z paniami,porad kuchenno sercowych itp.podpisywal soe zenskim imieniem.

        Ostatnio ,przypadkiem dowiedzialem sie,ze zyje w niemczech.Pracowal tez

        podobnie jak..a o czym to ja mialem? No i znowu starosc i skleroza!.Juz

        zapomnialem ,cisna sie te wspomnienia wraz z wiekiem bardziej i bardziej....

        Uklony.Wujek D. a moze ciocia Klara ,juz mi sie myli.
        • don2 Re: Starosc nie radosc? 21.09.03, 12:59

          cos ta GW na tym forum szaleje: przestawia kolejnosc postow czy co #
    • basia553 Re: Starosc nie radosc? 21.09.03, 12:18
      Zapomnialam jeszcze opowiedziec, jak przygodowo zaczal sie möj urlop:
      wjezdzajac pod Brenner dostalam sie w korek, bo policja najpier jeden potem
      drugi pas zamknela, wiec stalismy zamist jechac - na tym jedynym pasie.
      Nagle wyrösl przede mna jak spod ziemi policjant (zaraz mnie ktos pouczy, ze w
      Austrii jest to gendarme) i kazal mi, a raczej ode mnie zjezdzac na prawo na
      duzy parking dla ciezaröwek. Ucieszylam sie, bo to normalnie niedozwolony skröt
      do bylej granicy. Radosc moja byla krötka, bo na koncu parkingu byla blokada
      ciezaröwek i jak stanelismy - ze mna na czele aby sie zprientowac co jest grane
      (strajk kierowcöw np.), zza ciezaröwek wyskoczylo chyba z 10 czarno ubranych, z
      czarnymi maskami na twarzy facetöw i zaczelo strzelac jak opetani z karabinöw i
      pistoletöw. Obejrzalam sie (zamiast np. pasc na siedzenie i chronic sie
      przed "odstrzeleniem") i widze, ze w aucie za mna siedza panowie z raczkami do
      göry. W miedzyczasie inny policjant machajac rekami i nogami dal mi znak. ze
      mam sie ukryc za ciezaröwkami. No i juz wyladowal helikopter i zabral panöw
      tych z podniesionymi rekami. Dopiero jak mnie policjant za ciezaröwki wpuscil i
      zobaczylam tych wszystkich kierowcöw lezacych plackiem na ziemi, zaczelam sie
      trzasc. Bylam potem na policji wloskiej i pytalam, co to byl za numer i
      dowiedzialam sie, ze w Austrii odbyl sie napad na bank z bronia w reku i ze
      tych bandytöw wysledzono wlasnie wsröd turystöw jadacych do Wloch, a ci panowie
      w czerni to bylo austriackie Sonderkommando.
      Wiem, möj list nie ma nic wspölnego z tematem, ale czy starosc nie bywa ciekawa?
      Pozdrawiam.
    • clairejoanna Wniosek: 21.09.03, 13:38
      jezeli kochac, jezeli kochac, jezeli kooooochac!... Nie, to nie to.

      Wniokuje z Waszych postow, ze wszyscy jestesmy piekni i mlodzi i nie mamy sie co
      przejmowac wiekiem.
      Zaczelam ten watek, bo pewna mi bardzo bliska osoba ciagle nazeka, ze jest stara
      i brzytka i pyta przynajmniej raz dziennie, ile ma wlosow siwych... a moze
      lysych... nie, pyta o wlosy siwe. Mam teraz dowod, ze osoby starsze od Niej/
      Niego uwazaja siebie za mlodych, wiec nie ma sie co martwic.

      Pozdrowienia,

      Claire Joanna
    • basia553 Re: Starosc nie radosc? 21.09.03, 15:03
      Donie, jestem naprawde kim jestem, czyli "basia". I do tego niedawno,
      przypadkowo natknelam sie na forum.
      Wiem ze moja przygoda na granicy brzmi nieprawdopodobnie i wlasciwie pytalam
      sie Wlochöw co jest (Wlochöw, bo bylam na terenie przygranicznym, wydarzenie
      bylo na samej granicy czyli Brennerze), bo myslalam ewtl., ze cos krecili. Byla
      to moja pierwsza prawdziwa strzelanina w zyciu i slyszalo sie to tak, jakby
      strzelano platzpatronami. Wyobrazalam sobie, ze prawdziwa strzelanina brzmi
      donosniej, "prawdziwiej". Myslalam, ze historia ta, autentyczna naturalnie,
      ubawi kogos tak, jak moich znajomych tutaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka