Gość: kezlok
IP: *.lubin.dialog.net.pl
08.04.02, 12:16
Szczerze mówiąc mam dość indywidualnych popisów Pana Zydorowicza i jego
współkomentatora i pierwszej spoconej twarzy w Polsce Pana Tomaszewskiego. Jak
widze ten duet, to zastanawiam się co ja oglądam: magazyn piłkarski czy też
rozmowy na koniec XXw o PZPN-ie. I coraz częściej ogarnia mnie po prostu wielki
żal, że nie moge już widzieć na tym miejscu (Zydorowicza) Darka Szpakowskiego,
który mimo swoich licznych gasf i błędów językowych dał się lubić. Natomiast
pluję Tomaszewskiego, który (jak trafnie to stwierdził A.Matysek) jest
nieudacznikiem życiowym i zawodowym, a ponadto szuka na siłę sensacji, próbuje
być jakąś wyrocznią PZPN-u, a w szczególności Z.Bońka (czy on wszedł z tym
panem z jakiś konflikt?), oglądać nie chcę, co więcej zbiera mi się na wymioty
kiedy kamera pięknie podkreśla pot na jego twarzyczce. Naprawde w magazynie
poświęconym grze klubów naszej ekstraklasy, mówiąc trywialnie i dosadnie g...
mnie to obchodzi co on sobie myśli. Nie jest żadnym ekspertem ani autorytetem
wśród piłkarzy i kibiców co wiemy od lat, ale telewizja na siłę próbuje go
takim uczynić. Pan Zydorowicz, który jako gospodarz programu powinien
temperować Tomaszewskiego, w jego pozbawionych racji atakach, jeszcze bardziej
go podsyca do dalszych. Ostatnio nawet stwierdził:"To był nasz stały fragment
gry w stosunku do PZPN-u" (po kolejnych wyszukanych wnioskach spoconego już
Tomaszewskiego), czyli mam rozumieć taka jest taktyka TVP (podobna zresztą do
Samoobrony) krytykować ile wlezie?!? Rozumiem konstruktywna nagana, ale w
dobrym guście, a nie tak po chamsku w stylu znanego mulata z Sejmu.
Dlatego też, reasumując proponuję zmienić formułę dzisiejszego "Gola" (tj. z
Panami Zydorowiczem oraz Tomaszewskim) zastąpić tych dwóch uzdrowicieli
polskiej piłki nożnej Darkiem Szpakowskim (narazie nie ma lepszego, a poza tym
wątek humorystyczny w programie przydałby się ;-)) oraz zapraszać do każdego
programu gościa, który powiedziałby o naszym ligowym podrówku coś więcej, niż
tylko "Pan Boniek jest beee" (piłkarz, trener, działacz byleby nie Pan
Tomaszewski).
Mam nadzięję, że poprzecie mój wniosek. Pozdr.