Gość: Mały
IP: *.geo.uw.edu.pl
12.06.01, 14:09
Pomimo skazywania graczy z Philadelphii na szybką porażkę są oni równorzędnym
przeciwnikiem dla Lakers. Cieszę się z ich wyjazdowej wygranej w pierwszym
meczu - to utarło nosa butnym graczom Lakers. Wygrane drużyny z L.A. są
kilkupunktowe i wcale nie tak duże. Dziwi mnie również jednostronny komentarz
zamieszczany w Gazecie ! Trzymam kciuki za Sixers i mam nadzieję, że Iverson im
nawrzuca !!!!!!!