Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Przed meczem Legia - Wisla

    IP: *.cs.ucr.edu 12.05.06, 21:26
    Stalo sie co sie stalo i mecz bedzie o pietruszke. No, prawie. Podobno zapadla
    juz decyzja o pozostaniu Petrescu w Wisle do momentu odpadniecia z PUEFA, ale
    mecz w Warszawie moze byc jezyczkiem u wagi. Katastrofa na Lazienkowskiej moze
    znacznie obnizyc zaufanie Cupiala do (nowego) sztabu szkoleniowego.

    Po raz pierwszy od niepamietnych czasow mamy przedmeczowa "pyskowke"
    trenerska. Zazwyczaj lepsi byli w tym kibice i Czarek "wywies zdjecia wroga w
    szatni" Kucharski. Ciekawe tez, czy Surma ubierze koszulke "cala Reymonta
    placze"?

    Wisla zagra bez Kryszalowicza i Blaszczykowskiego. W zamian zagraja,
    odpowiednio, Paulista i Penksa. (I znowu w TVN Tuzimek bedzie plakal, ze
    Petrescu zmienia koncepcje w ostatnij chwili). Legia bedzie podobno bez
    Burkhardta, ale to sie okaze dopiero przed meczem.

    Przewiduje niestety lomot Wisly, ktora gra okropna padake na wyjezdzie i
    przegrywa zawsze gdy czuje cisnienie trybun (Poznan i Kielce). Niemniej bardzo
    jestem ciekaw tego widowiska, ktore, w pewnym sensie, pokaze o ile Petrescu
    jest lepszy od Kasperczaka czy Liczki.
      • karmazynala Re: Przed meczem Legia - Wisla 13.05.06, 16:02
        Wisła powinna oddać mecz walkowerem - kibice Legii ich jesezcze dobiją :(
        • Gość: Razorfan Re: Przed meczem Legia - Wisla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 17:08
          ja tam wcale nie jestem pewien tego lomotu. Legionisci beda zbyt rozluznieni a
          ich najwieksza sila to wlasnie determinacja. Mam nadzieje ze jednak pokaza tzw
          charakter.
          A Kucharz nie przyklej zadnych zdjec tylko wywiady z wislakami gdzie ci
          wypowiadali sie z wyzszoscia i kpina o LEgionistach. Moim zdaniem to jak
          najbardziej odpowiednia i akceptowalna forma mobilizacji.
          Co do Surmy to ja bym sie nie obwial. Moim faworytem nie jest ale klasy ma o 30
          razy wiecej od kosowskiego (jezeli w wypadku kosowskiego mozna w ogole mowic o
          jakiejs klasie).
      • Gość: . Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.ny325.east.verizon.net 13.05.06, 23:58
        Oj... znawcy... łomot.. Petrescu lepszy od Kasperczaka...:)

        Tak wiec Wisła jest lepsza od Ległej, nie?
        Kiedy Wisła była mistrzem, to Ległe wymyslały, jak to są lepsze o jedna bramke w dwumeczu (tak to chyba było).
        • karmazynala Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji 14.05.06, 09:56
          Ale jaja... Wisła wygrała bez kibiców nie na swoim terenie i ze słabszym składem...
          • Gość: seven Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 11:47
            jakby byli slabsi, to by nie wygrali
            • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 15:00
              Jak to powiedział Vuko - nie da sie dobrze grac po dwóch dniach balowania. Nie
              ma co, pełny profesjonalizm.
              • Gość: . Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.ny325.east.verizon.net 14.05.06, 20:21
                > Jak to powiedział Vuko - nie da sie dobrze grac po dwóch dniach balowania.

                Tak... tak... teraz to tłumacza balowaniem.
                Zawsze twierdzili, ze na Wisłę sie specjalnie przygotowują, ale po przegranym meczu wychodzi, że im tak wcale nie zalezy...
                Jak nie zdobyli mistrzostwa, to opowiadali, ze im najbardziej zalezy na wygranym meczu z Wisłą i Lechem.
                Czekam, jak będa opowiadać, że najwazniejsze dla nich to utrzymanie sie w lidze, bo co to za znaczenie ma meczyk z Wisła...
                • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 20:34
                  No, ale co za znaczenie ma meczyk z Wisłą?
                  • peteen Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji 14.05.06, 20:49
                    oho, zaczyna się... do tej pory miał znaczenie, boście coś tam wygrywali, no
                    ale skoro przegraliście, to już nie ma znaczenia
                    gratuluję filozofii kalego
                    ;c)
                    • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 21:07
                      Ale wcześniej nie graliśmy o nic. A teraz jasne były juz przed meczem dwie
                      rzeczy: że Legia ma mistrza i, że Janas nie powoła nikogo z Legii na
                      Mistrzostwa. Naprawde trudno w tej sytuacji o mobilizację. Ale ja też wolałbym,
                      żeby Legia zagrała ten mecz przyzwoicie. Nie chodzi nawet o wynik, tylko o grę.
                      Choćby dla kibiców.
                    • Gość: seven Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:47
                      hue hue ten mecz mial znaczenie w dwoch poprzednich sezonach, teraz jakby sytuacja sie odwrocila;)
                      • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 23:07
                        Nieprawda. Poprzednio mecz Legia - Wisła odbywał sie zawsze zanim rywalizacja
                        była rozstrzygnieta. Nawet w zeszłym roku, Wisła musiała wygrać na Estadio
                        Soldatesca Polonica, żeby zdobyć tytuł i poległa 1-5.
                        • berserk75 Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji 14.05.06, 23:42
                          Porter, przestań pieprzyć głupoty. mecze z Wisłą, Widzewem czy Lechem ZAWSZE
                          mają znaczenie. przynajmniej dla kibiców
                          • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 00:20
                            A czy ja pisze inaczej? Dla kibiców mają, ale dla piłkarzy nie mają. No, bo
                            sezon rozstrzygniety, mistrz wygrany, a na wyjazd na Mundial nie ma co liczyć.
                            Napisałem, że ja wolałbym, żeby się spieli, no ale sie nie spieli.
                        • Gość: mmm Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 15.05.06, 00:04
                          Postawa pilkarzy Legii to nie moja sprawa.

                          Przypomne tylko, ze w odwrotnej sytuacji, rok czy dwa lata temu, na tym forum pewne osoby wyrazaly zdziwienie, ze kibice Wisly daja sie tak ponizac swoim pilkarzom.
                          • berserk75 Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji 15.05.06, 01:19
                            Gość portalu: mmm napisał(a):

                            > Przypomne tylko, ze w odwrotnej sytuacji, rok czy dwa lata temu, na tym forum p
                            > ewne osoby wyrazaly zdziwienie, ze kibice Wisly daja sie tak ponizac swoim pilk
                            > arzom.

                            ta porażka boli, ale 1:2 to jednak nie to samo co 1:4 czy 1:5
                            • Gość: mmm Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 15.05.06, 02:01
                              Fakt, jednak w grze mielismy przewage bardzo duza. Szkoda tej glupiej bramki, ale ogolnie bylo bardzo pozytywnie. Wydawalo mi sie, ze taktycznie zagralismy wysmienicie. To prawda, ze ogranie Rzezniczaka to nie jakis wielki powod do dumy, ale to ze Wisla grala glownie na niego to nie byl przypadek. Jak i to, ze gra prawie w ogole nie toczyla sie na stronie Rogera i Edsona.

                              Bezsilnosc Legii bylo widac w brutalnych zagraniach Djokovica, Choto i Wlodarczyka. Ukarany byl tylko ten ostatni.

                              Wygrana nie zmienia nic juz w tym sezonie ale daje dobra sytuacje wyjsciowa na sezon nastepny.
                              • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.orion.pl 15.05.06, 09:50
                                Natomiast zagrania Burnsa wynikały po prostu z jego ułańskiej fantazji. Mnie
                                się zdaje, że Legii wcale nie tak dużo brakowało, żeby w sobotę wygrać -
                                wystarczyłoby, żeby Włodar strzelił bramkę, której trudno było nie strzelić.
                                Zważywszy na osłabienie składu - brak Burego, Ouattary, Bronowickiego, kontuzję
                                Szali i kaca obecnych na boisku zawodników, Wisła nie wykorzystała życiowej
                                szansy, żeby odegrać się za te kolejne pogromy na Łazienkowskiej.
                                Oczywiście, Wisła miała więcej okazji, ale jej napastnicy to tak straszni
                                paralitycy, że podobni grają tylko w ataku reprezentacji Wysp Owczych.
                                • Gość: mmm Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 15.05.06, 18:12
                                  Eee tam, zyciowa szansa. Gralismy NA WYJEZDZIE, w jednym z naslabszych skladow w najnowszej historii Wisly i z eksperymentalnym atakiem - duuuzo mniej doswiadczonym niz atak Legii.

                                  Legii brakowalo bardzo duzo do wygranej.

                                  A kiedy Burns gral brutalnie?
                              • berserk75 Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji 15.05.06, 10:27
                                zapowiada się naprawdę ciekawy sezon. Legia - Wisła. jaki będzie nowy Lech?
                                Korona? Groclin? Widzew wróci :)

                                już się nie mogę doczekać
                                • Gość: Porter Re: Ha ha ha.... miszcze w akcji IP: *.orion.pl 15.05.06, 11:39
                                  Teraz wszystko zależy od tego, czy ITI zdecyduje się budować drużynę na miarę
                                  Ligi Mistrzów. Jeżeli tak, to potrzebujemy solidnych wzmocnień na prawej
                                  stronie, w środku pola i w ataku. Gdyby całą rundę zagrała para Janczyk -
                                  Gottwald, to może problem z napastnikami mielibyśmy mniejszy, ale jak pokazał
                                  sobotni mecz, ani Włodar, ani Kucharski nie są w stanie udźwignąć ciężaru. A
                                  kiedy Janczyk i Gottwald wrócą do pełnej formy, trudno w tej chwili wyrokować.
                                  Najgorsze, że wyłożenie takich funduszy jest bardzo ryzykowne. Można przez
                                  pomyłke stworzyć ekipę, która w Kraju wygra wszystko, ale będzie za słaba na
                                  Puchary. Tak zrobiła Wisła za czasów Kasperczaka i Engela. Szkoda by było,
                                  gdyby Legia powieliła te błędy.
                                  A przyszły sezon? Będzie pasjonujący. Legia na pewno jeszcze się wzmocni, Wisła
                                  zaczęła grać nowoczesny futbol, dużo szybciej przedostając się w pobliże bramki
                                  przeciwnika. Uśmiejesz się, ale mi przypomina to bardzo grę Legii Okuki, z
                                  szybkim prostopadłym podaniem, pressingiem i porządną kondycją. Niezbyt piękną
                                  dla oka, ale nowoczesną i skuteczną. Jeżeli wzmocnią się w obronie - może
                                  Błaszczykowski zamiast wyjeżdżającego zagranicę Baszcza, jakiś porządny stoper
                                  do konkurowania z Dudką i Kłosem (bo Stolarczyk to wyjątkowo tępy przecinak),
                                  utrzymają Sobolewskiego i kupią napastników (bo Kryszał, to już zdecydowanie
                                  nie jest to, a Brożki to wieczne talenty), to pozostanie tylko kupić dobrego
                                  bramkarza, żeby Wisła stała się naprawdę bardzo groźną - i to nie tylko na
                                  krajowym podwórku drużyną.
                                  Nowy Lech? Myślę, że w najbliższym sezonie nie namiesza w czołówce. Wątpię,
                                  żeby zdążyli zbudować drużynę na najwyższym poziomie, bo, tak naprawdę, tam
                                  jest bardzo niewielu dobrych piłkarzy. A najlepsi są starzy, jak Troja.
    Pełna wersja