sdb
17.06.06, 21:37
pare lat temu na pas bezpieczenstwa nie wolno bylo wchodzic nawet ochronie.
po remoncie ogrodzenia ochrona stala na nim co mecz. od zeszlego roku, od
kiedy uaktywnili sie Netfansi, na pas moga wchodzic rowniez kibice- OK pod
warunkiem ze kilku i to z pewnych uzasadnionych powodow np zeby przygotowac i
odpalic race podczas prezentacji, ew. jeden kibic w roli wodzireja dopingu.
dzisiaj po pasie bezpieczenstwa chodzil sobie kto chcial, nawet kilkuletnie
dzieciaki. ochrona oczywiscie stala z zalozonymi rekami no bo po co wnerwiac
kibicow jak ktos chce to mam fote. szczuny rzucaja w ludzi serpentynami-
ochrona stoi niewzruszona, jeden z kibicow przepraszam- meneli wyrzuca pod
plot szklana butelke po piwie- ochrona niewzruszenie patrzy w niebo, kibic
(przepraszam kibicow) menel odlacza glosnik bo mu przeszkadza- ochrona
zapatrzona w inne miejsca. moze w koncu postawicie tam kogos z jajem kto
bedzie egzekwowal przepisy odnosnie imprez sportowych?
kibice tez nie zachwycili- poza powyzej wspomnianymi wystepkami znowu jacys
debile rzucali serpentyny podczas biegu, znowu rzucali w zawodnikow podczas
prezentacji, znowu wykrzykiwali hasla bardzo niegodne, szczegolna uwage
zwracala grupa nastoletnich siks stojacych na gorze sektora Netfansow(sic!)
dzielnie dotrzymujacych kroku siedzacym w sasiednim sektorze wiesniakom-
chuliganom. urocze i bardzo dziewczece.
i tak powiem.