Gość: MAR IP: *.abhsia.telus.net 05.01.07, 03:38 wolowski zmien moze zawod gdybym ja sie zajmowal takimi pie..mi w swojej pracy jak ty w swojej to nie wiem czy by mi na chleb wystarczylo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Koval Dariusz Wołowski: Olśnienie IP: *.chello.pl 05.01.07, 08:41 Dobry tekst. Nareszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konstanty52 Re: Dariusz Wołowski: Olśnienie IP: *.adm.uni.wroc.pl 05.01.07, 09:28 Bardzo dobry tekst. Niejednemu (pod warunkiem, że ma nieco wyobraźni) więcej powie o skokach niz dziesięc transmisji, w czasie których kamera oswaja i uzwyczajnia bardzo realne przecież fizyczne zagrożenie, jakim jest sytuacja, w której człowiek przez kilka sekund udaje, że jest ptakiem. Brawo, panie Wołowski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Ladnie napisane. IP: *.knc.pl 05.01.07, 22:56 może i ładnie. ale każdy sport ma to do siebie, że inaczej się go ogląda na żywo a inaczej w telewizji. gdybym znalazł się na moment na boisku podczas meczu futbolu amerykańskiego, też mógłbym doznać olśnienia i zacząć podziwiać zawodników za ryzykowanie życiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Re: Ladnie napisane. IP: *.aster.pl 06.01.07, 03:25 Pierdoły wypisujesz. Mój ojciec zawodowo grał w siatkówkę. Opowiadał mi, że kiedyś razem z kumplami na zgrupowaniu w Zakopanem postanowili dla dowcipu zjechać na sankach z Wielkiej Krokwi. Nie ye skocyni ocyzwiście, ale spod zeskoku. Weszli na górę, spojrzeli w dół i się przestraszyli - taki to jest spadek, tak to wygląda na żywo. Żaden się nie odważył. Ojciec mówił że od tego czasu zaczął wyjatkowo szanować skoczków, bo przecież oni mają do pokonania jeszcze większy strach, są jeszcze dużo wyżej gdy zaczynają zjeżdżać z rozbiegu. I mówił to sportowiec, człowiek, który na żywo widział niejedną dyscyplinę i w niejedną dyscyplinę się bawił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo Dariusz Wołowski: Olśnienie IP: *.echostar.pl 06.01.07, 13:52 Odnośnie tego olśnienia polecam Panu wspaniały film Wernera Herzoga THE GREAT ECSTASY OF WOODCARVER STEINER, który jest dokumentem poświęconym wielkiemu szwajcarskiemu mistrzowi ski jumping z lat 70 o nazwisku Walter Steiner. Pod tym linkiem krótka recenzja tego filmu. www.sensesofcinema.com/contents/cteq/01/19/ecstasy.html pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: Dariusz Wołowski: Olśnienie 06.01.07, 14:19 Gość portalu: ooo napisał(a): > Odnośnie tego olśnienia polecam Panu wspaniały film Wernera Herzoga THE GREAT > ECSTASY OF WOODCARVER STEINER, który jest dokumentem poświęconym wielkiemu > szwajcarskiemu mistrzowi ski jumping z lat 70 o nazwisku Walter Steiner. Mistrz wielki, ale z Wojtkiem Fortuną w Sapporo przegrał złoty medal olimpijski... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: Dariusz Wołowski: Olśnienie 06.01.07, 14:42 pan Wołowski napisał: "Wszyscy wiemy, że to dyscyplina specyficzna. Można rekreacyjnie grać w tenisa, można w piłkę, ale na skoczni rekreacyjnie stanąć z nartami się nie da." Ejże, panie Darku, a Eddie "The Eagle" Edwards? Skakał wybitnie rekreacyjnie! :)) pl.wikipedia.org/wiki/Eddie_Edwards Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faakju panie dziennikarzu wolowski....... IP: 64.114.179.* 06.01.07, 21:13 otoz myli sie pan ; rekreacyjnie na skoczni narciarskiej stanac mozna. Polecam np; obiekt olimpijski w park city gdzie po zaplacemiu przez pana 35 usd ,odpowiednio przeszkoleni pracownicy w ciagu 20 min. przygotuja pana do oddania krotkiego skoku na jednej z treningowych skoczni..... to samo w steamboat i wielu innych miejscach. Rozumiem idee panskiego felietonu ; ze na duzej powaznej skoczni to trudno i strach ale slowa ( dziennikarskie rowniez) maja swoja wartosc wiec warto moze zapoznac sie dokladnie z tematem ,zanim sie cos palnie.... zycze zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś