Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dariusz Wołowski: Krakowskie skrzydła

    IP: *.net.autocom.pl 09.04.03, 22:09
    Sznowny Panie Wołowski,
    Pan chyba oglądał inny mecz. Kosowski zagrał co najwyżej
    dostatecznie. Nie pamiętam już meczu w którym Kosa straciłby
    tyle piłek i robił tyle błędów co oczywiście nie przeszkodziło w
    błyśnięciu kilka razy. Pojedyncze genialne zadania nie powinny
    wzbudzać aż takiego zachwytu w ustach wytrawnego dziennikarza.
    Chociaż Panu te błyskotliwe teksty zdarzają sie niestety jeszcze
    rzadziej.
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: grajek Do Dariusza Wołowskiego IP: *.net.autocom.pl 09.04.03, 22:10
        Sznowny Panie Wołowski,
        Pan chyba oglądał inny mecz. Kosowski zagrał co najwyżej
        dostatecznie. Nie pamiętam już meczu w którym Kosa straciłby
        tyle piłek i robił tyle błędów co oczywiście nie przeszkodziło w
        błyśnięciu kilka razy. Pojedyncze genialne zagrania nie powinny
        wzbudzać aż takiego zachwytu w ustach wytrawnego dziennikarza.
        Chociaż Panu błyskotliwe teksty zdarzają sie niestety jeszcze
        rzadziej niż udanie akcje Kosowskiego dzisiaj.
        Pozdrawiam
        • Gość: Pogge Re: Do Dariusza Wołowskiego - grajek IP: *.telia.com 09.04.03, 22:18
          Zgadzam sie z toba ze Kosa tracil wiecej niz normalnie. Ale to
          bylo przez pierwsze 15-20 minut. Po tym to chodzil jak burza po
          skrzydle. Jak on to zawsze robi. Po jego dosrodkowanjach Wisla
          powinna jeszcz ze 2-3 bramki wpakowac!
          • Gość: matrix Re: Do Dariusza Wołowskiego - grajek IP: *.metronet.pl 10.04.03, 09:00
            Zgadzam się z przedmówcą.Tylko pierwsze 15 minut było
            kiepskie.Potem woził wszystkich na lewym skrzydle.Chyba tylko
            jedno dośrodkowanie zablokowali obrońcy Legii
      • Gość: MAcTele Re: D. Wołowski: Krakowskie... znów o Legii IP: 213.77.9.* 10.04.03, 09:36
        Pisałem to samo pod opisem meczu, który de facto był opisem
        sytuacji Legii po tym meczu w lidze. Dlaczego Pan sądzi, że
        cała Polska martwi się Legią. Jestem z Gdańska i szczerze
        powiem mało mnie interesują problemy drużyny, która nic poza
        walką (a i to w tym sezonie nie za bardzo) nie potrafi
        zaprezentować. Dlaczego za sprawą dziennikarzy Wyborczej mam
        się przeradzać w fana rzemieślników bez polotu i martwić się
        ich sytuacją? Dlaczego nie pisze Pan jak blisko jest Wisła
        kolejnego sukcesu (mistrzostwo Polski) i dlaczego nie pisze Pan
        o sytuacji w Krakowie gdzie od wielu sezonów Bogusław Cupiał
        buduje drużynę na skalę europejskich pucharów. A Państwo w
        ogólnopolskiej gazecie zdajecie się sądzić, że cały kraj marzy
        o sukcesach Legii. Zapewniam Pana, że tak jest tylko w
        granicach Państwa redakcji. Trochę obiektywizmu i pamięci, że w
        Gdańsku, Krakowie, Poznaniu itd. też będą to czytać.
        • Gość: prowincja Re: D. Wołowski: Krakowskie... znów o Legii IP: 149.156.125.* 10.04.03, 12:00
          Gość portalu: MAcTele napisał(a):

          > Pisałem to samo pod opisem meczu, który de facto był opisem
          > sytuacji Legii po tym meczu w lidze. Dlaczego Pan sądzi, że
          > cała Polska martwi się Legią. Jestem z Gdańska i szczerze
          > powiem mało mnie interesują problemy drużyny, która nic poza
          > walką (a i to w tym sezonie nie za bardzo) nie potrafi
          > zaprezentować. Dlaczego za sprawą dziennikarzy Wyborczej mam
          > się przeradzać w fana rzemieślników bez polotu i martwić się
          > ich sytuacją? Dlaczego nie pisze Pan jak blisko jest Wisła
          > kolejnego sukcesu (mistrzostwo Polski) i dlaczego nie pisze
          Pan
          > o sytuacji w Krakowie gdzie od wielu sezonów Bogusław Cupiał
          > buduje drużynę na skalę europejskich pucharów. A Państwo w
          > ogólnopolskiej gazecie zdajecie się sądzić, że cały kraj marzy
          > o sukcesach Legii. Zapewniam Pana, że tak jest tylko w
          > granicach Państwa redakcji. Trochę obiektywizmu i pamięci, że
          w
          > Gdańsku, Krakowie, Poznaniu itd. też będą to czytać.

          Mysle ze autor artykulu zdaje sobie sprawe z tego co napisales.
          Niestety on, jako mieszkaniec Warszawy, identyfikowalny przez
          hooliganow Legii, musi pomyslec np. o lakierze swego samochodu.
          Mysle ze dlatego trudno czasami wykazac sie obiektywizmem :)
      • piotr33k2 Re: Dariusz Wołowski: Krakowskie skrzydła 10.04.03, 15:57
        święta racja ,legia zagrała dobrze ale ma po prostu za małe
        umiejetności na wisłę,bramka dla legi padła po kiksie
        kosowskiego a wisła obydwie bramki strzeliła po ładnych
        akcjach ,gdyby nie indolencja strzelecka kużby legia byłaby
        rozgromiona!
        • Gość: Porter Re: Dariusz Wołowski: Krakowskie skrzydła IP: *.orion.pl 10.04.03, 16:00
          piotr33k2 napisał:

          > święta racja ,legia zagrała dobrze ale ma po prostu za małe
          > umiejetności na wisłę,bramka dla legi padła po kiksie
          > kosowskiego a wisła obydwie bramki strzeliła po ładnych
          > akcjach ,gdyby nie indolencja strzelecka kużby legia byłaby
          > rozgromiona!

          POd warunkiem, ze sama nie strzelalaby bramek z wypracowanych sytuacji.
          Niewykorzystane setki mieli w tym meczu: Kielbowicz, Kucharski - 2, Svitlica-2.
          W Wisle: Kuzba-3, Kosowski i Uche.

          Czyli 5-5. nie ma jakiejs przepasci.

          • Gość: menotti do Portera IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 09:58
            Z calym szacunkiem, ale sytuacje Wisly byly grozniejsze. Legia,
            oprocz bieganiny i walki niewiele pokazal. Tak to niestety
            wyglada, gdy co pol roku pozbywa sie 2-3 najlepszych zawodnikow.
            Oby nie spotkalo to Wisly po zakonczeniu sezonu.
      • Gość: papa_s Re: Dariusz Wołowski: Krakowskie skrzydła IP: 213.155.178.* 12.04.03, 22:44
        Nie rozumiem tej klotni o to kto byl lepszy, ile bylo sytuacji do strzelenia
        bramek, etc. etc. etc... Zacytuje profesora Gorskiego: "Plika Nozna to taka
        gra, w ktora wygrywa ta druzyna, ktora strzeli co najmniej o 1 bramke wiecej"...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka