Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Spurs i Cavs w finałach

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 09:27
    Brawo Spurs! Finał Zachodu wydaje się teraz formalnością. W przeciwieństwie do panów z "Fruwając pod koszem" nie mam nić przeciwko pojedynkowi Detroit-San Antonio.
    Obserwuj wątek
      • nazir5 Spurs i Cavs w finałach 19.05.07, 09:41
        Słaby mecz rozegrał drugi z liderów Cavs, Vince Carter, zaliczając jedynie 11
        punktów.Panowie Carter gra w nets!!
        • rudestus0700 Re: Spurs i Cavs w finałach 19.05.07, 10:06
          O porażce Suns zadecydowała trzecie kwarta kiedy obie drużyny miały przestój z
          którego rewelacyjnie wyszli Spurs trafiając kilka trójek. Było jednak widać, że
          są od drużyny z San Antonio gorsi. Nie radzili sobie z agresywną obroną Spurs, a
          także praktycznie nie istnieli na deskach. Za późno, bo w końcówce zaczęli grać
          swoje i część punktów odrobili. Jednak fajny był to mecz.
          • Gość: Insider Gone fishin... IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 19.05.07, 10:25
            Szalony mecz! Miodzik.
            Jak w ubieglym roku(seria SA-Dallas),obie druzyny zasluzyly na awans.
            Kluczem oczywiscie byla fantastyczna,konsekwentna gra na tylach.
            Inteligentna i szybka transition defense.
            Plus krotka lawka(mowilem!!)Suns.
            Ograniczyli layups i trojki masakrycznie.Wow! Ale dyscyplina w obronie!
            Niesamowite.
            Playoffs to egzekucja.Liczy sie "W".
            Z tak fundamentalna druzyna,tak zdyscyplinowana-ciezko wygrac dluga serie.
            Tylko Detroit ma szanse...
            Trojca z SAntonio robila co chciala.Timek to Geniusz,jakiego liga na tej
            pozycji nigdy nie miala.
            Dopoki gra-Sloneczka niech zapomna o mistrzostwie...
            On dominuje w playoffs,Nowitzki zas w sez.zasadniczym(MVP)...
            W Suns tylko 1-2 blyszczalo na raz.
            I tu jest ta roznica: Fantast. a dobra obrona.
            Dobra obrona wygra mecz zas fantastyczna cala serie! Amen.
            Brawo jednak dla Suns za walke.
            Jak odejdzie Duncan to moze...
            Trzeba tez zmienic trenera,przedewszystkim filozofie gry w obronie.
            Pomocnicy jeszcze sie gubia...
            Amare w rytmie.Gral swietnie.
            Nash poprostu padl.Skonczony.
            Agresywna,twarda obrona Bowena zrobila swoje.
            Popovich to drugi geniusz,w tym przypadku taktyki.
            Pzdr.
            • haryjesion Re: Gone fishin... 19.05.07, 10:28
              Lepiej tego się nie da ująć.
            • Gość: Torunianin Chyba oglądaliśmy różne mecze... IP: 212.180.147.* 19.05.07, 11:13
              Mecze fantastyczny, jak i cała seria, na miarę finałów. Bardzo wyrównana, każdy
              mógł wygrać.

              1. Ławka Suns krótka to prawda. Muszą wzmocnić wysokich dobrych obrońców, bo
              tego wyraźnie im brakuje. Trzeba ogrywać też bardziej Burke'a albo innego
              rozgrywacza, żeby dawał więcej zmian Nashowi. Barbossa się nie nadaje. Nash w
              II połowie leżał na podłodze, po prostu plecy juz mu siadały..

              2. To prawda, że Spurs świetnie zwalniali grę i ograniczyli kontry, ale co do
              layups i trójek się nie zgodzę. Ile Suns nie trafili trójek z czystych pozycje
              (vide Barbossa)? Po drugie, Marion i Diaw przestali biegać w ataku (wyjątek
              poprzedni mecz pierwsza połowa). Niestety Shawn chował się zazwyczaj za
              plecami.

              3. "Timek to geniusz"? Stary, trochę Cię poniosło... Jest dobry, bardzo dobry.
              Zagrał super mecz, również w obronie, ale on nie jest geniuszem. W Suns nie ma
              godnego obrońca dla niego, Thomas wytzymuje na jakiś czas i to jest problem.
              Duncan nie pokazuje nic nadprzeciętnego. Jest po porstu bardzo skuteczny w
              podstawowych ruchach, ale nie GENIUSZ!!! Poza tym geniusz nie chybi tylu
              wolnych. On przecież mógł im załatwić mecz, gdyby było bliżej i gdyby Suns (co
              za głąby - jeden siedzi na Manu od piłki, a reszta fauluje) faulowali jego, a
              nie Manu. Zobaczymy za rok, Suns są na tyle mocni, że z tym doświadczeniami
              może być już zupełnie inaczej...

              4. Nash padł? Wszystcy zachwycają się jak on prowadzi zespół, a Ty mówisz, że
              padł. Zobacz z jakim szacunkiem żegnali się z nimi gracze i coach Spurs.. to
              wszystko mówi. Kolejne double-double i Ty mówisz, że siadł? To prawda, że Bowen
              go namęczył, ale chyba sam wiesz jak on gra. Cały czas napieprza po łapach,
              tylko tak żeby sędziowie tego nie widzieli. To prawda to też sztuka, ale chyba
              nie tym polega koszykówka...

              5. Zawieszenie Amare i Diawa miało wpływ, ale nikt nie wie do końca jaki.
              Szkoda, że taka była decyzja bo teraz jest okazja, żeby bezsensownie gdybać...
              Trzeba było wtedy zawiesić Duncan tez i byłoby sprawiedliwie...

              Wielka szkoda!!!! Nudne Spurs trzeba będzie oglądać w finałach. Zobaczcie ile
              oni wsadów zrobili w tej serii... Chyba sam Amare zrobił dwa razy więcej:)
              Miejmy nadzieję, że Suns za rok ich rozbiją. Tak jak w końcu Chicago udało się
              z Detroit w 1991.
              • Gość: STAT_1 Re: Chyba oglądaliśmy różne mecze... IP: *.aster.pl 19.05.07, 14:49
                1. Pelna zgoda z przedmowca, ja bym jeszcze dodal jedno... skoro taki geniusz to dlaczego nigdy nie mial (i nie bedzie mial!) back-to-backs rings? Na poczatku wieku ogladal sobie dynastie LA (z ktorymi regularnie dawal dupy), ktora gdyby nie jedyna w zyciu kontuzja Malone'a, trwalaby do do 2004 (przegrana w finale z detroit, tylko dlatego, ze Spaslak nie mial wsparcia pod koszami, bo malone gral 1/3 meczu na 1 nodze). W WCSF 2004 rozbili to spurs z tym niby wielkim geniuszem Duncanem w pyl, az sie przyjemnie patrzylo... :)

                2. Suns musi zaczac od zmiany na lawce trenerskiej, cale 2 lata to powtarzalem, za krotka rotacja, trener zakochany w swojej koncepcji gry (tu Pop przewyzsza go o kilka mil :( niestety) + nie umie kozystac z tego co ma (w tym roku w sezonie kazdy inny coach gralby 10-11 ludzmi, a w playoffs min. 9, bo mieli kim grac).

                3. Chyba jednak przyda sie przewietrzenie skladu, wysluchalbym oferty na mariona i barbose+ladnie wybral z wysokim pickiem kogos w tym piekielnie glebokim i urodzajnym drafcie (tu akurat wierze, ze im sie uda, bo maja najlepszy scout-ing w NBA). Diaw powinien dostac jeszcze jedna szanse (po takim kontrakcie jaki dostal i wspanialej grze w zeszlym sezonie to teraz jest 1/4 tego co gral)

                4. Nowy GM - D'Antoni ani sie na niego nie nadaje ani na trenera...

                5. Najgorsze, ze odejdzie akurat b. dobry jego asystent - Iavaroni, ktory pracuje z wielkim powodzeniem od 3 lat z Amare (pamietajcie co powiedzial Shaq, ze jak odejdzie tylko Amare i D. Howard moga go zastapic). Amare musi jednak pracowac nad obrona, bo to u niego jest najslabsze. Ma swietny rzut z poldystansu, o grze pod koszem nie wspomne (nie ma tylko post-moves, ale puki tam bedzie ten D'Antoni miec nie bedzie, bo oni niestety tego nie graja, ze pilna na izolacje i 1v1 gra jak C, czy PF) i "tego waszego" geniusza przerasta na FT line... bo ma zawsze ok. 80%, czyli tyle ile gurads w innych zespolach.
                • Gość: Insider Re: Chyba oglądaliśmy różne mecze... IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 19.05.07, 16:07
                  Ja mowie tylko tak ogolnie.Nie traktujcie tego slowa tak dokladnie,powaznie.
                  Ma cos z geniusza skoro od pierwszego sezonu ma piekielny wplyw na gre swego
                  zespolu.
                  Wszystkie staty SAntonio,szczegolnie te na defensywie,poszly dramatycznie w
                  gore.Od razu.
                  Zawsze jest w pierwszej piatce sezonu! Raz tylko poza nia,kiedy byl
                  kontuzjowany.
                  Zawsze w pierwszej piatce All-Defensiwe Team.
                  Co rok! Chyba nie za oczy?
                  Najbardziej kompletny,fundamentalnie przygotowany PF w lidze.
                  Wszystkich wokolo ulepsza.
                  Zawsze ciagnie druzyne,szczegolnie w playoffs.
                  On i Shaq-obaj dominuja(dominowali) w ost. latach w playoffs.
                  To sa tzw. winners czy tez prawdziwi liderzy.
                  Takie tuzy jak np. Webber,Garnett,Carter czy McGrady szaleja ale...w sezonie
                  zasadniczym.
                  Zawsze dokladam ponad stowe w sezonie i jade dodatkowo do Milwaukee zeby ich
                  zobaczyc w akcji.
                  Gra Santonio jako druzyny robi naprawde wrazenie,czy ich lubisz czy nie.
                  Pzdr.

                  • Gość: STAT_1 Re: Chyba oglądaliśmy różne mecze... IP: *.aster.pl 19.05.07, 16:33
                    > Zawsze jest w pierwszej piatce sezonu! Raz tylko poza nia,kiedy byl
                    > kontuzjowany.
                    > Zawsze w pierwszej piatce All-Defensiwe Team.
                    > Co rok! Chyba nie za oczy?

                    Ciezko zaprzeczyc.

                    > Najbardziej kompletny,fundamentalnie przygotowany PF w lidze.

                    Brakuje mu FT. Poza tym nudny do bolu, bez iskry, ale to akurat sie nie liczy, liczy sie skutecznosc, ktora ma. Cale szczescie, ze NIGDY nie bedzie dysnastii Spurs, bo USA by tego nie zniosla (i lacze sie z ludzmi w tym! :)

                    > Wszystkich wokolo ulepsza.

                    W to akurat watpie, bo niby kogo? Ten beztalentny, w kolko to samo grajacy argentynczyk naprawde niewiele umie poza wejsciem na lewa lape pod kosz. Owszem trafia wazne rzuty, ma nerwy, ale dzieki komu - obrona koncentruje sie na Timotym i Parkerze, to kazdy w NBA trafi open-look's. Jedyny czlowiek, ktory tam zrobil wielki postep to Parker, przyznam szczerze, ze nie wierzylem, kiedy panowala dynastia LA i rypali to spurs az milo, ze moze wyrosnac na tak wielkiego juz gracza...

                    > Zawsze ciagnie druzyne,szczegolnie w playoffs.

                    Fakt.

                    > To sa tzw. winners czy tez prawdziwi liderzy.

                    Nash jest niedoceniony, tyle razy w tym nawet roku w tej serii bral pilke i decydowal o pkt. piekielnie waznych dla Suns wszystkiego sam nie zrobi, choc robi i tak zbyt wiele, musi miec wsparcie! Sam wielki Magic to powiedzial kilka razy w half-time-report... w serii z LA np. ze lider bral pilke, trafial, lub robil ast. w decydujacych momentach. A w Spurs? Duncan owszem ciagnal, gdy nie szlo, od tego jest (w tym czy w tamtym roku), ale proste porownanie - w g5, kiedy byly ostanie 2 min. nikt sie nie chcial odwazyc oddac rzutow! Nawet on, wpadly 2 farfocle w ost. sek. akcji (obaj znienawidzeni Bowen i argentynol) i suns poleglo... juz nie dali rady, choc to i tak TOTALNA wina trenera, ze pilowal piatke do bolu caly mecz. Z 2 strony kto mial cos wniesc, skoro caly sezon siedzial na lawie? Zemscilo sie to co mowie, od 3 lat, nie ma rotacji, trener musi odejsc, bo z jego podejsciem to Nash nic nie zdobedzie poza indyw. nagrodami, a jest wielkim zawodnikiem, reszta tam ma czas czy w suns, czy gdziekolwiek.

                    > Zawsze dokladam ponad stowe w sezonie i jade dodatkowo do Milwaukee zeby ich
                    > zobaczyc w akcji.
                    > Gra Santonio jako druzyny robi naprawde wrazenie,czy ich lubisz czy nie.

                    Marzylem o tym aby pojechac na East Coast Trip w nastepnym sezonie, zobaczyc Suns na zywo (widzialem ich tylko w Koeln), kibicuje im niezmiennie od 93r. (ery Sir Charles'a i to sie nie zmieni :)) Po prostu odloze to o kolejny rok, moze po zmianach zdobeda tytul za 2008.
          • Gość: donsu Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 10:25
            NBA okradlo Suns. Szkoda ze nie zdecydowal sport tylko panowie w garniakach.
            David S. do Wroclawia!!!
          • Gość: Torunianin Re: Spurs i Cavs w finałach IP: 212.180.147.* 19.05.07, 10:53
            Nie istnieli na deskach??? Może na początku Spurs prowadzili w ofensywnych, ale
            nie w całym meczu, co zresztą potwierdzają statystyki 43:43 w zbiórkach.
            Kluczowa była seria celnych trójek SPus w trzeciej kwarcie, to rozbiło Suns.
            Świetnie zagrali inside - outside, Duncan był podwojony i odrzucał piłii do
            niekrytych na obwód. Szkoda SunS!!!
      • Gość: kosmoz dzieciak? IP: *.elartnet.pl 19.05.07, 10:35
        " Jednak Duncan pochwalił grę Nasha w całej serii. - Ten dzieciak jest
        najlepszy. To nie do wiary, jak potrafi rozkręcić drużynę - stwierdził center
        Spurs."
        per dzieciak...? coś mu się pomieszało, Nash jest starszy od niego o 2 latka...
        • Gość: mario Re: dzieciak? IP: *.aster.pl 19.05.07, 10:40
          Horry do tej pory byl pamietany za swoj rzty za 3 w koncowkach
          teraz tez pozostanie w pamieci
          to jest chamskie zagrania i pan D. Stern kibic spurs sprawili ze suns odpadlo
          zenujace
          • rudestus0700 Re: dzieciak? 19.05.07, 11:25
            Tego do końca nie da się przewidzieć, ale prawdopodobnie Suns z Amare i Diawem
            wygraliby piąty mecz i wszystko rozstrzygałoby się w Phoenix. W tamtym meczu
            zabrakło strzelca na drugą połowę. W pierwszej świetnie grał Marion, ale w
            drugiej już przysnął. Spurs takowego strzelca znaleźli w osobie Manu
            Ginobilliego i wygrali, ale ledwo trzema punktami właściwie przez cały mecz
            przegrywając. I nie chcę opowiadać tu pierdół typu:dzięki Sternowi San Antonio
            mistrzem będzie. Po pierwsze bowiem nie wiadomo co by się zdarzyło w meczu
            siódmym. A po drugie teraz czeka Utah. Jak nie sądzę by Jazzmani mogliby
            nawiązać walkę większą niż Suns tak też chciałbym by to się jednak stało...
            • Gość: daro by by suns IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 11:43
              Ech i po Słońcach. San Antonio w finale zachodu dzięki ... świetnej grze.
              Trzeba przyznać, że byli minimalnie lepsi. Szkoda przede wszystkim Stodemire'a.
              On gra niesamowicie po tak ciężkiej kontuzji.
              Ten mecz pokazal jednak siłe Duncan'a. Ciekawe ilu trenerów z NBA gdyby mialo
              wybrać do druyny Duncana, Nasha albo Nowitzkiego wybraloby tego pierwszego.
              Myślę, że większosć.
              Oglądam mecze NBA od początku lat 80.
              Moim zdaniem najlepszapiątka tego okresu to:
              PG. Magic Johnson
              SG. Michael Jordan
              SF. Scottie Pippen
              PF. Tim Duncan
              C. Shaquille O'Neal

              II Piątka
              Isiah Thomas
              Kobe Bryant
              LeBron James (to tak na przyszłość)
              Karl Malone
              Hakeem Olajuwon

              Pozdrawiam fanów NBA
              • Gość: anonim Re: by by suns IP: *.chello.pl 19.05.07, 12:19
                Ja bym zamiast Isiah dał Stocktona chyba jedbak, a na pozycjach skrzydłowych
                jednak Birda i Barkleya, but anyway ile oósb tyle piątek.Pozdrawiam
      • Gość: fan jazz Re: Spurs i Cavs w finałach IP: 89.100.85.* 19.05.07, 12:18
        w takim razie ja bojkotuje finał...bo to będzie najnudniejszy finał w historii
        NBA,ale ....i still believe,że wejdzie Jazz do finału,tak jak wtedy....warto
        zobaczyc,bo to było NBA na najwyższym
        poziomie...www.youtube.com/watch?v=jcVzcPOP0Sw...go JAZZZZZZZZZZZZZZ!!!!
      • Gość: trenerski guru Spurs i Cavs w finałach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 12:28
        Gadajcie co chcecie, ale Spurs zagrali świetny mecz i zasłużenie wygrali. Żadne
        płacze, lamenty i bredzenie o spiskach tego nie zmieni. Stoudemire zrobił co
        mógł, Nash w czwartej kwarcie też, ale generalnie Suns przegrali serię, bo byli
        po prostu za krótcy i to jest ta cała historia. Wielka trójka Spurs
        rozstrzelała Suns (bo do czego innego to podobne, by "defensywni" Spurs wygrali
        z "ofensywnymi" Suns zdobywając 115 punktów).
        W Nets znów Carter całkowicie do niczego i mimo rewelacyjnej formy Kidda w
        playoffs, to Cavs zasłużenie grają dalej. Przy lepszej dyspozycji Cartera
        powinno być siedem meczy i kwestia otwarta do końca. Zostały cztery drużyny,
        czekamy na ciąg dalszy.
      • Gość: Miszal Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.toya.net.pl 19.05.07, 12:47
        Brawo Spurs! Teraz kolejna przeszkoda do pokonania. Tylko ze nie mam gdzie
        ogladac, a SAS kibicuje "od zawsze" (od czasow hej hej tu NBA ;) ). Wiem ze sa
        przeciwnicy Spursow, jak panowie W. i R., ale z tego co czytam ta seria byla na
        prawde efektowna, co nawet wyniki pokazuja. A do pierwszej piatki od klikunastu
        lat, poza Duncanem, nie zapominajmy o Admirale :) Pozdro dla fanow SAS!
        • Gość: anonim Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.chello.pl 19.05.07, 13:05
          sciągnij spocast z neta i możesz smiało oglądać jak masz neta w domu, lecą tam
          wszystkie mecze playoff.
          a tu masz stronke gdzie jest rozpisak gier

          www.myp2p.eu/NBA.htm
          odpalasz sopcasta klikasz na play i gra.
          • Gość: Miszal Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.toya.net.pl 19.05.07, 13:09
            Dzieki!!! Mam Sopcasta, ale nie moglem znalezc zrodel transmisji ;)
            • Gość: anonim do miszal,jeszcze jedno IP: *.chello.pl 19.05.07, 13:35
              jeszcze jedna sprawa, w warunkach polskich musisz sobie doliczyć jedną godzine
              ekstra czyli np. jak piszą, że mecz spurs-jazz bedzie 20:30 w niedziele, to u
              nas bedzie 21:30,pewno o tym wiesz ale tak pisze just in case.pozdrawiam
            • Gość: fan jazz Re: Spurs i Cavs w finałach IP: 89.100.85.* 19.05.07, 13:35
              Anonim jestes wielki!!!Zrobiłem to...czyli wraca hej hej tu NBA...pozdro z Dublina
              • Gość: anonim Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.chello.pl 19.05.07, 13:41
                acha i polecam relacje z sopcasta (stacje zaznaczone jak WMOE-moim zdaniem
                najleszpa-lub vp1, na tych stacjach leca stacje tnt lub espn więc macie
                pewnośc,że bedzie zajebisty komentarz amerykanski, np steve kerra i barkley w
                studio)radze unikać stacji typu cctv5 chyba,że jara was chiński kometarz.pozdrawiam
                • Gość: fan jazz Re: Spurs i Cavs w finałach IP: 89.100.85.* 19.05.07, 14:04
                  no właśnie anonim...wszedłem sobie i już leci NBA...tylko za cholere nie mogę
                  nic zrozumiec,no bo mnie chiński nie jara:))))Ale to muszę coś zmieniać by te
                  stacje mieć czy one tam wskakują automatycznie?pomóż bo to już jutro
                  Spurs-Jazz...jeszcze raz dzięki wielkie
                  • Gość: do fan jazz Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.chello.pl 20.05.07, 05:16
                    tak tak idą pewnie stare powtórki, wiec instalujesz sopcast(mama nadzieje ze juz
                    to zrobiles),dzis to jest w niedzele wlaczasz na swoim kompie sopcast ,potem
                    wchodzisz na strone ktora podalem i na okienku spurs-jazz ,sopcast wlaczasz
                    stacje wmoe (ty jestes dublin to u cirbir jest 20:30) i tyle czekasz az sie
                    polaczy ze stacja i ogladasz, w razie problemow pisz.Pozdrawiam
                  • Gość: anonim Re: Spurs i Cavs w finałach IP: *.chello.pl 20.05.07, 12:37
                  • Gość: anonim do fan jazz IP: *.chello.pl 20.05.07, 12:38
                    tak tak idą pewnie stare powtórki, wiec instalujesz sopcast(mama nadzieje ze juz
                    to zrobiles),dzis to jest w niedzele wlaczasz na swoim kompie sopcast ,potem
                    wchodzisz na strone ktora podalem i na okienku spurs-jazz ,sopcast wlaczasz
                    stacje wmoe (ty jestes dublin to u ciebie bede mecz 20:30) i tyle czekasz az sie
                    polaczy ze stacja i ogladasz, w razie problemow pisz.Pozdrawiam
      • Gość: david No to Spurs maja juz dwie gwiazdki ** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 15:15
        jedną za finał 1999 r. drugą za półfinał tej konferencji. Nawet espn tak to widzi.
        • Gość: taki chipek Re: No to Spurs maja juz dwie gwiazdki ** IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.07, 11:41
          go jazzzzzzz

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka