Gość: Mam faze
IP: *.tvk.torun.pl
29.07.07, 00:22
Tak sobie mysle,ze wszyscy jada po Nickim Pedersenie w tym sezonie,a ja
obserwujac Jonssona mam wyobrazenie ze to jeszcze wiekszy "antybohater torów"
niż Dunczyk. W koncu kogoś rozjedzie,dzisiaj akurat nikt nie atakował po
zewnetrznej,bo pewnie zbrałby go w dmuchawca. Który to juz upadek w GP i
lidze w tym roku? Tor w Pradze budził kontrowersje,ale nikt nie upadł tylko
Jonsson,to przypadek czy noszalancja i przyrost formy nad trescia?Bydgoszcz
jedzie jutro mecz w Czestochowie gdzie Szwed doskonale zna tor a tak
zmniejsza swoje szanse na ugranie chocby punktu bonusowego,przy słabszej
dyspozycje Grega.Nie ma co ukrywać Jonsson jest głownym winowajca pozycji
Bydgoszczy w DMP,jak tak dalej pojdzie to skonczy na wózku inwalidzkim swoja
kariere!Dość bezmyślnej jazdy na torach zuzlowych!