Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Koszykarski epidendrozaur

    IP: *.wshe.pl 04.03.08, 08:41
    Faktycznie realizacja była fatalna! Jak można powtarzać akcje podczas, gdy
    koszykarze wykonują już na drugiej połowie boiska efektowne zagrania. Nie
    pokazanie występu Crazy Dunkers było kompletną pomyłką. Ale muszę przyznać,że
    i tak Polsat Sport najlepiej robi relacje z meczów koszykówki. Kibice zapewne
    pamiętają, jak TVP wolała pokazywać komisje śledcze niż mecze, lub gdy
    przerywała spotkania finałowe. W PS należy też pochwalić fachowy, rzeczowy i
    ciekawy komentarz panów Romańskiego i Jankowskiego.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Luk GW - nie tędy droga Panowie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:08
        Zauważam od pewnego czasu a myślę, że zaczęło się od sytuacji gdy
        Sląsk Wrocław zarządzał 300-złotową opłatę za akredytacje, że
        dziennikarze a zwłaszcza GW ignorują wydarzenia sportowe w polskiej
        koszykówce, lub przy każdej okazji coś skrytykują lub przekonują, że
        oglądalność była tak nikła, że już prawie nikt o tym sporcie nie
        pamięta.
        Takie podejście Panowie Dziennikarze to jak sami wiecie z czasem
        śmierć dla tej dyscypliny, a ja Was uprzejmie proszę odpuście sobie
        i zmieńcie podejście do tematu. Trzeba pisać o koszykówce dużo i
        ciekawie głównie po to aby zachęcać młodych ludzi do jej uprawiania
        i oglądania.
        Pewne pozytywy jednak są, mecz był powtórzony na kanale Polsat Sport
        i można go było oglądać w całości a nie jak za czasów TVP nagle w
        trakcie meczu pojawiała się postać Romana Giertycha i człowiek miał
        ochotę wyrzucić telewizor przez okno.
        Regularnie oglądam ligę w Polsat Sport i dzięki Bogu że jest to
        właśnie w tym kanale bo wreszcie można oglądać cały mecz bez
        polityki, zaś komentarz jest fachowy, nie przeszkadza w oglądaniu,
        uważam że jest OK.
        Pewne drobne potknięcia dla mnie nie są powodem do dramatyzowania.
        Oby nigdy TVP nie nabyła praw do polskiej ligi koszykówki bo znowu
        wieczorynka czy tam jakieś pseudo mąż stanu będzie ważniejszy niż
        końcówka czwartej kwarty meczu półfinałowego.
        Mecze są rozgrywane przy pełnych trybunach, kluby kibica są całkiem
        liczne, strony internetowe z koszykówką są często odwiedzane. Turów
        zaistniał w pucharze ULEB, ale jakoś tego nijak brać dziennikarska
        nie zauważa.

        Można by powiedzieć że nie jest źle ale jednak trochę mało Polaków
        gra w klubach, i tutaj można było by popracować nad tematem,
        stworzenie mody na koszykówkę to przede wszystkim rola mediów. Może
        warto nawet zainteresować się co się dzieje w 2 lidze ?
        Dlaczego nudne i bez żadnych prawie emocji skoki są wszech obecne w
        mediach, czy Adam ma katar czy boli go głowa o tym wiedza wszyscy a
        emocji to prawie 3 sekundy i już musztarda po obiedzie i to pod
        warunkiem że nie wiało. Ile to komentator musi mieć weny i gadanego
        żeby o czymś tam mówić czekając na mniejszy podmuch wiatru gdy
        sytuacja przedłuża się do 15 minut a do Adama pozostało jeszcze 35
        zawodników. Dla mnie taka sytuacja w mediach to totalna parodia, w
        lidze koszykowki ludzie garną się do hal, (nawet w drugiej lidze),
        mecze są na dobrym poziomie, Gdańsk buduje hale, za rok będą
        mistrzostwa europy w Polsce a tutaj Panowie z GW wmawiają
        człowiekowi że ten mecz gwiazd to takie tam cos co w zasadzie nie
        było...zjawisko dla pasjonatów.

        Panowie robicie dla tej dyscypliny krecią robotę... nie tędy droga
        • Gość: boromir racja IP: *.chello.pl 04.03.08, 11:46
          Zgadzam się, kosz to fajny sport, niestety do obecnego stanu doprowadził dwie
          rzeczy:
          1). Brak sukcesów kadry. Co tu dużo mówić, u nas 60% kibiców danej dyscypliny
          generuje sukces, a nie sama dyscyplina. Po ubiegłorocznym sukcesie
          szczypiornistów, ludzie znowu zaczęli oglądać piłkę ręczną i moda na ten sport w
          jakimś skromnym stopniu powróciła (lata 60,70). W tym ja dostrzegłem, że to
          całkiem sympatyczny sport - dynamiczny, kontaktowy, pełen dramaturgii, a więc to
          wszystko czego wymagam od interesującej dyscypliny.
          O skokach narciarskich tego samego powiedzieć nie można, chociaż przyznam
          szczerze, że interesowałem się nimi jeszcze przed erą Małysza, gdy na skoczniach
          królowali Goldberger, Funaki, Soininen, młody Ahonen. W TVP transmitowano
          jedynie turniej 4 skoczni i olimpiade, tak wiec transmisji musialem szukac na
          Eurosporcie i czeskich kanalach. Po jakimś czasie wiadomo co się działo - Małysz
          rozwinął skrzydła, zaczęła się prawdziwa moda na skoki narciarskie, w której ja
          też brałem udział. Jednak teraz po kilku latach, jestem już kompletnie znudzony
          tą dyscypliną - w kółko to samo, coraz gorsze warunki na skoczniach (3 godzinne
          transmisje, przesuwane co 15 minut, podczas gdy wiadomo od początku, że nikt nie
          skoczy), W Polsce brak nowych skoczków w czołówce (ileż można liczyć tylko na
          jednego wąsacza z Wisły) - jak dla mnie skoki narciarskie wypaliły się. Mimo
          wszystko jeszcze jest duża oglądalność tego sportu, szczególnie wśród kobiet,
          starszych ludzi - dużo ludzi nie lubi stadionowego zgiełku, sportów brutalnych,
          kontaktowych, woli raczej bardziej teatralne sporty w stylu łyżwiarstwa
          figurowego, gimnastyki czy właśnie skoków.

          2) Recesja ogólna dyscypliny

          W latach 90' koszykówka była modna na całym świecie, w sumie można powiedzieć że
          koszykówka oznaczała fajność w latach 90', jest symbolem tamtego okresu - jak
          Playstation, Bill Clinton czy wieża Hi-Fi. Mowa oczywiście o NBA, która w tamtym
          okresie była transmitowana przez TVP2 i komentowana przez tandem R.Łabędź i
          W.Szaranowicz (studio w poniedziałki o 16). Wtedy ten sport miał mnóstwo
          wyrazistych postaci, gwiazd, dobrych, złych - już nie trzeba wspominać po raz
          10000 Jordana, ale tacy gracze jak Ewing, Barkley, Malone, Stockton, Pippen,
          Rodman, Olajuwon, O'Neal tworzyli tę całą otoczkę tego sportu. Dzisiaj niby też
          są chuligani, gwiazdy, ale symbolem NBA w XXI wieku, jest raczej ktoś taki jak
          T. Duncan.

          Podobnie mieliśmy w Polsce - słynne 7-meczowe batalie Śląska z Anwilem, które
          znała każda osoba orientująca się chociaż trochę w sporcie. Dzisiaj jeśli spytać
          przeciętnego fana futbolu czy siatkówki, kto grał w ostatnim finale, to trudno
          oczekiwać na prawidłową odpowiedź.
          • Gość: Luk Re: racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 12:38
            W ostatnim finale grali Prokom Trefl - Turów Zgorzelec.
            Mecz był na wysokim sportowym poziomie zaś emocji nie brakowało.

            Zgadzam się, że reprezentacja to filar wznoszący dyscyplinę na
            szczyt popularności, ale żeby reprezentacja zaistniała potrzebny
            jest klimat do jej stworzenia, lub pasjonat, który pomimo polskiego
            piekiełka poradzi sobie organizacyjnie. Piłka ręczna i Pan Wenta
            spadli nam z prawie z nieba. Nikt nie chce tego powiedzieć, ale ich
            sukces to wielka zasługa klubów niemieckich, które dały możliwość
            rozwoju dla naszych rodaków zatrudniając ich w klubach.

            Zgadza się, że NBA w latach 90 to było na prawdę TO, ale obecnie,
            NBA jest moim zdaniem nie aż tak ciekawa jak wówczas, zaś obecna
            koszykówka europejska zrobiła ogromny krok do przodu. Ten nie
            lubiany przez GW Polsat Sport pokazuje koszykarska ligę w Hiszpanii,
            są mecze, które ogląda się z zapartym tchem.
            Nasza liga to wcale nie jest jakiś zaścianek jest mocniejsza od lig
            niemieckiej, francuskiej, belgijskiej, ale brakuje wokół niej
            atmosfery pracy u podstaw. Mam tutaj na myśli, aby tworzyć w prasie
            modę na sport, proszę zauważyć ze lokalne zespoły potrafią
            przyciągnąć całe rzesze lokalnych kibiców, są wizytówką miasta, w
            niedziele z rodzina można iść na mecz, to może być sposób na wolny
            czas z rodziną.
            Ostatnio wielkie zdumienie, że na mecz piłkarski Ruchu z Górnikiem
            przyszło tyle chłopa!!!

            Z innej beczki, ale pozytywnej.. we Wrocławiu zaistniała Wrocławska
            Liga Mini Koszykówki dla tych dzieciaków to wielka przygoda i
            wspaniała zabawa, ale brakuje im koszykarskich idoli do podziwiania,
            wzorców do ścigania. Gdy na rozdaniu medali miał się pojawić pewien
            znany polski koszykarz a jednak nie przybył to była rozpacz.
            Dlaczego media nie chcą tego zauważyć takiej potrzeby tylko piszą
            żeby tam cos napisać głównie wg własnego pokręconego interesu, –
            czyli uwalić koszykówkę w Polsacie.
            Czekając na narodowego hero pod koszem najlepiej w NBA można się nie
            doczekać, ale śmiech mnie ogarnia gdy czytam że wreszcie nasz rodak
            w NBA złapał piłkę w ostatniej minucie meczu, zaś to co rzeczywiście
            interesującego w naszym lokalnym koszu – trzeba znajdować na
            portalach internetowych poświeconych koszykówce
            Na pewno nie w GW.
        • Gość: wujo Re: GW - nie tędy droga Panowie ! IP: 213.134.166.* 04.03.08, 11:58
          Ale fakty są takie, że ta liga naprawdę nikogo nie interesuje. Pełne hale, kluby
          kibica - ok, tylko, że taka sytuacja ma miejsce tylko w miastach gdzie gra liga,
          a te pełne trybuny to w większości przypadków 2-3 tysiące ludzi w hali, bo takie
          mamy hale.

          Problem polskiej koszykówki, to przede wszystki debilna polityka klubów w
          których w składach trudno uświadczyć Polaków. Gdyby jeszcze zagraniczni
          koszykarze, którzy dominują w naszej lidze byli zawodnikami wysokich lotów.
          Niestety w wiekszości jest to trzeci sort, który nie załapał się do NBA i
          lepszych lig europejskich. Dodatkowo co roku ten trzeci sort koszykarzy na
          potęgę zmienia kluby i wszystko to powoduje, że poza mieszkańcami miast w
          których kluby grają, nikt z takimi drużynami nie ma prawa się identyfikować.
          Gwoździem do trumny jest to, że większość klubów z DBL, to kluby z prowincji
          więc nawet tych którzy mogą się identyfikować jest niewielu.
        • Gość: Imprezowicz Re: GW - nie tędy droga Panowie ! IP: *.satfilm.net.pl 04.03.08, 17:23
          1. Podanych liczb nikt nie podważa, czyli co do rzetelności materiału GW nie
          można mieć obiekcji
          2. Poza GW nikt jakoś nie informuje o oglądalności ligi i meczu Gwiazd oraz
          wycofaniu się sponsora a są ważne informacje- więc zamiast mieć pretensje do GW,
          lepiej je skierować do innych gazet
          3. W badaniach popularności dyscplin sportu w Polsce koszykówka ledwo mieści sie
          w pierwszej dziesiątce - wyprzedza ją nie tylko piłka nożna, ale również m. in.
          skoki,siatkówki.
      • Gość: pelel Koszykarski epidendrozaur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 12:25
        Nasza [ albo bardziej amerykańsko czyjaś ] liga kosza to tandeta za
        ogromne pieniądze. Tylko piłka nożna jest gorsza.
        • Gość: wujo Re: Koszykarski epidendrozaur IP: 213.134.166.* 04.03.08, 12:31
          A co lepsze? Może żużel?
      • Gość: gość Koszykarski epidendrozaur IP: 87.99.33.* 04.03.08, 16:48
        Tak niska oglądalność meczu gwiazd to rzeczywiście policzek dla
        koszykówki w naszym kraju. Ale nie to jest chyba w tej chwili
        najistotniejsze. Ten mecz to miała być zabawa i taką był. Wielu
        kibiców oczywiście woli twardą grę i głośny doping fanatycznych
        klubów kibica toteż pozwoliła sobie odpuścić ten telewizyjny show.
        Część odstraszyła pewnie szeroko reklamowana grupa muzyków, którzy
        mieli uświetnić mecz swoim wystąpieniem. Zgroza. Jak następnym razem
        organizatorzy będą chcieli zaprosić zespoły muzyczne niech lepiej
        obejrzą sobie filmy na youtube przedstawiające najważniejsze
        wydarzenia polskiej ligi. Tam to jest muzyka w klimacie i już. A nie
        jakieś Kasie Nove itp. I Skiba z tym drugim gościem też byli
        żałosni! Ale wracając do najważniejszego. Ten mecz miał uświadomić
        całą Polskę o zbliżających się mistrzostwach Europy organizowanych w
        naszym kraju. Oglądałem całą transmisję dość uważnie, i poza
        wspomnieniem o tej kwestii przez komentatorów w jednym zdaniu, widz
        nie mógł usłyszeć na ten temat ani słowa. Nawet jeśli gdzieś
        śmignęły jakieś napisy na ten temat były dla niezorientowanej osoby
        niezauważalne. Za półtora roku będą pełne hale, bo prawdziwych
        kibiców u nas dostatek. Ale założe się że połowa osób
        przejeżdżających koło hal będzie się zastanawiała czemu widzą tak
        liczne grupy białoczerwonych kibiców. Nie chce już pisać o
        hipokryzji ze strony mediów, a szczególnie osób przygotowujących
        serwisy sportowe w programach informacyjnych. Zero informacji na ten
        temat...Ale w każdym serwisie był informacj, że Marcin Gortat zdobył
        2 punkty w debiucie w NBA. Wielkie wydarzenie! Prawie M.J.!!
        Więc dlaczego telewizja zastanawia się nad słabą oglądalnością?
        Przecież to proste. Jak się nie reklamuje głośno produktu to nikt go
        nie kupi. Choćby był z najwyższej półki. Tak optymistycznie kończę i
        nakłaniam wszystkich, żeby mówili o mistrzostwach jak najwięcej, o
        koszykówce jak najwięcej. Niech w ludziach budzi się świadomość.
        Przecież możliwe jest podobny renesans jak w przypadku siatkówki.
        Tylko potrzebne jest trochę więcej HALO na ten temat.
      • Gość: Marlon Żałkosny poziom IP: *.satfilm.net.pl 04.03.08, 17:13
        Co tu oglądać? Kadra gra słabo, Anwil i Prokom dawno poległy w pucharach. Jak
        kosz to tylko NBA

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka