Gość: kolej
IP: *.stacje.agora.pl
04.01.02, 21:52
Bardzo ciekawa wypowiedź Adam dla GW, kulturalna, skromna, ale też najciekawiej i chyba
najbardziej kompetentnie tłumacząca obecne przegrane Małysza. m.in. mówi:
Co do formy Hannawalda, to nie przyszła ona tak nagle. Ja widzę, jak on dobrze skacze od dawna.
Jest wychudzony i to na pewno ma wpływ na jego postawę. Nie wiem, ile waży, ale jest lekki, a to ma
wpływ na dynamikę, odbicie na progu. Dlatego daleko lata. Co do moich niskich szybkości na progu,
to rzeczywiście dojeżdżam wolniej. Ja muszę wychodzić z progu wyżej niż Hannawald. W moich
najlepszych skokach zawsze wybijałem się wyżej i leciałem także wyżej niż Hannawald i z większej
wysokości podchodziłem do lądowania. Wtedy skoczę dalej. Jak lecimy na tej samej wysokości, on
ma większą powierzchnię nośną.
To fragment, cołość:
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=628000&dzial=010400