tkamins 12.11.08, 14:53 Czy zamiast tego CERSA, nie mogliby użyć starego dobrego nadtlenku azotu? I do tego zrobić wreszcie jakieś normalne podświetlenie bolidów od spodu na niebiesko. Szczególnie dobrzy to by wyglądało w wyścigach nocnych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pocalujta_wujta KERS nie jest skomplikowany 12.11.08, 15:03 To jest bardzo proste "dynamo" jesli jest elelktryczny albo taki samochodzik z wirujacym kolkiem bezwladnosciowym jak w starych zabawkach jesli mechaniczny. Cala energia jest spowrotem oddawana przez skrzynie CVT ktorych teraz uzywacie w samochodach drogowych (ta ktora nie ma biegow bo pas porusza sie po kole o zmiennej srednicy). To jest bardzo prosta konstrukcja. Problemy techniczne do rozwiazania juz nie sa takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dP "K" to oczywiście Kubica ! IP: 195.85.249.* 12.11.08, 15:16 i już wiadomo czym Robert będzie jeździł w przyszłym sezonie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta KERS ma powazniejszy problem niz wage IP: 204.153.88.* 12.11.08, 16:02 O tym nie powiedza wam nawet kierowcy, ktorzy nie znaja dokladnie technicznej strony rozwiazania. Otoz waga nie jest problemem szczegolnie przy elektrycznym KERS, poniewaz: 1. Samochod ma i tak duzo balastu wiec mozna go zmniejszyc i KERS traktowac jak balast; 2. Elektryczny KERS ma elementy masy rozproszone (sprzeglo, baterie i uklad odzysku nie sa zespolone w jedna calosc) wiec mozna je stosunkowo dowolnie przemieszczac w bolidzie traktujac podobnie jak balast. To co jest powaznym problemeem to jest to co bedzie pszeszkadzalo Kubicy i jego sztndarowej umiejetnosci: dohamowania. System KERS powoduje, ze hamulce nie dzialaja tak efektywnie jak w samochodzie bez tego systemu. Nie da sie tak samo dohamowywac pozno wchodzac w zakret, bo to dohamowanie jest w zasadzie dyktowane elementem odzyskujacym energie z kol. Drugi problem to jest to, ze mechaniczny KERS ulega efektowi zyroskopowemu (poprzez wirujacy beben ktory przez swoj ruch utrzymuje odzyskana energie). To wplywa na rownowage i stabilnosc bolidu. Polecam literature na temat KERS ktora krazy od ponad roku (tylko trzeba spojrzec na wlasciwe polki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal dres :) IP: *.rbinet.co.uk 12.11.08, 16:15 moze jeszcze niski profil w oponie, felgi ze spinnerami i dobre audio z wooferem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
prober Co oznacza "K" 12.11.08, 17:17 Był zimny jesienny wieczór, w owalnej sali na najwyższym piętrze wieżowca w dużym mieście na północy Włoch chwilowo zapanowała grobowa cisza. Kilkanaście tysięcy kilometrów na południowy wschód w samolocie lecącym do dalekiej Australii Luca di Montezemolo właśnie zakończył 10-minutową rozmowę telefoniczną na temat najbliższej przyszłości Ferrari w F1. Stefano Domenicali, Aldo Costa oraz Rory Byrne milczeli. Nicholas Tombazis kręcił się przy barku w kącie szukając ulubionego Chianti. Najstarszy z nich, Byrne, zniecierpliwiony przemówił: - OK, więc co wymyślimy? Szkoda czasu, mamy ważniejsze rzeczy na głowie. Trzeba podać mediom tę nazwę, niech mają na czym żerować. Co byśmy nie wymyślili i tak będą kombinować na milion sposobów co oznacza. - Dobra, ale jaką? To nie może być banał. - dorzucił Domenicali. - Może oryginalne "F2008" na początek? - ze śmiechem rzucił Costa. - Umrzemy tutaj. Dzwonię do inżynierskiego, niech los zdecyduje. - Byrne machnął ręką. Chwycił za komórkę, szybko wklepał trzy litery: ING, na wyświetlaczu pojawił się numer telefonu. Kilka sekund później zgłosił się zasapany głos ze znajomym północnoeuropejskim akcentem: - Kimi here, what's up? - O, cześć Kimi, Rory z tej strony. Co robisz tam o tej porze, chciałem złapać któregoś z braci Mozello, mieli wysłać nam projekty. - Nie ma już ich, musisz dzwonić na komórkę. Ja wpadłem tylko na chwilę. Przecież nie zamierzam siedzieć tutaj całą zimę. - Dobra, złapię ich w inny sposób. Nie przeszkadzam. Do zobaczenia w Dubaju. - OK, bye. Byrne wcisnął czarny przycisk swojego krwistoczerwonego telefonu i mrugnął okiem do pozostałych. - To był Kimi. Więc mamy literkę K. - "F2008K", nawet ładnie brzmi - uśmiechnął się Costa - I problem z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-ja Zimowy bolid Ferrari IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.08, 17:22 Jeśli KERS zmniejsza efektywnośc hamowania, to znaczy, że wydłuża drogę hamowania, a jeśli wydłuża drogę hamowania, to zwiększa szanse kierowców późno hamujących na wyprzedzanie (a takim, jak sie zdaje, jest Kubica). Prawdopodobnie jedyną rzeczą, którą można będzie operować zamiast tradycyjnego balastu, będą baterie, więc jestem ciekaw, ile może ważyć sam układ odzyskiwania energii i sprzęgło, a także, jak bardzo z przodu i jak nisko będzie je można umieścić w bolidzie (problem środka ciężkości)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: Zimowy bolid Ferrari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 10:52 skoro wydłuża droge hamowania, a kubica hamuje chyba najpóźniej spośród kierowców f1 to raczej nie zwiekszy szans kubicy na walke o mistrzostwo świata, a raczej zwiększa się szanse ze robert nie zmiesci sie w zakrecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jano Zimowy bolid Ferrari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 11:01 Panie redaktorze, jak pisze pan artykuł to niech sprawdzi o czym pisze. KERS jest systemem który ma za zadanie zgromadzenie energii powstałej podczas hamowania bolidu. Odpowiedz Link Zgłoś