Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Odszedł od nas na zawsze Czesław Marchewczyk

    IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 08:39
    Zegnaj Olimpijczyku!



    W wieku 91 lat zmarl 3-krotny olimpijczyk, reprezentant Polski w hokeju
    Czeslaw Marchewczyk.

    Urodzony w Krakowie tutaj skonczyl IX Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicze, a
    nastepnie Panstwowa Szkole Techniczna, wydzial budownictwa, w 1948 roku
    uzyskal tytul zawodowy inzyniera.

    Kariere hokeisty zaczynal w Sokole, od 1927 roku zwiazany z Cracovia. Jako
    pierwszy krakowianin zostal powolany do reprezentacji i wzial udzial w
    mistrzostwach swiata we Francji. Bral udzial w trzech zimowych olimpiadach
    (1932, 1936, 1948), w pieciu mistrzostwach swiata. Byl wspoltworca sukcesow
    Cracovii, z ktora 5-krotnie zdobywal tytul mistrza Polski.

    Byl sportowcem wszechstronnym, gral takze w pilke reczna, z druzyna Cracovii
    3-krotnie siegnal po tytul mistrza Polski.

    Po zakonczeniu kariery sportowej nie zapomnial o swojej ukochanej
    dyscyplinie. Jego pasja stala sie budowa sztucznego lodowiska w Krakowie.
    Stanal na czele spolecznego komitetu jego budowy. W 1961 oku doczekal sie
    radosnej chwili - lodowisko zostalo otwarte.

    Weteran walk o niepodleglosc, odznaczony Krzyzem Armii Krajowej, ponadto
    Krzyzem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem Cracoviae Merenti,
    Medalem Kalos Kaghatos, zlota odznaka Stulecia Sportu Polskiego.

    Odszedl wspanialy sportowiec, wielkoduszny Czlowiek. Przez 76 lat zwiazany z
    jednym klubem, swoja ukochana Cracovia. Kibicowal jej do ostatnich Swoich
    dni. Jeszcze niedawno widzialem go na meczu II-ligowych "pasow". Siedzial na
    trybunie honorowej i cieszyl sie z coraz lepszej gry swej druzyny. Nie
    zapominal o hokeistach, w poprzednim sezonie bywal nieraz na ich meczach.
    Teraz martwil sie, ze tak dlugo lodu nie bylo w Krakowie.

    Przejawial zadziwiajaca aktywnosc, zywotnosc. Dzialal w Radzie Seniorow
    Cracovii, przychodzil niemal na kazde spotkanie Malopolskiej Rady
    Olimpijskiej, nie brakowalo Go nigdy podczas uroczystosci Dnia Olimpijczyka.
    W tych spotkaniach towarzyszyla mu bardzo czesto Jego zona Pani Irena, z
    ktora zwiazek malzenski zawarl w 1940 roku.

    Skromny, szlachetny, ale zarazem stanowczy, bezkompromisowo formulujacy swoje
    poglady. Bylem swiadkiem jak pare razy dostalo sie wlodarzom Krakowa za
    fatalna polityke wobec sportowych inwestycji, a zwlaszcza wobec braku
    zainteresowania hala lodowa, ktora popadla w ruine. - To wstyd, zeby Krakow
    mial takie lodowisko - mowil Czeslaw Marchewczyk.

    Krakow stracil wielkiego, prawego Czlowieka.

    Cześć jego pamięci
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka