Gość: prognoza pogody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 14:34 Z pewnością tenisista niedługo zacznie wszystkich "przekonywać" i "pouczać", że Janowicz jest po prostu słaby. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: knap Re: Jerzy Janowicz zagra w Marsylii IP: *.xdsl.centertel.pl 16.02.09, 15:41 nieee tenisista jest teraz w swoim żywiole po tym jak AR przegrała z siostrą ;] pewnie z tej podniety to nawet nie zauważy tej wiadomości ;] Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Jerzy Janowicz zagra w Marsylii 16.02.09, 15:50 Można mieć nadzieję, że po zwycięstwach nad Huta Galungiem i Middelkoopem przyjdzie kolej na kogoś z pierwszej setki. Może wreszcie za parę lat będziemy mieć tenisistę klasy Radwańskich, czy choćby Domachowskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista Janowicz na razie jest za młody dla oceny IP: *.chello.pl 16.02.09, 16:24 i trudno krytykować gostka który raptem grał dopiero co w juniorach. nigdy nie przeczytałeś mojej krytyki dotyczącej Kubota, czy Przysiężnego, chociaż każdy z Radwańską by wygrał. ale przyznaję że to co do mnie dociera na temat tego zawodnika nie napawa optymizmem. dopóki nie będę słyszał że jest "wspaniały" tylko dlatego że jest w 100 rankingu, a nie w 200, i z żadnego innego powodu - moja krytyka nie nastąpi. podejrzewam że Janowicz może grać gorszy tenis w przyszłości od Przysiężnego, ale mieć lepsze warunki fizyczne i głowę które pozwolą mu zajść dalej. jeśli tak będzie to nie ma przebacz, dla tych którzy tylko z tego powodu będą go wychwalać pod niebiosa, bo jest skuteczniejszy. jeśli będzie grał tak jak Querrey, czy Berdych i będzie 100 to z bogiem. a jak będzie grał jak Querrey czy Berdych i będzie 20 to pewnie znowu będę musiał się zanosić od śmiechu słuchając pochwały pod adresem tak marnego tenisa który tylko serwisem i pojedynczymi forhendami dochodzi do o 50 czy 100 za wysokich pozycji. ale raczej nie ma obaw. w męskim tenisie, poza Simonem, młodym Murrayem czyli jak by sprzed roku, nie znam nieporozumień które by raziły, każdy coś w sobie ma. niestety poziom damskich rozgrywek jest bardzo kiepski, i przykro mi że tylko z powodu regularności niektóre tenisistki grając mizerny tenis zachodzą do 2 dziesiątki, a wiele z innych też nie zasługuje na swoje pozycje, pamiętając tenis ostatnich 15 lat. jeśli Radwańska zacznie grać tak jak z Mauresmo - tylko zdecydowaniej, bardziej agresywnie, jeszcze bardziej ryzykownie, instynktownie i energicznie, szukając trudniejszych rozwiązań na korcie, to też jej odpuszczę. niestety na razie nie popełnię drugi raz tego samego błędu. historia wyglądała tak że zawsze A. Radwańską uważałem za przereklamowaną tenisistkę, i tak jak rzygałem na wieść o tym jak wspaniałą tenisistką jest Hingis (oczywiście współmiernie do klasy, chwały, sławy, i reklamy :), tak się irytowałem kiedy jeszcze Domachowska była nr.1 Polski, a już wychwalano tylko Radwańską. później zobaczyłem mecz z Szarapową i powiedziałem - ok. coś pokazała. jak na tamten etap, i ranking, jest to ok. niezły mecz. może coś z niej będzie. i to był błąd mojego życia! to był tylko epizod... potem oglądałem mecze, jeden gorszy po drugim. coraz bardziej się zastanawiając, jak mogłem być tak naiwny? oczywiście! mecz z Szarapową to był tylko wypadek przy pracy! i nie mogąc słuchać tych głupot cóż to za wielka tenisistka widząc jak ciuła punkty z błędów rywalek regularną grą skreśliłem ją z jakiejkolwiek listy swoich ewentualnych tenisowych "obojętnych". taki tenis? w 10? nigdy! po moim trupie! potem widziałem mecz z Kanepi, na nawierzchni całkiem podobnej do tej Paryżu. coś jak by inaczej, lepiej, pewnie dlatego że szybsza halowa nawierzchnia wymusza na niej inny styl a niemrawe zagrania nabierają siły wyrazu i same z siebie przyspieszają po kontakcie z podłożem kortu. teraz był ładny mecz z Ljubcową, taki sobie przyjemny, i ładny jak na Radwańską mecz z Mauresmo. widać że ma potencjał do nieregularnej gry z winnersami i niewymuszonymi błędami. ma jakieś możliwości techniczne. umie coś tam zaryzykować i wywalić w aut ponosząc ryzyko. i wygrać kilka ciekawych piłek. ale drugi raz się nie dam nabrać. może i Radwańska umie grać tak jak bym sobie życzył ale nie wierzę że tak będzie grała częściej niż raz na pół roku, i jeśli będzie to pewnie wtedy kiedy "nie będzie miała już nic do stracenia" zamiast grać tak zawsze na maksa nie kalkulując i od początku. a w takim razie zdania o Radwańskiej nie zmienię. ciułanie punktów tępmy ile się da. to nie jest żadna gra. Janowicz? myślę że wśród panów być w 100 na stałe to jest jednak nierealne nie mając na prawdę dużej klasy. więc jak by nie grał Janowicz to niech odnosi sukcesy, chociaż jego tenis raczej jest jednym z tych których nie lubię, może rozwinie? w przeciwieństwie do kobiet, gdzie można grając jak zając być 10. Odpowiedz Link Zgłoś