Dodaj do ulubionych

32 nowe planety

19.10.09, 22:57
Dziś ogłoszono odkrycie 32 nowych egzoplanet. Dokonał tego zespół ESO
pracujący przy spektrografie HARPS - a więc planety wykryto metodą pomiaru
prędkości radialnych. Najlżejsza z planet jest 5-krotnie cięższa od Ziemi.
Szybko to idzie! No, ale najciekawiej będzie zapewne w styczniu - wtedy zespół
Keplera poda pierwsze wyniki.
www.space.com/scienceastronomy/091019-exoplanet-harps.html
Obserwuj wątek
    • andrewleonard no i co z tego panie mruk? 19.10.09, 23:10
      Dobrze to wiedziec ale to jest sieczka dla dżownic bezmozgowych.
      • pomruk Re: no i co z tego panie mruk? 19.10.09, 23:50
        Jestem zachwycony tempem odkrywania nowych planet oraz ich obfitością, ot co!
        Nie tak znowu dawno rozważano, czy Układ Planetarny wokół Słońca nie jest
        wyjątkiem w Kosmosie... Zresztą, nadal nie wiemy wiele o występowaniu planet o
        masie zbliżonej do Ziemi. Wiec i ta jedna, pięciokrotnie cięższa jest cenną
        wskazówką...
        • jack79 Re: no i co z tego panie mruk? 20.10.09, 17:48
          > Nie tak znowu dawno rozważano, czy Układ Planetarny wokół Słońca nie jest
          > wyjątkiem w Kosmosie...

          to nieładnie krytykowac innych (i to obdarzajac epitetem) ale Ci którzy taką
          możliwość zakładali to co najmniej "osły"
          • pomruk Re: no i co z tego panie mruk? 20.10.09, 18:07
            Hm... A to czemu? Nie mieli oni żadnych przesłanek - ani obserwacyjnych, ani
            teoretycznych - by sądzić, ze planety są rzeczą powszechną.
            • jack79 Re: no i co z tego panie mruk? 20.10.09, 18:12
              > Hm... A to czemu? Nie mieli oni żadnych przesłanek - ani obserwacyjnych, ani
              > teoretycznych - by sądzić, ze planety są rzeczą powszechną.

              lubię analogie więc:
              to tak jakby założyć że nie ma więcej takich gwiazd jak słońce
              albo znajdując samorodek złota podejrzewać że to jedyny na całej planecie
              albo widząc że ziemia ma księżyc podejrzewać że żadna inna planeta księżyca mieć
              nie będzie

              to chyba podpada pod średniowiecze i geocentryzm
              • pomruk Re: no i co z tego panie mruk? 20.10.09, 18:32
                Owszem, jest to sprzeczne z zasadą kopenikańską ("nasze położenie we
                Wszechświecie nie jest uprzywilejowane"). Już zresztą Anaksymander jakieś 2,5
                tys. lat temu mówił o wielości światów. Ale najlepsze nawet zasady jednak nie
                stanowią dowodu naukowego. I zawsze pozostawała ta możliwosć, że planety są
                niezmierną rzadkością... Dziś mamy podobną hipotezę, sprzeczną z zasada
                kopernikańską - mianowicie hipotezę Rare Earth. Głosi ona, że na Ziemi mamy do
                czynienia z współwystępowaniem tylu mało prawdopodobnych czynników, które
                sprzyjają rozwojowi życia, ze ich powtórzenie w Kosmosie jest niezmiernie mało
                prawdopodobne.
                • jack79 Re: no i co z tego panie mruk? 20.10.09, 19:24
                  no ja mam własna zasadę :)
                  jeśli we wszechświecie zaobserwowano jakieś zdarzenie (piorun, bysk gamma,
                  wybuch supernovej) czy obiekt (gwiazda, planeta, kwazar) to takie same zdarzenia
                  czy obiekty z pewnością wystepuja w liczbie mnogiej

                  pewnie kilka osób sie oburzy ale nie widze powodu aby powstanie życia (jako
                  zdarzenie) miało być wyjatkiem od tej reguły
                  wszystko co uważalismy za wyjątkowe okazuje się prędzej czy pózniej czyms
                  "codziennym" i zwyczajnym
                  • stefan4 Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 07:01
                    jack79:
                    > no ja mam własna zasadę :)
                    > jeśli we wszechświecie zaobserwowano jakieś zdarzenie (piorun, bysk gamma,
                    > wybuch supernovej) czy obiekt (gwiazda, planeta, kwazar) to takie same zdarzenia
                    > czy obiekty z pewnością wystepuja w liczbie mnogiej

                    Czy z tej zasady wynika, że Wielkie Bum, tworzące nasz Wszechświat, też
                    nastąpiło wielokrotnie? Każda zasada wymaga doprecyzowania obszaru zastosowań...

                    jack79:
                    > pewnie kilka osób sie oburzy ale nie widze powodu aby powstanie życia (jako
                    > zdarzenie) miało być wyjatkiem od tej reguły

                    Nie ma o co się oburzać. Jest to jedna z hipotez, zasługująca na poważne
                    traktowanie w tym samym stopniu, co hipotezy przeciwne.

                    - Stefan
                    • jack79 Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 20:17
                      > Czy z tej zasady wynika, że Wielkie Bum, tworzące nasz Wszechświat, też
                      > nastąpiło wielokrotnie? Każda zasada wymaga doprecyzowania obszaru zastosowań.

                      to niesprawiedliwe bo ten kto stworzył zasadę zachowania energii nie był pytany
                      czy bedzie ona obowiązywac w innych wszechświatach lub czy obowiązywała na
                      początku wielkiego wybuchu, to samo dotyczy zasad termodynamiki i pozostałych,
                      dlaczego ja mam mieć trudniej? :)

                      ale mimo wszystko "precyzując"
                      skoro zestaw stałych fizycznych jest tak dobrany że pozwolił na zaistnienie
                      materii a później obserwatora i skoro niewielkie odchylenia od tych wielkości w
                      którąkolwiek stronę spowodowałyby brak materii i obserwatora to mamy tylko 3
                      mozliwości
                      1 istnieje stwórca który tak to zaprogramował
                      2 ilość wszechświatów z różnymi prawami fizyki, stałymi, jest nieograniczona
                      3 wszechświat jest jeden ale pulsuje rodząc się z coraz to nowymi prawami fizyki
                      i stałymi fizycznymi

                      oczywiście wszystkie mozliwości mogą być prawdziwe ale co najmniej jedna z nich

                      czwartej możliwości nie biorę pod uwagę, że stwórcy nie ma, a wszechświat jest
                      jeden i "wybuchł" tylko raz i szczęsliwym (bardzo szczęśliwym) trafem
                      "wylosował" szóstkę w totka i jednak powstała materia i obserwator - taka
                      mozliwość jest po prostu skrajnie nieprawdopodobna w porównaniu do trzech pierwszych
                      • stefan4 Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 21:27
                        jack79:
                        > to niesprawiedliwe bo ten kto stworzył zasadę zachowania energii nie był pytany
                        > czy bedzie ona obowiązywac w innych wszechświatach lub czy obowiązywała na
                        > początku wielkiego wybuchu

                        Kiedy energia była tylko arytmetycznym związkiem między potencjałem a prędkością
                        w pewnych polach sił (takich jak pole przyciągania grawitacyjnego), wtedy obszar
                        zastosowania zasady jej zachowania był bardzo dokładnie określony. Ponieważ ta
                        zasada okazała się bardzo przydatna, zaczęła się rozwijać, zaczęto do niej
                        dodawać nowe człony (np. zaczęto mówić o energii chemicznej itp.). Za każdym
                        rozszerzeniem badacze dobrze wiedzieli, o ile rozszerzyli zakres stosowalności
                        tej zasady. Ale teraz, kiedy energia przestała już być matematycznym związkiem
                        między łatwo mierzalnymi wielkościami, a stała się bytem filozoficznym, to już
                        nie jestem pewien, czy nadal jest jasne, gdzie ją można stosować a gdzie nie.

                        Kiedy fizycy mówią o Wielkim Wybuchu, w wyniku którego powstał Wszechświat, to
                        wyraźnie godzą się na powstanie energii. Na osłodę dodają, że w pierwszym
                        mgnieniu oka, w olbrzymiej grawitacji, obowiązywały inne prawa prawa fizyczne.
                        Rozumiem to jako stwierdzenie, że nie wiemy, jak było, ale dopuszczamy, że
                        energia jest zachowywana tylko do pewnego natężenia pola grawitacyjnego. Jak
                        widać fizycy są świadomi możliwej ograniczonej stosowalności ich najświętszych
                        praw i nie rozciągają ich automatycznie poza potwierdzone granice.

                        jack79:
                        > mamy tylko 3 mozliwości
                        > 1 istnieje stwórca który tak to zaprogramował
                        > 2 ilość wszechświatów z różnymi prawami fizyki, stałymi, jest nieograniczona
                        > 3 wszechświat jest jeden ale pulsuje rodząc się z coraz to nowymi prawami fizyki
                        > i stałymi fizycznymi
                        >
                        > oczywiście wszystkie mozliwości mogą być prawdziwe ale co najmniej jedna z nich

                        A ja myślę, że do pomyślenia jest jeszcze cała masa innych możliwości. Niektóre
                        z nich dałyby się zrozumieć już dzisiaj, na inne pewnie musimy poczekać.

                        jack79:
                        > czwartej możliwości nie biorę pod uwagę, że stwórcy nie ma, a wszechświat jest
                        > jeden i "wybuchł" tylko raz i szczęsliwym (bardzo szczęśliwym) trafem
                        > "wylosował" szóstkę w totka i jednak powstała materia i obserwator

                        Mógł zawsze istnieć... To w dodatku nie kłóci się z hipotezą Wielkiego Wybuchu.

                        jack79:
                        > - taka mozliwość jest po prostu skrajnie nieprawdopodobna w porównaniu do trzech
                        > pierwszych

                        Dla zjawisk niepowtarzalnych pojęcie prawdopodobieństwa w ogóle nie ma sensu. A
                        nawet jeśli uważasz, że wszechświatów jest wiele, to i tak takiego
                        prawdopodobieństwa nie ma jak liczyć. Nie stosuj terminologii matematycznej,
                        kiedy tylko wyrażasz swoją wiarę, lepiej powiedz po prostu: credo, quia
                        absurdum est
                        ...

                        - Stefan
                  • airtair Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 10:24
                    > wszystko co uważalismy za wyjątkowe okazuje się prędzej czy
                    pózniej czyms
                    > "codziennym" i zwyczajnym
                    Mam nadzieję, że nie pozostanie to wyrwane z kontekstu i da się
                    temat rozwinąc w szerszy zakres :).
                  • asteroida2 Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 12:27
                    > pewnie kilka osób sie oburzy

                    A czemu ktokolwiek miałby się oburzać? Bo rodzice powiedzieli mu kiedyś, że jest
                    inaczej?
                    • airtair Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 12:38
                      Wiele osób przywiązuje się do tego co mówią mu rodzice, zwłaszcza
                      jeśli jest wyłysiałym panem około 40-stki, któremu św. Mikołaj
                      przynosi jeszcze prezenty. I chociaż to wstyd, patrząc na światowe
                      statystyki pracy św. Mikołaja.
                      • andrewleonard jeeli nie uda się abiogeneza w dowolnych warunkach 21.10.09, 12:51
                        ....laboratorium to możemy być pewni , ze nie jest ona mozliwa
                        gdziekolwiek w kosmosie. W laboratorium możemy stworzyc warunki
                        każdego zakątka kosmosu. I zabawa z "pieszczeniem" swiatła
                        dochodzącego z planet stanie się niepotrzebna.
                        • airtair Re: jeeli nie uda się abiogeneza w dowolnych waru 21.10.09, 15:51
                          Jako żywo nic o tym mi nie wiadomo- czy to nie kolejny rezon jakiemu
                          próbują poddać naukowcy ludność odporną na stresy?
                      • andrewleonard Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 15:01
                        Wybor swiatopoglądu teistycznego czy ateistycznego nie jest
                        uwarunkowany tym co mowią rodzice. Decydująca role w wyborze teizmu
                        odgrywa Rozum. Rozumny wybor pomiedzy:
                        Samo-powstanie kosmosu versus kreacja kosmosu
                        Samo-powstanie (abiogeneza) zycia versus kreacja życia
                        Rozumny wybor z tych opcji jest rownoznaczny z wyborem
                        pomiędzy swiatopoglądem teistycznym a ateistycznym
        • airtair Re: no i co z tego panie mruk? 21.10.09, 10:21
          Ta pięciokrotnie cięższa, nie jest żadną wskazówką- nie wiadomo, czy
          w środku tej planety może być pierwiastek chemiczny czy
          pochłaniający- powodzenia dla odkrywców, jak dla mnie nasz układ
          słoneczny na razie jest niepokonany :). Może okazać się, że nowy
          układ planetarny bywa narazony na którąś ze źródeł czarnej materii-
          i w istocie nie pobędzie długo, ale nie uprzedzajmy faktów przed
          astronomami...
    • madcio Re: 32 nowe planety 20.10.09, 00:01
      Grr, przez te cholerne szczepionki ubiegłeś mnie w tej wiadomości. :P No nic,
      jutro dokończę, macrow musi poczekać...

      Ode mnie - inne źródło: www.astronomynow.com/news/n0910/19exo/

      > No, ale najciekawiej będzie zapewne w styczniu - wtedy zespół
      > Keplera poda pierwsze wyniki.
      Eeee. Będzie kupa gorących jowiszy, może jakieś neptunki. Najciekawiej to będzie
      najwyżej rok później. :>
    • gelbigel Re: 32 nowe planety 20.10.09, 19:43
      wakacje na plutonie last minute
    • andrewleonard 32 nowe planety czyli wiedzy granice 20.10.09, 20:54
      Bo nigdy tam nie wylądajemy ani sami ani za pomocą sond. Wszystko
      to tylko obmacywanie swiatła,ktore do nas dociera. Zadnej
      relewantnej wiedzy o tych planetach i żadnych odpowiedzi na
      nurtujące nas pytania.
      • andrewleonard stwórzmy nową naukę - kosmoboiologię 20.10.09, 21:03
        W ziemskich laboratoriach mozemy stworzyc warunki podobne do
        panujących na wszystkich wyobrażalnych planetach.
        Niech nowa nauka "kosmobiologia" spróbuje laboratoryjnej abiogenezy
        we wszystkich wyobrażalnych pozaziemskich warunkach.
        Odpowie to nam na fundamentalne pytanie - czy mozliwe jest powstanie
        zycia poza ziemią?
        • airtair Re: stwórzmy nową naukę - kosmoboiologię 21.10.09, 10:28
          Jest jednak różnica pomiędzy "życiem" a warunkami na istniejących
          planetach. Laboratoria mają to do siebie, że są hermetyczne przed
          szkodliwymi promieniowaniami czy występujacymi warunkami we
          Wszechświecie i dla dobra nauki takowe można by było stworzyć. Sęk w
          tym, że jedno nie oznacza drugiego i z czasem może się to okazać, że
          niewystraczające.
          • andrewleonard Re: stwórzmy nową naukę - kosmoboiologię 21.10.09, 17:24
            Mylisz się airtair ,ponieważ w ziemskim laboratorium możemy stworzyc
            każde warunki cisnienia, temperatury, promieniowania, doboru
            pierwiastkow etc. identyczne do warunkow każdej planety kosmosu.
            Fiasko abiogenezy w laboratorium to będzie dowod, że SAMO-powstanie
            życia gdziekolwiek w kosmosie jest niemożliwe. No i koniec
            ateistycnych bzdetow o kosmosie tętniącym życiem.
            • andrewleonard Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 17:31
              .... z poza układu słonecznego sie nie dowiemy. Jedynym żrodłem
              informacji jest i zawsze będzie analiza spektrum promieniowanie z
              takiej planety.
              A ten nosnik informacji może przeniesc tylko minimalną ilosc
              informacji dotyczącej warunkow na danej planecie.
              JESTESMY SKAZANI NA IGNORANCJE. Chciejstwo dyletantow niczego tu
              nie zmieni i przestancie opowiadać klechdy sezamowe.
              • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 19:31
                spektrum daje minimalną ilość informacji? Chłopie! Spektroskopia daje ogromną
                ilość danych! Ośmiele się stwierdzić, że 90 % wiedzy o odległych obiektach
                czerpiemy z widm! Np. dla odleglej gwiazdy odczytujemy sklad chemiczny jej
                fotosfery, lecz także prędkość z jaką się oddala, prędkość wirowania, natężenie
                pola magnetycznego, ciśnienie fotosfery - a pośrednio rozmiar, masę, wiek...
                Mnóstwo danych!
                • stalybywalec Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 19:33
                  Pomruku, Leonardo już jest nieco za stary na wszelkie nauki:)
                  • andrewleonard Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 21:44
                    Jestem u szczytu swego geniuszu 168/48 i ani sztywnego centymetra
                    mniej
                • andrewleonard Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 21:42
                  drogi mruk, to co wymieniłes to jest MINIMUM i nie przynosci oraz
                  nie będzie przynosilo żadnych informacji o życiu. Latwo sie
                  przekonac o tym ,zlecajac załodze stacji orbitalnej opisac zycie na
                  ziemi uzywając WYŁACZNIE spektroskopii.
                  • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 21:53
                    Takie badania były robione! Ale używając nie danych ze stacji kosmicznej, lecz
                    danych spektroskopowych, wykonanych mp. przez przelatującą koło Ziemi sondę
                    Cassini. wynik brzmial: na Ziemi istnieje życie :) Jak znajdę, podam linki.
                    • andrewleonard Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 22:17
                      no to bardzo cienko, bardzo cienko panie pomruk. No i co o tym życiu
                      spektroskopia nam powiedziała?
                      • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 22:21
                        Choćby to, ze mamy organizmy tlenowe. Albo że isnieją organizmy używające
                        chlorofilu. A ty właściwie czego oczekujesz? Że spektroskop policzy, ile
                        gatunków ma 6 nóg, a ile 8? Nie przesadzajmy.
                        • madcio Moving goalposts. 21.10.09, 22:42
                          Standardowa taktyka popaprańców. Rozbiję to na punkty.

                          1. Leoś ogłosił, że
                          niemal
                          nic
                          nie dowiemy się z spektroskopii.

                          2. Kiedy jednak wykazano mu, że można się
                          czegoś
                          interesującego
                          dowiedzieć...

                          3. ...to
                          zaczął
                          wybrzydzać
                          , ze rzekomo za mało można się dowiedzieć.

                          A pierwotną tezą miało być, że prawie w ogóle nic nie da się dowiedzieć o
                          planecie za pomocą spektroskopii, a dodatkowo już zupełnie nic o życiu.
                          Ta teza została obalona, ale leoś swoim wybrzydzaniem usiłuje odwrócić uwagę od
                          tego faktu - poprzez stawianie nowych tez w nadziei, że stare, skompromitowane
                          zostaną w zamieszaniu zapomniane.

                          Nie ma to jak obserwować trolla w stanie ostrego pre-dysonansu poznawczego. ;)
                          • andrewleonard Re: Moving goalposts. 21.10.09, 23:13
                            popapraniec? Troll? Z szacunkiem infantylny chamie.
                      • andrewleonard stefano i jacko, Plotinus powie wam prawde ... 21.10.09, 22:23
                        ... o kosmosie. Plotinus ponad 2000 tysiące lat temu sformułowal
                        filozoficzną prawde o kosmosie, ktora w 100% pokrywa sie z
                        najnowszym stanem wiedzy naukowej. "Kosmos powstal z naprostszej
                        prostoty (osobliwowosc BB) i dąży do najbardziej złożonej żłożonosci
                        (homo sapiens).
                • kornel-1 Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 22:56
                  pomruk napisał:

                  > Mnóstwo danych!

                  Owszem, mnóstwo.

                  Ale w ramach lepszego unaocznienia potęgi spektroskopii, spróbujmy określić, czego mieszkańcy z najbliższego układu planetarnego mogli się dowiedzieć o cywilizacji ziemskiej z epoki przedindustrialnej:
                  1. ...
                  2. ...
                  3. ...

                  Dziś szumimy trochę radiowo i śmierdzimy freonowo.

                  My.

                  Ale jeśli obca cywilizacja nie poszła tą samą drogą?

                  Kornel
                  • stalybywalec Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 23:04
                    kornel-1 napisał:

                    > 1. ...

                    np. potężne ilości metanu od dinozaurów i innych prehistorycznych
                    wielkich stworów.
                    • kornel-1 Re: Nic więcej o warunkach na planetach 21.10.09, 23:38
                      stalybywalec napisała:
                      > np. potężne ilości metanu od dinozaurów i innych prehistorycznych
                      > wielkich stworów.


                      Eeee... metan to popularny gaz. Mądry ufoludek wie, że ten gaz może mieć
                      abiotyczną naturę.

                      k.
                      • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 00:02
                        Hm... jak sie zastanowić, to przed epoką industrialną człowiek nie był zbyt
                        widoczny "spektroskopowo", tzn. nie wybijał się specjalnie ponad ożywione
                        otoczenie. Co do pochodzenia metanu można odróżnić metan wytwarzany przez
                        organizmy żywe od geologicznego metanu - mianowicie "biologiczny" ma więcej
                        węgla-12 niż gelologiczny. To zresztą może sie przydać w przyszłych badaniach
                        metanu marsjańskiego. Natomiast epoka industrialna dała takie ilości
                        zanieczyszczeń powietrza, ze zlokalizowanie ośrodków przemysłowych tą droga nie
                        sprawiłoby kosmitom trudności. Wystarczy np. pomyśleć o smogu typu Los Angeles i
                        smogu typu Londyn - ile tam jest dziwnych, nierównowagowych gazów... Mieszanka
                        tlenków azotu, SO2, tlenki węgla, itd. O nierównowadze świadczy np. wystepowanie
                        CO (reduktor) i NO2 (silny utleniacz). Smog nad Chinami jest zresztą widoczny
                        okiem ze stacji kosmicznej... Ale, jak już wspomniałem, cywilizację np. rolniczą
                        trudno by było wyodrębnić ze świata zwierzęcego. Chyba - mówię to po "pierwszym
                        zastanowieniu"...
                        • kornel-1 Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 00:17
                          pomruk napisał:
                          > Co do pochodzenia metanu można odróżnić metan wytwarzany przez
                          > organizmy żywe od geologicznego metanu - mianowicie "biologiczny"
                          > ma więcej węgla-12 niż gelologiczny.

                          Tak jest na Ziemi, w atmosferze której jest azot (datowanie radiowęglowe).

                          Swoją drogą... czy oszacowano w ten sposób udział metanu pochodzenia biologicznego w ziemskiej atmosferze?

                          k.
                          • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 00:25
                            Nie, mi nie chodzi o izotop C-14 i datowanie, ale proporcje trwałych izotopów
                            węgla C-12 i C-13! A pytanie o proporcje bio- i niebio- metanu na Ziemi ciekawe.
                            Nie wiem, poszukam!
                            • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 00:37
                              Przyszło mi na myśl, że przecież "geologiczny" metan na Ziemi to głównie gaz
                              ziemny, który ma również biologiczne pochodzenie! Tak więc skład izotopowy
                              ziemskiego metanu może być bardzo wyrównany. Nic, poszukam jeszcze czegoś na ten
                              temat.
                            • kornel-1 Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 00:55
                              pomruk napisał:

                              > Nie, mi nie chodzi o izotop C-14 i datowanie, ale proporcje trwałych izotopów węgla C-12 i C-13!

                              Ale dlaczego proporcja C-12:C-13 miałaby coś mówić o pochodzeniu metanu?

                              > A pytanie o proporcje bio- i niebio- metanu na Ziemi ciekawe

                              Z abstraktu pracy Carbon-14 in Methane Sources and in Atmospheric Methane: The Contribution from Fossil Carbon widzę, że 21% atmosferycznego metanu pochodzi z rozkładu skamieniałości. Pracy w całości nie czytałem. Nie wiem w dalszym ciągu, jak odróżnić "stary" organiczny metan z C-14 od abiotycznego. Może się nie da.

                              k.
                              • kornel-1 Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 01:07
                                Hm. zdaje się, że ten fossil carbon to złoża węgla ropy i gazu.
                                k.
                              • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 01:38
                                Rośliny przyswajają łatwiej dwutlenek węgla z C-12. Wiec materiał pochodzenia
                                organicznego ma mniejszą zawartość C-13 niż środoisko. miarą "odczylenia
                                izotopowego" jest delta 13C:
                                en.wikipedia.org/wiki/%CE%9413C
                                Okazuje się ,że różne żródła biologiczne mają różny ten wskaźnik, co znacznie
                                komplikuje sprawę. W każdym razie znalazłem takie zestawienie żródeł metanu,
                                wraz z podaną deltą:
                                [url=http://cfpub.epa.gov/ncer_abstracts/index.cfm/fuseaction/display.abstractDetail/abstract/6351/report/0]dane
                                [/url]
                                • pomruk Re: Nic więcej o warunkach na planetach 22.10.09, 01:41
                                  drugi link jeszcze raz:
                                  tiny.pl/hq67p
      • madcio Re: 32 nowe planety czyli wiedzy granice 21.10.09, 22:31
        Strasznie się rzucasz przy każdej tego typu wieści. Niedługo zmienisz się w
        wiatraczek, jak podejrzewam. ;)

        > Bo nigdy tam nie wylądajemy ani sami ani za pomocą sond.
        Nigdy to bardzo, bardzo długi okres czasu. :> Już kiedyś była mowa na ten temat,
        leoś.

        Stawiam tezę, że w ciągu najbliższych stu lat powinniśmy mieć możliwość
        odwiedzenia najbliższych gwiezdnych sąsiadów w czasie nie przekraczającym
        długości życia człowieka. To byłoby na tyle, jeśli chodzi o twoje "nigdy".

        > Zadnej relewantnej wiedzy o tych planetach i żadnych odpowiedzi na
        > nurtujące nas pytania.
        Jeśli uważasz, że jedynym sposobem na uzyskanie informacji na owe pytania jest
        polecenie tam w fizycznej bliskości egzoplanety - współczuję. Jak widać z
        dyskusji, nie masz zielonego pojęcia o spektroskopii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka