Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 18:41 S T O P C H E M T R A I L !!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: EEE Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 23:22 Mam nadzieję, żekoniec świata w 2012 nie bedzie polegał na wprowadzeniu jednego rządu - Rządu Światowego (oficjalnie, bez ogródek wspomniał o tym David Rockefeller. Powiedział, ze aby doszło to do skutku potrzebny jest ludności porządny kryzys). Z kolegą wyżej sie zgadzam. Chemtrails mają na celu obniżenie odporności u ludzi. Ludzie mają w ten sposob zapadac częsciej na choroby i zarazem nabijac konta kartelowi farmaceutycznemu, który ma na swiecie w tej chwili najwiecej do powiedzenia i tak na prawde oon nim rządzi. Unia Europejska jest skonstruowana tak, aby właśnie koncerny farmac. i chemiczne wychodziły najkorzystniej na całej idei najkorzystniej . Resztki watpliwosci powinien rozwiac fakt, ze autorem biurokracji unijnej i jej struktury jest bliski asystetnt Adolfa H; koncerny farmaceutyczne i chemiczne (BAYER) finansowały kampanię nazistowską Adolfa i wspierały go w walce o władzę. Poczytajcie w Sieci. Zmieni się Wasz światopogląd dotyczący świata. Parlament Eur to tylko fasada. W Europie jak i w Stanach nie ma demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuśka Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.chello.pl 09.12.09, 23:45 To mamy jeszcze trzy lata dobrej imprezy.;] EEE: To jak tam nie ma demokracji, to co jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tommashe Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? 10.12.09, 01:27 Artykuł ciekawy.. Trochę z pogranicza Indian Jones i tomb raider ..a ja sobie myśle, że innego końca niż ten, który się dzieje każdego dnia poprostu ni będzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A_Weasley Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 15:13 Królowa Bona umarła... Problemy w transporcie publicznym, kłopoty telewizji publicznej, poczty i służby zdrowia, konflikty z bliskim sąsiadem, konflikt z bliskim partnerem unijnym, konieczność przekazania grubej forsy za granicę, wielki skandal znanej osoby z kręgu biznesu lub polityki - wszystko to można przepowiadać co rok bez ryzyka wpadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzeźwy Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 15:15 "2012, który już dziś można okrzyknąć najbardziej medialnym rokiem (obok roku 2000) w historii" Czy ja mam kompletną sklerozę, czy w przypadku roku 2000 na okrzyknięciu się skończyło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pijany Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.stacje.agora.pl 10.12.09, 16:52 No w 2000 roku na okrzyknięciu się skończyło, ale był to rok medialny. 2012 tez taki bedzie. Kłopoty ze zrozumieniem tego co sie czyta widze panie trzezwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 17:04 Co za pie...ne brednie na stronie głównej gazety Odpowiedz Link Zgłoś
sears31 Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? 10.12.09, 17:24 Nasza galaktyka ma rownik i wlasnie w 2012 roku uklad sloneczny przechodzi przez rownik galaktyczny ot co, i tu sie zaczyna nastepny kaledarz a tego juz majowie nie mieli. Ale apnika musi byc bo ktos robi na tym kase. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zocha Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 18:33 Kobiety zyskają wreszcie orgazm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.tvteletronik.pl 10.12.09, 18:48 hyba wezme jakiś kredyt na melanżowanie puki jeszcze ziemia cała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowana Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.238.64.20.ip.abpl.pl 10.12.09, 19:16 o ludzie przeciez juz od dawna wiadomo ze zadnego konca swiata nie będzie, cos sie napewno zmieni, ale nie bedzie zadnej bum katastrofy, ale niech się gawiedź ekscytuje, co mi tam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.chello.pl 10.12.09, 19:48 Czy to jakiś żart? Rzadko zaglądam na Supermózg, więc może za mało wiem o tym serwisie, ale zawsze wydawało mi się, że to ma być portal popularnonaukowy, a nie fantastycznonaukowy. Co to w ogóle za brednie? Jakie "kosmiczne szyfry"? Jaka "zmiana Wenus"? Na jakiej podstawie ludzie wymienieni w artykule przewidują, to co przewidują? Nie powiem już o błędach autora: jak możliwe jest to, że "przebiegunowanie" nie zaszkodziło ludności, skoro ostatnie miało miejsce na pół miliona lat przed powstaniem naszego gatunku? Czy autor w ogóle zna pojęcie krytycznego podejścia do źródeł? Ten artykuł może zainteresować chyba tylko takiego oszołoma jak EEE (swoją drogą, powiedz EEE jaki to bliski współpracownik Hitlera projektował UE; i na jakiej podstawie twierdzisz, że UE powstała po to by koncernom farmaceutycznym było dobrze?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Whatever ale prawd Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: 77.236.10.* 10.12.09, 20:08 "Ziemia zacznie obracać się w przeciwnym kierunku" - ta jasne... puknijcie wy się czymś ciężkim w pusty łeb, popłuczyny redaktorskie. Najpierw sobie poszukaj jeden z drugim co to jest biegun magnetyczny i jego przebiegunowanie.... Ja rozumiem dzieci w przedszkolu ale studenci na praktykach takie debilizmy pisać??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borjon Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.chello.pl 10.12.09, 20:10 wszystko przez ten śmiertelnie mądry film. nie powiem, wybrałem się, ale tylko dlatego że premiera była w środę i miałem darmowy bilet od śród z Orange. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zei. Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 10.12.09, 20:14 Obejrzeliście film "rok 2012". Bo ja tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosia Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.acn.waw.pl 10.12.09, 20:30 bedzie koniec świata, wiem o tym, mam pewnosc. Skończe 50 lat w 2012. :( Odpowiedz Link Zgłoś
szabepio Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? 10.12.09, 20:57 koniec moze byc codziennie, takie jest prawdopodobienstwo zdarzen zagrazających ziemi, wiec to ze bedzie to akurat rok 2012 to idiotyzm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logon-ogon Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.chello.pl 10.12.09, 21:00 Co oznacza skrót "tyś." ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AaA Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.piekary.net 10.12.09, 21:19 Widziałam "2012". Był tak beznadziejny jak się spodziewałam. Całe kino ryczało ze śmiechu : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żaba Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.centertel.pl 10.12.09, 21:23 Małgosiu skończyłam 50 lat trzy lata temu i wcale tak nie uważam.Nadal wyglądam młodo , jestem ładna ,elegancka, oglądają się za mną mężczyżni . Zawsze jestem uśmiechnięta i nigdy nie paliłam papierosów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wkurzony Gosc Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.84-48-117.nextgentel.com 10.12.09, 21:59 No dobra dobra a gdzie byly te kalendarze tych MAJOW kilka lat temu , kiedy to bylo TSUNAMI na Filipinach ???? jakos ich kalendarz nic nie przewidywal o tej katastrofie ktora nastapi , dobre sobie BOJDA NA RESORACH heheheeeh koniec swiata w 2012 ludzie obudzcie sie , co to jest sredniowiecze . Ja na moj gust przewiduje koniec swiata tak gdzies kolo poludnia w 2035 roku i co wy na to ???? Jakos tak fajnie mi sie zrymowalo te 2035 niech juz tak bedzie no albo 2050 pelna sumka lepiej sie obija o uszy , ma lepsze brzmienie hehehehe . Odpowiedz Link Zgłoś
lieft Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? 10.12.09, 22:17 spodziewam się, że w 1012 polaków zaleje krew i szlag trafi ruskich, usa, uk i inne szujowate narody. Ja będę pławił się w luksusie, pływał jachtem po oceanach i miał wszystkich w d. Znajdę walizkę z guzikami obamy i odpalę parę rakiet dla jaj, a parę w calach pokojowych oraz w ramach zadośćuczynienia i wygaszenia konfliktów. Odpowiedz Link Zgłoś
12.12a1 Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? 10.12.09, 22:19 Teraz to jeszcze za wcześnie,ale pod koniec 2011 roku wezmę tak na wszelki wypadek pokaźny kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kermitx Re: 2010, 2011, 2012... Koniec? IP: *.idev.pl 10.12.09, 22:21 Uwielbiam tego typu idiotyzmy, wierzymy w przepowiednie, bogów, i inne duperele a nie widzimy co się dzieje na około nas. Pięknie, ludzie zaczynają widzieć szóstym zmysłem, przestają natomiast widzieć piątym (czy jaką tam sobie liczbę przyporządkujemy) ... chodzi oczywiście o oczy. Zastanówcie się, co się dzieje wokół Was, kto pisze takie brednie, kto jest odbiorcą ? Ludzie zaczynają mieć taki bajzel w głowie, że powoli przestają wiedzieć co jest rzeczywiste a co nie. Choć patrząc jak się zabijają w imię boga (bo ich jest bardziej mojszy od innych, w zasadzie najmojszy) to wątpie czy kiedykolwiek potrafili rozróżnić rzeczywistość i fikcje. Zabić w imię czegoś, czego nikt, nigdy nie widział ? Zupełnym absurdem jest to, że zabijanie w imię boga odbywa się ewidentnie w sprzeczności z jego naukami :)... i jeszcze takie bzdury... nie wiem czy się śmiać czy płakać. Jak widzę ludzi, którzy wierzą w te wszystkie smiechu warte przepowiednie, a nie mają pojęcia na temat tego jaka jest ich prawdziwa historia, jak państwo ich okrada i na ile, jak są na każdym kroku "rąbani" i jak robi się z nich debili dochodzę do wniosku, że chyba raczej lepiej się śmiać bo inaczej umarł bym ze smutku... Jak mawiał pewien mądry pan (który miał zresztą problemy ze skończeniem szkoły i egzaminami do szkoły wyższej) dwie rzeczy nie mają granic, wszechświat i głupota ludzka, z tym, że co do tego pierwszego nie ma pewności, ja od siebie dodam tylko, że głupoty ludzkiej nie da się niczym usprawiedliwić, dlatego właśnie nie cierpię ludzi głupich... Odpowiedz Link Zgłoś