chrismiekina
25.01.10, 17:46
Myślę, źe każda radykalna forma diety nie jest dobra dla organizmu.
Wegetarianizm i weganizm pojawia sie wśród młodzieży głównie jako
moda - po to, aby odróżnić się od innych (choć włąściwie powinienem
napisać wyróźnić się wśród innych)Nie ma 100% pewności, że taka
dieta jest pozytywna dla organizmu i najczęściej mamy do czynienia z
"naukowym" zgadywaniem i wróżeniem z fusów. Adwentyści Dnia Siódmego
żyją dłużej niekoniecznie dlatego, że są wegetarianami. Taka dieta z
pewnością ma jakiś wpływ na zdrowie, ale najbardziej znaczący dla
długości życia w tej społeczności religijnej jest komfort psychiczny
wynikający z głebokiej wiary w określone wartości, rezygnacja ze
ślepego pościgu za dobrami materialnymi i silne wsparcie ze strony
współwyznawców. Z kolei za zapadalność na wiele chorób cywilizacji
także nie należy winić jedzenie mięsa lecz dietę ogólnie. Jemy nie
tylko żywność głęboko przetworzoną, zmienioną genetycznie,
naszpikowaną konserwantami i sztucznymi kolorami, ale także jemy ją
w pośpiechu, emocjonalnie i często w reakcji na stres.
Nie jestem lekarzem ale wydaje mi się, że na tym etapie ucieczka w
wegetarianizm ten stres tylko wzmaga. Piszę o tym z własnego
doświadczenia, bo BYŁEM wegetarianinem przez 11 lat. Zrezygnowałem z
takiej diety kiedy zrozumiałem, że jest to żywieniowy ślepy zaułek,
który nie ma nic wspólnego ze zdrowiem.Na taką dietę trzeba mieć
przede wszystkim sporo czasu, że o pieniądzach nie wspomnę aby
skomponować dla siebie posiłki dostarczające wszystkich
wartościowych składników. Inaczej skończy sie z talerzem pełnym
makaronów, pierogów z serem lub kaszy. Czyli z toną węglowodanów,
które wcale nie sprawią, że staniemy sę szczupli i szczęśliwi.
Uważam także, że jeśli już ktoś powinien przejść na dietę
wegetariańską to powinni (w sposób stopniowy) wybierać ją ludzie
starsi a nie młodzież, która potrzebuje dosłownie wszystkiego by móc
sie rozwijać w kaźdej sferze - fizycznej i psychicznej.
Na koniec, efekty diety wegetariańskiej mogą być naprawdę
zaskakujące. W Japonii zrobiono badania na grupie mężczyzn w wieku
25-35 lat, którzy nie czują potrzeby założenia rodziny, nie mają
ambicji aby osiągać sukcesy zawodowe i nie mają też
skrystalizowanych poglądow politycznych - bo ta sfera po prostu ich
nie interesuje. To co było punktem wspólnym dla nich wszystkich,
była właśnie dieta wegetriańska.
Oczywiście nie jest to wniosek tych badań, ale interesujące
spostrzeżenie, które daje sporo do myślenia...
Człowiek jest istotą wszystkoźerną... Nie bądźmy więc dietetycznymi
Talibami... :)
www.nowaatlantyda.com