300 lat kompromitacji - precesja

19.03.10, 22:47
Precesja orbity Księżyca:
www.astrologyclub.org/articles/nodes/nodes.htm
Tak to wygląda, zwyczajny żyroskop... a może nie?

A tu oficjalna wersja, która obowiązuje od ponad 300 lat:
en.wikipedia.org/wiki/Lunar_precession
"This is mainly caused by the flattening of the Earth".

Twierdzą, że to wynika ze 'spłaszczenia' Ziemi:
Księżyc oscyluje raz nad, potem pod równik, bo jest przyciągany w kierunku
tego wybrzuszenia na równiku Ziemi (przy okazji ma z tego wyjść precesja osi
Ziemi - okres 25 tyś lat).

Tu mamy prosty symulator grawitacji, który w ogóle nie uwzględnia rotacji i
deformacji planet - używa po prostu mas punktowych:
www.orbitsimulator.com/gravity/articles/saros.html
Widać precesję orbity, czy nie?
Perfect - błąd tej symulacji wynosi zaledwie kilka minut na 100 lat!

Prostego żyroskopu przez 300 lat nie potrafili wyliczyć!
A co z precesją osi Ziemi?
Nie ma momentu gnącego na osi, wiec dobranoc...
    • pies_na_teorie Re: 300 lat kompromitacji - precesja 20.03.10, 00:51

      Mnie akurat te urzędowe interpretacje pasują. Może popatrz na to jeszcze raz i podziel Ziemie na dwie części: kulę o promieniu biegunowym oraz "obrączkę" przy równiku.

      Obrączka i Księżyc mają różne nachylenia do ekliptyki. Jest też duża rola Słońca...
      • alsor Re: 300 lat kompromitacji - precesja 20.03.10, 02:51
        > Może popatrz na to jeszcze raz i podziel Ziemie na dwie części: kulę o
        promieniu biegunowym oraz "obrączkę" przy równiku.

        Przecież widzisz, że ten taniec orbity Księżyca występuje
        w przypadku mas punktowych, czyli nie potrzeba masy wokół równika.

        Symulator jest dobry.
        Gdyby to wynikało głównie z wybrzuszenia Z,
        wtedy dla punktów powinno być inaczej - znacznie inaczej!

        Co chcesz jeszcze zobaczyć?
        Nutacje osi Ziemi w cyklu 18.6 lat i kilku innych - są oczywiście,
        ale precesja orbity Księżyca nie zależy od kształtu Ziemi,
        zatem to wszystko nie jest zasługą sił wewnętrznych
        układu Ziemia-Księżyc.
        • pies_na_teorie precesja osi Ziemi 21.03.10, 11:36
          alsor napisał:

          > > Może popatrz na to jeszcze raz i podziel Ziemie na dwie części:
          > > kulę o promieniu biegunowym oraz "obrączkę" przy równiku.
          >
          > Przecież widzisz, że ten taniec orbity Księżyca występuje
          > w przypadku mas punktowych, czyli nie potrzeba masy wokół równika.
          >
          Zacznijmy wobec tego od precesji osi Ziemi w uproszczeniu. Ziemia kręci się
          wokół osi głównej, więc precesja może być wywołana chyba tylko niezrównoważonym
          zewnętrznym momentem sił. Ten moment powstaje na "obrączce" czyli na tym co
          zostaje w otoczeniu równika, po wykrojeniu z Ziemi kuli o mniejszym promieniu
          (biegunowym).

          Popatrz na tą obrączkę z pozycji Słońca w odniesieniu do płaszczyzny ekliptyki,
          przy nachyleniu obrączki chyba ok. 24 st.

          Jest taka pozycja, kiedy jedna połowa obrączki jest nad ekliptyką a druga pod.
          Słońce przyciąga te połówki i powstają malutkie składowe tych sił, prawie
          prostopadłe do ekliptyki, przeciwnie zwrócone a więc dające moment sił.

          Jest podobnie jak z precesją osi wirującego bąka...

          • alsor Re: precesja osi Ziemi 22.03.10, 00:22
            > Zacznijmy wobec tego od precesji osi Ziemi w uproszczeniu.

            W oficjalnej wersji Słońce robi tylko 1/3 precesji osi,
            a Księżyc 2/3, więc wystarczy sprawdzić Księżyc.

            Twierdzą że główną przyczyną precesji orbity
            jest ta obręcz na równiku Ziemi, więc chyba
            nie powinna być identyczna po zlikwidowaniu tej obręczy...

            > Ten moment powstaje na "obrączce" czyli na tym co zostaje w otoczeniu równika,
            po wykrojeniu z Ziemi kuli o mniejszym promieniu (biegunowym).

            A można tak kroić sobie bezkarnie?
            Przecież w polu grawit. cała planeta się deformuje:
            robi się jajo, cieńszy czubek bliżej Słońca, a grubsza część dalej.

            > Słońce przyciąga te połówki i powstają malutkie składowe tych sił, prawie
            prostopadłe do ekliptyki, przeciwnie zwrócone a więc dające moment sił.

            Nie ma połówek - część dalsza będzie grubsza (grubszy czubek jaja),
            czyli masywniejsza, zatem dalej będzie więcej masy;
            siła wzrasta, i trzeba to uwzględnić.

            > Jest podobnie jak z precesją osi wirującego bąka...

            Planety nie są sztywnymi bąkami ze stali.
            • alsor albo nawet prościej 22.03.10, 19:48
              forum.gazeta.pl/forum/03,32,108964193,109040062.html?rep=1
              https://www.legos.obs-mip.fr/en/~lebars/work/vulgarisation/terrelun2.jpg

              I. Siły na ten ring równikowy obracają przeciwnie
              do wskazówek zegara. I to jest standardowa wersja -
              nic więcej tu nie uwzględniają.

              II. Teraz patrz na deformacje, czyli to co symbolizuje ta elipsa.
              Elipsa oczywiście wiruje normalnie - razem z Ziemią:
              grunt się podnosi z pół metra i promień po którym krąży masa wzrasta.
              Siły odśrodkowe obracają całość zgodnie ze wskazówkami zegara.

              Trzeba odejmować te momenty!
              No i co?
              • pies_na_teorie Re: albo nawet prościej 22.03.10, 21:35

                alsor napisał:


                alsor napisał:
                ...
                > I. Siły na ten ring równikowy obracają przeciwnie
                > do wskazówek zegara. I to jest standardowa wersja -
                > nic więcej tu nie uwzględniają.
                >
                > II. Teraz patrz na deformacje, czyli to co symbolizuje ta elipsa.
                > Elipsa oczywiście wiruje normalnie - razem z Ziemią:
                > grunt się podnosi z pół metra i promień po którym krąży masa
                > wzrasta.
                > Siły odśrodkowe obracają całość zgodnie ze wskazówkami zegara.
                >
                > Trzeba odejmować te momenty!
                > No i co?
                >
                Rysunek jest nieodpowiedni, może służyć jeżeli już, to do tłumaczenia pływów.
                Jak sam piszesz to są ruchy skorupy do ok. 1m.
                Tymczasem naddatek (ponad kulę) w postaci "obrączki" ma w okolicach równika
                grubość ok. 21 km.

                Trzeba powtórzyć symulacje podobnie jak poprzednio z tym, że teraz trzeba
                ustawić się na miejscu Księżyca (poprzednio na m-cu Słońca) i obserwować siły na
                obrączce (zwłaszcza składowe pionowe)pochodzące od Księżyca, w odniesieniu do
                płaszczyzny orbit układu Księżyc-Ziemia.
                • alsor Re: albo nawet prościej 22.03.10, 22:35
                  > Jak sam piszesz to są ruchy skorupy do ok. 1m.
                  > Tymczasem naddatek (ponad kulę) w postaci "obrączki" ma w okolicach równika
                  grubość ok. 21 km.

                  Właśnie dokładnie tak ma być, gdyby deformacja
                  sięgała 20 km wiesz co by tu się działo!

                  Z obrączki 21km wyliczasz różnicę sił, i tu efektywnie
                  wyjdzie właśnie coś około 1 metra.

                  Natomiast tamta masa podniesiona zaledwie na 1m,
                  działa bezpośrednio - siły nie odejmują się!

                  Razem pewnie wyjdzie zero, i dlatego nie ma precesji osi.

                  > Trzeba powtórzyć symulacje podobnie jak poprzednio z tym,
                  > że teraz trzeba ustawić się na miejscu Księżyca (poprzednio na
                  > m-cu Słońca) i obserwować siły na obrączce (zwłaszcza składowe
                  > pionowe)pochodzące od Księżyca, w odniesieniu do płaszczyzny
                  > orbit układu Księżyc-Ziemia.

                  Pewnie wyjdzie mikroskopijna siła w pionie na Księżyc,
                  ale nie moment na oś Ziemi.
                  Podstawowy okres nutacji wynosi 18.6 lat.
                  Nie wiem, czy w ogóle mierzą cykl nutacji o okresie 29 dni.
                  ------
                  Trzeba sprawdzić synchronizację Wenus z Księżycem,
                  Plutonem i może jeszcze inne - jak ta orbita się ustawia,
                  gdy Wenus przelatuje obok Ziemi itd.

                  Okres Plutona 248 lat (pewnie w przybliżeni,
                  bo jak takie coś zmierzyć praktycznie?),
                  a tranzyty Wenus chodzą w cyklu 243 lat.
                  Saros i precesja Księżyca - około 18 lat,
                  i znowu mamy 240 orbit Księżyca.
                  • pies_na_teorie Re: albo nawet prościej 22.03.10, 23:04

                    Podane schematy oddziaływań ze strony Słońca i Księżyca to faktycznie zaledwie zakres jakościowy. Dopiero analiza ilościowa mogłaby wskazać, czy ma być precesja osi ziemskiej, czy nie.

                    Gdybym miał obstawiać w ciemno, to raczej wskazałbym na to, że na tej działce chyba nie pożywim sie błedami naukowymi. Niestety...
                    • alsor Re: albo nawet prościej 23.03.10, 00:01
                      > Podane schematy oddziaływań ze strony Słońca i Księżyca
                      > to faktycznie zaledwie zakres jakościowy.
                      > Dopiero analiza ilościowa mogłaby wskazać, czy ma być precesja osi ziemskiej,
                      czy nie.

                      Co to za problem: liczysz moment siły z tego 0.5m masy
                      podniesionej pod Księżycem i porównujesz z momentem
                      wyliczonym z obrączki (różnica z obu stron).

                      Wystarczy, że będą zbliżone i do widzenia.
                      A wyjdzie dokładnie, bo tu przyczyna jest jedna
                      dla obu tych sił, czyli ma być tak: akcja + reakcja = 0.

                      Te 0.5m wyliczasz z tych samych sił pływowych
                      (faktycznie wychodzi 37cm dla Księżyca i z 15 dla Słońca).
                  • yzco_yzdeim_ycajbej Re: albo nawet prościej wg OTEWU 22.03.10, 23:49

                    Btw;
                    Ano właśnie, gdyby ta pieprzona precesja jednak była, tak jak tlomaczona bylaby
                    na gruncie scurvienia przestrzeni, czyli teorii grawitacji ???
                    • alsor Re: albo nawet prościej wg OTEWU 23.03.10, 23:34
                      W OTW aproksymują do równań liniowych, czyli i tak liczą z Newtona.
                      Bez aproksymacji wychodzą pierdoły - milisekundowe pulsary itd.

                      Wybrzuszenie na równiku wynosi 21km?

                      Sprawdzamy - potencjały mają być równe (energia jest zachowana).

                      Rozkręcamy kulę o promieniu r, i ona się rozciągnie na równiku o h,
                      czyli siła odśrodkowa pracuje przeciw grawitacji - podnosi masę:
                      g*h = 1/2w^2(r+h)^2 =~ 1/2 w^2r^2(1 + 2h/r);

                      no i wyliczamy: h = r/2 * w^2r/g = r/2 * a_od/g.
                      przyśpieszenie odśrodkowe: a_od = 0.0337 m/ss;
                      g = 9.8 m/s2; r = 6370km;
                      zatem:
                      h = 6370/2 0.337/9.8 = 10.9 km

                      i tyle wynosi wybrzuszenie na równiku.
                      2 x 10.9 = 21.8 km - w stosunku do promienia na biegunie,
                      bo tam masa opadła:
                      koło zmienia się w elipsę, ale powierzchnia zostaje:
                      pi.r^2 = pi.ab = pi.(r + h)(r - x) oraz x =~ h dla małych deformacji.
      • alsor sprawdzamy 21.03.10, 02:56
        > Obrączka i Księżyc mają różne nachylenia do ekliptyki. Jest też duża rola
        Słońca...

        Zainstalowałem sobie ten Gravity Simulatr
        i sprawdziłem kilka rzeczy - ale tylko tak z grubsza
        (interfejs tego programu jest makabryczny).

        1. Księżyc wylatuje momentalnie z orbity po usunięciu Plutona(!),
        albo Wenus, ale np. Jowisza można wywalić i nic się ie zmienia.
        2. Po usunięciu wszystkich planet też wylatuje, ale
        powoli - orbita obraca stopniowo i jednocześnie rozciąga.

        Masz swój mechanizmy wyrywania księżyców - planetki z orbitami
        o dużej inklinacji i eliptyczności: Merkury, Pluton, Sedna, itd.
        (tzw. mechanizm Kozai).

        Nie są to kumulacje błędów, bo w pełnym US nic się nie rozlatuje.

        Zatem wychodzi na to, że planety stabilizują orbitę K,
        bo ona jest kompletnie niestabilna (za blisko Słońca).

        Decydują te odchyły w pionie -
        Newton i reszta zapomnieli o trzecim wymiarze...
        i potopili się w tych pływach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja