Dodaj do ulubionych

Powrót leku, który okaleczał

24.03.10, 02:00
Przykro się czyta. Poroniony pomysł, ale komuś z krótką pamięcią, albo
mieszkańcom trzeciego świata pewnie da się to wcisnąć.
Obserwuj wątek
    • konikoni Re: Powrót leku, który okaleczał 24.03.10, 03:15
      Przecież "wciskają" chorym na trąd, tylko niestety coś na mózg też powinni
      dawać. Lekarze na 100% zakazują stosunków seksualnych, niestety chore na ciele
      jak i umyśle matoły matoły robią swoje.

      Lek uszkadza płód na samym początku ciąży, kobieta zanim się skapnie w jakim
      jest stanie już zdeformowała swe dziecko.
      • titta Re: Powrót leku, który okaleczał 25.03.10, 11:02
        Sam jestes chory, szcezgolnie na umysle. Pomysl, gdzie jeszcze jest
        trad i czy kobiety w tych czesciach swiata (chore czy zdrowe) maja
        wybor, nie mowiac o dostepie do antykoncepciji? podanie leku
        mieszkanca slamsow to zamalo. zycie jest bardziej skaplikowane niz
        ci sie z perspektywy wygodnego europejskiego zycia wydaje.
    • wojo.b jakie działanie mutagenne? brednie! 24.03.10, 10:18
      Pani redaktor Margit Kossobudzka!
      Działanie talidomidu nie było mutagenne, tylko TERATOGENNE! To zupełnie inne
      pojęcie i inny rodzaj wpływu czynnika szkodliwego na organizm. Proszę się
      doszkolić, albo korzystać z pomocy fachowej korekty, bo tak to zamiast
      edukacji społeczeństwa mamy ogłupianie i robienie ludziom wody z mózgu :-/
    • tk CPS49 24.03.10, 10:35
      "Długo trwało, zanim uczeni ustalili, które z tych związków są toksyczne.
      Dopiero w ubiegłym roku opublikowano pracę, która wskazuje jednego winowajcę -
      związek CPS49."

      Ten tekst sugeruje, że CPS49 jest metabolitem talidomidu. Guzik prawda, jest to
      syntetyczny fluorowany analog jednego z metabolitów, dokładnie rzecz biorąc
      pochodnej 5'-OH i jest znacznie bardziej aktywny od 5'-OH talidomidu.
      • amid2etylo Thalidomid jest dobrym lekiem 24.03.10, 13:01
        Cały ten artykuł, pożal się Boże, jest jednym niedorzecznym knotem. Pomieszanie pojęć, sianie zamętu, dezinformacja i nieuctwo, czyli kolejny typowy produkt, jaki pojawia się na Forum.

        Problem z lekiem polegał na obecności jego izomeru, co początkowo nie było spostrzegane jako zagrożenie.

        Lek ten, bez domieszki jego odmiany o bliźniaczej strukturze przestrzennej, jest bezpieczny. Dlatego dopuszcza się go do obrotu.

        To wszystko.
        • pomruk Re: Thalidomid jest dobrym lekiem 24.03.10, 15:21
          Fakt, działanie teratogenne miał jeden z izomerów optycznych (odmian różniących
          się przestrzennym rozmieszczeniem atomów w czasteczce) - izomer S ściśle mówiąc.
          Izomer R miał natomiast działanie lecznicze. Początkowo produkowano lek jako
          mieszaninę obu izomerów. Niestety, sprawa jest trochę bardziej złożona, nie
          wystarczy produkować określony izomer. Talidomid ulega bowiem stopniowej
          izomeryzacji w organiźmie żywym, prekształcając się powoli w mieszankę obu
          odmian. O ile mi wiadomo, dopuszczenie do obrotu wiązało sie (w Europie) głównie
          z tym, ze jest on efektywny w zwalczaniu raka szpiku, strasznej, nieuleczalnej
          dotąd choroby.
          • amid2etylo Re: Thalidomid jest dobrym lekiem 24.03.10, 15:54
            pomruk napisał:

            > Fakt, działanie teratogenne miał jeden z izomerów optycznych (odmian różniących
            > się przestrzennym rozmieszczeniem atomów w czasteczce) - izomer S ściśle mówiąc
            > .
            > Izomer R miał natomiast działanie lecznicze. Początkowo produkowano lek jako
            > mieszaninę obu izomerów. Niestety, sprawa jest trochę bardziej złożona, nie
            > wystarczy produkować określony izomer. Talidomid ulega bowiem stopniowej
            > izomeryzacji w organiźmie żywym, prekształcając się powoli w mieszankę obu
            > odmian. O ile mi wiadomo, dopuszczenie do obrotu wiązało sie (w Europie) główni
            > e
            > z tym, ze jest on efektywny w zwalczaniu raka szpiku, strasznej, nieuleczalnej
            > dotąd choroby.

            To prawda. Jednak mając na uwadze te zastrzeżenia, lek można dopuścić do obrotu. Nieuprawnione jest rozsiewanie atmosfery zgrozy, że oto wraca potworny lek, nie wiadomo jakim prawem. Wiele leków, które są w użyciu, ma poważne działania uboczne, których nie wolno lekceważyć. Jednak zalety są na tyle istotne, że lek jest stosowany, z zachowaniem niezbędnych rygorów.
            • pomruk Re: Thalidomid jest dobrym lekiem 24.03.10, 20:35
              amid2etylo napisał:

              [...]
              Jednak mając na uwadze te zastrzeżenia, lek można dopuścić do obrotu
              > . Nieuprawnione jest rozsiewanie atmosfery zgrozy, że oto wraca potworny lek, n
              > ie wiadomo jakim prawem. Wiele leków, które są w użyciu, ma poważne działania u
              > boczne, których nie wolno lekceważyć. Jednak zalety są na tyle istotne, że lek
              > jest stosowany, z zachowaniem niezbędnych rygorów.

              Tak, całkowicie się z tym zgadzam!
        • vexo Re: Thalidomid jest dobrym lekiem 25.03.10, 17:51
          amid2etylo napisał:

          > Cały ten artykuł, pożal się Boże, jest jednym niedorzecznym knotem. Pomieszanie
          > pojęć, sianie zamętu, dezinformacja i nieuctwo, czyli kolejny typowy produkt,
          > jaki pojawia się na Forum.
          >

          Może zamiast pisać jaki artykuł jest zły, warto napisać własny, znacznie lepszy? Z takiej krytyki niewiele wynika. Dla mnie artykuł był bardzo ciekawy i poza wspomnianymi wadami, których sam nie potrafiłbym znaleźć, wiele wyjaśnił. Pewnie dlatego, że moja wiedza na ten temat jest stosunkowo mała. Bardzo chętnie przeczytałbym lepszy, bardziej dokładny artykuł (i pewnie Gazeta z chęcią go wydrukowała) - tylko ktoś musi go napisać. Skoro osoby znające się na rzeczy nie zadały sobie tego trudu, pozostaje mi (i wielu innym) czytać artykuł, być może z drobnymi błędami, ale dla laika i tak wartościowy.
    • bimota Powrót leku, który okaleczał 24.03.10, 14:11
      Poronionym to trzeba byc by brac proch, zwlaszcza w ciazy...

      Teraz kilka bardziej naukowych pytan zainspirowanych artykulem:

      1. Jak sie tworzy lek ? Miesza sie losowo skladniki i losowo aplikuje chorym
      na rozne choroby sprawdzajac czy na cos pomoze ?

      1,5. LEki wycofane ze sprzedazy wyciaga sie losowo z magazynow i sprawdza czy
      pomoga w innych chorobach niz pierwotnie zalozono ?

      2. Jak sie tworzy takie artykuly, w ktorych pelno bledow ? To efekt tlumaczy,
      czy moze zmian wprowadzanych by nie byc posadzonym o plagiat ?
      • vexo Re: Powrót leku, który okaleczał 25.03.10, 18:25
        bimota napisał:

        > 2. Jak sie tworzy takie artykuly, w ktorych pelno bledow ? To efekt tlumaczy,
        > czy moze zmian wprowadzanych by nie byc posadzonym o plagiat ?

        A może to efekt małej konkurencji, bo ci, którzy coś wiedzą, wolą pisać komentarze jaki to zły artykuł, zamiast samemu napisać lepszy. Być może dlatego, że sami boją się komentarzy, w których inni zarzucaliby im zły poziom artykułu...

    • titta Powrót leku, który okaleczał 25.03.10, 10:54
      Swietnie!
      Jest tylko jeden problem: niewykluczone, ze swoje wlasciwosci
      lecznicze ma wlasnie dlatego, ze laczy sie z tymi bialkami. Np.
      najskuteczniejsszy sposob hamowania nowotworu (typu miesak) to
      wlasnie zablokowanie powstawania nowych naczyn krwionosnych.
      • jezeli.tylko.ja Re: Powrót leku, który okaleczał 25.03.10, 16:54
        Bardzo możliwe, ze jest skuteczny właśnie z tego powodu... Tyle, że przy
        leczeniu wielu ciężkich, śmiertelnych chorób robi się bilans zysków i strat. Nie
        podamy komuś leku bo może kiedyś mieć dzieci które będą niepełnosprawne, ale
        jeżeli mu go nie podamy umrze. Przy wielu dostępnych na rynku lekach lekarz robi
        taki bilans. Moje koleżanki z pracy "opychały się" lekiem na odchudzanie...
        Ulotka mało mnie o zawał nie przyprawiła. w końcu zapytałam lekarza jak to jest,
        co usłyszałam? A no to, że jak ma pacjenta 150kg i ma do wyboru: że mu umrze
        lada chwila albo obciążymy mu jeden organ na jakiś czas stosując ten lek, ale
        schudnie i odciążymy wszystkie organy nie ma zmiłuj. Tyle, że ludzie lubią żreć
        leki jak cukierki "bo im się zdaje, że coś im jest".
    • camel_3d cordergan...w krajach II swiata 25.03.10, 15:13
      pamietacie? w niemczech sa setki dzieci z niewykszatlconymi konczymi (teraz juz
      dorosli).nigdy nie dostali odszkodowan... firma wycofala cordergan z aptek, jest
      tu zakazany..ale za to w brazyliii jest w niezmienionej formie osiagalny
      tak samo bedzie z tym lekiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka