Dodaj do ulubionych

Mysie nerwice

01.06.10, 06:20
Wiele chorób psychicznych da się wyleczyć ale potrzeba na to długiej
kuracji i poświęcenia czasu pacjentowi. Na to oczywiście system
opieki
medycznej nie jest w stanie sobie pozwolić. Wolą leczyć prochami
które
łatwo zaaplikować całej masie pacjentów na którego lekarz musi
przeznaczyć tylko 5 minut. Za pojawienie się choroby często obwinia
się wady genetyczne, mikrouszkodzenia mózgu. Takie badania
są politycznie poprawne i dobrze dofinansowane.
Fikcyjna postać dr House pokazuje jak lekarz powinien leczyć a jak
leczy każdy wie. Takiego dr House ma pewno każdy milioner który dba
o
zdrowie. Zaburzenia psychiczne wymagają długiego dochodzenia a nie
szybkiej diagnozy i klasyfikacji.

Ten artykuł to bzdura, stworzona po to, żeby leczyć tanio a nie
skutecznie. Popiera się i finansuje takie teorie które
popierają obecny system leczenia.

Zmienić pacjentowi środowisko, oswajać z łamaniem przymusu natręctw
i
nauczyć introspekcji to już nie łaska.
Najlepiej jak na taśmie produkcyjnej, podać leki, wysłać jednostkę
do
niewolniczej i toksycznej pracy czy środowiska.
Taka nauka zamienia świat w którym żyjemy w bezduszny obóz pracy.
Podobnie leczy się kury w klatkach antybiotykami gdzie z powodu
małej
ilości miejsca i braku ruchu zapadają na ciągłe infekcje. Zdrowa
kura
to jej zdrowe otoczenie.

Powinno się bojkotować takie założenia do prowadzenia badań.
To ewidentna bzdura, że nerwica natręctw może mieć powiązanie z
systemem odpornościowym. Do tego jeszcze modna genetyka. Bo
naukę robi
się tak żeby była modna, politycznie poprawna i dochodowa.

"Takie połączenie funkcji układu odpornościowego i nerwowego może
wydawać się zaskakujące, ale ma ewolucyjny sens ....."

A jaki sens ma wykonywanie rytuałów religijnych, robienie rzeczy na
7,
jak tym wytłumaczyć zachowania Adama Miałczyńskiego z dnia świra.
Pewno gdybym to pytanie zadał autorom to by pokrętnie powiązali.
Mają jednak jeden problem, brzytwa Ockhama.

Widocznie szef ludzi którzy robili te badania ciśnie się za bardzo
na
pisanie do prestiżowych czasopism. Może ktoś smaruje na te badania.
Na skutki patologii świata w którym żyjemy
proponują dranie przeszczep
szpiku kostnego. To woła o pomstę do nieba.

Jeden joint potrafi ulżyć o wiele bardziej człowiekowi z OCD niż
cała
dzisiejsza medycyna. Ale to niepoprawne politycznie. Jestem pewien,
że
urlop, odpowiednie towarzystwo, piwo, kilka jointów, do tego
odpowiedni terapeuta i nie ma już Adama Miałczyńskiego.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka