stalybywalec
06.06.12, 20:53
Absolutny szczyt w kwantowo - splątanych wyjaśnieniach homeopatii osiągnął niejaki Lionel Milgrom ( na szczęście to nie fizyk Mordehai Milgrom - ten od prawa Milgroma ), który twierdzi, że lek homeopatyczny zawiera nie tylko splatanie między wodą i trucizną, lecz także trójdrożne splatanie między pacjentem, terapeutą oraz lekarstwem. Nie dość że Milgrom przypisuje efekt leczniczy homeopatii " makrokwantowej teleportacji ", to jeszcze uważa on , iż nie można mierzyć osiągnięć na zasadach naukowych, ponieważ standardowego systemu prób medycznych nie można stosować do mierzenia homeopatii.
Natomiast jego twierdzenie, że splątanie kwantowe wyjaśnia homeopatię, to kompletna bzdura, obliczona na naiwność ciężko niekiedy chorych ludzi, którzy akceptują w rozpaczy te nonsensy o cudownie - kwantowo - splatanych właściwościach wody i leków homeopatycznych
Jego artykuły pisane w terminologii fizyki kwantowej, niejedną osobę potrafią wprowadzić w błąd. Uważajcie na niego.