w11mil
12.12.19, 13:12
Pobawiłem się w oszacowanie możliwości magazynowania energii wiatru w Polsce z wykorzystanie elektrowni szczytowo-pompowych.
Założenia:
- produkcja 10% naszego zapotrzebowania czyli 15 TWh
- energia 1 TWh jest zgromadzona w zbiorniku 200 km2 gl. 20 m na wysokości 100 m
Zamagazynowanie całorocznej produkcji wymagałoby więc 3000 km2 (wody powierzchniowe w Polsce to ok. 8000 km2).
Kwestie do rozważenia:
Nie potrzebujemy gromadzić całej produkcji bo całoroczna flauta jest nieprawdopodobna. Zadanie dla klimatologów/metorologów/aktuariuszy: analiza statystyczna reżimu wiatrowego i oszacowanie ułamka energii rocznej którą trzeba zgromadzić dla uzyskania ciągłości dostaw w skali dobowej. Jeśli potrzebujemy zapasu na 3-4 dni flauty to oznacza że wystarczą zbiorniki o łącznej pow 30 km2 (Śniardwy mają pow 100 km2 ale są płytsze).
Innym sposobem zmniejszenia zbiornika jest oczywiście siec energetyczna -zawsze gdzieś wieje. Można też wykorzystać gotowe zbiorniki np. w Norwegii (kabel podwodny) gdzie teoretycznie jest miejsce na ok 130 TWh: oni dostają nasz prąd wiatrowy i nie korzystają w tym czasie ze swoich elektrowni wodnych.