Dodaj do ulubionych

Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias

IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 28.02.01, 19:49
To smutne ale wygląda na to, że wystarczy opublikować
byle bzdury o meteorycie jako przyczynie wymierania
aby znaleźć poklask w redakcjach nawet szanowanych
pism. Jeżeli chodzi o konkrety:
- nigdzie na świecie nie ma zachowanych skał z
granicy perm/trias; we wszystkich znanych profilach
jest luka obejmująca właśnie ten czas; nie można
znaleźć fulerenów w czymś czego nie ma; pochodzą więc
one zapewne z późnego permu albo wczesnego triasu nie
zaś z ich granicy
- dowody paleontologiczne wsparte stratygrafią o
wysokiej rozdzielczości (w tym bazującą na izotopach
trwałych) wskazują, że wymieranie było dwuetapowe -
pierwszy epizod, który nastąpił jakieś 5 milionów lat
przed początkiem triasu jest odpowiedzialny za ok 30
- 40% strat

diopsyd
Obserwuj wątek
    • Gość: Trurl Re: Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias IP: *.elbacsb.com.pl 12.03.01, 15:27
      Skad wiesz, że jest luka na granicy perm/trias,
      jeżeli wystepuje ona wszędzie? Widocznie tak wygląda
      ta granica...
    • Gość: PLNiusz Re: Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias IP: *.pit.gda.pl 13.03.01, 20:16
      Gość portalu: diopsyd napisał(a):

      > To smutne ale wygląda na to, że wystarczy opublikować
      > byle bzdury o meteorycie jako przyczynie wymierania
      > aby znaleźć poklask w redakcjach nawet szanowanych
      > pism.

      Mnie też te pomysły z meteorytem wydają się strasznie komiksowe...
      Małe pytanie - czy warstwy geologiczne mogą tworzyć się w sposób nieciągły
      (nieliniowy). Dokładniej chodzi mi skąd wiadomo ze wymieranie było "nagłe"?
      • Gość: malk@twa Re: Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias IP: 212.87.18.* 20.03.01, 14:19
        Gość portalu: PLNiusz napisał(a):

        > Gość portalu: diopsyd napisał(a):
        >
        > > To smutne ale wygląda na to, że wystarczy opublikować
        > > byle bzdury o meteorycie jako przyczynie wymierania
        > > aby znaleźć poklask w redakcjach nawet szanowanych
        > > pism.
        >
        > Mnie też te pomysły z meteorytem wydają się strasznie komiksowe...
        > Małe pytanie - czy warstwy geologiczne mogą tworzyć się w sposób nieciągły
        > (nieliniowy). Dokładniej chodzi mi skąd wiadomo ze wymieranie było "nagłe"?

        Tak, to smutne.
        Procesy geologiczne w tym i sedymentacja osadów są zależne od przepływy energii
        poprzez egzosystem Ziemi, ten jest ciągły - zatem muszą zachodzić. Pomimo
        obecności luk muszą istnieć osady z granicy P/T. Luki najprawdopodobniej nie są
        synchroniczne globalnie. Stratygrafowie mają niedobre przyzwyczajenie do
        korelowania w czasie zjawisk podobnych jako równoczesnych - to często prowadzi do
        błędów i może prowadzić do sugestii, że występowała globalna luka tzn. globalna
        przerwa w sedymentacji.
        Warstwy geologiczne są w wielu przypadkach wynikiem epizodów sedymentacyjnych,
        które obserwowane lokalnie mają charakter nieciągły. Procesy sedymentacyjne są,
        jak wspomniałem, ciągłe ale nie koniecznie o przebiegu liniowym.
        Zjawisko wymierania faun jest ciągłe w czasie, "nagłe" znaczy szybkie w
        geologicznej skali czasu. Szybkość tego zjawiska jest przedmiotem badań, musiała
        też być regionalnie zróżnicowana. Czasem przetrwały żywe skamieniałości lub całe
        fauny reliktowe.Tzw. wielkie wymiarania to okresy gwałtownego przyśpieszenia
        wypadania z zapisu geologicznego linii ewolucyjnych. I to wielu jednocześnie.
        Jednak precyzja rekonstrukcji przebiegu tych zjawisk na podstawie badań geo- i
        paleontologicznych jest mało satysfakcjonująca. Kilka czy kilkanaście tysięcy lat
        to w paleontologii zegarmistrzowska precyzja. Hipotezy wsparte zasadą aktualizmu
        geologicznego mogą operować mniejszymi okresami czasu jednak są znaczne trudności
        z ich weryfikacją. K. Małkowski
        • trocu Re: Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias 20.03.01, 14:47
          Więcej czadu!
        • Gość: diopsyd Re: Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 10:33
          Zgadza sie, ze wiele interpetacji zalezy od kondycji psychicznej stratygrafow.
          W tym jednak wypadku korelacja luk (o ile mozna uzyc tego okreslenia) wydaje
          sie byc pewna. Nie sa to co prawda wyniki bezposrednie ale posrednie oparte na
          skalowaniu izotopowym. We wszystkich badanych profilach, uznanych za wzorcowe
          (Chiny, Spitsbergen, kanadyjska Arktyka)luka nastepuje po gwaltownym obnizeniu
          dC13, poprzedzonym silnym sygnalem dodatnim. Poza tym znaczenie chronologiczne
          luk w zapisie kopalnym jest podstawa istnienia stratygrafii sekwencyjnej.
          Dotyczy to co prawda pojedynczych basenow ale zawsze. Jezeli na calym świecie
          mamy podobnie wyksztalcony (badz brakujacy) fragment zapisu skalnego, wpadajacy
          wszedzie w przedzial 1-3 Ma to z duza doza prawdopodobienstwa mozna stwierdzic,
          ze za jego powstanie odpowiada ta sama przyczyna. Poza tym jak juz zostalo
          powiedziane 1Ma w skali geologicznej top juz jednoczasowosc

          Łukasz Gągała
          • Gość: K.Malk. Re: Syndrom Alvareza czyli impakt perm/trias IP: 212.87.18.* 29.03.01, 16:34
            Luki P/T, to najczesciej brak sedymentacji weglanowej, lub nawet korozyjne
            usuniecie wczesniej osadzonych. Zapewne istnieje zwiazek pomiedzy wspomnianym
            zjawiskiem i tzw. negatywnym przesunieciem na krzywej czasowej stosunkow
            izotopowych. Uruchomienie ogromnych ilosci Corg (ujemna wartosc stosunku
            izotopow wegla wobec przyjetego wzorca) musialo w poznym permie zmienic
            zasadniczo funkcjonowanie systemu weglanowego i zahamowac sedymentacje weglanow.
            Pozdrowienia K. Malk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka