Dodaj do ulubionych

Liczby losowe

IP: *.protonet.pl 30.04.05, 09:47
W szkole przed mnóstwo laty wykładowca nie był mi wstanie odpowiedzeć na
pytanie, jak to właściwie jest z liczbami losowymi. Definicji na ten temat
jest kilka. Coś tam zahacza o rachunek prawdopodobieństwa. W innym miejscu
czytam np.: Zdarzenie losowe, punkt w tzw. przestrzeni probablistycznej,
pojęcie pierwotne teorii prawdopodobieństwa. Wyróżnia się: zdarzenie losowe
niezależne (prawdopodobieństwo łącznego zajścia obu zdarzeń...
Zostawiając z boku napuszony naukowy język i przechodząc do chłopskiej logiki
przytaczam przykład:
1) mamy zbiór N (liczb naturalnych)
2) mamy generator liczb losowych dla tego zbioru.
3) experymentalnie wyrzucamy milion liczb, które nomen omen uważamy za
plik/zbiór liczb losowych.
4) Porządkujemy ten plik, tak by liczby ułożone były narastająco.
5) Trzymamy ten plik/zbiór w przekonaniu, że jest on nadal plikiem/zbiorem
liczb losowych.
6) Ktoś nam podkrada ten plik/zbiór w tym stanie i zaczyna się nim bawić. W
końcu odkrywa bardziej lub mniej świadomie, dla niego (dla tego zbioru)
klucz/algorytm i dochodzi do wniosku, że to właściwie jakiś specyficzny ciąg
liczbowy, a nie żadne liczby losowe!!!

W ten oto sposób nasz plik/zbiór liczb losowych przestał by nim być, bo być
może nigdy nim nie był, mimo żeśmy za takowy go uważaliśmy.

Teraz pytanie dla fachowców, czy taki scenariusz może mieć rzeczywiście
miejsce? Mnie się wydaje, że tak!
[Mam świadomość, że w zabieg z pkt. 4 (porządkowanie liczb) zmienia postać i
właściwości wygenerowanego pliku/zbioru liczb losowych. By ten zarzut
wyeliminować, można by generator na początku experymentu nastawić na
wyrzucanie liczb tylko w układzie narastającym. Poza tym zabieg z pkt. 4 nie
koniecznie jest potrzebny.]
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • t0g Jeżeli zbiór uporządkujesz, to przestaje on być 30.04.05, 10:49
      ...zbiorem liczb losowych.

      Ciąg liczb losowych musi spełniać ileś tam kryteriów, z których najważniejsze i
      podstawowe jest takie, że nie może byc żadnej korelacji pomiędzy poprzednia i
      następna liczbą.

      Jest masa literatury na temat liczb losowych i metod ich generowania. Wszystkie
      komputerowe metody generują tylko liczby pseudolosowe. Ale algorytmy najnowszej
      generacji robią naprawdę doskonałą robotę. Potrafią wygerować ciagi, w których
      liczby zaczynają sie powtarzac po ponad 10 do setnej potęgi. Ponieważ wiek
      Wszechswiata to 10^20 sekund mniej wiecej, nie ma raczej szans, by liczby się
      zaczęły powtarzać.

      Ja trochę używałem generatorów losowych przy symulacjach komputerwych tzw.
      "Metodą Monte Carlo". To bardzo szeroko używana technika numeryczna i istnieje
      bardzo wiele jej odmian. Więc warto rzeczywiście liznąc wiedzy o tych
      generatorach, bo kto wie - może sie później przyda w dalszym życiu?
      • Gość: ciekawo Re: Jeżeli zbiór uporządkujesz, to przestaje on b IP: *.protonet.pl 30.04.05, 11:22
        Niestety nie mam czasu by zagłębiać się w te szczegóły naukowe, mimo że to b.
        pociągajace. Dziękuję za odpowiedź, choć ona niewiele tu wyjaśnia. Wiem, że
        zmiana porządku zmienia właściwości zbioru, o tym jest przecież w mojej poście.
        Poza tym w problemie, który poruszam nie chodzi o powtarzanie się wyrazów, lecz
        o potencjalne/teoretyczne możliwości znalezienia algorytmu.
        Co jeszcze, - wielkie liczby 10 do któreśtam potęgi nie gra tu roli. Mój
        przykład mówi o milionie, a mógł by mówić o milion silnia do takiej samej
        potęgi (nie chodzi tam też o możliwości czasowe rozwiązania zadania, bo
        zakładam czas nieskończenie długi do dyspozycji).
        Szanuję twą wiedzę w tej branży, ale mnie chodzi tylko uświadomienie sobie, co
        to takiego ten zbiór liczb losowych. Albo inaczej, jak się przekonać, że mamy
        do czynienia z naprawdę zbiorem liczb losowych, czy to w ogóle możliwe?
        Dla mnie zbiór liczb losowych to taki zbiór, dla którego nie istnieje
        klucz/algorytm umożliwiajacy wyliczanie poszczególnych wyrazów/elementów
        zbioru, - chyba że się mylę.
        Pozdrawiam
        • t0g Nie zrozumiałeś.... 30.04.05, 12:05
          Generatory używane prez zawodowców nie generują wielkich liczb. Najczęsciej
          liczby z przediału (0,1). Liczba dziesięć do setnej, o której wspomnialem, to
          "okres powtarzalności" generatora. Kazdy generator software'owy po wygenerowaniu
          iluśtam liczb zaczyna generować tę samą sekwencję, od której zaczął.

          Algorytmów do takiej generacji jest bardzo wiele.

          Są też "harware'owe" generatory, które używają źródła szumów elektronicznych,
          lub korzystają z rozpadu substancji promieniotwórczej. Wtedy liczby są naprawdę
          losowe. Z tym, ze takie generatory są naogół dużo wolniejsze.
          • Gość: gosc Re: Nie zrozumiałeś.... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.04.05, 13:01
            Wydaje mi się,że generator liczb losowych powinien charakteryzować się nie
            tylko niepowtarzalnością ciągów.To,że nie mają być generowane ciągi mogące coś
            oznaczać (na przykład kody wyrazów)nie jest prawdziwe-takie ciągi mają być
            tylko bardzo mało prawdopodobne.Jeśli by się wykluczyło apodyktycznie pewne
            ciągi to poełniło by się błąd.Można przeprowadzić analogię z "białym szumem" -
            to,że mają być w białym szumie obecne wszystkie częstotliwości o przypadkowych
            parametrach oczywiście nie oznacza,że ma w białym szumie czegoś brakowac(być
            odfiltrowane).
        • pulbek Re: Jeżeli zbiór uporządkujesz, to przestaje on b 30.04.05, 18:02
          Gość portalu: ciekawo napisał(a):

          > Jak się przekonać, że mamy
          > do czynienia z naprawdę zbiorem liczb losowych, czy to w ogóle możliwe?
          > Dla mnie zbiór liczb losowych to taki zbiór, dla którego nie istnieje
          > klucz/algorytm umożliwiajacy wyliczanie poszczególnych wyrazów/elementów
          > zbioru, - chyba że się mylę.

          To o czym piszesz nazywa sie zlozonoscia Kolmogorowa. Skonczony ciag liczb ma
          tym wieksza zlozonosc Kolmogorowa, im dluszy program jest potrzebny, aby go
          wypisac. Faktycznie mozna uwazac, ze im wieksza zlozonosc Kolmogorowa tym
          bardziej "losowy" jest ciag. Przykladowo,

          5, 4, 3, 4, 7, 3, 1

          jest bardziej losowy niz

          1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

          Twoja definicja "pelnej losowosci" jest o tyle nieskuteczna, ze kazdy skonczony
          ciag mozna wypisac jakims programem. Wystarczy napisac program, w ktorym caly
          ten ciag bedzie jawnie zapisany. Mozna natomiast powiedziec, ze zbior w pelni
          losowy to taki, ktorego nie mozna wypisac zadnym programem krotszym od tego ciagu.

          I jesli przyjmiemy taka definicje, to mozna sie przekonac z cala pewnoscia, ze
          dany ciag jest w pelni losowy. Wystarczy po prostu napisac wszystkie programy
          krotsze od tego ciagu (jest ich tylko skonczenie wiele), uruchomic je po kolei i
          sprawdzic, czy przypadkiem go nie wypisuja.

          Przy okazji: ta definicja losowosci nie zabrania porzadkowania ciagow.
          Dwa ponizsze ciagi maja prawie taka sama zlozonosc Kolmogorowa:

          6,5,3,7,8,5,2
          6,11,14,21,29,34,36



          Pulbek.
          • Gość: ciekawość Re: Jeżeli zbiór uporządkujesz, to przestaje on b IP: *.protonet.pl 01.05.05, 10:34
            Piękne podzięki dla tOg jak i pulbek, za interesujące wypowiedzi. Na pewno
            jesteście zdecydowanie lepsi w tym niż ja, (każdy przecież w czymś sie
            specjalizuje i ma stosowne predyspozycje).
            Twoje pulbek wyklarowanie sprawy pasuje mi najbardziej, bardzo bliskie jest
            zresztą moim poglądom! O Kołgomorowie wspominał mój dawny wykładowca z
            matematyki, że to niby jakiś ruski geniusz, ale nic poza tym do mnie nie doszło.
            Wiele zamieszania i nieporozumień w nauce upatruję w słabości języka ludzkiego,
            gdzie wieloznaczność, nieprecyzyjność jest na porządku dziennym.
            Np. słowo "los" rozumiemy często jak "przypadek", czyli zdarzenie nie możliwe
            do przewidzenia. Stąd już jednak tylko krok do niekończących się rozważań
            filozoficznych o "konieczności" i "przypadku" w życiu/rzeczywistośći.
            Nie chcę wchodzić jednak tu w te zaiłości, stwierdzę jednak, że w świetle
            twojego postu widzę, że możemy mieć zbiory/ciągi bardziej losowe lub mniej (to
            mi się b. podoba).
            I jeszcze to też jest piękne:
            "Twoja definicja "pelnej losowosci" jest o tyle nieskuteczna (czułem to!), ze
            kazdy skonczony ciag mozna wypisac jakims programem. Wystarczy napisac program,
            w ktorym caly ten ciag bedzie jawnie zapisany. Mozna natomiast powiedziec, ze
            zbior w pelni losowy to taki, ktorego nie mozna wypisac zadnym programem
            krotszym od tego ciagu."

            Pozdrawiam niedzielnie!

            • t0g Do liczb losowych sa dwa podejscia.... 01.05.05, 23:12
              Pulbek, jako matematyk, wyjasnil Ci sprawy z punktu widzenia podstawowej teorii
              matematycznej.

              Liczby losowe maja tez jednak praktyczne zastosowania. To, co ja mowilem, bylo
              zdecydowanie z pozycji praktycznych zastosowan.

              Kiedy potrzebujesz uzyc liczb losowych w charakterze "narzedzia", to narzucasz
              dodatkowe ograniczenia - zeby narzedzie spelnilo te role, ktorej oczekujemy.

              W praktycznych zastosowaniach - najczesciej sa to numeryczne obliczenia przy
              pomocy ktoregos z licznych wariantow metody Monte Carlo - ludzie standardowo
              posluguja sie liczbami losowymi z zakresu (0,1) o rownomiernym rozkladzie
              prawdopodobienstwa. Generatory takich liczb to sa "konie robocze" w numerycznych
              zastosowaniach. Maja m. in. takie zalety, ze (a) sa bardzo szybkie, (b) z
              takiego rozkladu w przedziale zero-jeden jest bardzo latwo stworzyc inny
              rozklad o pozadanych wlasciwosciach. Na przyklad, jesli potrzebujemy ciagu
              liczb przypadkowych o "trojkatnym" rozkladzie prawdopobobienstwa, to mozna w
              programie uzyc dwoch takich standardowych generatorow i po prostu mnozyc kolejne
              wygenerowane pary przez siebie.

              No, ale Ciebie najwyrazniej interesuje bardziej podstawowa teoria liczb
              losowych, wiec dobrze, ze tu Pulbek sie tu zjawil i sprawy wyjasnil.
              • Gość: jast Re: Do liczb losowych sa dwa podejscia.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.05.05, 04:56

                > zastosowaniach. Maja m. in. takie zalety, ze (a) sa bardzo szybkie, (b) z
                > takiego rozkladu w przedziale zero-jeden jest bardzo latwo stworzyc inny

                mi sie wydaje ze czasy istnienia takich algorytmow sie skonczyly. Obecnie sa
                bardzo proste techniki obliczeniowe pozwalajace na uzyskaniu bardzo dobrych
                liczb losowych przez zagladanie do komputerowego 'hardware'. A wiec np.
                uzywajac odczytow wewnetrznego zegara.
                • t0g Oj, oj, Drogi Jascie, chyba źle Ci się wydaje... 05.05.05, 10:42
                  Gość portalu: jast napisał(a):

                  >
                  > > zastosowaniach. Maja m. in. takie zalety, ze (a) sa bardzo szybkie, (b) z
                  > > takiego rozkladu w przedziale zero-jeden jest bardzo latwo stworzyc inny
                  >
                  > mi sie wydaje ze czasy istnienia takich algorytmow sie skonczyly. ...

                  Chyba dokładnie na odwrót, softwarowe algorytmy robię obecnie furore własnie...

                  Od kilku lat w tej dziedzinie furorę robi algorytm znany jako "Mersenne
                  Twister", dzieło Japończyków. Tutaj możesz się o nim dowiedziec więcej:

                  www.math.sci.hiroshima-u.ac.jp/~m-mat/MT/emt.html
                  Materiału na temat generacji liczb losowych na Webie jest bardzo dużo, nota bene.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka