ypsilon6
25.10.06, 10:30
Dwóch bliźniaków Leszek i Jarek postanowili sprawdzić eksperymentalnie jedno z
najważniejszych
założeń STW czyli nieprzekraczalności prędkości światła przez obiekty
materialne.
Polecimy sobie nieważne w którym kierunku wypożyczonym sprzętem
międzygwiezdnym z prędkością 0,9 c.Gdy przelecimy odległość 270 tys. km to na
Ziemi upłynie jedna sekunda, ale nam upłynie
t = t0 * sqrt (1 - v^2/c^2) = 0,4359 sek
zatem, kiedy my będziemy oddalać się od Ziemi z prędkością
270 000 km / 1sek = 270 000 km/sek
to Ziemia jednocześnie będzie się od nas oddalać z prędkością
270 000 km / 0,4359sek = 619 408 km/sek
A w każdym razie tak powinny wykazać nasze przyrządy.
Gdyby komuś przyszło na myśl, że przecież przestrzeń skraca się lorentzowsko i
nie da się skonstruować
prędkościomierza w przestrzeni kosmicznej, to przecież zawsze pozostaje sposób
stary jak świat. Trzeba się zatrzymać, zmierzyć drogę oraz czas a następnie
prędkość po prostu obliczyć. Średnia prędkość to stosunek drogi jaką przebył
obiekt do czasu w jakim ją przebył.
Ano wyślijmy naszych bohaterów na Proximę Centauri z prędkością 0,9c i niech
oni się tam zatrzymają na którejś z tamtejszych planet. Załóżmy w przybliżeniu,
że Proxima Centauri i Ziemia są w tym samym układzie inercjalnym i odległość
między nimi wynosi 4 lata świetlne. Taką też odległość Ziemi od siebie
stwierdzą podróżnicy po zatrzymaniu. Natomiast zegary pokażą różnicę czasu ok.
1,7 roku wynikającą z dylatacji podczas ich podróży. Jakby nie liczyć, Ziemia
oddali się od nich z prędkością przeszło dwukrotnie większą od prędkości
światła.
Jak widać przestrzeń jest sprężysta, ponieważ wraca do swojej dawnej postaci,
natomiast czas jest jak plastelina, pozostaje skrócony. Najwidoczniej STW nie
radzi sobie z najprostszymi przypadkami jak na przykład ten powyższy.
Niepokoją mnie konsekwencje prędkości większych od światła. Co z energią?
Czyżby ogromna jasność kwazarów miała z tym coś wspólnego?
Czyżby Teoria Względności istniała tylko sama dla siebie i dla fizyków a
nie po to, aby zgadzała się z faktami?
Pytanie brzmi: Czy w którymś miejscu skłamałem a jeśli tak, to gdzie i dlaczego
dziękuję za uwagę
smelig
smelig.republika.pl
--
Lepszy ten co szuka a nie znalazł niż ten co nie szukał a twierdzi, że nie ma.