ciemna strona ksiezyca

24.02.08, 22:10
czy ktos z was zna wytlumaczenie tego zjawiska?
dlaczego ksiezyc krazy jakby uwieziony byl na sznurku?
dlaczego po tysiacach lat od kiedy czlowiek obserwuje ksiezyc widzimy ciagle ta sama strone?
nie znalazlem nigdzie odpowiedzi, wiec pozwolilem sobie zadac to pytanie tutaj.

pozdrawiam
    • pomruk Re: ciemna strona ksiezyca 24.02.08, 23:34
      Jeśli znasz angielski, dobrą odpowiedź dostaniesz tutaj:

      en.wikipedia.org/wiki/Tidal_locking
      • kala.fior Re: ciemna strona ksiezyca 26.02.08, 21:52
        świetne pytanie, świetna odpowiedź.

        zadałem je nastolatkowi przy obiedzie, riposta byla blyskawiczna,

        Widać jedna stronę, bo on ma tylko jedna, przecież to półksiężyc !
      • mrzorba wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 04.03.08, 12:22
        Nic nie wyjasnia! Te "zsynchronizowane" obracanie sie Ksiezyca wokol
        Ziemi i swej wlasnej osi moze wyjasniac tylko to, ze z danego punktu
        na Ziemi widzimy wciaz ta sama strone Ksiezyca, ale nie ze widzimy
        ja z KAZDEGO punktu na Ziemi!
        Jedne wytlumaczenie, to ze os obrotu Ksiezyca jest prostopadla
        (mniej wiecej) do jego osi obrotu wokol Ziemi, i wtedy rzeczywiscie
        widzimy tylko jedna strone Ksiezyca...
        A drugie, ze nie widzimy drugiej strony, bowiem wtedy Ksiezyc nie
        jest po prostu widoczny (nie jest owietlony, bowiem Ziemia zaslania
        go od Slonca). Wystarczy wiec oswietlic Ksiezyc jakims mocnym
        reflektorem, a zobaczymy jego "ciemna" strone. Czy to nie prostsze
        wytlumaczenie niz te wodo i formulolejstwo na Wiki?
        • pomruk Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 04.03.08, 15:01
          Straszliwe pomieszanie z poplątaniem w twoim poście. Nie odróżniasz
          niewidocznej od nieoświetlonej strony Księżyca, co gorsze sądzisz że
          fazy Księżyca powstają przez zasłanianie jego przez Ziemię przed
          Słońcem! Proszę cię bardzo, nie obniżaj poziomu forum
          nieprzemyślanymi i wprowadzającymi w błąd postami!
          • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 04.03.08, 22:30
            Podalem logicznie skonstruowane hipotezy. Obal je, ale argumentami ad rem, a nie
            ad personam...
            • petrucchio Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 05.03.08, 20:20
              mrzorba napisała:

              > Podalem logicznie skonstruowane hipotezy. Obal je, ale argumentami > ad rem

              A czy widziałeś kiedykolwiek Księżyc przez lunetę? Spójrz sobie na te zdjęcia, a
              natychmiast zrozumiesz, dlaczego w tym, co napisałeś, nie ma krzty sensu (a
              jeśli nie zrozumiesz, moje kondolencje):

              www.pa.msu.edu/people/frenchj/moon/index2.html

              A że z każdego miejsca na Ziemi widzimy Księżyc tak samo (w rzeczywistości --
              PRAWIE tak samo)? Może ma to jakiś związek z faktem, że promień Ziemi jest
              sześćdziesiąt razy mniejszy niż średnia odległość Księżyca od Ziemi?
              • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 05.03.08, 20:31
                1. Patrzalem na Ksiezyc przez teleskop. Obserwacje sa utrudnione ze
                wzgledu na obroty cial niebieskich. A co poza tym?
                2. O co ci chodzi w p. 2?
                • petrucchio Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 05.03.08, 20:33
                  mrzorba napisała:

                  > 1. Patrzalem na Ksiezyc przez teleskop. Obserwacje sa utrudnione ze
                  > wzgledu na obroty cial niebieskich. A co poza tym?
                  > 2. O co ci chodzi w p. 2?

                  Nie zrozumiałeś? Trudno. Nie wszyscy potrafią wyciągać oczywiste wnioski z
                  prostych obserwacji.
                  • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 10:36
                    W nauce nie ma "oczywistych wnioskow". Takim "oczywistym wnioskiem"
                    z obserwacji Slonca z Ziemi jest np. to, ze Slonce krazy wokol Ziemi
                    (zakladajac, ze Ziemia i Slonce maja ksztalt zblizony do kuli)...
                    • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 11:54
                      Petrucchio wyjasnil wszystko ale najwyrazniej nie doszlo.. za trudne bylo. To moze ja sprobuje, szansa, ze zrozumiesz jaka bzdure wyprodukowales jest znikomo mala, ale kto wie...
                      Teraz musisz sie zaopatrzyc w cyrkiel, linijke, olowek, czerwona kredke (inny kolor tez jest ok) i w kartke papieru.

                      Najpierw odpowiemy na pytanie czy Ksiezyc rotuje wokol osi mniej wiecej prostopadlej do Ziemi.
                      Za pomoca cyrka rysujesz na kartce okrag o dowolnym promieniu. Nastepnie w dowolnym miejscu na obwodzie stawiamy wyrazna kropke za pomoca kredki. Tak wykonany rysunek obracamy w jedna strone o 90°, 180°, 270° i 360° wzgledem srodka okregu, tak, ze os obrotu jest prostopadla do powierzchni kartki. Niewatpliwie zauwazysz zmiane pozycji kropki wzgledem siebie. Teraz nalezy dokladnie obejrzec zdjecia i daty ich wykonania z linku ktory podal Petrucchio, nastepnie wyciagasz wnioski...

                      Teraz zajmiemy sie kwestia dlaczego z kazdego miejsca na Ziemi Ksiezyc wyglada prawie tak samo.
                      Odwracamy kartke na druga strone, na jednym jej koncu rysujemy za pomoca cyrka okrag o promieniu 1cm. Nazywamy go Z (Z jak Ziemia). W odleglosci 60cm od jego srodka rysujemy drugi okrag o promieniu ~0.3cm i nazywamy go K (K jak Ksiezyc). Z dwoch lub wiekszej ilosci punktow na Z rysujemy dwie styczne do K. Do tego celu uzywamy linijki i olowka. Co to jest styczna sprawdz sobie na necie. Porownujemy pozycje w ktorych styczne stykaja sie z K. Wyciagamy wnioski...
                      • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 12:01
                        1. A gdy Ziemia i Ksiezyc obracaja sie w tej samej plaszczyznie
                        (wzdluz tej samej osi)? Wtedy tez widzimy zawsze to samo. Wcale mi
                        do tego nie trzeba zadnych pomocy naukowych...
                        2. Po co mi te rysunki? Co one niby maja udowodnic?
                        • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 12:32
                          1) No ba...tylko dlaczego Ksiezyc widac z Polski, z USA, z Australi, z Afryki
                          czy z Japoni? Moze jest wiele takich samych Ksiezycow na orbitach
                          geostacjonarnych i wiele osi obrotu Ziemi?
                          2) No nic calkowicie nic...w ramach pomocy moge tylko zasugerowac wziecie kubka
                          postawienie go przed soba... a nie to tez nic nie da...
                          • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 15:18
                            1. Skad wiesz, ze to ten sam ksiezyc, a nie jego kopia albo obraz
                            pozorny?
                            2. Latwo sie poddajesz.
                            3. Czy nie najprostsze wyjasnienie jest wiec to, ze ksiezyc sie po
                            prostu nie obraca wokol swej osi?
                            4. Proponuje spotkanie w planetarium...
                            • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 16:25
                              1) Tak, to na 100% jest dokladna kopia wykonana przez Marsjan lub wielkie lusto zawieszone w celu zmylenia gatunku ludzkiego ze szczegolnym uwzglednieniem durnych naukowcow ktorzy nie przyjmuja do wiadomosci, ze zero nie istnieje. Alternatywnym rozwiazeniem jest stwierdzenie, ze mrzorba nie ma zielonego pojecia o czym mowi.
                              2) No fakt, nie chce mi sie dalej brnac w ten absurd.
                              3) Nie, wystarczy przygotowac sobie pomoc naukowa w postaci dwoch jablek i obrocic jedno wokol drugiego. Wiem tobie pomoce naukowe sa do niczego niepotrzebne, wiec i sie pojawiaja takie cuda jak Ksiezyc wirujacy wokol osi prostopadlej do Ziemi, kopie Ksiezyca, brak zera i.t.d.
                              4) To sie spotykaj...
                              • litzmann Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 07.03.08, 18:47
                                Wiesz, pobawiłem sie przy pomocy malego i dużego jabłuszka, i wyszło
                                mi, że może nie z tego samego miejsca na Ziemi, ale z na pewno z
                                Ziemi można by było oglądać prawie cały Księżyc, gdyby się on
                                rzeczywiście obracał wokół swojej osi.
                                • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 08.03.08, 07:11
                                  Wiesz mozna nim tak obracac, ze nie tylko bedziesz widzial prawie caly Ksiezyc, ale bedziesz widzial caly Ksiezyc 15 razy na minute, no problem. Raczej zadaj sobie pytanie jak musze krecic tym malym, aby caly czas jedna jego strona byla zwrocona w kierunku do tego duzego jabluszka. Odpowiedz jest jedna, jedna rotacja wokol wlasnej osi na jeden obrot wokol Ziemi. Kierunki rotacji i obortu te same. Jesli znajdziesz inne wytlumaczenie tego zjawiska to prosze wez je opublikuj, najlepiej w Nature albo Science panie mrzorba. Swiat nauki bedzie zachwycony skorygowaniem bledu w ktorym tkwil od czasu Galileusza...
                                  • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 08.03.08, 09:35
                                    Pomysl troche. Jesli Ksiezyc by sie obracal, to zawsze z jakiegos
                                    miejsca Ziemi mozna by dostrzec kazda czesc jego powierzchni (poza
                                    ta 'zakryta' przez nachylenie osi obrotu ksiezyca wzgledem
                                    ziemskiego rownika). Niewazne, jaka jest relacja miedzy rotacja
                                    wokol wlasnej osi Ksiezyca na jeden jego obrot wokol Ziemi.
                                    Obracajacy sie wokol wlasnej osi Ksiezyc musialby nam zawsze pokazac
                                    kolejne czesci swej powierzchni... Oczywiscie obserwatorom
                                    umieszczonym na roznych dlugosciach geograficznych.
                                    • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 08.03.08, 19:56
                                      A Ziemia lezy na grzbietach piecu wielbladow, ktore to stoia na skorupie wielkiej krewetki. Mozna ja dojrzec jak sie poplynie na krawedz Ziemi i wychyli poza nia, poza tym w Australii ludzie chodza na rekach a swiatlo porusza sie nieco wolniej od dzwieku, dzwiek porusza sie nieco szybciej od Ksiezyca ktory to rotuje raz w lewo raz w prawo a czasami w lewo i prawo rownoczesnie, zero nie istnieje, a mrzorba wlasnie dostal Medal z Filcu...
                                      • litzmann Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 08.03.08, 20:01
                                        A tak na serio? Przecież jeśli się Księzyc obraca wokół swej osi, to
                                        pokazuje nam całą swoją powierzchnię (poza obszarami podbiegunowymi,
                                        które mogą być niewidoczne gdy oś obrotu Księzyca nie jest całkiem
                                        prostopadła do płaszczyzny jego krążenia wokół Ziemi).
                                        • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 09.03.08, 10:44
                                          Po raz ostatni. Tak jak napisalem, wyslij ten epokowy wynik do Science lub
                                          Nature i nie zapomnij zglosic siebie do Nagrody Nobla. Wyniki sa tak przelomowe,
                                          ze nawet przez chwile nie watpie, ze publikacja w Science/Nature sie pojawi a
                                          zdjecie Ksiezyca wraz z twoim nazwiskiem znajdzie sie na okladce. Komitet
                                          Noblowski powalony sila argumentacji uzna ciebie za najlepszego kandydta do
                                          Nagrody Nobla od czasow jej powolania.
                                          Reasumujac, swiat nalezy do ciebie.
                                          Sorry, ale nie jestem w stanie zrozumiec, ze czlowiek nawet nieco mniej
                                          inteligentny od przecietnej nie jest w stanie zrozumiec dlaczego Ksiezyc zawsze
                                          jest zworcony do nas ta sama strona. Nie jest to poziom abstrakcji wymagany n.p.
                                          przy rachunku rozniczkowym. To jest kwestia krecenia dwoch jabluszek wokol
                                          siebie... Ty mrzorba jestes tak oporny na argumenty i wiedze, ze pojawia sie
                                          pewne dosc ponure podejrzenie...
                                          • inzynier2 Płaski półksiężyc taki jak moneta 10.03.08, 08:50
                                            Mrzoba powinna zaakceptować wyjaśnienie, że księżyc jest jak lekko wypukła duża
                                            moneta zwrócona do Ziemi cały czas swoją wypukłą stroną. A we wklęśnieciu po
                                            drugiej stronie jest jezioro, w którym pływają łabędzie.
                                            • mrzorba Studnia grawitacyjna 10.03.08, 10:50
                                              Nie ma to nic wspolnego z rzekoma plaskoscia Ksiezyca, tylko braku
                                              ruchu Ksiezyca wokol swej osi, naprawdopodobniej na skutek ziemskiej
                                              grawitacji (Ksiezyc znajduje sie w tzw. studni grawitacyjnej
                                              wytworzonej przez mase Ziemi)... Ziemia sie zas obraca wokol swej
                                              osi, bo jest relatywnie daleko od Slonca...
                                          • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 10.03.08, 10:47
                                            Daruj sobie te inwektywy. Zrozum wreszcie, ze gdyby Ksiezyc sie
                                            obracal w okol swej osi, to pokazywalby nam ciagle inny obraz swej
                                            powierzchni. Roznice moglyby byc niewielkie, szczegolnie przy malej
                                            prtedkosci obrotu, ale na pewno dostrzegalne...
                                            • yellow_tiger Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 10.03.08, 12:14
                                              Jakie inwektywy?
                                              Tak wlasnie by bylo pod warunkiem niesynchronizowania czasu obiegu wokol Ziemi z czasem obrotu wokol wlasnej osi. A, ze te czasy sa takie same to i ciagle widzimy ta sama czesc Ksiezyca. To, ze z roznych punktow na Ziemi widzimy nieco inny obraz Ksiezyca wynika z tego co napisal Petruccio (promien Ziemi jast jakies 60 razy mniejszy od sredniej odleglosci Z-K), a co ja staralem sie ci wytlumaczyc (kartka, olowek, i rysunek z Z i K), a czego nie pojeles. Do tego dochodzi jeszcze eliptycznosc orbity Ksiezyca i lekkie odchylenie jego osi obrotu do plaszczyzny obrotu wokol Ziemi, co pozwala nam ogladac cos ok 60% pow. Ksiezyca , nie mniej caly czas widzimy te same ~60%. Pozostale 40% jest dla nas niewidoczne, niezaleznie od tego kiedy i gdzie bedziemy sie z Ziemi na Ksiezyc patrzyli.
                                              • mrzorba Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 10.03.08, 16:20
                                                Czyli ze Ksiezyc sie nie obraca wokol swej osi na skutek
                                                grawitacyjnego oddzialywania Ziemi, tylko ze poniewaz nie obiega
                                                Ziemi po okregu tylko po elipsie i Ziemia tez nie jest idealna kula
                                                i jej os obrotu tez zmienia polozenie, to widzimy nieco ponad 50%
                                                powierzchni Ksiezyca...
                                                • kala.fior eksperyment 11.03.08, 00:08
                                                  Zorbo, wyobrażanie sobie ruchów planet nie jest proste, wobec tego
                                                  please,wykonaj następujące doświadczenie.
                                                  Znajdź a jaskini jabłko, kapustę, okrągły kamieni lub nawet bawoli czerep. Wbij
                                                  coś w to jabłko/kapustę (kurze żeberko lub piszczel) lub narysuj węglem strzałkę
                                                  na kamieniu lub czerepie twego wyboru.

                                                  Chwyć to jabłko (lub etc..) w prawa rękę (od maczugi, nie iskania), i trzymaj na
                                                  wysokości brzucha, skieruj kość w stronę otworu jaskini.
                                                  Teraz zakręć jabłkiem koło przed brzuchem, tak żeby kość stale była skierowana w
                                                  stronę wejścia do jaskini, a ogonek do góry.
                                                  Czy zgodzisz się ze jabłko nie nie obraca się w okol swoje osi (ogonka) ?
                                                  Nie obraca się, nie musisz przecież zmieniać chwytu jabłka.
                                                  A obserwator znajdujący się w środku tego kola widziałby wszystkie strony
                                                  jabłka? Right ?

                                                  Teraz, zakręć kolko jabłkiem ale teraz kość ma stale wskazywać środek kola, tam
                                                  gdzie jest obserwator. będzie on tylko widział jedna stronę jabłka, tą z kością.
                                                  Natomiast będziesz musiał zmienić pozycje reki bo..jabłko będzie obracać się
                                                  wokol swojej osi.
                                                  To jest model układu Luna / Terra.

                                                  jeżeli zostałeś przekonany, to wlep tu post z jednym słowem "przepraszam", to
                                                  taki dziwny zwyczaj, niewiele to znaczy ale ktoś się z tego niczego ucieszy.






                                                  • mrzorba Re: eksperyment - c.d. 11.03.08, 09:51
                                                    To zrob taki eksperyment:
                                                    Wez duze jablko (Ziemie) i male (Ksiezyc), zaznacz na duzym kropka albo szpilka
                                                    polozenie obserwatora i zamaluj albo zakryj polowe powierzchni malego jablka (to
                                                    bedzie ta widzialna z Ziemi strona Ksiezyca). Teraz przyloz male jablko do
                                                    duzego tak aby widzialna (zamalowana) strona malego jablka dotykala
                                                    szpilki(obserwatora) na duzym jablku i obracaj duze jablko tak aby sie one
                                                    stykalo przy pomocy szpilki (obserwatora) z malym. Obserwator na duzym jablku
                                                    (Ziemi) widzi tylko jedna strone malego jablka (Ksiezyca) tylko wtedy, gdy male
                                                    jablko (Ksiezyc) sie nie obraca. Odsuniecie malego jablka (Ksiezyca) od duzego
                                                    (Ziemi), nic tu nie zmienia jesli chodzi o widocznosc jednej tylko strony satelity.
                                                    Wniosek? Fiasko twojego eksperymentu. Muisz zmalezc inne wyjasnienie... ;)
                                                    Pozdrowka! :)
                                                  • braat1 Re: eksperyment - c.d. 11.03.08, 10:52
                                                    > To zrob taki eksperyment:
                                                    > Wez duze jablko (Ziemie) i male (Ksiezyc), zaznacz na duzym kropka
                                                    albo szpilk
                                                    > a
                                                    > polozenie obserwatora i zamaluj albo zakryj polowe powierzchni
                                                    malego jablka (t
                                                    > o
                                                    > bedzie ta widzialna z Ziemi strona Ksiezyca). Teraz przyloz male
                                                    jablko do
                                                    > duzego tak aby widzialna (zamalowana) strona malego jablka dotykala
                                                    > szpilki(obserwatora) na duzym jablku i obracaj duze jablko tak aby
                                                    sie one
                                                    > stykalo przy pomocy szpilki (obserwatora) z malym. Obserwator na
                                                    duzym jablku
                                                    > (Ziemi) widzi tylko jedna strone malego jablka (Ksiezyca) tylko
                                                    wtedy, gdy male
                                                    > jablko (Ksiezyc) sie nie obraca. Odsuniecie malego jablka
                                                    (Ksiezyca) od duzego
                                                    > (Ziemi), nic tu nie zmienia jesli chodzi o widocznosc jednej tylko
                                                    strony satel
                                                    > ity.
                                                    > Wniosek? Fiasko twojego eksperymentu. Muisz zmalezc inne
                                                    wyjasnienie... ;)
                                                    > Pozdrowka! :)


                                                    Bardzo dobry eksperyment. A teraz arbuza i połóż obok ukladu dwoch
                                                    jablek i pomysl, ktora strona male jablko sie ustawia do arbuza.
                                                    Zauwazysz, ze w ciagu ruchu malego jablka wokol duzego, male
                                                    pokazuje sie arbuzowi z kazdej strony. Teraz usun duze jablko i
                                                    zastanow sie jak to mozliwe ze malo jablko pokazuje sie z kazdej
                                                    strony arbuzowi. Odpowiedz: obraca sie wokol wlasnej osi, qed.
                                                  • mrzorba Re: eksperyment - c.d. 11.03.08, 17:29
                                                    To nie wyjasnia czemu nie zawsze widzimy Ksiezyc (nawet jak jest
                                                    bezchmurna noc) i nie wyjasnia faz Ksiezyca...
                                                  • braat1 Re: eksperyment - c.d. 11.03.08, 21:46
                                                    > To nie wyjasnia czemu nie zawsze widzimy Ksiezyc (nawet jak jest
                                                    > bezchmurna noc) i nie wyjasnia faz Ksiezyca...

                                                    A nie uwazasz, ze jak ksiezyc kreci wokol ziemi to ziemia moze
                                                    rzucac cien na ksiezyc?
                                                  • braat1 Re: eksperyment - c.d. 11.03.08, 22:09
                                                    Jednak fazy ksiezyca powstaja w troche inny sposob, ale tez wynikaja
                                                    z ruchu ksiezyca wokol ziemi, zobacz tutaj

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Fazy_Ksi%C4%99%C5%BCyca
                                                  • mrzorba Re: eksperyment - c.d. 12.03.08, 10:08
                                                    Cuś mi się wydaje, że w fazach Księzyca to ma też duży udział
                                                    Słonce...
                                                  • mrzorba Re: eksperyment - c.d. 12.03.08, 10:07
                                                    Uwazam, ale to sie da rozstrzygnac tylko w planetarium, bo tu
                                                    dochodzi jeszcze trzeci element czyli Slonce!
                                                  • mrzorba Do zobaczenia w P L A N E T A R I U M ! 11.03.08, 17:28
                                                    Juz napisalem na tym forum, ze ten problem da sie rozstrygnac tylko
                                                    w planetarium, bowiem mamy tu uklad TRZECH cial niebieskich: Slonca,
                                                    Ziemi i Ksiezyca. Wiec zapomnijmy o kapuscie czy jablkach i
                                                    wybierzmy sie do planetarium. Po prostu nie mamy trzech rak aby
                                                    samodzielnie stworzyc model systemu Slonce-Ziemia-Ksiezyc. Pisalem o
                                                    tym od poczatku, ale praktycznie nikt sie nie wysilil, aby
                                                    przeczytac do konca me posty. A wiec do zobaczenia w planetarium (o
                                                    ile wiem to jedno jest na pewno w Chorzowie, drugie w Toruniu,
                                                    trzecie w warszawskim Muzeum Techniki i na pewno jest tez w Wyzszej
                                                    Szkole Morskiej w Szczecinie)...
                                                  • kala.fior ostatnia próba ! 11.03.08, 22:54
                                                    ...spokojnie, najpierw proste przypadki.
                                                    I tow. Zorba, twój eksperyment jest całkiem dobry pod warunkiem ze go wykonasz.

                                                    Jak zobaczyć czy jabłko obraca się wokół swojej osi ?

                                                    Zorbo, trzymaj mocno owoż jabłku za ogonek i druga ręką obróć owoc parę razy,
                                                    ogonek skręca się , prawda? Jeszcze parę skrętów i zostanie ci w ręce. Obrócił
                                                    osie wokół własnej osi, prawda ?

                                                    A teraz zrób swoje doswiadczenie z dwoma jabłkami, tylko złap mocno ogonek
                                                    jabłka-ksiezyca, obróć oba parę razy i... ogonek będzie skręcony albo ukręcony !
                                                  • mrzorba Re: ostatnia próba ! 12.03.08, 10:09
                                                    A co to ma do rzeczy np. z fazami Księzyca?
                                    • petrucchio Re: wikipedia.org/wiki/Tidal_locking to lipa! 08.03.08, 22:42
                                      mrzorba napisała:

                                      > Pomysl troche. Jesli Ksiezyc by sie obracal, to zawsze z jakiegos
                                      > miejsca Ziemi mozna by dostrzec kazda czesc jego powierzchni (poza
                                      > ta 'zakryta' przez nachylenie osi obrotu ksiezyca wzgledem
                                      > ziemskiego rownika).

                                      Gdyby Księżyc _nie obracał_ się wokół własnej osi, to w ciągu jednego obiegu
                                      orbitalnego zwracałby ku Ziemi po kolei wszystkie części swojej powierzchni.
                                      Skoro zwrócony jest do Ziemi stale tą samą stroną, oznacza to tyle, że jego
                                      obrót własny i okres obrotu wokół Ziemi są dokładnie równe. Yellow_tiger już ci
                                      to tłumaczył i zastanawiam się z narastającą zgrozą, jak człowiek z doktoratem
                                      może czegoś podobnego nie zrozumieć za pierwszym razem.
                                      • mrzorba Logika Petrucchia... :( 10.03.08, 10:56
                                        petrucchio napisał: Gdyby Księżyc _nie obracał_ się wokół własnej
                                        osi, to w ciągu jednego obiegu orbitalnego zwracałby ku Ziemi po
                                        kolei wszystkie części swojej powierzchni.
                                        Zorba: Czy ty w ogole potrafisz myslec? Jak moglby pokazywac cala
                                        swa powierzchnie, gdyby sie nie obracal? Jakby sie mogl obracac nie
                                        obracajac sie? Chyba, ze wedlug Ciebie to Ziemia krazy wokol
                                        Ksiezyca...
                                        A reszty to komentowac juz chyba nie musze! ;)
                                        • yellow_tiger Re: Logika Petrucchia... :( 10.03.08, 11:56
                                          To co napisal petruccio jest jak najbardziej prawda, to co napisales ty jest
                                          stekiem bzdur. Ale, ze jestem pelen dobrej woli to zadam ci jedno pytanie.
                                          Powiedz mi jak definiujesz obrot wokol wlasnej osi. Najwyrazniej ty uzywasz
                                          swojej wlasnej definicji, niekompatybilnej i sprzecznej z powszechnie przyjeta.
                                          Tak wiec jak definiujesz obrot wokol wlasnej osi?
                                          • braat1 Re: Logika Petrucchia... :( 10.03.08, 14:10
                                            > Tak wiec jak definiujesz obrot wokol wlasnej osi?

                                            Pewnei zaraz sie okaze ,ze wszyscy w zly sposob definiuja obrot
                                            wokol wlasnej osi i tylko kagan robi to dobrze.
                                            • mrzorba Re: Logika Petrucchia... :( 10.03.08, 16:23
                                              Zdefiniuj mi pojecie osi, ale bez zadnych nieudawadnialnych
                                              aksjomatow!
                                          • mrzorba Re: Logika Petrucchia... :( 10.03.08, 16:23
                                            petrucchio napisał: Gdyby Księżyc _nie obracał_ się wokół własnej
                                            osi, to w ciągu jednego obiegu orbitalnego zwracałby ku Ziemi po
                                            kolei wszystkie części swojej powierzchni.
                                            - Czytales to powyzsze?
                                            yellow_tiger napisał: To co napisal petruccio jest jak najbardziej
                                            prawda, to co napisales ty jest stekiem bzdur. Ale, ze jestem pelen
                                            dobrej woli to zadam ci jedno pytanie. Powiedz mi jak definiujesz
                                            obrot wokol wlasnej osi. Najwyrazniej ty uzywasz swojej wlasnej
                                            definicji, niekompatybilnej i sprzecznej z powszechnie przyjeta.
                                            Tak wiec jak definiujesz obrot wokol wlasnej osi?
                                            - Daj sobie spokoj z defincjami. Najpierw wytlumacz mi swoja
                                            definicje defincji!
                                        • petrucchio Ciemna strona Mrzorby 10.03.08, 21:17
                                          mrzorba napisał:

                                          > petrucchio napisał: Gdyby Księżyc _nie obracał_ się wokół własnej
                                          > osi, to w ciągu jednego obiegu orbitalnego zwracałby ku Ziemi po
                                          > kolei wszystkie części swojej powierzchni.
                                          > Zorba: Czy ty w ogole potrafisz myslec? Jak moglby pokazywac cala
                                          > swa powierzchnie, gdyby sie nie obracal? Jakby sie mogl obracac nie
                                          > obracajac sie? Chyba, ze wedlug Ciebie to Ziemia krazy wokol
                                          > Ksiezyca...

                                          Jeśli nie odróżniasz obrotu wokół własnej osi od ruchu orbitalnego i skutków
                                          jednego od skutków drugiego, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Skoro nawet
                                          eksperymenty z jabłuszkiem nie pomogły, widocznie oprócz ignorancji
                                          geometrycznej cierpisz na kompletny brak zwykłej wyobraźni przestrzennej. To, o
                                          czym mówię, to nie są jakieś arkana, tylko wiedza dostępna uczniom szkoły
                                          podstawowej.

                                          > A reszty to komentowac juz chyba nie musze! ;)

                                          Ależ komentuj sobie ile chcesz, ale miej świadomość, że robisz z siebie osła.
                                          • mrzorba Odpornosc na logike... 10.03.08, 21:31
                                            Petrucchio napisal kompletna bzdure czyli ze "Gdyby Księżyc nie
                                            obracał się wokół własnej osi, to w ciągu jednego obiegu orbitalnego
                                            zwracałby ku Ziemi po kolei wszystkie części swojej powierzchni".
                                            Czyli, ze wedlug niego, tylko Ksiezyc nieobracajacy sie wokol
                                            wlasnej osi pokazuje nam po kolei wszystkie części swojej
                                            powierzchni.
                                            Ale wy tego nie chcecie zuwazyc, tylko wciaz atakujecie mnie za to,
                                            ze uwowodnilem wam braki w logicznym mysleniu... :(
                                            • petrucchio Re: Odpornosc na logike... 10.03.08, 21:49
                                              mrzorba napisała:

                                              > Petrucchio napisal kompletna bzdure czyli ze "Gdyby Księżyc nie
                                              > obracał się wokół własnej osi, to w ciągu jednego obiegu
                                              > orbitalnego zwracałby ku Ziemi po kolei wszystkie części swojej
                                              > powierzchni".

                                              A jednak słusznie porównałem cię do Maszyny Liczącej Trurla. Jesteś równie tępy,
                                              jak uparty.

                                              > Czyli, ze wedlug niego, tylko Ksiezyc nieobracajacy sie wokol
                                              > wlasnej osi pokazuje nam po kolei wszystkie części swojej
                                              > powierzchni.

                                              Nic podobnego nie powiedziałem ani też nic podobnego nie wynika z tego, co
                                              powiedziałem, więc powyższe zdanie to typowy "straw man argument". Owszem,
                                              Księżyc _nie obracający się wokół własnej osi_, ale przy tym _krążący wokół
                                              Ziemi_ ukazywałby nam kolejno wszystkie części swojej powierzchi
                                              • mrzorba Re: Odpornosc na logike... 10.03.08, 22:16
                                                Jakim cudem nieruchomy Ksiezyc pokazywalby nam cala swa
                                                powierzchnie? Wytlumacz mi to? Chyba, ze zakladasz, ze Ziemia jest
                                                nieruchomym srodkiem Wszechswiata...
                                                I ciekawe, czemu to Pan Bog tak ustawil obroty Ksiezyca, zeby jego
                                                obroty własne były dokladnie zsynchronizowane z jego ruchem
                                                orbitalnym, a konkretnie aby Księżyc wirował wokół własnej osi
                                                dokladnie raz na 27 dni, 7 godzin, 43 minuty i 6 sekund i to w tym
                                                samym kierunku, w którym krąży wokół Ziemi?
                                                Czyzby to mialby byc ow dowod naukowy na istnienie Boga, tego
                                                zegarmistrza swiata?
                                                • mrzorba Re: Odpornosc na logike... 10.03.08, 22:58
                                                  Prosze wiec jeszcze raz o wyjasnienia, ale ad rem nie ad personam!
                                                  • dalatata Re: Odpornosc na logike... 10.03.08, 23:03
                                                    w pewnym momencie nie da sie ad rem. bo jak ktos idzie w zaparte i
                                                    odrzuca fakty, to, jak slusznie powiedzial Petrucchio, robi z siebie
                                                    osla. ja bym powiedzial kretyna, bo sie roznie od Petrucchia. mnie
                                                    tylko dziwi, ze ludzie maja sile i ochote tlumaczyc.
                                                  • mrzorba Re: Odpornosc na logike...? 11.03.08, 09:53
                                                    Widzisz jak mi sie udal moj eksperyment? Poniewaz nie potraficie wytlumaczyc
                                                    ruchow Ksiezyca wokol Ziemi (jako iz ich dobrze nie rozumiecie), to wybieracie
                                                    droge osmieszania tego, ktory kwestionje wasze bledne wyjasnienia oparte na
                                                    niepelnym zrozumieniu mechaniki cial niebieskich... :(
                                                • petrucchio Re: Odpornosc na logike... 10.03.08, 23:04
                                                  mrzorba napisała:

                                                  > Jakim cudem nieruchomy Ksiezyc pokazywalby nam cala swa
                                                  > powierzchnie? Wytlumacz mi to? Chyba, ze zakladasz, ze Ziemia jest
                                                  > nieruchomym srodkiem Wszechswiata...

                                                  Dlaczego "nieruchomy"? Przecież Księżyc orbituje wokół Ziemi.

                                                  Jeśli znajdziesz się na Księżycu, to obserwując niebo, stwierdzisz, że wszystkie
                                                  gwiazdy zdają się krążyć ruchem kołowym wokół dwóch stałych punktów ("biegunów
                                                  niebieskich") w tempie jednego obrotu na 27 dni, 7 godzin, 43 minuty i 6 sekund
                                                  (nazwijmy ten okres księżycową dobą gwiazdową); ponadto zaś Słońce zdaje się
                                                  okrążać Księżyc raz na 29 dni, 12 godzin, 44 minuty i 3 sekundy (nazwijmy to
                                                  księżycową dobą słoneczną; różnica wynika z faktu, że Księżyc wraz z Ziemią
                                                  krąży wokół Słońca i żeby znaleźć się w tej samej pozycji względem Ziemi i
                                                  Słońca musi nadrobić kawałek obrotu). Innymi słowy, na Księżycu Słońce świeci
                                                  średnio przez mniej więcej 14 i 3/4 ziemskiej doby, po czym zapada noc o
                                                  podobnej długości.

                                                  Masz zatem do wyboru: albo Księżyc jednak obraca się wokół własnej osi mniej
                                                  więcej raz na miesiąc, a ruch gwiazd i Słońca wokół Księżyca jest pozorny, albo
                                                  Księżyc nie wiruje, natomiast cały Wszechświat kręci się wokół niego.

                                                  > I ciekawe, czemu to Pan Bog tak ustawil obroty Ksiezyca, zeby jego
                                                  > obroty własne były dokladnie zsynchronizowane z jego ruchem
                                                  > orbitalnym, a konkretnie aby Księżyc wirował wokół własnej osi
                                                  > dokladnie raz na 27 dni, 7 godzin, 43 minuty i 6 sekund i to w tym
                                                  > samym kierunku, w którym krąży wokół Ziemi?
                                                  > Czyzby to mialby byc ow dowod naukowy na istnienie Boga, tego
                                                  > zegarmistrza swiata?

                                                  Bla bla bla, byle gadać. Długo tak możesz? W jednym z pierwszych postów tego
                                                  wątku był odsyłacz do artykułu wyjaśniającego zjawisko pływowej synchronizacji
                                                  obrotów satelity z jego ruchem orbitalnym. Dokładnie tak samo jak nasz Księżyc
                                                  zachowują się wszystkie ważniejsze księżyce Układu Słonecznego. Pluton i Charon
                                                  (ze względu na porównywalne masy) są nawet _nawzajem_ zsynchronizowane, tzn.
                                                  każdy z nich jest zwrócony do drugiego zawsze tą samą stroną. Czy to, twoim
                                                  zdaniem, oznacza, że Pluton i Charon w ogóle się nie obracają?

                                                  Uprzedzam, że powiedziałem już wszystko, co miałem do powiedzenia i nie
                                                  zamierzam już zabierać głosu w tym wątku.
                                                  • mrzorba Re: Odpornosc na logike... 11.03.08, 09:58
                                                    1. Jakie masz konkretne dowody na to, ze Ksiezyc obraca sie wokol swej osi i to
                                                    z szybkoscia tak dokladnie zsynchronizowana z jego obrotami wokol Ziemi?
                                                    2. Co sprawia (poza Panem Bogiem), ze te szybkosci sa az tak dokladnie
                                                    zsynchronizowane?
                                                    3. Jak sie mam znalezc na Ksiezcycu, aby sprawdzic twe hipotezy?
                                                    4. I czemu mam przyjac "na slowo honoru" owa hipoteze "pływowej synchronizacji
                                                    obrotów satelity z jego ruchem orbitalnym"?
                                                  • petrucchio Re: Odpornosc na logike... 11.03.08, 11:55
                                                    mrzorba napisała:

                                                    > 3. Jak sie mam znalezc na Ksiezcycu, aby sprawdzic twe hipotezy?

                                                    Nie musisz. Następstwo dnia i nocy w określonym punkcie na powierzchni Księżyca
                                                    widać wyraźnie z Ziemi, kiedy porównasz zdjęcia Księżyca robione w ciągu
                                                    miesiąca (takie jak te, do których dawałem ci link). Krótko mówiąc
                                                  • mrzorba Re: Odpornosc na logike... 11.03.08, 17:33
                                                    Jak pisalem: ten problem da sie rozstrygnac tylko w planetarium,
                                                    bowiem mamy tu uklad TRZECH cial niebieskich: Slonca,
                                                    Ziemi i Ksiezyca. Wiec zapomnijmy o kapuscie czy jablkach i
                                                    wybierzmy sie do planetarium. Po prostu nie mamy trzech rak aby
                                                    samodzielnie stworzyc w moare dzialajacy model systemu Slonce-Ziemia-
                                                    Ksiezyc. Pisalem o tym od poczatku, ale praktycznie nikt sie nie
                                                    wysilil, aby przeczytac do konca me posty. A wiec do zobaczenia w
                                                    planetarium (o ile wiem to jedno jest na pewno w Chorzowie, drugie w
                                                    Toruniu, trzecie w warszawskim Muzeum Techniki i na pewno jest tez w
                                                    Wyzszej Szkole Morskiej w Szczecinie)...


                                                  • yellow_tiger Re: Odpornosc na logike... 11.03.08, 12:25
                                                    1) Wystarczy wyjrzec za okno w nocy dzis, za 5 dni, za 10 dni i za pol roku a nastepnie porownac obrazy Ksiezyca.
                                                    2) Sily plywowe, a konkretnie grawitacja.
                                                    3) Zbuduj sobie rakiete. A nie, to sie moze nie udac, bo przy budowie moze sie okazac, ze trzeba bedzie cos tam policzyc a ty masz powazny klopot z zerem...
                                                    4) Dlaczego na slowo honoru? Przeciez mozesz to sobie policzyc. Z twoja znajomoscia matematyki i fizyki to zadanie nie powinno ci sprawic zadnych problemow. Taki gosc, Newton sie zwal, zrobil to juz w XVII w., nie mial zadnych komputerow do pomocy, tylko kartke papieru, olowek, dwa jabluszka i nieco wyobrazni...
                                                  • mrzorba Re: Odpornosc na logike... 11.03.08, 17:33
                                                    Jak pisalem: ten problem da sie rozstrygnac tylko w planetarium,
                                                    bowiem mamy tu uklad TRZECH cial niebieskich: Slonca,
                                                    Ziemi i Ksiezyca. Wiec zapomnijmy o kapuscie czy jablkach i
                                                    wybierzmy sie do planetarium. Po prostu nie mamy trzech rak aby
                                                    samodzielnie stworzyc w moare dzialajacy model systemu Slonce-Ziemia-
                                                    Ksiezyc. Pisalem o tym od poczatku, ale praktycznie nikt sie nie
                                                    wysilil, aby przeczytac do konca me posty. A wiec do zobaczenia w
                                                    planetarium (o ile wiem to jedno jest na pewno w Chorzowie, drugie w
                                                    Toruniu, trzecie w warszawskim Muzeum Techniki i na pewno jest tez w
                                                    Wyzszej Szkole Morskiej w Szczecinie)...
                                                    Pozdrowka! :)
    • madcio Re: ciemna strona ksiezyca 27.02.08, 17:36
      Siły pływowe. Do googla marsz. :D
      • you-know-who Re: ciemna strona ksiezyca 02.03.08, 05:54
        to zle wytlumaczenie.

        prawidlowa odpowiedz na pytanie "dlaczego ksizyc ma ciemna strone"
        jest "sam jestes ciemny/a, ksiezyc nie ma zadnej permanentnie ciemnej strony".

        za duzo sluchaliscie pink floydow, swietny album ale o mylacym tytule.
        • madcio Re: ciemna strona ksiezyca 02.03.08, 22:23
          Panie analno-retentywny, "ciemna strona" jest tu w sensie "nieznana" (bo zawsze
          odwrócona od nas), a nie ciemna w sensie, że słońce na nią nie pada.
          • pies_na_teorie Re: ciemna strona ksiezyca 02.03.08, 23:23
            madcio napisał:

            > Panie analno-retentywny, "ciemna strona" jest tu w
            > sensie "nieznana" (bo zawsze odwrócona od nas), a nie ciemna
            > w sensie, że słońce na nią nie pada.

            Krecisz i sciemniasz jak zwykle :

            -jaka nieznana, jak sfotografowana ?
            -zawsze odwrócona to może od ciebie,
            dla Amerykanów nie zawsze była odwrócona...

            • madcio Re: ciemna strona ksiezyca 03.03.08, 17:39
              Ocho, pan analno-retentnywny nr 2, który za to nie wie, kiedy powstało to
              wyrażenie. Choćby wokół Ksieżyca krążyło nonstop 500 satelitów i 10 kolonii
              ludzkich z czego 3 na "ciemnej stronie", ta "strona" już będzie tak zawsze
              nazywana - ciemna. Zawsze odwrócona od Ziemi.
    • nightmare16 Jasna strona Ksiezyca 03.03.08, 01:47
      podobno astronauci (ok. 1970 r.) umieścili na Księżycu jakieś
      lustro, które ma z Ziemi odbijać jakiś promień lasera, po to żeby
      ustalać jakieś położenie..
      to ma oczywiście dowodzić że oni tam byli..
      byli czy nie byli, prawdy sie nie dowiemy, ale skąd wiedzieli jak je
      umieścić, żeby co pewien czas odbijało promień, który precyzyjnie
      trafi w mały punkcić umieszczony na Ziemi oddalonej tysiące km!?
      zna ktoś jakieś szczegóły?
      • pomruk Re: Jasna strona Ksiezyca 03.03.08, 02:08
        Mowa o odbłyśniku laserowym. Astronauci amerykańscy umieścili
        odbłyśniki podczas misji Apollo 11, 14 i 15 (po raz pierwszy w lipcu
        1969). Odbłyśniki nie były zwierciadłami a zestawem pryzmatów,
        podobnym w działaniu np. do szkieł odblaskowych w rowerach. Nie
        wymagały więc idealnego ustawienia względem Ziemi,
        wystarczyło "zgrubne". Laserolokację Księżyca przeprowadzano za ich
        pomocą tysiące razy, w wielu krajach, nawet przy użyciu instrumentów
        amatorskich, stąd też przekonanie że lądowanie było oszustwem jest
        dosyć zabawne.
        • nightmare16 Re: Jasna strona Ksiezyca 03.03.08, 02:53
          właśnie na ten dowód czekałem!
          dzięki!
        • mrzorba Re: Jasna strona Ksiezyca 04.03.08, 12:11
          Pewnie sam ten eksperyment przeprowadziles laserem wyjetym ze swego
          komputera...
      • madcio Re: Jasna strona Ksiezyca 03.03.08, 18:10
        > to ma oczywiście dowodzić że oni tam byli..
        Nie, nie zostało to postawione w celu dokonania zadań niemożliwych, czyli
        przekonania popaprańców spod znaku Apollo Hoax. Zwłaszcza, że wtedy ich jeszcze
        nie było...

        > byli czy nie byli, prawdy sie nie dowiemy
        Że co? Nie wystarczą dowody, które już są?
        • nightmare16 Re: Ciemna strona madcia 03.03.08, 23:30
          mamcio:
          > Nie wystarczą dowody, które już są?

          i to jest właśnie twoje pieprzenie,
          "bo są jakieś dowody.."
          jakie dowody!? pewne w 100% ?
          a jak okazuje sie inaczej:
          "bo nauka z szeroko otwartymi drzwiami czeka na nowe odkrycia..."
          twoja ślepa wiara w nauke jest gorsza niż wiara uduchowionych

          Kiedyś wspomniałem o kamerze ukrytej w ekranie, czego efekty...
          Oczywiście kto potraktował mnie wtedy jak paranoika..
          papy sie pozamykały gdy zalinkowałem problem
          • mrzorba Lustra umiescil Lunochod! 04.03.08, 22:31
            A nie Apollo Hoax...
          • madcio Re: Ciemna strona madcia 06.03.08, 19:33
            > > Nie wystarczą dowody, które już są?
            > i to jest właśnie twoje pieprzenie,
            > "bo są jakieś dowody.."
            > jakie dowody!? pewne w 100% ?
            Tak pewne, jak tylko można.

            > a jak okazuje sie inaczej:
            No dawaj, dawaj.

            > twoja ślepa wiara w nauke jest gorsza niż wiara uduchowionych
            Ślepa? Wiara? Żałosne i śmieszne słowa u kogoś, kto pisze na komputerze i wysyła
            to na internetowe forum. Ten komputerek też powstał dzieki tej przebrzydłej
            nauki. Spal go na stosie - niewiele ci to pomoże, ale przynajmniej nie bedziemy
            twoich bzdur na forum czytać. ;]

            > Kiedyś wspomniałem o kamerze ukrytej w ekranie, czego efekty...
            Ke?

            > Oczywiście kto potraktował mnie wtedy jak paranoika..
            > papy sie pozamykały gdy zalinkowałem problem
            Dawaj.
            • nightmare16 Re: Ciemny madcio 07.03.08, 01:10
              > > i to jest właśnie twoje pieprzenie,
              > > "bo są jakieś dowody.."
              > > jakie dowody!? pewne w 100% ?
              > Tak pewne, jak tylko można.
              jak zwykle rozdrabniasz tekst, żeby pasował tobie do odpowiedzi.
              daj odpowiedź do całości.

              > > a jak okazuje sie inaczej:
              > No dawaj, dawaj.
              tu brakuje wersu, łącznie z którym otrzymamy ową całość.

              > > twoja ślepa wiara w nauke jest gorsza niż wiara uduchowionych
              > Ślepa? Wiara? Żałosne i śmieszne słowa u kogoś, kto pisze na
              > komputerze i wysyła to na internetowe forum. Ten komputerek też
              > powstał dzieki tej przebrzydłej nauki. Spal go na stosie -
              > niewiele ci to pomoże, ale przynajmniej nie bedziemy
              > twoich bzdur na forum czytać. ;]
              nie kumaty coś ten madcio, widać że wierzysz we wszystko co zostało
              wepchnięte do nauki (nie Nauki). chyba cierpisz na Syndrom
              Niedoszłego Naukowca, czyli uwielbiasz przechwalać sie nieswoimi
              odkryciami, i oczywiście wierzysz w coś co nie zostało udowodnione
              (przypadkowe samopowstanie życia), co chcesz udowodnić wszystkim,
              jak... prawdziwy Naukowiec. tak jak niektórzy Polacy w USA są
              bardziej amełykańscy od samych Amerykanów, tak ty jesteś
              bardziej "naukowy" od samych Naukowców. tak więc nie masz wyjścia,
              musisz wierzyć w życie pozaziemskie (bo brzmi naukowo), ale nie
              możesz wierzyć w kosmitów (bo brzmi nienaukowo).
              musisz sobie uzmysłowić, że jesteś tylko przeuczonym humanistą.

              > > Kiedyś wspomniałem o kamerze ukrytej w ekranie, czego efekty...
              > Ke?
              > > Oczywiście kto potraktował mnie wtedy jak paranoika..
              > > papy sie pozamykały gdy zalinkowałem problem
              > Dawaj.
              co dawaj? wszystko opisane, krótko i na temat
              "Ke?" "Dawaj" - morda zamknęła sie po raz drugi..
              • mrzorba Re: Ciemny madcio 07.03.08, 10:37
                ;)
              • madcio Re: Ciemny madcio 08.03.08, 14:13
                > nie kumaty coś ten madcio, widać że wierzysz we wszystko co zostało
                > wepchnięte do nauki (nie Nauki).
                Nie muszę wierzyć. Pierwszy z brzegu (dosłownie) dowód na to, że nauka działa,
                mam przed sobą.

                > chyba cierpisz na Syndrom Niedoszłego Naukowca, czyli uwielbiasz
                > przechwalać sie nieswoimi odkryciami,
                Cytat i link do postu, gdzie przypisywałem sobie nie moje odkrycia, please. Albo
                się zamknij, bo na odszczekanie to nie mam nadziei.

                > i oczywiście wierzysz w coś co nie zostało udowodnione
                > (przypadkowe samopowstanie życia),
                Napiszę tu ogólniej, nie tylko w kwestii abiogenezy.

                To, co jestem w stanie sprawdzić, przekonuje mnie, że nauka działa. Dlatego
                darzę zaufaniem ludzi, którzy zawodowo poświęcili temu życie w kwestiach,
                których nie mam ani czasu, ani chęci, ani pieniędzy weryfikować.

                > [ciach bełkot nie na temat]
                > musisz wierzyć w życie pozaziemskie (bo brzmi naukowo),
                Nie, mój drogi. Bo zasada kopernikańska się jak dotąd sprawdzała.

                > ale nie możesz wierzyć w kosmitów (bo brzmi nienaukowo).
                Napisałem, że nie ma dowodów na to, by kosmici ignerowali w ludzkość w
                jakikolwiek sposób. To nie to samo, co twierdzenie, że nie istnieją inteligentne
                istoty poza ziemią. Nie wiem, czy umyślnie mieszasz to z sobą, czy też naprawdę
                jesteś taki inteligentny inaczej, ale mnie to nie interesuje.

                > musisz sobie uzmysłowić, że jesteś tylko przeuczonym humanistą.
                Och, och. Jestem na skraju rozpaczy. Jak mogłeś mi to zrobić?... ;(

                > > Dawaj.
                > co dawaj? wszystko opisane, krótko i na temat
                Nic nie dałeś. Nawet linka, nie mówiąc o twoich własnych słowach. Czekam. Co to
                za "Kiedyś wspomniałem o kamerze ukrytej w ekranie, czego efekty..."?
                • litzmann Re: Ciemny madcio 08.03.08, 15:46
                  Madciu miły. Jak zażywasz (narcotic drugs) to nie używaj
                  (komputera)...
                  • madcio Re: Ciemny madcio 08.03.08, 17:59
                    > Madciu miły. Jak zażywasz (narcotic drugs) to nie używaj
                    > (komputera)...
                    Aaaale o sso chosssi?
                    • mrzorba Re: Ciemny madcio 08.03.08, 18:03
                      Sam już nie wiem... ;)
                • nightmare16 Re: Ciemny madcio 12.03.08, 00:05
                  > Nie muszę wierzyć. Pierwszy z brzegu (dosłownie)
                  > dowód na to, że nauka działa, mam przed sobą.
                  jak zwykle chodzi tobie o kompa, ale jak rozejzymy sie dookoła to
                  okazuje sie że niemal wszystko jest efektem Nauki, a właściwie
                  nietuzinkowych osób..

                  > Cytat i link do postu, gdzie przypisywałem sobie nie moje odkrycia.
                  według ciebie: przechwalać = przypisywać ?

                  > To, co jestem w stanie sprawdzić, przekonuje mnie, że nauka
                  > działa. Dlatego darzę zaufaniem ludzi, którzy zawodowo
                  > poświęcili temu życie w kwestiach, których nie mam ani czasu,
                  > [teraz uwaga!] ani chęci, ani pieniędzy weryfikować.
                  Leoś, widzisz jakie ciacho dostałeś..

                  > > musisz sobie uzmysłowić, że jesteś tylko przeuczonym humanistą.
                  > Och, och. Jestem na skraju rozpaczy. Jak mogłeś mi to zrobić?.. ;(
                  "przeuczony humanista" - wiesz dobrze od kogo te słowa sie wzieły..

                  > Nic nie dałeś. Nawet linka, nie mówiąc o twoich własnych
                  > słowach. Czekam. Co to za "Kiedyś wspomniałem o kamerze
                  > ukrytej w ekranie, czego efekty..."?
                  na prawde nie pamietasz tego tematu? a sieć mikrokamer w Apple?
                  ty dałeś wtedy tekst o jakiś satelitach szpiegowskich - bardzo cwany
                  wpis, który "normalnie" nawiązywał do teamtu albo sugerował że ktoś
                  tu jest paranoikiem..
                  • madcio Re: Ciemny madcio 13.03.08, 18:30
                    > > Nie muszę wierzyć. Pierwszy z brzegu (dosłownie)
                    > > dowód na to, że nauka działa, mam przed sobą.
                    > jak zwykle chodzi tobie o kompa,
                    Najłatwiejszy przykład. Siłą rzeczy, każdy, kto się udziela na tej grupie
                    dyskusyjnej, MUSI skorzystać z co najmniej kilku wytworów nauki.

                    > Nauki
                    Czym się różni nauka od Nauki?

                    > > Cytat i link do postu, gdzie przypisywałem sobie nie moje
                    >> odkrycia.
                    > według ciebie: przechwalać = przypisywać ?

                    "chyba cierpisz na Syndrom Niedoszłego Naukowca, czyli uwielbiasz przechwalać
                    sie nieswoimi odkryciami,"

                    Ciekawe, jak miałbym się przechwalać odkryciami, których nie dokonałem, jeśli
                    nie przez przypisanie ich sobie? Albo tez zwyczajnie pieprznąłeś coś tu ot tak,
                    bez sensu, tylko by mi (łooo!) przywalić. :))))

                    > > Nic nie dałeś. Nawet linka, nie mówiąc o twoich własnych
                    > > słowach. Czekam. Co to za "Kiedyś wspomniałem o kamerze
                    > > ukrytej w ekranie, czego efekty..."?
                    > na prawde nie pamietasz tego tematu? a sieć mikrokamer w Apple?
                    Nie. Wiesz, może się zdziwisz, ale nie czytam od deski do deski każdego tematu
                    na tym forum. Pomijam te, które nie mówią nic interesującego.

                    Poza tym, co mają jakieś kamerki do lądowania na Księżycu? O tym pierwotnie tu
                    gadaliśmy:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=76161666&a=76500911
                    i następne posty.

                    > ty dałeś wtedy tekst o jakiś satelitach szpiegowskich
                    Mój post o NROL dobrze pamiętam, jednak nie było to w odpowiedzi na jakiekolwiek
                    twoje wymysły o mikrokamerach w apple.

                    > - bardzo cwany wpis, który "normalnie" nawiązywał do teamtu
                    > albo sugerował że ktoś tu jest paranoikiem..
                    Ależ się dopatrujesz wszędzie ukrytych motywów. :) Brakuje tylko strachu przed
                    zaglądaniem do lodówki. ;)
    • slft Re: ciemna strona ksiezyca 05.03.08, 19:54
      Po prostu grawitacja Ziemii jest na tyle silna dla Księżyca, że nie
      pozwala mu na obrót dookoła własnej osi, czyli jak sam napisałeś
      jest jakby przywiązany na sznurku do Ziemii.
      • mrzorba Re: ciemna strona ksiezyca 05.03.08, 20:04
        Czyli ze po prostu Ksiezyc sie nie obraca wokol swej osi?
    • cieekaawee www 09.03.08, 19:39
      astro-zone.pl/pobs/strona_ksiezyca.htm
      • cieekaawee polecam również 09.03.08, 19:41
        "Przewodnik po wszechświecie" - biblioteka, dział astronomii ;-)
        • cieekaawee Re: polecam również 09.03.08, 19:46
          inne nurtujące temty też tam są:

          astro-zone.pl/pobs.htm
          a w ogóle, po co zgadywać i tworzyć pseudoteorie oparte na domysłach, jak można się wgłębić w temat u odpowiednich źródeł:

          www.astronomia.pl/
          astro-czemierniki.pl/news.php
          www.astrohobby.pl/
          przyjemnej lektury;-)
      • dalatata Re: www 09.03.08, 19:52
        najbardziej mi sie podobal akapit zaczaynajacy sie od 'Mowiac
        prosciej...'. nie bylo.....
      • you-know-who to troche niescisle 11.03.08, 03:25
        chciaz w zasadzie tak jest (wszelkie zdjecia z programu apollo zatytulowane
        "wschod ziemi" sa wschodami dla zalogi orbitera, raczej niz dla astronautow na
        ksiezycu)

        jest tylko jedno ale. nutacja. jest to oscylacja wzajemnej orientacji ziemi i
        ksiezyca. jej powod jest prosty, eliptycznosc orbity ksiezyca wzgledem ziemi,
        powodujaca niejednostajny przesuwanie sie po niebie (ziemskim). w takiej
        sytuacji nie da sie dokladnie zsynchronizowac orbity i obrotu bo obrot, owszem,
        jest bardzo bardzo staly (oczywiscie nie w skali wieku ukladu), za to ruch
        orbitalny przyspiesza i zwalnia co mniej wiecej miesiac ksiezycowy.

        dlatego ksiezyc sie kolysze, pokazujac 56% powierzchni a skrywajac przed naszym
        wzrokiem tylko 44% powierzchni
        (czy cos takiego, mozecie wyguglowac i poprawic..)
        • pomruk Re: to troche niescisle 11.03.08, 14:51
          Mozna zobaczyć (wg Wikipedii) 59% powierzchni Księżyca. Ale poprawię
          poważniejszą rzecz: zjawisko "kołysania się" Księżyca to nie
          nutacja, lecz libracja! W polskiej wikipedii mozna pod tym hasłem
          obejrzeć śliczny filmik, ukazujący to "wachanie się" księżyca.
    • le.chujarek o obrotach 11.03.08, 15:38
      a jeśli wyobrazilibyśmy sobie okrągłą wieżę
      a dookoła tej wieży jeździł samochód (tak, że miałby wciąż jeden bok
      skierowany do wieży)
      to ten samochód obracałby się dookoła własnej osi, czy nie?
      • kala.fior Re: o obrotach 11.03.08, 16:06
        Oczywiście ze tak, obraca się wokół swojej osi i na 'orbicie' wokół wieży.

        Jeżeli natomiast King-Kong złapałby ten samochodzik i poruszał nim wokół wieży
        ale tak żeby przód samochodu zawsze wskazywał ten sam kierunek (tak jak na
        przykład można zataczać kółka myszka komputera) to zostanie ruch orbitalny
        (wokół wieży) natomiast samochód nie będzie obracał się wokół swojej osi. I na
        dodatek, obserwator na wieży widziałby wszystkie strony samochodu.
        • le.chujarek to na rondzie kręcę się wokół własnej osi ? nt. 11.03.08, 16:15
          • kala.fior Re: to na rondzie kręcę się wokół własnej osi ? n 11.03.08, 16:41
            Sure you do, young man !

            Kup sobie żyroskop albo po prostu kompas i przyklej do szyby.
            Nie obracasz się wokół własnej osi, kompas nie przesuwa się przed twoim
            wzrokiem. A jezeli widzisz N, E, S, W, N to krecim się.
          • yellow_tiger Re: to na rondzie kręcę się wokół własnej osi ? n 11.03.08, 16:48
            A nie? Proponuje wykonac nastepujacy eksperyment, wjechac na rondo zanotowac w ktora strone sie patrze (wprost przed siebie co by nie bylo niedomowien). Zrobic 1/2 rundy na rondzie i zobaczyc w ktora strone sie patrze i odpowiedziec sobie na pytanie dlaczego jest to strona przeciwna. Tu pogladowy rysunek.
            ..<--
            |.....^
            v.....|
            ..-->
            Startujemy z pozycji n.p. na gorze a konczymy na dole.
            Strzalki oznaczaja kierunek obserwacji/ruchu, kropki nic nie oznaczaja (powinny byc spacje ale, ze spacjami zamiast kropek rysunek sie wali). Pytanie czy krecisz sie wokol wlasnej osi czy nie?
            Dla porownania rysunek jak wygladalby ruch na rondzie bez obrotu wokol wlasnej osi:
            ...<--
            <--...<--
            ...<--
            Troche to byloby trudne... jedynka - gaz - hanulec - wyjscie z samochodu - przepchniecie go w bok - wsteczny - gaz i do domu na wstecznym...
            • kala.fior Re: to na rondzie kręcę się wokół własnej osi ? n 11.03.08, 17:05
              Kolego, jeszcze prościej, zwiń mamie (zonie) miskę a dziecku sąsiada łódeczek,
              plastikowa kaczkę czy inna kąpielową zabawkę.
              napełnij miskę wodą, postaw na siedzeniu obok kierowcy i postaw delikatnie
              kaczuszkę na wodzie. Dzióbek kaczuszki będzie twoim punktem odniesienia. jeżeli
              dzióbek zmienia położenia w stosunku do punktu wewnątrz samochodu, kręcisz się.
              • yellow_tiger Re: to na rondzie kręcę się wokół własnej osi ? n 12.03.08, 10:03
                Eeee nie bo co bedzie jak mu sie woda rozleje i kaczuszka osiadzie na dnie
                miski? Na 100% koronny dowod na brak obrotu wokol wlasnej osi;)
        • dalatata Re: o obrotach 11.03.08, 17:15
          czytam z pewnym rozbawieniem wasze proby tlumaczenia swiata - team
          kala.fior i yellow tiger jest sam w sobie uroczy. i na tym poziomie
          tlumaczenia, chcialbym dodac ze King Kong najprawdopoodbniej tylko
          by wzial to auto i wyrzucil w cholere, moze jeszcze podeptal. i
          dlatego facet nie rozumie. bo on widzi te duuuuuza malpe robiaca z
          samochodu zlom.
          • kala.fior Re: o obrotach 11.03.08, 23:04
            O Dalatato , nie doceniasz tow. Mr. Zorby !

            już widzę jak wyje na King-Konga : "nie tak depcze się samochody ! I nie burz
            nieuku wieżowców pod wiatr !!! Ty w ogóle dreptałeś do szkoły ? Pewnie wbili ci
            do kosmatego ze nie można dzielić przez zero ! Poczekaj jak Gierek wróci i
            przyładuje ci Syrenką!"

            KK kreci galami, głębokie bruzdy pojawiaj mu się miedzy ślepiami. przystaną...

            "A jak z twoim przyrostem naturalnym, tez spada po Balcerowiczu i szajce ?

            KK nieśmiało zasłania łono prawa łapą i niezdarnie cofa się.
            • dalatata Re: o obrotach 11.03.08, 23:12
              rozesmialem sie: dziekuje!

              PS. a slyszales Lachrimae Caravaggio? tez wydane przez Alia Vox.
              slyszlaem w Polsce pare dni temu i wlasnie zamowilem. Polecam :-)
              • kala.fior Lamento della Ninfa 12.03.08, 00:01
                nie slyszalem, nadal przesłuchuję Follies mego włochatego BOGA.

                Lament Nimfy zaczyna się na minucie 1:45 ...

                www.youtube.com/watch?v=pX4neV6oT2Q
                • dalatata Re: Lamento della Ninfa 12.03.08, 00:34
                  pieknie lamentuje. dzieki!
                  ciesze sie ze Ci sie Follie podobaja.
                  to jeszcze zagladnij tu:

                  www.amazon.co.uk/Ludi-Musici-Spirit-Dance-1450-1650/dp/B000PIU27S/ref=sr_1_2?ie=UTF8&s=music&qid=1205278418&sr=1-2

                  i zobacz nr 14.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja