20.06.08, 09:55
Nie "pecety", a "Politial Correctness" czyli "Polityczna
Poprawność", która zabija naukę, uniemożliwiając dyskusję a w
konsekwencji i badania nad "niewygodnymi" tematami...
Przykład: w dniach 18-20 czerwca 2008 odbywała się w Kośnych
Chamrach (Poronin) konferencja naukowa na temat „Religia i nowe
technologie”. Konferencja ta była prowadzona przez Panią dr Elżbietę
Przybył z Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dnia 19 czerwca wygłosiłem na niej referat na temat “Religia i nowe
technologie w ‘Dialogach’ i ‘Fantastyce i futurologii’ Stanisława
Lema.” Byłem zdziwiony, iż pomimo tego, że skróciłem swe wystąpienie
(jako iż konferencja bardzo się przeciągała w czasie, gdyż Pani dr
Elżbieta Przybył nie radziła sobie z kontrolą długości prezentacji),
to prowadząca konferencję drastycznie skróciła czas dyskusji nad mym
referatem (nad poprzednimi wynosił on co najmniej 10 minut, a
średnio ok. 15, zaś nad moim niecałe 5 minut). Co więcej,
zaatakowała mnie ona osobiście na przerwie zarzucając mi ni mniej ni
więcej tylko rasizm i antysemityzm, gdyż wspomniałem w swojej
odpowiedzi na pytanie z sali żydowskie pochodzenie prof. Kaleckiego
w kontekście zaprzestania przez niego działalności naukowej w roku
1968. Powodem miała być rzekoma reakcja jednej z uczestniczek
konferencji, która jednak nie została wymieniona z imienia i
nazwiska, i która najwyraźniej nie zabierała głosu w dyskusji... :(

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka