Gość: zainteresowany
IP: 82.192.91.*
20.07.09, 17:16
ciekawi mnie po co postuluje się niezbędność wykorzystywania w zapamiętywaniu wszystkich (lub przynajmniej jak największej możliwej ilości) zmysłów, testowałem tą teorię przez dłuższy czas i doszedłem do wniosku, że u mnie się to nie sprawdza, jedynie rozkojarzało mnie to, najleprze efekty miałem kiedy wykorzystywałem jedynie skupienie na materiale wizualnym, już wcześniej wiedziałem, że mam najskuteczniejszą pamięć wzrokową i inne zmysły mi przeszkadzały w skupieniu się na niej
co Wy myślicie na ten temat? czy wykorzystywanie wszystkich zmysłów w zapamiętywaniu Wam pomaga w przywoływaniu później tych wspomnień?
pozdrawiam wszystkich