alex.stela
13.10.04, 13:44
Ewa Furtak 12-10-2004 GW
Czym się może poszczycić Polska? Oczywiście, że stringami z koniakowskiej koronki. Można je właśnie oglądać w Muzeum Sztuki Użytkowej we Frankfurcie nad Menem.
- Nasze stringi z zasady lepiej sprzedają się za granicą niż w kraju, a wystawa we Frankfurcie jeszcze zwiększyła zainteresowanie nimi na rynku niemieckim - cieszy się Sergiusz Kozubek z koniakowskiej firmy KONI. Art. SC, która zajmuje się produkcją i sprzedażą słynnych wyrobów z koronki.
W Muzeum Sztuki Użytkowej we Frankfurcie nad Menem trwa właśnie wystawa polskich produktów "Made in Poland". Jej organizatorami są Europejski Bank Centralny i Narodowy Bank Polski. W sierpniu niezależna komisja ekspertów wybrała produkty, które powinny reprezentować Polskę na tej wystawie. W kategorii "Nowa tradycja" eksperci wskazali na wyroby spółki KONI. Art. SC.
- Wysłaliśmy do Frankfurtu kilka sztuk produkowanej przez nas bielizny, w tym żółto-fioletowe stringi - mówi Kozubek.
Stringi i inne koniakowskie wyroby można oglądać we frankfurckim muzeum do 15 października. Producenci słynnej bielizny mają nadzieję, że stringi wreszcie zostaną uznane za rękodzieło ludowe, a co za tym idzie - będzie na nie niższy VAT. Krajowa Komisja Artystyczna i Etnograficzna i Stowarzyszenie Twórców Ludowych uznały, że takim wyrobem nie są. - Skoro jednak nasze wyroby znalazły się na takiej prestiżowej wystawie, to może opinia o nich się zmieni? - ma nadzieję Kozubek.
-----
Nieszczelne majtki chlubą narodową?
;-)