Dodaj do ulubionych

Sylwestrowy maraton filmowy w Andromedzie

18.12.03, 09:37
31 grudnia
Rozpoczęscie o 22.00 - komedią niespodzianką.
24.00 - powitanie nowego roku, szmpan i małe co nieco.
A ptem NAJWAŻNIESZE - "Władca pierścieni: powrót króla".

Zrobiłam już kontrwywiad - cena biletu 45 zł.

Obserwuj wątek
    • salo Re: Sylwestrowy maraton filmowy w Andromedzie 18.12.03, 11:29
      Nie idę, całą noc na stołku - brrr
      • Gość: Radex Re: Sylwestrowy maraton filmowy w Andromedzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 00:48
        Podobnie myślę.
      • szczypior74 Postanowiliśmy, 23.12.03, 09:36
        ja i mój mąż, że idziemy. Jeszcze tak nie spędzaliśmy Sylwestra!
        Wszystkiego trzeba popróbować!
        :o)
        Wychodzę z założenia, że wszędzie można się dobrze bawić.
        Wystarczy tego chcieć.

        Pozdrawiam serdecznie!
        • salo Re: Postanowiliśmy, 23.12.03, 20:08
          Jak powiedziałem o tym w domu usłyszałem: "może warto by spróbować, zawsze mi
          się marzył inny Sylwester" :) Nie jest wykluczone Szczypiorku,że się spotkamy :)
          • szczypior74 Bilety... 29.12.03, 09:03
            ... już kupione :o)
            Nie mogę się doczekać. Oczywiście trzeciej części Włady Pierścieni.
            Zastanawiam się tylko jak tyle godzin siedzenia wytrzymają moje pośladki...
            • aleksan2 Re: Bilety... 29.12.03, 11:31
              ja jestem spokojna o swoje posladki w sylwestra:)
              • Gość: magi Re: Bilety... IP: *.tsi.tychy.pl 29.12.03, 12:20
                aleksan2 napisała:

                > ja jestem spokojna o swoje posladki w sylwestra:)

                A może rozwiniesz tę myśl???
                • allblacksreds Re: Bilety... 29.12.03, 23:13
                  ...tez jestem ciekaw:)
            • salo Bilety - gdzie i jak kupić ??? 30.12.03, 15:02
              Kino dziś i jutro nieczynne (tak piszą), drzwi zamknięte, informacji na
              zewnątrz brak, telefon ciągle zajęty :|
              Do d..y z takim kinem :|
              • salo Re: Bilety - gdzie i jak kupić ??? 31.12.03, 19:37
                Dodzwoniłem się do kina, bilety kupiłem. Informacja jednak pozostawia wiele do
                życzenia. Mocno trąci informacją PKP za starych czasów: pociąg pojedzie albo
                nie pojedzie - pewności nie ma :(

                Szczypiorku jakie masz miejsce ? Chcę Ci życzenia złożyć :)
    • salo Po-maratonowe refleksje :( 01.01.04, 18:53
      1. Szampan - nie wszystkim starczyło
      2. Małe co nieco było nie tylko małe ale jeszcze mało widoczne
      3. Komedia nawet może być
      4. Powrót króla - chała ! Jeśli był to najlepszy kawałek cyklu - jak wszyscy
      zgodnie twierdzą - to uszczęśliwiło nas nadzwyczaj, ponieważ nie obejrzeliśmy
      dwóch poprzednich i dzięki temu weszliśmy w rok nowy w bardzo pogodnych
      nastrojach :)
      Jednak nie ma tego złego .... :)
      Sylwester w kinie mamy za sobą i jak mówi moja siostra w podobnych
      okolicznościach byliśmy tam "dwa razy, pierwszy i ostatni"

      Pozdrawiam z noworocznym optymizmem - Salo :)
      • salo Tak na marginesie filmowym 01.01.04, 19:05
        widzieliście to:
        www.joemonster.org/mig/index.php?currDir=./Zdjecia/Filmoteka&pageType=image&image=film075.jpg
        • Gość: Radex Re: Tak na marginesie filmowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 20:32
          WEee, nie chce mi się logować. Powiedz jeszcze Salo czy ludzi dużo w kinie
          było?
          • salo Re: Tak na marginesie filmowym 06.01.04, 09:33
            Gość portalu: Radex napisał(a):

            > WEee, nie chce mi się logować.

            To zajrzyj do skrzynki "Radexior" :)

            > Powiedz jeszcze Salo czy ludzi dużo w kinie było?

            Sporo wolnych miejsc na sali zostało.
      • kaner Re: Po-maratonowe refleksje :( 02.01.04, 13:15
        Mnostwo ludzi podobno bylo w Multikinie :)
    • szczypior74 PODSUMOWANIE 05.01.04, 09:03
      Oj wielka szkoda, że się nie spotkaliśmy.
      Dopiero dziś weszłam na forum.

      Moje wrażenia.

      1. Powitanie męża pani dyrektor (dlaczego nie samej p.dyrektor?!?) było miłe.
      Ale czytanie planowanego repertuaru na cały rok i to w dodatku z kartki, która
      leżała na parkiecie było lekką przesadą.
      2. Spodziewałam się innej komediii-niespodzianki. I dlatego byłam trochę
      zawiedziona, że uraczyli nas disneyowską bajeczką z morałem. Dlaczego nie
      zagrali czegoś takiego jak np. "Tylko miłość". Film ma doskonałe recenzje i
      mówi się, że nawet mężczyźni chętnie go oglądają. To chyba jest istotne podczas
      układania repertuaru na maraton i to w dodatku sylwestrowy.
      3. Szampana wystarczyło. Poraziły mnie natomiast pączki i owoce. Na owoce nie
      udało mi się załapać. A za począkami nie przepadam.
      4. Szczególnie nie podobało mi się, że nie oznajmiono bardziej oficjalnie i
      głośno nadejscia Nowego Roku. Wystarczyło by, żeby mąż pani dyrektor wyszedł i
      powiedział coś w rodzaju: Żegnaj stary roku, witaj nowy. Zrobiłoby to lepsze
      wrażenie niż włączone radio.
      5. Nie pozwolono nam wyjść - ze wzgledów organizacyunych - na zewnątrzi
      poogladąc sztuczne ognie :( Całe szczeście mieliśmy swoje zimne i też było
      fajnie.

      Podsumowanie:
      Wszystko wynagrodził mi Powrót króla. A po wyjściu z kina piękna zima.

      Pozdrawiam!
      • salo Re: PODSUMOWANIE 05.01.04, 11:27
        szczypior74 napisał:

        > 2. Spodziewałam się innej komediii-niespodzianki.

        Prawdę mówiąc my też.

        > 3. Szampana wystarczyło.

        Szczęściarze :)

        > Na owoce nie udało mi się załapać.

        O tym właśnie mówiłem.

        > 5. Nie pozwolono nam wyjść - ze wzgledów organizacyunych - na zewnątrzi
        > poogladąc sztuczne ognie :(

        To musieliście czymś podpaść, innych wypuszczano :)

        > Wszystko wynagrodził mi Powrót króla.

        Zdecydowanie różnimy się gustami. Film może byłby lepszy gdyby niektóre sceny
        nie wlokły się bez końca i bez sensu. Byłby wówczas sporo krótszy i łatwiej
        strawialny.

        > A po wyjściu z kina piękna zima.

        I tu się z Tobą zgodzę :)

        Też pozdrawiam - Salo :)
        • szczypior74 Re: PODSUMOWANIE 05.01.04, 11:45
          Na film reaguję inaczej, ponieważ jestem fanką Tolkiena i "Władcy pierścieni".
          Nie przepadam za scenami batalistycznymi. I przypuszczam, że gdyby nie chęć
          porównania wyobraźni reżysera z moim wyobrażeniem pewnych scen, też czułabym
          się znudzona. Mój mąż – podobnie jak Ty – jest zawiedziony. Jemu najbardziej
          przypadły do gustu walki Gandalfa i Sarumana toczone w pierwszej i drugiej
          części. I oczywiście Golumn ze swoim „my treasure”.
          Teraz mój mąż wędruje za mną po domku powtarzając dziwnym głosem „my
          treasure”... ciekawe co ma na myśli ;o)
          • kaner Re: PODSUMOWANIE 05.01.04, 12:11
            szczypior74 napisał:
            > I oczywiście Golumn ze swoim „my treasure”.
            > Teraz mój mąż wędruje za mną po domku powtarzając dziwnym głosem „my
            > treasure”... ciekawe co ma na myśli ;o)

            hmmm chyba "My Preciousssssssss"
            • Gość: magi Re: PODSUMOWANIE IP: *.tsi.tychy.pl 05.01.04, 12:27
              kaner napisał:

              > szczypior74 napisał:
              > > I oczywiście Golumn ze swoim „my treasure”.
              > > Teraz mój mąż wędruje za mną po domku powtarzając dziwnym głosem „my
              >
              > > treasure”... ciekawe co ma na myśli ;o)
              >
              > hmmm chyba "My Preciousssssssss"
              >

              Też mi się tak wydaje, choć pewności nie mam, bom przygłucha;)
            • szczypior74 Mój skarbie 05.01.04, 14:13
              Oczywiście macie rację!
              A teraz wytłumaczenie skąd pomyłka:
              "My Preciousssssssss" znaczy "mój cenny"
              A my dosłownie tłumaczyliśmy Gollumowe "mój skarbie" i dlatego wpisałam "my
              treasure", co nie znaczy, że poprawnie.

              Pozdrawiam!
              • Gość: magi Re: Mój skarbie IP: *.tsi.tychy.pl 05.01.04, 14:39
                Musieli prztłumaczyć na MÓJ SSSSKARBIE, żeby to ssssyczenie zostało;)
                • kaner Re: Mój skarbie 05.01.04, 14:53
                  :)
              • kaner Re: Mój skarbie 05.01.04, 14:39
                Polskie skarbie wzielo sie takze z mozliwosci syczenia
                'preciousssssssssssssss'
                'sssssssskarbie'

                :)
              • perlailotr Re: Mój skarbie 07.01.04, 08:53
                szczypior74 napisał:

                > A teraz wytłumaczenie skąd pomyłka:
                > "My Preciousssssssss" znaczy "mój cenny"

                No, spieralbym sie ;-)
                W ostatecznosci jestem sklonny przyznac ze _nie tylko_ "moj cenny". Taki np. archaizm "precjoza" ma ten sam zrodloslow oznaczajacy wlasnie "skarby, klejnoty itd"

                > A my dosłownie tłumaczyliśmy Gollumowe "mój skarbie" i dlatego wpisałam "my
                > treasure", co nie znaczy, że poprawnie.

                A moze Jego Szczuplosc Mąż mysli w ten sposob - ze Ty jestes "precious" jako calosc a ten "treasure" to jest szczegolnie cenny element owej calosci?

                Np. ręce słynące wspaniałym gotowaniem albo cos w tym stylu...
                :)
                • magi104 Re: Mój skarbie 07.01.04, 13:00
                  perlailotr napisał:


                  > Np. ręce słynące wspaniałym gotowaniem albo cos w tym stylu...
                  > :)
                  >

                  Ręce, które leczą....
                • salo Re: Mój skarbie 07.01.04, 13:11
                  A ja myślę, że dla mąża Szczypiorek jest po prostu "cennym (bezcennym) skarbem"
                  jako całość :)
                • szczypior74 Re: Mój skarbie 07.01.04, 15:26
                  > A moze Jego Szczuplosc Mąż mysli w ten sposob - ze Ty jestes "precious" jako
                  calosc a ten "treasure" to jest szczegolnie cenny element owej calosci?
                  > Np. ręce słynące wspaniałym gotowaniem albo cos w tym stylu... :)

                  Hmm...
                  To by się mogło zgadzać.
                  Jak tylko upiekłam moja wspaniałą szarlotkę, mój mąż od raz dał mi spokój. Jego
                  zainteresowania przeniosły się na nią...
                  Ale ponieważ w kompleksy mogłaby wprowadzić mnie świadomość, że to ciasto - a
                  nie ja - jest "treasuer" rezygnuję z tej interpretacji.
                  Na rzecz łotrowskiego sformułowania "coś w tym stylu" ;o)
    • salo Polecam nowy plakacik filmowy :) 06.01.04, 09:29
      www.joemonster.org
    • loginka1 A ta komedia to jaki miała tytuł? 08.01.04, 09:14
      Jaka komedia była w Andromedzie? Sorki, jeśli tytuł już padł, a ja go nie
      zauważyłam.
      • szczypior74 A komedia... 08.01.04, 11:16
        A komedia miała tytuł "Zakręcony piątek".
        POzdrawiam!
        • loginka1 Re: A komedia... 08.01.04, 11:21
          A dzięki. Co prawda nie widziałam, ale same zajawki wskazują na to, że można
          było trafić lepiej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka