Dodaj do ulubionych

Stanikowa sytuacja w USA

08.05.10, 00:11
Mam ostatnio do czynienia z Amerykankami. Zapoznaję je z tabelami, kalkulatorem no i przede wszystkim, że DD to nie jest ogromny rozmiar ^^ A to, że USA, potęga świata, jest niestety "bra-retarded" to w ogóle ciężki szok.

Jak wygląda rynek stanikowy w USA? Da się tam kupić probiuściaste marki? Jak się u nich ma kupowanie w internecie? Co mogę polecić dziewczynie, która odkryje, że zamiast np. 85C powinna nosić 70G... tylko gdzie to teraz kupić? Co w przypadku G-plusów?
Obserwuj wątek
    • maheda Figleaves 08.05.10, 00:15
      www.figleaves.com/us/home.asp

      Pod powyższym linkiem kryje się sklep amerykański.

      Są sklepy fittingowe, ale rozmawiałam z dziewczynami, które te sklepy odwiedzają
      - jedna nędza...
      • maith Re: Figleaves :( 10.05.10, 01:26
        No tylko jak taka dziewczyna, której wyjdzie G+ wejdzie do Figleaves,
        to się ciężkiej depresji nabawi :(
        Figleaves niezależnie od kraju ma żenujący wybór w G-plusach.

        Zacytuję moją rozmowę z mężem
        Mąż - Figleaves napisał, że mają zniżki
        Ja - a wyrzuć ten spam

        Mąż - Brastop napisał, że
        Ja - pokaż! :)

        Mam nadzieję, że mają tam coś lepszego, bo jak nie to kiszka
    • azymut17 Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 00:52
      Dzisiaj po linkach z Blipa Stanikomanii trafiłam na kilka artykułów na ten temat, mało, ale nie miałam czasu drążyć, może po tych linkach trafisz na więcej:
      www.knickersblog.com/size-does-matter/10130
      nymag.com/daily/fashion/2010/05/why_designers_may_be_afraid_to.html?mid=fashion-alert--20100506#comment_list_bottom
      www.knickersblog.com/americas-denial-of-larger-cup-bras/986
    • kasica_k O rynku amerykańskim 08.05.10, 00:55
      Polecam:

      www.knickersblog.com/size-does-matter/10130
      www.knickersblog.com/americas-denial-of-larger-cup-bras/986
      Krótko mówiąc, podobno jest źle i nie chce być lepiej.
    • asiulka80 Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 00:56
      Hej, właśnie od dawna noszę się z zamiarem założenia takiego wątku,
      bo od roku mieszkam w USA (na szczęście przejściowo) i jestem
      załamana stanem biustu Amerykanek i tego jak ich biustonosze leżą
      pod ubraniami i chciałam się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami.
      Gdybym planowała tu zostać, na pewno otworzyłabym sklep z
      brafittingiem i porządnymi stanikami. Myślę, że jest tu ogromna
      nisza, która zapewniłaby takiemu biznesowi sukces - może nie od
      razu, ale z czasem...
      No, ale ponieważ w przyszłym roku wracam do Polski, to mogę tylko ze
      współczuciem spoglądać na Amerykanki i co poniektórym polecać linki
      do sklepów brytyjskich, gdzie mogłyby poczytać o dobieraniu staników.
      Moim zdaniem jest gorzej niż kiedykolwiek było u nas - przynajmniej
      pod względem estetycznym. Kobiety z dużym biustem mają go w pasie -
      i to młode dziewczyny! Obwody staników są między łopatkami, prawie
      pod szyją. Oczywiście co za tym idzie na brzuchu tworzą się oponki a
      la ludzik Michelin, na oponce leżą piersi i wszystko to wygląda
      okropnie. Zachodzimy z mężem w głowę co noszą naprawdę monstrualne
      kobiety, których jak wiemy w USA nie brakuje i doszliśmy do wniosku,
      że albo nic albo jakiś elastyczny podkoszulek...mąż jeszcze myślał
      nad bandażem...ale pod bandażem piersi byłyby spłaszczone, a nie są.
      Niby jest to kraj kultu wielkich piersi i silikonów, ale silikony są
      sztywne, więc stanika nie potrzebują, a naturalnie biuściaste
      kobiety są kompletnie zaniedbane przez rynek bieliżniany.
      Victoria's Secret to żenada - już na reklamach modelki mają obwód za
      wysoko na plecach, więc świadomość wśród klientek kształtuje złą,
      poza tym jak oglądam "Seks w wielkim mieście" to Carrie (niby
      ekspertka w sprawie mody i stylu) za każdym razem ma obwód za wysoko
      na plecach i tym samym za nisko biust z przodu. Co z tego, że śpi w
      staniku jak ten stanik jest fatalnie dobrany.
      Poza Victoria's Secret w telewizji reklamuje się firma Playtex -
      jako właśnie firma dla biuściastych...tyle, że te staniki są takie
      wielkie i zabudowane - nie są w ogóle seksowne i zachęcające do
      noszenia, zwłaszcza w kraju, w którym panuje kult bycia seksownym.
      Koleżanka z pracy - Amerykanka mówiła mi, że jej biuściasta
      przyjaciółka marzy o opeacji biustu żeby wreszcie móc
      nosić "normalną bieliznę" - wysłałam jej wszystko co się da po
      angielsku na temat dobierania bielizny, ale nie wiem czy
      skorzystała, bo jak o tym mówiłam to koleżanka miała oczy jak dwa
      spodki i chyba myślała, że wymyślam.
      Kostiumu kąpielowego również nie udało mi się tutaj kupić. W końcu
      sprowadziłam z Anglii. Podczas szukania kostiumu największą miskę
      jaką znalazłam to DD, oczywiście z gigantycznym obwodem i pani
      sprzedawczyni patrzyła na mnie jak na nienormalną, bo przecież ja
      mam niewielki biust (effuniakowe 70FF), a dla nich DD to biust co
      najmniej a la Pamela.
      Na kanale TLC leci amerykańska wersja "What not to wear" - równie
      dobra jak brytyjska. Prowadzący są naprawdę rewelacyjni w dobieraniu
      ubrań, ale do niedawna o bieliźnie nie wspominali. Trinny i Susannah
      przed wysłaniem delikwentki na zakupy najpierw dobierały jej stanik
      z wyjaśnieniami dla widowni o co w tym wszystkim chodzi. Nawet w tej
      sprawie wysmarowałam do nich maila, że powinni uświadamiać
      Amerykanki, bo co z tego, że kobietę pięknie ubiorą jak biust ma w
      talii...
      Trafiłam w końcu na kilka starych programów gdzie wysyłali kobietę
      do profesjonalnego sklepu w Nowym Jorku, aby zaopatrzyła się w dobry
      stanik - niemniej nie było do tego komentarzy tłumaczących jak
      kobieta powinna sobie ten stanik dobrać, poza tym jeśli ktoś nie
      mieszka w Nowym Jorku, to gdzie ma ten stanik kupić?? Ma być
      niedługo nowy sezon - może coś się ruszy...
      Jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę:)
      • asiulka80 Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 00:59
        Jeszcze dodam, że wszystkie brytyjskie sklepy internetowe wysyłają
        bieliznę do USA - przesyłka zwykła idzie krótko, bo około tygodnia,
        nie ginie, bo poczta nie kradnie i z odsyłaniem i wymianą też
        problemu nie ma. A jak chcę effuniaka, to przyjaciółka na miejscu mi
        załatwia.
        Tak więc dostępność sklepów internetowych jest właściwie 100%.
        • daslicht Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 01:14
          Z pewnością można kupić i to dobrze :)

          Ale pomyślcie: nagle dowiadujecie się, że powinnyście nosić rozmiar, który wydaje się być jeśli nie garnkiem, to porządną beczką. Mówicie: No dobra, może i się myliłam, mam już dość tego bólu karku... gdzie mogę kupić/zmierzyć ten dziwny rozmiar?
          Odpowiedź: zamów sobie w sklepie na innym kontynencie.

          Właśnie dlatego zależy mi na usackich sklepach - im więcej ich znacie, tym większa szansa na sukces.
          • asiulka80 Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 01:21
            Z rok temu czytałam artykuł - na jakimś polskim portalu - o babce,
            która prowadzi sklep dla biuściastych, właśnie w Stanach - jaki stan
            nie pamiętam, pamiętam, że nie jakieś wielkie miasto. Z tego
            artykułu wynikało, że jest pionierką w temacie.
            Zapamiętałam nazwę sklepu "Full cup"...mało zachęcająca;)
            I to jest chyba ten sklep, bo w artykule były właśnie takie czerwone
            zdjęcia: www.thefullcup.com/
            ale głowy na 100% nie dam.
            • asiulka80 Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 01:26
              jednak z moją pamięcią nie jest źle:)
              oto artykuł o tym sklepie - dobrze, że go wysyłałam przyjaciółce to
              był w mailach:
              uroda.onet.pl/1566317,3257,0,1,0,dobry_biustonosz_moze_zdziala%0Ac_cuda,artykul.html
              Może go znajdziesz po angielsku skoro to "Washington Post".
              • daslicht Re: Stanikowa sytuacja w USA 01.06.10, 23:39
                Jest wersja angielska :)
    • a.nika Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 02:03
      To ja po sasiedzku z Kanady. Rynek i stopien uswiadomienia ten sam
      co w USA. Czyli beznadziejnie. Znam jeden sklep gdzie moge cos
      ewentualnie dla siebie kupic www.secretsfromyoursister.com/products.php
      Sklep powstal z 3 lata temu, bylam tam raz. Powalily mnie ceny za
      Freye/Fantasie chcieli od 150$ (za tyle to ja kupie 3-4 biustonosze
      przez ebay GB). Widze na ich stronie, ze maja coraz mniej modeli z
      wiekszymi miseczkami, a wiecej takich marek w "normalnej" tu
      rozmiarowce.
      Swego czasu malo nog nie polamalam, jak zobaczylam w sklepie (znana
      sieciowka) wieszak z Shock Absorber. Z sklepu wychodzilam z placzem.
      Najwieksza miska to bylo 34F, a z obwodem 30, D najwieksze.

      Tu kobieta nie da sobie powiedziec ze potrzebuje wiekszej miski niz
      DD! DD to jest najwieksza jaka moze znalezc w sklepie.

      Druga sprawa, srednia cena biustonosza w sklepie to okolo 20$. Zadna
      z znanych mi dziewczyn nie wyda 150$ na jeden biustonosz. A te ktore
      na to stac ida do trendy sklepu i kupuja w tej cenie LaPerla czy cos
      podobnego (jaka maja rozmiarowke to wiadomo).

      Moj biust jest oceniany na rozmiar D ewentualnie DD :):) Jak juz
      ktos napisal, oczy jak spodki, gdy sie dowiaduja ze istnieje cos
      takiego jak miseczka H. Wyraz twarzy bezcenny, jak dodaje ze jest
      jeszcze inna rozmiarowka i wtedy mam miseczke w rozmiarze K.




      • a.nika Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 02:08
        Kiedys znalazlam jakis sklep okolo 100km od New Jork. Mieli
        Fantasie/Freye.
        Nie sprawdzilam jak to wyglada na miejscu. Maz nie dal sie namowic na
        jazde 800km w jedna strone po biustonosz :(

        Wszystkie biustonosze kupuje przez ebay, lub podczas pobytu w Polsce.
      • ma-gutka Re: Stanikowa sytuacja w USA 10.05.10, 02:26
        A-nika, sa sklepy z Freya, ale tak jak zauwazylas potwornie drogie(ok150$). Nie
        wiem gdzie mieszkasz, ale jezeli w okolicach GTA to:
        W Waterloo jest ponoc jakis niezle zaopatrzony.
        W Burlington:
        www.codedesir.com/
        Jest tez cos takiego:
        www.change.com/en-ca/
        teoretycznie maja rozmiary od obwodu 30 do miseczki J
        Ja i tak zamawiam z Brastop, wysylaja w zwyklych kopertach wiec nie place cla i
        podatku.
        • ma-gutka Re: Stanikowa sytuacja w USA 10.05.10, 02:29
          ooo nie w Waterloo tylko Cambridge. Ale blisko bylam:)
          www.rosalinds.ca/
        • a.nika Re: Stanikowa sytuacja w USA 11.05.10, 22:15

          W Change na Queen St kiedys bylam. Teoretycznie powinno tam byc cos
          w moim rozmiarze, ale nie bylo. Mieli mi sprowadzic trzy modele w
          rozm 30H, podalam swoje dane tel itd. Nigdy nie oddzwonili.

          Ja nie narzekam. Znam swoj rozmiar i kupuje przez internet.

          Dziekuje za namiary na te dwa sklepy. Bedac w okolicy sprawdze co
          tam maja. Pomierzy pewno nie bede miala czego, ale choc pomacam :)
          • wiedzma30 Re: Stanikowa sytuacja w USA 14.09.10, 15:44
            O! Taki sam rozmiar - ja kupuje w "change"...
      • wiedzma30 Zobacz 14.09.10, 15:43
        Zagladnij do "change"
        www.change.com/en-ca/stores/
        Ceny bardzo przystepne - jak stanikow z UK, wybor tez wlasciwie niezly.
        Od jakiegos czasu przestalam kupowac w UK, tylko chodze do "change".

        U "sisterek" bylam i w jeszcze kilku sklepikach z niby normalnymi rozmiarami... Jednak ceny sa daleko nienormalne...
    • palacsinta Re: Stanikowa sytuacja w USA 08.05.10, 11:37
      Na jezebel.com ostatnio było dużo artykułów na ten temat.

      jezebel.com/5518129/playtex-campaign-embodies-the-misery-of-bra-shopping
      jezebel.com/5500379/the-marketing-woes-of-36dd
      jezebel.com/5205526/the-tender-trap-not-everyone-wants-a-bigger-bra-size
      jezebel.com/5532766/why-designers-refuse-to-make-bigger-bras
      Z samych artykułów oraz z komentarzy pod nimi wynika, że bieda i to do kwadratu, a klientki wyjątkowo słabo oświecone. Kilka dziewczyn poleca Figleaves, Bravissimo itd., ale dominują nazwy marek amerykańskich: Le Mystere, Frederick's of Hollywood, Lane Bryant. Z pobieżnego przejrzenia ich stron wynika, że daleko im do brytyjskich.
    • babka-lancetowata Re: Stanikowa sytuacja w USA 09.05.10, 22:54
      O ile jestem sobie w stanie wyobrazić, że przeciętna Amerykanka nie zna się na doborze stanika, to przerasta moją wyobraźnię fakt, iż światowa aktorka mieszkająca co prawda w Ameryce, ale jeżdżąca po Europie zawodowo i turystycznie też się na tym nie zna, mając w dodatku do dyspozycji nieograniczone środki finansowe i sztab stylistów. Mówię o Jessice Albie - uznanej za najpiękniejszą kobietę świata, która na zdjęciach paraduje w źle dobranych stanikach, w szczególności wtedy gdy była w ciąży biust miała większy.
    • aleksandralm Stanikowa sytuacja w USA - jest zle 11.05.10, 13:19
      Mieszkalam w USA przez 3 lata, z czego pierwsze dwa bylam
      nieuswiadomiona i wydawalo mi sie ze jest tam cudnie... Kupowalam
      sobie staniki z Victoria's Secret lub Frederick's of Hollywood(w
      rozmiarze 34DD - wiekszych nie bylo (buly jak ta lala) lub nawet 36D
      jakiegos bezramiaczkowca z wyzej wymienionych i wydawalo mi sie ze
      tak ma byc. Po uswiadomieniu zaczelam zamawiac staniki z UK lub tez
      amerykanskiego Figleaves. Jesli chodzi o zakupy internetowe to robi
      sie je latwo i przyjemnie, w wiekszosci przypadkow towar wymienia
      sie za darmo (szczegolnie w przypadku firm amerykanskich) - czasami
      mam wrazenie ze tam jest to duzo bardziej zaawansowane niz w Europie
      (a w szczegolnosci w Portugalii, tu widze ze ludzie kompletnie
      jeszcze nie maja zaufania do kupowania przez neta mimo ze oferta
      sklepowa jest troche uboga ze wzgledu na maly rynek). Wracajac do
      Stanow - zakupy przez internet sa latwe, nawet w przypadku kupwania
      poza US - cla nigdy nie placilam za cokolwiek zamawianego czy w UK
      (staniki) czy tez raz zamawialam displeje do bizu w Australii i w
      Chinach i tez bylo cacy...
      Sklepy stacjonarne i ich oferta - coz generalnie konczy sie ona na
      DD i to dopiero od 34, raczej nie znajdziesz 32DD, nie mowiac juz o
      30 czy 28, w sklepach dla puszystych moze sa miski DDD ale z duzymi
      obwodami. Uswiadomione sklepy - pamietam ze kasica pisala cos o
      jakowyms - i po jej notce znalazlam filie w Chicago na Michigan
      Avenue... Niestety wtedy 30 mieli tylko do FF, z 30G bylo tylko
      jedno - chyba czarne Tango... Co prawda mowili ze moga sprowadzic to
      i owo na zamowienie... Tylko jesli nie mieli czegos w ofercie,
      oznaczalo to koniecznosc powtornego pojechania do centrum,
      zaplacenia duzej kasy za parkowanie - wiec nie skorzystalam.
      Ogolnie zgadza sie ze jest tam zle - i biorac pod uwage wielkosc
      tego kraju to przydala by im sie armia wykwalifikowanych brafitterek
      i siec sklepow z porzadna rozmiarowka... Rozwinac taki odpowiednik
      VS tylko z rozmiarami od 28 do nieskonczonosci z miskami od AA do K
      i wiecej...
      • asiulka80 Re: Stanikowa sytuacja w USA - jest zle 11.05.10, 19:08
        Co do cła to potwierdzam - nie płaciłam go ani razu, a zdarzały mi
        się nawet duże paczki z bravissimo z ubraniami. Może go po prostu
        nie ma, bo zamawiam rzeczy z różnych krajów i dochodzą szybko i
        nigdy nie są otwarte, czyli widać, że nikt nie grzebie w cudzej
        korespondencji.
    • elemire Re: Stanikowa sytuacja w USA 02.06.10, 01:53
      bare necessities miewa dobra oferte:
      www.barenecessities.com/
      • asiulka80 Re: Stanikowa sytuacja w USA 22.07.10, 20:30
        Odświeżam wątek, bo ostatnio ku mojemu wielkiemu zdziwieniu
        zareklamował się w telewizji sklep ze stanikami dla biuściastych
        kobiet. Sklep jest w Houston: www.topdrawerlingerie.com/
        mają freyę i panache, a poza tym masę innych firm. Z reklamy
        wynikało, że właścicielka jest znającą się na rzeczy brafitterką.
        Nie byłam i raczej nie wybiorę się do sklepu, ale link może się
        przydać.
    • kasica_k Oświecenie właścicielki biggerbras.com :) 14.09.10, 11:41
      Na Facebooku wpadł mi w oko link do artykułu na blogu należącym do biggerbras.com, sklepu internetowego, na który trafiłam jakieś lata temu, a sprzedającym sporo importowanych z UK staników. Napisała go chyba właścicielka tego biznesu i rzecz traktuje o oświeceniu rozmiarowym, jakie przeżyła niedawno dzięki specjalistce od fittingu z firmy Eveden: z 42D na 38E. Ponoć zrewolucjonizowało jej podejście do bra-fittingu, albowiem biust przestał się trzymać na ramiączkach i tył przestał podjeżdżać do góry. Zbieram szczękę z podłogi, jak to jest, że można mieć tyle czasu do czynienia z tą bielizną i mimo to nie znać podstaw. Ech te Stany :( Link: blog.biggerbras.com/?p=327
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka