Sklepy AVOCADO

22.11.10, 21:03
Wątek przeznaczony do komentowania oferty i jakości obsługi sklepów firmowych marki AVOCADO (sklepów stacjonarnych w Poznaniu, Wrocławiu i w Warszawie oraz sklepu internetowego).

Tu zamieszczamy komentarze i pytania dotyczące OBSŁUGI, CZASU DOSTAWY,
procedury składania zamówień, sposobów płatności, zwrotów, wysokości cen,
zmian na stronie internetowej, promocji cenowych, preferowanych szerokości
ramiączek;) itp.
Komentarze dotyczące konkretnego sklepu wpisujemy pod odpowiednią gałęzią drzewka, odpowiadając na pierwszy post.

ZANIM ZADASZ PYTANIE, koniecznie przeczytaj:
Wątek archiwalny forum.gazeta.pl/forum/w,32203,70772660,0,A_V_O_C_A_D_O.html oraz stanikowe-sklepy.blogspot.com/2007/09/avocado.html

UWAGA! NIE omawiamy w tym wątku KONKRETNYCH MODELI STANIKÓW! Na szczegółowy
opis, jak leży na nas dany biustonosz Avocado, miejsce jest tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,118499509,118499509,AVOCADO_2_nowszy.html
Natomiast staniki innych marek (np. Anita, Fantasie) dostępne w Avocado,
omawiamy w wątkach ze Spisu Producentów.

Zapraszam!
    • sylwiastka SKLEP INTERNETOWY 22.11.10, 21:15
      Wątek przeznaczony do komentowania sklepu internetowego AVOCADO
      www.avocado.com.pl/sklep/pl/shop/avocado_lingerie.html
      regulamin sklepu: www.avocado.com.pl/sklep/pl/menu/regulamin.html

      Aby zachować strukturę drzewka umieść komentarz odpowiadając na TEN post.
      • maja_sara Re: SKLEP INTERNETOWY 26.11.10, 13:31
        Mimo iż sklep lekko rozszerzył swoją rozmiarówkę, mimi iż po wielu, wielu latach wreszcie dorobił się swojej własnej tabelki rozmiarowej, to tak naprawdę w podejściu do klienta nie zmieniło się nic. Niestety.
        Żadnego maila informującego, że staniki na które czekałam miesiąc są już spakowane i zaraz zostaną do mnie wysłane. Musiałam, zniecierpliwiona o to dopytywać.
        Staniki, choć ładne, okazały się na mnie za małe. Odesłałam. Zero informacji ze skkepu na temat dotarcia do nich przesyłki. Zero pieniędzy na koncie. Nie zrozumiem tego nigdy, jakim cudem paczka wysłana do Bravissimo w sobotę, w środę jest już na miejscu i w środę mam z brytyjskiego sklepu email z info o dotarciu przesyłki i zapewnienie, że w ciągu 3-5 dni oddadzą mi kasę. Z Avocado jest to niemożliwe. Jakbym wysyłała paczkę na Marsa. Trzeba mieć stalowe nerwy, by robić zakupy w Avocado.
        Dodam jeszcze, że do zakupionych staników do paczki nie został dołączony żaden rachunek, ani też żaden formularz zwrotu. Nic. Same staniki. Do paczki zwrotnej dołączyłam ręcznie napisany list, że zwracam i proszę o przelanie pieniędzy na konto.
        No i teraz czekam, czekam...
        Moje ostatnie podejście do Avocado. Od lat wszystkie są nieudane.
        • maja_sara Re: SKLEP INTERNETOWY 08.12.10, 20:11
          Jestem wściekła.
          Po mojej interwencji sklep zapewnił mnie, że zgodnie z regulaminem sklepu w ciągu 10 dni roboczych /liczonych od dnia otrzymania przez nich zwrotu towru/ otrzymam zwrot pieniędzy na konto.
          A gdzie tam. Czas minął, kasy dalej nie mam. I znów muszę się u nich upominać o swoje.
          Powiedzieć, że to nieprofesjonalne i że sami łamią swój regulamin, to mało. To po prostu chamskie.
          Najgorsza firma z jaką miałam do czynienia, nie znam drugiej takiej, która tak traktowałaby swoich kielntów.
          • maja_sara Re: jak odzyskać własną kasę?? 13.12.10, 20:44
            Chciałam tylko dodać, że ciągle nie otrzymałam zwrotu pieniędzy. A to oznacza, że właśnie zaczął się czwarty tydzień od dnia, w którym sklep otrzymał zwrócone przeze mnie zakupy. Wysłałam już trzeci mail z zapytaniem w tej sprawie. Czekam, może odpowiedzą, bo jak na razie na poprzednie upominające maile nie otrzymałam odpowiedzi. Cisza.
            Jeśli zsumować cały czas oczekiwania na pełną realizację zamówienia, to lada moment zacznie się trzeci miesiąc. A ja i bez staników, i bez 700 złotych.
            Ktoś z Was zna drugą taką "ekskluzywną" firmę, która w taki chamski sposób traktuje swoich klientów? Bo to jest chamstwo. Kazać się klientowi upominać o swoje po wielokroć, zbywać go tygodniami i uważać, że jest się nadal OK.
            Mnie już słów brakuje i cierpliwości również.
            • kasienka.body Re: jak odzyskać własną kasę?? 13.12.10, 22:16
              A próbowałaś dzwonić? Może Twoje maile nie dochodzą? Bo aż dziwne, żeby tyle czasu nie było odpowiedzi.
              • maja_sara Re: jak odzyskać własną kasę?? 13.12.10, 22:38
                Próbowałam. Kilkakrotnie w ciągu dnia. W dzień nikt nie odbiera, po godzinach pracy sklepu odzywa się zaś automatyczna sekretarka. A ja chcę pogadać z osobą i dostać odpowiedź od człowieka, nie zostawiać info maszynie.
                To, że nie mam odpowiedzi, to pikuś. Gorsze jest to, że nie mam ani kasy, ani staników, które im oddałam:-(
                I tu akurat nic ich nie tłumaczy, żadna "awaria" mailowa.
                Zapytałam się ich w ostatnim mailu, jaką przewidują rekompensatę za takie zachowanie wobec klienta.
                • dorota_avocado Re: jak odzyskać własną kasę?? 14.12.10, 14:00
                  Mam nadzieję, że dostała już Pani maila z wyjaśnieniem problemu? Jeśli nie - proszę dać znać.

                  Ja nie pracuję w wysyłce tylko w sklepie w Warszawie, więc nie znam szczegółów sprawy.
                  Z tego co się dowiedziałam, zawinił "czynnik ludzki", za co serdecznie przepraszamy.
                  Zwrot pieniędzy za zamówienie pojechał to osoby, która nazywa się tak samo jak maja_sara...
                  W zeszłym tygodniu błąd ten został znaleziony, a przelew wysłany już na to konto, na które powinien. Mamy nadzieję, że już Pani go otrzymała.
                  • maja_sara Re: jak odzyskać własną kasę?? 16.12.10, 20:43
                    Tak, dostałam już mail wyjaśniający.
                    I po długim wyczekiwaniu mam też pieniądze na koncie.
                    Ale niesmak pozostał. A szkoda, bo byłam klientką z wieloletnim stażem.
                    • dorota_avocado Re: jak odzyskać własną kasę?? 17.12.10, 19:11
                      Pozostaje mi tylko jeszcze raz przeprosić Panią.
                      Niestety znów potwierdza się stare powiedzenie, że ten się nie myli, kto nic nie robi.
      • yaga7 :( 19.01.11, 15:00
        No i znów muszę ponarzekać.

        Narzekałam strasznie na wiosnę 2010, ale po paru miesiącach - czyli zimą 2010 złożyłam jednak kolejne zamówienie. Staniki przyszły szybko, ale dwa były do wymiany. I teraz tak sobie od początku grudnia czekam na staniki. Na stronie piszą, że na wymianę mają 30 dni. 30 dni minęło na początku stycznia, powoli mam dość. Ja rozumiem długi czas oczekiwania, ale nie rozumiem, dlaczego po tych 30 dniach nie można jak człowiek napisać do klientki, że oczekiwanie się przedłuży i napisać o ile?? I przeprosić??
        Od tygodnia usiłuję się mailowo dowiedzieć, ile jeszcze mam czekać. Ale niestety - nikt nie raczy mi odpisać.

        Co ciekawe, komunikacja ze sklepem gdy składałam zamówienie, dopytywałam się o rozmiar, o modele - była bez zarzutu. Szybko i sprawnie. Problem zaczyna się dopiero przy wymianie i pytaniach z gatunku "jak długo trzeba czekać".

        A mają takie świetne staniki....

        PS. Po napisaniu wiadomości na FB wreszcie mi odpisali. Ale z drugiej strony to trochę śmieszne, żeby ich tak gonić wszelkimi możliwymi kanałami.
        • maja_sara Re: :( 19.01.11, 17:56
          I dlatego ja już firmie avocado dziękuję, raz i na zawsze.
          Mnie w grudniu, w ramach przeprosin zaproponowali zwrot kosztów wysyłki, ale do dziś się nie doczekałam tego zwrotu.
          • ciociazlarada Re: :( 19.01.11, 18:39
            Mogę jedynie dołączyć do grona rozczarowanych.
            Nie mam pojęcia, czemu leją na czym świat stoi na klienta internetowego, ale też to przeżyłam i to nie jeden raz. Jak na razie zostałam z niepasującym, ometkowanym wciąż stanikiem, któremu dawno minął już termin zwrotu. No ale cóż, mój spokój ducha wart jest dużo więcej niż 200 zł z kawałkiem, więc odpuściłam sobie już dawno pisanie, pytanie i wymiany.

            Naprawdę tego nie rozumiem. Bielizna Avocado jest świetna, piękna, doskonałej jakości, a obsługa klienta, no kurcze, jak w Barze Mlecznym "Apis" z Misia :(
            Być może ich sklepy naziemne działają super, więc klientki zdalne mają tam, gdzie Słońce nie zagląda, ale jaki jest w takim razie sens prowadzenia sklepu internetowego?
            • yaga7 Re: :( 19.01.11, 20:14
              Ja też tego nie rozumiem :(

              Napisali mi, że mają zmienić zasady działania sklepu internetowego i _ponoć_ ma to usprawnić wszelkie procedury. Ale może tylko napisali...

              Ale myślę, że powinnyśmy tutaj pisać, może przeczytają i wezmą sobie nasze uwagi do serca :)
              Bo jednak nie chciałabym rezygnować z Avocado.

              I z prawdziwym utęsknieniem czekam na sklep w Krakowie - wtedy wszystko miałabym od ręki i nie musiałabym się bawić w netowe zamówienia i się denerwować.
            • eponak Re: :( 19.01.11, 23:21
              Zapewniam Cię, że leją również na klientki kupujące w sklepie stacjonarnym. Dzięki fantastycznej komunikacji, zapewnieniach sprzedawczyń, że sklep zajmuje się sprawą i w ogóle och i ach itd po dwóch miesiącach okazało się, że nie wyszli poza etap wpisania do zeszytu (oraz zapomnienia o sprawie). Oczywiście to ja nachodziłam się tam ze 6 razy w tym czasie (bo obiecywano mi, że ustalone zostanie co się dzieje z moim zamówieniem i żebym wpadła za np parę dni), a telefonów też wykonałam podobną liczbę. Odechciało mi się zakupów w Avocado, chociaż materiały i wykonanie są naprawdę świetne. Kij z nimi, ja się nie lubię prosić, żeby ktoś wziął ode mnie pieniądze za towar.
              • ciociazlarada Re: :( 20.01.11, 12:42
                Dobrze wiedziec.
                Moge sie pochwalic, ze zostalam zaopiekowana o tyle, ze dostalam katalog papiurowy do domu. To, ze model, ktory mi sie podoba jest w katalogu, ale nie ma go w ogole w sklepie internetowym, to juz insza inszosc:/
                • yaga7 Re: :( 20.01.11, 12:49
                  Też dostałam katalog, pytałam się w mailu o Libertine, bo mi się spodobał, ale się dowiedziałam, że nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie...
                  • aneta_avocado Re: :( 27.01.11, 13:34
                    Witam

                    Libertine będzie rzeczywiście szyta w najbliższym czasie, jednak dokładna data rozpoczęcia zależy od wielu czynników.
                    Nie chcielibyśmy wprowadzać Klientek w błąd podając datę, która może ulec zmianie, z powodów niezależnych od nas.

                    Natomiast możemy podać przybliżony okres szycia Liberine na luty/marzec.

                    Pozdrawiam serdecznie
        • yaga7 Porażki ciąg dalszy :((( 11.02.11, 11:03
          Otóż moje drogie, jeżeli wybrałyście przesyłkę pobraniową w Avocado, to zwrot kasy otrzymacie, uwaga, uwaga, PRZEKAZEM POCZTOWYM.
          No przecież to jakaś paranoja. Ciekawe, ile będę czekać :((
          Nie, nie mogą zwrócić na konto, jak ludzie, tylko muszą stosować tę samą metodę, która była zastosowana przy zakupie.
          Czy istnieje jakiś inny sklep netowy o tak dziwnych zwyczajach??
          Przecież to jest naprawdę działanie przeciwko klientowi.

          Szczerze powiem, że nie wiem, czy w najbliższej przyszłości zrobię jakiekolwiek zakupy w sklepie netowym, bo po prostu mam już szczerze dość.
          • nastyyy Re: Porażki ciąg dalszy :((( 11.02.11, 18:14
            Nie strasz.. Mam nadzieję, że z Mileny po wszystkich porażkach z zamówieniem chociaż wyślą mi zwrot na konto.. Zamawiałam za pobraniem, więc oby nie była to popularna praktyka.
      • yaga7 Kolejne zamówienie 25.07.11, 09:31
        Korzystając z promocji na Stanikomanii, postanowiłam po pół roku ponownie skorzystać z usług sklepu internetowego. I o ile do realizacji pierwszej części zamówienia nie mogę się przyczepić - staniki dostałam szybko i sprawnie, o tyle realizacja zwrotu i wymiany tradycyjnie się ciągnie. Staniki wysłałam chyba z 2 tygodnie temu, jak nie wcześniej i dotąd, mimo maili, nie mam żadnej odpowiedzi ze sklepu, ani czy zwrot dotarł, ani kiedy mogę się spodziewać realizacji wymiany.

        Częściej niż raz w roku na pewno nie będę zamawiać, bo to jednak zżera nerwy :(
    • sylwiastka SKLEP STACJONARNY W POZNANIU 22.11.10, 21:18
      Wątek przeznaczony do komentowania sklepu stacjonarnego AVOCADO w POZNANIU

      ul. Piekary 16

      Poniedziałek - piątek
      11.00-19.00
      Sobota
      11.00-15.00
      tel. 061 851 13 96


      Aby zachować strukturę drzewka umieść komentarz odpowiadając na TEN post.
    • sylwiastka SKLEP STACJONARNY W WARSZAWIE 22.11.10, 21:21
      Wątek przeznaczony do komentowania sklepu stacjonarnego AVOCADO w WARSZAWIE

      ul. Bracka 1

      Poniedziałek - piątek
      11.00 - 20.00
      Sobota
      11.00 - 17.00
      tel. 0693 71 34 47

      Aby zachować strukturę drzewka umieść komentarz odpowiadając na TEN post.
      • dorota_avocado Re: SKLEP STACJONARNY W WARSZAWIE szuka pracownika 23.11.10, 11:23

        Warszawa poszukuje osoby na ok. 20 godzin w tygodniu (głównie popołudniami i w soboty).
        Zainteresowane osoby proszę o przesłanie aplikacji na adres dorota.skoneczna@avocado.com.pl tytuł maila "praca Warszawa".

      • demeter2007 Avocado przereklamowane - Warszawa 30.07.11, 15:40
        Dziś tam byłam: kilka nędznych modeli ni to sprzed lat, ni to spod latarni, obsługa używająca określenia "cycki", wybór żaden.
      • niespodziana83 Re: SKLEP STACJONARNY W WARSZAWIE 06.10.11, 10:54
        no ja też nie mam najlepszych doświadczeń ze sklepem na brackiej. na początku było super - miła pani super dobrała mi annick. po miesiącu poszłam zamówić kolejną annick, tym razem w kolorze fioletowym (pani powiedziała, że powinno to być max 2 tygodnie). miałam dostać esemesa tego samego wieczora, jaki będzie szacunkowy czas oczekiwania. nie dostałam. po tygodniu udałam się do sklepu, aby się czegoś dowiedzieć - bo dodzwonić się nie ma szans, nikt nie odbiera. inna już pani zdenerwowanym tonem oświadczyła mi, że jak będzie, to mi napiszą esemesa. dziś minęło prawie 6 tygodni od tego czasu. w międzyczasie zdążyłam zareklamować pierwszą annick, której naderwała się hatka, kilka razy próbowałam się dowiedzieć, co z zamówionym biustonoszem - "na pewno już niedługo, napiszemy jak będzie". w międzyczasie annick była przeceniona we wszystkich sklepach na kilka dni, mogłam zamówić przez internet i pewnie też czekałabym na biustonosz, ale dobre kilkadziesiąt złotych tańszy. nie kupiłam przez internet, bo przecież zamówiłam w sklepie stacjonarnym. więc teraz nie mam ani starej annick, ani nowej. w międzyczasie zmuszona byłam kupić inny biutonosz (już gdzie indziej), bo jestem na początku kolekcjonowania dobrych biustonoszy i poza annick miałam jedną, już za małą corin. także - jest miło, ale za pierwszym razem tylko. odbiorę naprawioną annick, nową annick i więcej chyba nie skorzystam.
        • mniickhiateal Re: SKLEP STACJONARNY W WARSZAWIE 06.10.11, 11:43
          niespodziana83 napisała:
          > w międzyczasie annick była przeceniona we wszystkich sklepach na kilka dn
          > i, mogłam zamówić przez internet i pewnie też czekałabym na biustonosz, ale dob
          > re kilkadziesiąt złotych tańszy. nie kupiłam przez internet, bo przecież zamówi
          > łam w sklepie stacjonarnym. więc teraz nie mam ani starej annick, ani nowej. w
          > międzyczasie zmuszona byłam kupić inny biutonosz (już gdzie indziej), bo jestem
          > na początku kolekcjonowania dobrych biustonoszy i poza annick miałam jedną, ju
          > ż za małą corin. także - jest miło, ale za pierwszym razem tylko. odbiorę napra
          > wioną annick, nową annick i więcej chyba nie skorzystam.

          Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale przez internet też prawdopodobnie byś miała problemy, bo oni mają naprawdę przedziwne nastawienie do szybkości obsługi i wiarygodności własnych deklaracji. Ktoś już wcześniej opisywał swoje przejścia, ja miałam podobne albo jeszcze gorsze, tylko to było przed moim delurkiem na forum i już nie relacjonowałam w mrożących krew w żyłach szczegółach (hasłowo: do 5 miesięcy na kompletną realizację zamówienia).

          Moim zdaniem staniki Avocado są przepiękne i wygodne, ale kupować należy tylko co akurat jest w stacjonarnym i na człowieka pasuje, a potem w nogi, bo niestety na zamówione rzeczy czeka się wieki, i jest to bardzo frustrujące doświadczenie.
    • sylwiastka SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 22.11.10, 21:26
      Wątek przeznaczony do komentowania sklepu stacjonarnego AVOCADO ww WROCŁAWIU

      C.H. Renoma ul. Świdnicka 40 1. piętro, lokal nr 111

      Poniedziałek - sobota
      9.00 - 21.00
      Niedziela
      10.00 - 20.00

      Aby zachować strukturę drzewka umieść komentarz odpowiadając na TEN post.
      • dorota_avocado SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU szuka pracowników 23.11.10, 11:25
        Wrocław poszukuje kilku osób, na pełen lub ułamek etatu, więc serdecznie zapraszamy wszystkie chętne.
        Zainteresowane osoby proszę o przesłanie aplikacji na adres dorota.skoneczna@avocado.com.pl tytuł maila "praca Wrocław".
      • dorota_avocado Re: SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 17.12.10, 19:15
        Avocado Wrocław prosi o pomoc!
        Czy ktoś zgodzi się na próbne ostanikowanie przez przyszłe brafitterki, które na razie są początkującymi sprzedawczyniami?
        Szukamy osób, które poddadzą się brafittingowi "na sucho", w formie szkolenia/ćwiczenia dla sprzedawczyń, które oceniać będzie doświadczona brafitterka.
        Testowy brafitting chcemy przeprowadzić w naszym butiku w DT Renoma we Wrocławiu w najbliższy weekend (sobotę i niedzielę).
        Będziemy wam ogromnie wdzięczne, a dla szystkich naszych "testerek" przygotujemy mały upominek :o)
        Wszystkie chętne osoby prosimy o kontakt mailowy w celu ustalenia szczegółów: info@avocado.com.pl
        • nastyyy Re: SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 05.01.11, 20:13
          Szkoda, że dopiero przeczytałam, a mieszkam kilka kroków od renomy.. Jak coś służę biustem (:D)

          Też ostatnio dokonałam pierwszego zakupu (Kiedy otwarto salon, bo dopiero kilka dni temu go odkryłam, a w Renomie bywam bardzo często, choć przyznam, że mam tylko kilka sklepów odzieżowych do których zaglądam + alma, więc po galerii nie chodzę). I zgadzam się z poprzedniczką - przymierzalnie są niewielkie, ale bardziej przeszkadza brak większej liczby wieszaków. W Milli lubię też szlafroki, tu troszkę niezręcznie bo przymierzalnie są (przynajmniej w moim odczuciu) za bardzo wystawione na widok spoza sklepu. Wielki plus za wybór rozmiarów i modeli, na pewno każdy coś znajdzie ;)
      • sbarazzina Re: SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 24.12.10, 01:00
        Będąc chwilę we Wrocławiu, nie mogłam się oprzeć, żeby nie zajrzeć do nowootwartego Avocado :)

        Pierwsze wrażenie; duży, przestronny, bardzo gustownie urządzony sklep. Duże przymierzalnie, ale brakowało mi w nich jakiegoś krzesła czy stołka żeby można było odłożyć np torebkę. A przymierzalnia jest na tyle duża, że spokojnie można tam coś postawić. No i jeden podwójny haczyk to zdecydowanie za mało. Część moich ubrań musiałam położyć na podłodze, bo miałąm wybór albo ciuchy albo staniki.

        Wielki plus dla pań ekspedientek. Przesympatyczne, pomocne, nie nachalne, zorientowane w asortymencie.

        Przymierzyłam wszystko w moich okolicach rozmiarowych. Niestety wszystkie modele avocadowe były o kroju typu A, który jak się okazało zupełnie na mnie nie leży. Usłyszałam obietnię, że przy nastepnym zamówieniu halfy równiez zostaną wzięte pod uwagę.

        W sklepie było też kilka modeli Fauve i Frei (na pewno Deco) i jakieś francuskie marki, których nazw nie pamiętam.

        Mimo tego, że nic nie kupiłam, była to bardzo miła wizyta :)
      • sbarazzina Re: SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 30.06.11, 14:47
        Czy we wroclawskim sklepie sa obecie staniki o kroju D?
        • avocado-renoma-wroclaw Re: SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 27.07.11, 13:48
          Alberine, Annick czerwony i ecru, pojedyncze modele Can-Cana, troche limitowanej Libertine ecru a pod koniec wakacji czekamy na nowy model - Louise.
      • plecha1 Re: SKLEP STACJONARNY WE WROCŁAWIU 06.10.11, 10:24
        Niedawno byłam z koleżanką, żeby ją ostanikować. Niestety, wyszła strasznie rozczarowana.

        Po pierwsze, pani nie zwracała uwagi na rozmiar - gdy koleżanka podskoczyła, zrobiły się bułki, a pani stwierdziła "Jest dobrze, tak jest zawsze". O wygarnianiu informowałam ja, pani słówkiem się nie zająknęła (bo przecież byłyby większe bułki). Na mnie pani zerkała z wyraźną niechęcią, bo co i rusz pokazywałam, że coś leży nie tak.

        Po drugie, koleżanka bardzo wyraźnie określiła zakres cenowy. Pierwszy model owszem, był zgodny z życzeniem koleżanki. Kolejne już były podrzucane chyba na zasadzie "A może się zachwyci tym stanikiem i kupi, chociaż droższy o ileś tam" :( Koleżanka nic nie kupiła, bo jedyny model, który jej się spodobał, był dużo droższy, a z kolei nie leżał aż tak idealnie, żeby zdecydowała się zapłacić więcej niż planowała.
Pełna wersja