Dodaj do ulubionych

T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi

11.03.11, 12:03
Witam Was ponownie, końcówkę mojego ostatniego wątku ktoś chyba zdjął:(. Kupiłam sobie ostatnio biustonosz Gaia 081 model classic - jest usztywniany, dobrze podtrzymuje piersi - ale miska cięta na 3 części, więc szew prześwituje przez ubranie:). Tylko dlaczego te staniki dla większych biustów są takie wysoko zabudowane? Przez te lekko usztywniane lekko prześwituje wypukłość sutka ( tylko w takim modelu wypada ona na szew, więc ów szew to trochę maskuje).
Mam istotne myślę pytanie: czy przez polecane przez Was różne t shirt bras (które są przecież dość cienkie, z tego co zauważyłam) nie przebija lekko wypukłość sutka? Czy rzeczywiście efekt jest w każdej sytuacji typu "perfect smooth"? Nie chciałabym wydać pieniędzy w błoto. Przymierzając gładkie, lekko usztywniane biustonosze w sklepach stacjonarnych (moulded) typu: M &S, triumph, CK, Chantelle, zawsze, ale to zawsze powstawało lekkie wybrzuszenie w miejscu sutków. Na czym ma więc polegać ten superelegancki, reklamowo obiecywany efekt "perfect smoothness"? Przecież zarys sutków (wypuklość), nawet lekki, jest chyba bardziej nieelegancki niż zarys szwów. Skoro jednak promuje się taki wygląd (teoretyczne "perfect smoothness" na piersiach), to niech projektanci i producenci TAKI STANIK WYPRODUKUJĄ. Wygodny, nie zabudowany po szyję, beżowy, gładki, w którym żadne wypukłości NIE PRZESWITUJĄ.
Miałam kiedyś nieprześwitujący t shirt bra z linii Atlantic basics, ale on był tak gruby i sztywny, że nie dało się w tym chodzić, poza tym rozmiarówka była chyba tylko do miseczki d. W tej chwili rozważam zakup usztywnianego biustonosza do karmienia Naturana kolor beż (choć wcale nie karmię:)). Może ten spełni mój wymóg?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 12:51
      Wiesz, różne osoby mają różne sutki. Tak jak i mają różne biusty.

      Mnie osobiście w żadnym usztywnianym / półusztywnianym staniku sutki nie prześwitują, ani żadnych wybrzuszeń nie mam. Widać taka moja uroda ;)
      • ptasia Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 12:59
        Yaga dobrze to ujęła - są różne biusty ;)
        Jak mi jest zimno, albo przejdę latem z upału do klimatyzowanego pomieszczenia, to przebijają i przez usztywniane, tylko, że ja się tym zupełnie nie przejmuję. Gdybym się przejmowała, musiałabym chyba profilaktycznie w zbroi chodzić.
        • ptasia Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 13:02
          No i poza tym - nie rozumiem, po co walczyć z anatomią?
    • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 13:03
      Poprzedni wątek, liczący kilkadziesiąt wpisów, okazuje się niewystarczający, by odpowiedzieć na Twoje pytania? Musisz zakładać nowy?
      Włóż w miseczki tej Gai od środka płatek kosmetyczny - albo kilka- sutki sie nie przebiją, chyba, ze są ze stali.
      Zastanawiam sie, jak radzisz sobie z nieeleganckimi wypukłościami pośladków?
    • anka_z_lasu Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 13:08
      Na przebijanie nie zwracam uwagi, natomiast zasugeruję Freyę Deco. Ten model ma solidną warstwę gąbeczki, jak na "uświadomione" marki (tzn. ze 2-3 mm) no i żadnych szwów, występuje również w kolorze cielistym, więc chyba spełnia Twoje kryteria.
    • ciociazlarada No ja nie wiem... 11.03.11, 13:09
      A moze sprobuj Deco, powinno byc kryjace. Rozwaz rowniez noszenie nalepianych nakladek na sutki pod stanik. Albo ingerencje chirurga plastycznego, osobiscie co prawda nie zdecydowalabym sie, ale nie jestem perfekcyjnie elegancka.

      No i najwazniejsze pytanie: czy chodzenie w karmniku, gdy sie nie karmi, jest wystarczajaco eleganckie? Mam powazne watpliwosci...
    • pierwszalitera Pasties 11.03.11, 13:25
      Już w poprzednim wątku dałaś nam do zrozumienia, że masz obsesję na temat widocznych brodawek. To jest problem, moim zdaniem sztucznie skonstruowany, którym większość użytkowniczek staników się nie zajmuje. Dla ciebie normalne rozwiązania, do których uciekają się osoby, które nie przepadają za widocznymi sutkami, to za mało. Więc nie znajdziesz tu pewnie satysfakcjonującej odpowiedzi na twoje pytanie. Jedynym rozwiązaniem wydaje mi się zaklejenie sutków i wtedy możesz nosić każdy stanik. W wielu sklepach z gadżetami do burleski można dostać tzw. pasties. Przyklej sobie będziesz miała z głowy.
      Na przykład takie:
      www.lingeriespecialists.com/images_products/self_stick_plain_pasties_661lar.jpg
      Albo od razu takie:
      www.nightshadecorsets.com/pictures/accessories/pasties/skull_pasties.jpg
      • ciociazlarada Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:32
        sa jak znalazl. Na urodziny, chrzciny, poprawiny, otrzesiny, polowiny i inne wyczyny. Calkiem subtelne, moim zdaniem.
        • maheda Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:37
          I perfekcyjnie eleganckie.
          • kk345 Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:43
            Wow, czaski rządzą:) Ale nadal pozostaje nierozstrzygnięta kwestia wystających pośladków, czy burleska ma na to jakąś radę?
            • pierwszalitera Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:52
              kk345 napisała:

              > Wow, czaski rządzą:) Ale nadal pozostaje nierozstrzygnięta kwestia wystających
              > pośladków, czy burleska ma na to jakąś radę?

              Oczywiście. ;-)
              Jako bustle:
              view.stern.de/de/picture/1727721/Uuuuuuppps!-Weiss-People-510x510.jpg
              Albo majciochy:
              ny-image1.etsy.com/il_fullxfull.71471673.jpg
              Dla minimalistek ogonek:
              greenerabbit.files.wordpress.com/2011/01/darcey-feather-bustle-knicker.jpg?w=268&h=345
              • maheda Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:53
                To może coś i na nos się znajdzie...
                • pierwszalitera Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:58
                  maheda napisała:

                  > To może coś i na nos się znajdzie...

                  Polecam coś takiego:
                  aron2201sperber.files.wordpress.com/2010/06/burka.jpg
                  Wersja nowoczesna:
                  mypetjawa.mu.nu/archives/sexy_burqa.jpg
                  • maheda To drugie jej łał :) 11.03.11, 14:18
                    Myślisz, że figurę z fotografii można kupić razem z ciuchem? :-)
                    • pierwszalitera Re: To drugie jej łał :) 11.03.11, 14:27
                      maheda napisała:

                      > Myślisz, że figurę z fotografii można kupić razem z ciuchem? :-)
                      >

                      Dobre pytanie. ;-) Słyszałam, że Orientalki noszą pod burkami często haute couture prosto z Paryża, to pewnie mają pasujące figury. ;-)
                      • inez69 Re: To drugie jej łał :) 11.03.11, 20:04
                        Pierwsza ja też oglądałam sex w wielkim miescie 2 ;)
                  • ptasia Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 14:20
                    Sexy burka - :D!!!
                    I te oczka u góry...
            • maheda Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 13:52
              Ja tu, niejako przy okazji, chciałam z pewna taką nieśmiałością się podzielić, że ... jak by tu elegancko... wystaje mi mianowicie z twarzy nos. I to bardzo dużo przed rzęsy!
              Ktoś ma jakieś rady?
              Noszenie maski odpada, zresztą większość z nich ma nosy :/
              • kk345 Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 14:08
                mahedo, maseczka chirurgiczna przykryje brzydką nierówność i spowoduje powstanie na twarzy gustownego, zielonego namiociku- bardzo eleganckie rozwiązanie dla zawstydzonych nosem:)
                • maheda Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 14:17
                  Zielony mi nie pasuje kolorem do żadnego stanika, który mam. FOCH!
                  Nic a nic nie rozumiesz, o co mię chodzi!!!
                  • kk345 Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 14:32
                    To se kup biały i nie jęcz! Biały też nie pasi? To patrz wątek "burka" Foch wzajemny!
                • fanaberia.fanaberia Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 14:33
                  > mahedo, maseczka chirurgiczna przykryje brzydką nierówność

                  Mam wątpliwości, czy chirurgiczna zieleń będzie dostatecznie elegancka na oficjalne okazje, np. egzamin czy interwju. Maseczka może też powodować niejakie trudności w przemieszczaniu się komunikacją lotniczą i kiedy chcemy zdjąć facjatę celem wyrobienia legitymacji.
                  Na szczęście ludzkość poradziła już sobie z tym jakże palącym problemem. Elegancko, profesjonalnie i higienicznie.
                  • kk345 Re: Te z czaszka to i ja sobie zafunduje 11.03.11, 14:42
                    Przyszła mi jeszcze do głowy maska Hannibala Lectera jako rozwiązanie, ale masz rację, takie wyjście zrujnuje wygląd każdej legitymacji i może sprawiać drobne kłopoty na lotnisku. No ale trzeba wybrać- albo obrzydliwa narośl nosowa, albo estetyczna, higieniczna, łatwa do utrzymania w czystości maska.
    • maheda W sumie istnieje uniwersalne rozwiązanie. 11.03.11, 13:55
      PRZECIEŻ TAKIE!!!
    • anka_z_lasu Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 13:59
      widzicie dziewczyny
      ja też tej obsesji sutkowej nie rozumiem
      ale w sumie skoro już ktoś chce te bidne sutki koniecznie ukryć to lepiej od razu kupić stanik z porządną gąbą a nie stosować milion półśrodków typu nalepki
      podejrzewam, że jakbym sobie cokolwiek nakleiła na sutki to by mnie zaraz swędziało
      i jestem w stanie wyobrazić sobie szefa, który ma odchyły na temat sutków i nie chce aby klienci firmy widzieli je u swoich pracownic a poza tym jest równym gościem więc zmiana pracy z powodu uciśnionych sutków jest bezcelowa
      choć szczerze wątpię aby taki przypadek miał tutaj miejsce
      w sumie, ideą t-shirt bras jest właśnie gładkość i niewidzialność, więc jeśli jej nie ma, to taki stanik nie spełnia swojej funkcji ;)
      • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:10
        Anka, na poważne pytania dostaje się tu poważne odpowiedzi, przecież doskonale to wiesz. Inna sprawa, kiedy ktoś trolluje uparcie w kilku wątkach- jak widzisz jest to dla nas okazja na odrobinę zabawy i tyle:)
      • ptasia Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:10
        > więc zmiana pracy z powodu uciśnionych sutków jest bezcelowa

        :D Zaraz się popłaczę ze śmiechu.
        Natomiast wracając do tematu; no, są osoby, którym i w pewnych sytuacjach (jw. opisałam) przebija i przez t-shirt bras (tak, i przez Deco), ale nie znaczy to, że owe staniki są be ;) Najgrubszym stanikiem, jakim znam, bo to właściwie styropian, jest strapless Effuniak, ale spędzanie w nim więcej niż kilka godzin jest dla mnie ciężkie do zniesienia.
      • arletta999 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:10
        Temat jest istotny, nie ma co się śmiać:) Myślę, ze nie mam jakichś szczególnie odstających brodawek - normalne piersi. Pisze o stanikach, które wlaśnie nie spełniają swojej funkcji, którą z założenia mają pełnić, jak anka zauważa. Ktoś poleca Freye Deco - wezmę pod rozwagę. Aa co z Panache Porcelain, Fantasie Smooth itp.? Występując przed grupą słuchaczy w klimatyzowanym, często chłodnym pomieszczeniu chcę po prostu o tej "obsesji" sutków i szwów zapomnieć. Kobiety prezentowane obecnie w mediach (TV - filmy, seriale) prezentują często idealną gładkość biustu, ciekawe, jak one to robią? Nakładki - nie wiem, wydaje mi się, ze one mogą być właśnie widoczne i śmieszne. A ten stanik do karmienia usztywniany beż Naturana (można sobie zobaczyć, np. na stronie sklepu sklepie Moda) wydaje mi się posiadający odpowiednio gruba amortyzującą gąbkę i jest gładki - jak ktoś miałby się zorientować, że jestem w staniku do karmienia?
        • maheda Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:16
          arletta999 napisała:

          > ieszczeniu chcę po prostu o tej "obsesji" sutków i szwów zapomnieć.

          Trafne spostrzeżenie. To naprawdę Twoja obsesja :)

          > Kobiety (...) prezentują często idealną gładkość biustu, ciekawe, jak one to robią?

          1. mogą mieć miękkie brodawki sutkowe, których nie widać nawet spod stanika z najcieńszej koronki - ja takie np. mam
          2. niewielkie nierówności, a taką nierównością są też np. krosty i inne nierówności pod bluzką, świetnie niweluje bardzo ostre światło kamer, które pada na rzeczone aktorki/prezenterki/itd.
          • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:23
            maheda napisała:

            > 2. niewielkie nierówności, a taką nierównością są też np. krosty i inne nierówn
            > ości pod bluzką, świetnie niweluje bardzo ostre światło kamer, które pada na rz
            > eczone aktorki/prezenterki/itd.

            Pytanie, czy arleccie te sutki naprawdę przebijają, czy efekt nie jest przypadkiem dokładnie taki sam jak u prezenterek w telewizji. Ludziom mnóstwo rzeczy może się bowiem wydawać....
        • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:22
          > Występując przed grupą słuchaczy w klimatyzowanym, często chłodnym pom
          > ieszczeniu chcę po prostu o tej "obsesji" sutków i szwów zapomnieć.
          Podkręcenie ogrzewania pomoże

          >Kobiety prezentowane obecnie w mediach (TV - filmy, seriale) prezentują często idealną gł
          > adkość biustu, ciekawe, jak one to robią?
          Tak samo, jak prezentując idealnie gładkie twarze, idealnie proste białe zęby i niereagujące na huragan perfekcyjne fryzury, oraz brak cellulitu. Nie do odtworzenia w warunkach naturalnych.
        • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:31
          arletta999 napisała:

          Występując przed grupą słuchaczy w klimatyzowanym, często chłodnym pom
          > ieszczeniu chcę po prostu o tej "obsesji" sutków i szwów zapomnieć.

          Jeżeli pomieszczenie jest chłodne wystarczy założyć coś na górę, sztywny żakiecik, albo sweterek. Albo ubraniem obowiązującym w twojej pracy jest catsuit ala wężowa skóra?
          • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:34
            > Albo ubraniem obowiązującym w twojej pracy jest catsuit ala
            > wężowa skóra?
            Wiesz, jesli wykład dotyczy tańca na rurze...
            • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:50
              kk345 napisała:

              > Wiesz, jesli wykład dotyczy tańca na rurze...

              Ale wtedy wystające sutki należą do sztuki. ;-)
              • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:51
                Ale jeśli to elegancki taniec na rurze, to sutki jednak nie powinny wystawać...
                • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:55
                  kk345 napisała:

                  > Ale jeśli to elegancki taniec na rurze, to sutki jednak nie powinny wystawać...

                  No już dobrze, nie każdy musi znać się na elegancji. ;-)))
                • ciociazlarada Sklepac je. Sklepac mlotkiem. 11.03.11, 14:58
                  Zaklejanie drapie. Skorupki przeswituja. Gabczaste grzeja.
                  Tymczasem mlotek to najlepszy przyjaciel kobiety.
              • fanaberia.fanaberia Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 15:14
                > > Wiesz, jesli wykład dotyczy tańca na rurze...
                >
                > Ale wtedy wystające sutki należą do sztuki. ;-)

                Badania naukowe donoszą, a 99,9% gospodyń domowych potwierdza, że żelazny sutek może uszkodzić zbyt miękką rurę.
                • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 15:23
                  > Badania naukowe donoszą, a 99,9% gospodyń domowych potwierdza, że żelazny sutek
                  > może uszkodzić zbyt miękką rurę.
                  >

                  Miękkie rury są ogólnie wrażliwe, delikatne i podatne na zranienia, negatywnie reagują też na wyśmiewanie i zaczepki:) MOże je uszkodzić byle co.
                  • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 17:19
                    kk345 napisała:

                    > > Badania naukowe donoszą, a 99,9% gospodyń domowych potwierdza, że żelazny
                    > sutek
                    > > może uszkodzić zbyt miękką rurę.
                    > >
                    >
                    > Miękkie rury są ogólnie wrażliwe, delikatne i podatne na zranienia, negatywnie
                    > reagują też na wyśmiewanie i zaczepki:) MOże je uszkodzić byle co.

                    Miękki rurami z założenia się nie zajmujemy. ;-)
                    • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 21:08
                      To pachnie dyskryminacją.
                      • madzioreck Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 21:10
                        Buahahahahaha :D:D:D
                    • ko_kartka Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 14.03.11, 23:01
                      Jak nie?! Właśnie miękkimi trza się zająć!!! Uwardzamy, utwardzamy, utwardzamy!
        • milstar Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 19:23
          arletta999 napisała:
          > Aa co z Panache Porcelain, Fantasie Smooth itp

          Fantasie SMOOTHING. To nieelegancko przekręcać nazwy staników
      • fanaberia.fanaberia Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 14:44
        > ja też tej obsesji sutkowej nie rozumiem
        100% zgody.

        > ale w sumie skoro już ktoś chce te bidne sutki koniecznie ukryć to lepiej od ra
        > zu kupić stanik z porządną gąbą a nie stosować milion półśrodków typu nalepki
        100% zgody. (To razem już 200%.)

        > podejrzewam, że jakbym sobie cokolwiek nakleiła na sutki to by mnie zaraz swędz
        > iało
        Mnie swędzi i piecze sama myśl o plastrze nalepionym na tak wrażliwe miejsce przez wiele godzin.

        > i jestem w stanie wyobrazić sobie szefa, który ma odchyły na temat sutków i nie
        > chce aby klienci firmy widzieli je u swoich pracownic a poza tym jest równym g
        > ościem
        Mam skromniejszą wyobraźnię niż myślałam, bo nie umiem wyobrazić sobie szefa, który dyskutuje ze mną o moich sutkach rzekomo widocznych spod usztywnianego stanika i _jednocześnie_ jest równym gościem.
        • sklep_gorseteriascarlett Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 11.03.11, 15:16
          > podejrzewam, że jakbym sobie cokolwiek nakleiła na sutki to by mnie zaraz swędz
          > iało
          Nie polecam naklejania na sutki takich wynalazków. Ja zawsze byłam przekonana ,że najlepiej takie "cudo" podkleić do stanika. Tak też najczęściej radzę klientką które chcą kupić takie osłonki. Kiedyś jedna z pań opowiedziała mi że przykleiła to sobie i nie mogła zdjąć. Odeszło dopiero po moczeniu w wannie i to z wielkim bólem.
          • myff Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 12.03.11, 20:59
            Ja mam grubaśną, gąbkowaną katie price, może równie wygąbkowaną jak deco, nie mam porównania i te "wredne suty" i tak mi przebijają. Przestałam się tym przejmować, bo to walka z wiatrakami.
            Jak twierdzą różne osoby są piersi takie i owakie, jedne będą przebijać inne nie.
    • satia2004 :( 14.03.11, 16:12
      Dawno na forum nie zaglądałam. Czy teraz radykalizm i brak kultury jest ok?

      Ja też nie przepadam za odznaczającymi się sutkami, szwami, koronkami. Czy zasługuję przez to na wyśmianie i potępienie?

      Nie sadziłam, że kiedyś tutaj tak będzie :(
      • anka-ania Re: :( 14.03.11, 19:09
        Przed wydaniem sądu polecam lekturę: forum.gazeta.pl/forum/w,32203,121304303,121304303,Stanik_a_Elegancja.html
        • satia2004 Re: :( 14.03.11, 21:02
          Czytałam tamten wątek i potraktowanie autorki bardzo mi się nie podoba :(
      • agafka88 Re: :( 14.03.11, 19:43
        Satio, autorka wątku poza tym wątkiem założyła 3 inne wątki na ten sam temat (w tym dwa wycięte na prośbę forumek, bo to zakrawało o trollowanie).

        satia2004 napisała:

        > Dawno na forum nie zaglądałam. Czy teraz radykalizm i brak kultury jest ok?
        >
        > Ja też nie przepadam za odznaczającymi się sutkami, szwami, koronkami. Czy zasł
        > uguję przez to na wyśmianie i potępienie?
        >
        > Nie sadziłam, że kiedyś tutaj tak będzie :(

        Poza tym, zamiast potępiać inne forumki zawsze mogłabys dodać coś merytorycznego do tematu - Twój post autorce wątku w jej problemie (o ile problem jest prawdziwy) wcale nie pomógł. Jak sama piszesz, temat Cię dotyczy, więc na pewno masz cos meryrorycznego do dodania.
        • satia2004 Re: :( 14.03.11, 21:00
          agafka88 napisała:
          > Poza tym, zamiast potępiać inne forumki zawsze mogłabys dodać coś merytoryczneg
          > o do tematu - Twój post autorce wątku w jej problemie (o ile problem jest prawd
          > ziwy) wcale nie pomógł. Jak sama piszesz, temat Cię dotyczy, więc na pewno masz
          > cos meryrorycznego do dodania.

          No właśnie zajrzałam tu bo sama próbuję coś znaleźć i nie mogę. A wiem jaki jest tu stosunek do usztywnianych staników. Ucieszyłam się, że może coś znajdę a tutaj... szkoda gadać :(
          • agafka88 Re: :( 14.03.11, 21:18
            Przepraszam, autorka założyła PIĘĆ wątków na ten sam temat, właśnie sprawdziłam jeszcze raz w wyszukiwarce. Dlatego też śmiemy podejrzewać, że autorka jest trollem.

            > No właśnie zajrzałam tu bo sama próbuję coś znaleźć i nie mogę. A wiem jaki jes
            > t tu stosunek do usztywnianych staników.

            Jaki?

            Ucieszyłam się, że może coś znajdę a t
            > utaj... szkoda gadać :(
            Ale chodzi Ci o przebijanie brodawek? Ogólnie na podstawie ostatnich wątków doszłyśmy do wniosku, że albo ktoś z tym się pogodzi jako sprawą naturalną, albo będzie nosił usztywniane na co dzień. A jak już dziewczyny tu pisały, czasami sutki przebijają nawet przez usztywniane staniki - w takim wypadku znowy, należy zaakceptować, czym nas natura obdarzyła, albo naklejać proponowane tu naklejki na sutki. Ewentualnie wkładać pod stanik waciki. To takie telegraficzne streszczenie wniosków ;)
            • czarnulka1-5 mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 21:42
              Ja tam trochę rozumiem ten pęd do ukrywania sutków. Też dałabym dużo żeby mi nic nie prześwitywało ale nie ze względu na szefa albo inne "czynniki zewnętrzne", ale ze względu na moje samopoczucie. Niestety mój biust patrzy zdecydowanie w dół i na dodatek przez naprawdę dużą różnicę w wielkości piersi każdy sutek jest na innej wysokości. Niestety nie wygląda to najciekawiej i jest mi z tym naprawdę źle że każdy na ulicy może zobaczyć że biust nie najlepszej jędrności i dużej asymetrii. Zaakceptować ten stan rzeczy muszę bo innego wyjścia nie ma ale nie jest to komfortowe kiedy klapnięty stan mojego biustu objawia się wszem i wobec.
              • kk345 Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 21:59
                No czekaj- ale czy to nie jest tak, że klapniety biust widać bez stanika, a przytrzymany miseczkami nie jest już tak widoczny? Nie wiem tego i pytam poważnie- czy lejącego się biustu nie można tak ułozyć w misce, że sutki bedą na tym samym poziomie?
                • ko_kartka Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 22:39
                  Jeśli jest spora asymetria - sutki nie będą na jednym poziomie nawet, jak je się podniesie pod brodę (ja lubię pod brodę, więc wiem, chociaż asymetrię mam rzędu jednej miseczki ino). Aczkolwiek nie wiem, jak w dobrze dopasowanym staniku nie unieść biustu, żeby wystawał dumnie ponad stan naturalny. Moje się podnoszą o dobrą stopę, zawsze mi regulacji ramiączek brakuje, tak je wynoszę na wysokość.

                  Ja mam sutki, jak już pisałam w ww. wątku o Elegancji, które przy sprzyjających (mroźnych zwłaszcza) wiatrach przebijają się przez usztywniany stanik oraz skórzaną kurtkę razem wzięte. Frey'i Deco nie próbowałam aczkolwiek. I co? I guzik. Ja się innym w sutki nie patrzę i nie sądzę, żeby ktoś, poza zafiksowaną sutkowo osobowością, się patrzał w moje. Czasem głupio, jak się przechodzi i rozmowy zamierają, ale sobie powtarzam, że to przez moją cudowną piękność, która mowę odbiera, a nie sutki, co się przebijają do społecznej świadomości.
                  • kk345 Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 22:43
                    O, dzięki za wyjasnienia:)
              • czarnulka1-5 Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 22:49
                Wygląda na to że ten mój biust jakiś uporczywie wiszący bo żebym nie wiem jak go podciągała i układała to po jakimś czasie i tak się przesuwa i na buty mi patrzy. Albo za śliskie te staniki w środku albo już nie wiem co to :-)
                • ko_kartka Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 23:00
                  Oj, po prostu masz nieśmiały biust.
                  • kk345 Eeeej, piłam akurat! n/t 14.03.11, 23:09
                  • czarnulka1-5 Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 15.03.11, 08:19
                    Dobre, uśmiałam się do łez :-) :-) :-) może popracuję nad ośmieleniem go :-)
                • anka-ania Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 14.03.11, 23:01
                  czarnulka1-5 napisała:

                  > Wygląda na to że ten mój biust jakiś uporczywie wiszący bo żebym nie wiem jak g
                  > o podciągała i układała to po jakimś czasie i tak się przesuwa i na buty mi pat
                  > rzy. Albo za śliskie te staniki w środku albo już nie wiem co to :-)

                  A nie nosisz czasem za dużych miseczek?
                  • czarnulka1-5 Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 15.03.11, 08:28
                    Wydaje mi się że miseczki są w porządku. To znaczy ta na większej piersi bo ta mniejsza oczywiście nie do końca, chociaż na ile mogę to przerabiam (mam różnicę ok. 1,5 rozmiaru). Ale zjeżdżają obie więc przyczyna nieznana. Właściwie tylko w jednym staniku trzymały się na mur beton, Pour Moi? Opulence, ale ramiączka tak mi się wrzynały że nie dałam rady chodzić. I, co ciekawe, mierzyłam różne obwody i miski i już w przymierzalni chciały mi ramiona uciąć. Widocznie nie moja bajka
                    • anka-ania Re: mój stosunek do prześwitywania :-) 15.03.11, 08:34
                      Rozumiem. A mierzyłaś Effuniaki? One naprawdę potrafią windować biust nie ucinając rąk przy tym. Choć z wrzynającymi ramiączkami też może być problem.
            • azymut17 Re: :( 14.03.11, 22:24
              agafka88 napisała:
              > Ale chodzi Ci o przebijanie brodawek? Ogólnie na podstawie ostatnich wątków dos
              > złyśmy do wniosku, że albo ktoś z tym się pogodzi jako sprawą naturalną, albo b
              > ędzie nosił usztywniane na co dzień. A jak już dziewczyny tu pisały, czasami su
              > tki przebijają nawet przez usztywniane staniki - w takim wypadku znowy, należy
              > zaakceptować, czym nas natura obdarzyła, albo naklejać proponowane tu naklejki
              > na sutki. Ewentualnie wkładać pod stanik waciki. To takie telegraficzne streszc
              > zenie wniosków ;)

              Dodam jeszcze to, co zostało napisane w wątku o elegancji - założyć marynarkę. Bo jeśli ktoś chce nosić cieniutkie obcisłe bluzeczki a la lateks i jednocześnie ukryć biust, to ma problemy ze zdefiniowaniem celów ;-)
              • satia2004 Re: :( 14.03.11, 22:33
                azymut17 napisała:
                > Dodam jeszcze to, co zostało napisane w wątku o elegancji - założyć marynarkę.
                > Bo jeśli ktoś chce nosić cieniutkie obcisłe bluzeczki a la lateks i jednocześni
                > e ukryć biust, to ma problemy ze zdefiniowaniem celów ;-)

                Jakie problemy? Gładkich, cielistych staników do D jest zatrzęsienie. Czemu potrzeba takiego rozwiązania w większym rozmiarze jest tak traktowana?
                • azymut17 Re: :( 14.03.11, 22:38
                  satia2004 napisała:
                  > Jakie problemy? Gładkich, cielistych staników do D jest zatrzęsienie. Czemu pot
                  > rzeba takiego rozwiązania w większym rozmiarze jest tak traktowana?
                  >
                  Jak traktowana? Że zalecamy noszenie ich na co dzień? A co w tym złego? Przecież nie trzeba ciągle nosić miękkich, każdy może wybrać to, co lubi.
            • satia2004 Re: :( 14.03.11, 22:31
              agafka88 napisała:
              > Przepraszam, autorka założyła PIĘĆ wątków na ten sam temat, właśnie sprawdziłam
              > jeszcze raz w wyszukiwarce. Dlatego też śmiemy podejrzewać, że autorka jest tr
              > ollem.

              Mnie wyszukiwarka pokazuje tylko dwa - ten i zalinkowany powyżej. Rozumiem, że ten powyżej był jej pierwszym i tam już została wyśmiana.

              > Jaki?

              Macoszy. Łagodnie rzecz ujmując.

              > Ogólnie na podstawie ostatnich wątków dos
              > złyśmy do wniosku, że albo ktoś z tym się pogodzi jako sprawą naturalną, albo b
              > ędzie nosił usztywniane na co dzień.

              A co jest złego w usztywnianych na co dzień? Ja takie lubię to co mam się leczyć? Czy komuś daje to prawo do niegrzecznego odnoszenia się? Ja bym chciała dostać rzetelną informację na temat dostępnych dobrych t-shirt bras bez rad w stylu 'pogódź się', 'należy zaakceptować, czym nas natura obdarzyła' względnie złośliwych uwag o plastrach. Jak ktoś nie zna odpowiedzi to niech się nie wypowiada.
              • azymut17 Re: :( 14.03.11, 22:41
                satia2004 napisała:
                > Mnie wyszukiwarka pokazuje tylko dwa - ten i zalinkowany powyżej. Rozumiem, że
                > ten powyżej był jej pierwszym i tam już została wyśmiana.
                >
                Inne zostały ciachnięte, bo prezentowały tak żenujący poziom, że czytać się tego nie dało na spokojnie. Ich autorka nie odpowiadała na pytania, nie odnosiła się do życzliwych porad i po kilka razy pytała o to samo, mimo że uzyskała odpowiedź. Po takim zlekceważeniu pomocy ja się nie dziwię, że cierpliwość pomagających się wyczerpała.
              • anka-ania Re: :( 14.03.11, 22:58
                satia2004 napisała:


                > > Jaki?
                >
                > Macoszy. Łagodnie rzecz ujmując.

                Tak, traktujemy Effuniaki i Deco bardzo po macoszemu, polecając je jako panaceum na problemy nowych forumek. ;)

                > A co jest złego w usztywnianych na co dzień?

                A ktoś mówi, że jest?

                > Ja takie lubię to co mam się leczyć?

                Też lubię usztywniane i nie czuję się na tym forum osamotniona pod tym względem.

                >Ja bym chciała dost
                > ać rzetelną informację na temat dostępnych dobrych t-shirt bras bez rad w stylu
                > 'pogódź się', 'należy zaakceptować, czym nas natura obdarzyła' względnie złośl
                > iwych uwag o plastrach. Jak ktoś nie zna odpowiedzi to niech się nie wypowiada.

                IMO z T-shirt bras jest taki problem, że najfajniejsze byłyby te bezszwowe, formowane termicznie. A one rozmijają się kształtem z większością biustów, więc nie dziwne, że są mało popularne.

                Autorka wątku dostała wiele dobrych rad, ale pominęła je milczeniem. Skupiła się za to na dziwnie pojmowanej Elegancji.
              • agafka88 Re: :( 14.03.11, 23:10
                satia2004 napisała:

                > agafka88 napisała:
                > > Przepraszam, autorka założyła PIĘĆ wątków na ten sam temat, właśnie spraw
                > dziłam
                > > jeszcze raz w wyszukiwarce. Dlatego też śmiemy podejrzewać, że autorka je
                > st tr
                > > ollem.
                >
                > Mnie wyszukiwarka pokazuje tylko dwa - ten i zalinkowany powyżej. Rozumiem, że
                > ten powyżej był jej pierwszym i tam już została wyśmiana.
                >
                Reszta została wycięta, bo była zwykłym trollowaniem.
                > > Jaki?
                >
                > Macoszy. Łagodnie rzecz ujmując.
                >
                0_o W życiu bym tak nie powiedziała, widząć 5 wątków masquerade i 11 effuniakowych, z których większość jest usztywniana (u Effuniaka teraz się to zmienia). No i ta masa komentarzy pod większością maskaradkowych zapowiedzi. I wybory kusidełka.

                > > Ogólnie na podstawie ostatnich wątków dos
                > > złyśmy do wniosku, że albo ktoś z tym się pogodzi jako sprawą naturalną,
                > albo b
                > > ędzie nosił usztywniane na co dzień.
                >
                > A co jest złego w usztywnianych na co dzień? Ja takie lubię to co mam się leczy
                > ć? Czy komuś daje to prawo do niegrzecznego odnoszenia się?

                Nie ma nic złego w usztywnianych na co dzień, gdzie coś takiego wyczytałaś?
                Ja bym chciała dost
                > ać rzetelną informację na temat dostępnych dobrych t-shirt bras

                proszę, link z wyszukiwarki o t-shirt bras:
                forum.gazeta.pl/forum/w,32203,94112041,94112041.html?v=2&f=32203&w=94112041&a=94112041&wv.x=0
                Dopisz się ze swoimi uwagami tam, jak masz jakieś doświadczenia na temat tego typu staników.

                Ten wątek w którym teraz piszemy nie jest absolutnie wątkiem zbiorczym na temat t-shirt br
                bez rad w stylu
                > 'pogódź się', 'należy zaakceptować, czym nas natura obdarzyła' względnie złośl
                > iwych uwag o plastrach. Jak ktoś nie zna odpowiedzi to niech się nie wypowiada.
                >
                Autorce wątku chodziło o to, żeby jej sutki nie przebijały w staniku więc dostała garść porad co zrobić, skoro przebijają jej nawet z przez staniki usztywniane. Widzisz jakieś inne rozwiązanie? Jeżeli tak, to się nim podziel, z pewnością dużo osób skorzysta z Twoich rad.
                A plastry to nie jest złośliwa uwaga, tylko jedna z metod radzenia sobie z wystającymi sutkami (o ile komuś to przeszkadza).

                Kompletnie nie rozumiem, czemu wyczytujesz złe intencje z mojego neutralnego posta.
                • satia2004 Re: :( 15.03.11, 08:16
                  Wybacz Agrafko - ale ton większości tych 'porad' jest nieznośny. Jeżeli wątek się powtarza wystarczy podlinkwać stary. Nie ma potrzeby obrażać autorki. Jeżeli nie ma dobrego rozwiązania jej problemu to zwyczajnie nie należy odpowiadać Rady w stylu 'pogódź się' można sobie zwyczajnie darować. Nie ma obowiązku odpowiadania na każdy post.

                  I na tym zakończę bo nie chcę być tak samo obrażana.
                  • i-w-ona Satia2004 16.03.11, 00:26
                    Nie rób z siebie i Arletty ofiary, skoro nie czytałaś tamtych wątków i jej wypowiedzi w nich. Starałyśmy się jak mogłyśmy i baardzo długo z ogromną cierpliwością odpowiadałyśmy życzliwie na jej pytania. Mówię "my", bo byłam jedną z osób, które sporo napisały np. w wątku o elegancji. Tylko, że Arletta nie prosiła o porady, ale ich ŻĄDAŁA. Kiedy próbowałyśmy dopytać o jakiś szczegół, bo coś nie było dla nas wystarczająco jasne w jej pytaniu/wypowiedzi, nie odpowiadała. Momentalnie natomiast w przypadkowym miejscu wątku dodawała post wyrażający pretensje, że nikt nie odpowiedział na jej pytanie. I to nim ktokolwiek zdążył odpowiedzieć mimo najszczerszych chęci. Pomimo naszych grzecznych próśb nie zmieniała podejścia. Arletta zachowywała się jakby naszym obowiązkiem było siedzieć bez przerwy na Lobby i odpowiadać na jej pytania, bo jej się to należy, z urzędu chyba.

                    Nim więc następnym razem zaczniesz mówić kto dla kogo jest niemiły, nieznośny i kto kogo obraża, poznaj lepiej sytuację.
    • qrczaque Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 01:06
      Arletka, jeżeli aż tak Ci przeszkadzają sutki, kiedyś widziałam w KappAhl na bieliźnianym nakładki - coś jak te pasties, które dziewczyny podlinkowały powyżej - tylko beżowe i z silikonu. Niestety nie wiem czy dalej są w sprzedaży i jakiej są grubości :( Może spróbujesz je obczaić?
      • arletta999 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 13:06
        Satia, dziękuję za wzięcie mnie obronę:) Być może moja obsesja na punkcie różnych widoczności jest przesadzona, ale teraz jesteśmy coraz bardziej oceniani wizerunkowo, nie tylko w pracy, i nie każdy potrafi się tym nie przejmować. Nie przejmuję się z kolei opiniami w internecie na mój temat (tu każdy czuje się bezkarny), i zakładając wcześniej różne dziwne i kontrowersyjne tematy (np. wątki feministyczne, wyrażające protest przeciwko implantowaniu piersi tudzież inne rozmaite ciekawostki) spotykałam się z szyderstwem.
        Tutaj, tak jak Satia pisze, chodzi mi o rzetelny przegląd różnych dostępnych t shirt bras - jak wypada np. Panache Porcelain, Fantasie Smooth i inne - (pod kątem ich wygody, grubości, właściwości kryjących) oraz ustalenie, czy widoczność szwów w usztywnianym staniku pod bluzką np. w pracy jest ok? Bo czasem trzeba wybierać, czy lepszy sutek wpadający w szew w usztywnianym staniku czy lekka okrągła wypukłość w nie dość grubym T-shirt bra. Nakładki przemyślę, choć wydaje mi się to dziwne i mało naturalne.
        A jak z kolei oceniacie miękkie staniki pod kątem elegancji? Dla mnie są one najwygodniejsze, ale wstydzę się w nich chodzić, zwłaszcza do pracy, chociaż może wolałabym, żeby było inaczej.
        Poza tym, wydaje mi się, że poziom moich wcześniejszych wątków wcale nie był "żenujący". Były to moim zdaniem kwestie praktyczne. Nie uważam się ani za głupola, ani też za trolla póki co.
        • agafka88 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 13:26
          >, chodzi mi o rzetelny przegląd różnych dostęp
          > nych t shirt bras - jak wypada np. Panache Porcelain, Fantasie Smooth i inne -
          > (pod kątem ich wygody, grubości, właściwości kryjących)

          Wątek zbiorczy o T-shirt bras masz tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,32203,94112041,94112041.html?v=2&f=32203&w=94112041&a=94112041&wv.x=0

          Tak więc jeżeli masz jakieś pytania dotyczące konkretnych modeli, to tam jest na to miejsce. Tam też możesz opisać swoje zdanie na temat staników, które posiadasz.

          > Były to moim zdaniem kwestie praktyczne. Nie uważam się ani za
          > głupola, ani też za trolla póki co.

          Zakładanie pięciu wątków na ten sam temat jest sprzeczne z zasadami netykiety i równa się trollowaniu.
          • arletta999 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 13:58
            Dlatego właśnie założyłam nowy wątek, bo w w tych poprzednich nie były aż tak brane pod uwagę te aspekty, o których piszę.
            • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 14:22
              > Dlatego właśnie założyłam nowy wątek, bo w w tych poprzednich nie były aż tak b
              > rane pod uwagę te aspekty, o których piszę.

              Zakładanie nowych wątków na ten sam temat JEST trollowaniem. A satia właśnie prowadzi żarliwą krucjatę nie tylko w Twoim wątku, więc chyba niekoniecznie jest to dowód poparcia...
            • agafka88 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 14:22
              arletta999 napisała:

              > Dlatego właśnie założyłam nowy wątek, bo w w tych poprzednich nie były aż tak b
              > rane pod uwagę te aspekty, o których piszę.

              To dopisz się do wątku, który zalinkowałam z uwzględnieniem aspektów, o których piszesz. NIe wiem czy jest sens dublować wątki, bo zasadniczą funkcją t-shirt bras są właśnie właściwości kryjące - chodzi o to, żeby stanik był niewidoczny, a szwy nie odznaczały się pod bluzką. A o wygodzie staników piszemy recenzując każdy stanik, natomiast grubość stanika jest jednym z parametrów technicznych, tak więc jak najbardziej w tamtym wątku jest na to wszystko miejsce.

              A nawet gdybyś upierała się, że to co chcesz się dowiedzieć nie pasuje do zalinkowanego wątku, to tak sformułowałaś pierwszego posta, że nikt się nie domyślił, że to ma być wątek zbiorczy. Dlatego przed założeniem kolejnego wątku proponuję trochę przemyśleć, jak opisać to, o co Ci chodzi, aby osiągnąć oczekiwany rezultat. Założę się, że otrzymałabyś więcej konkretnych informacji gdybyś sformułowała pierwszy wątek np. tak jak poniżej:
              "Wątek powstał po to, aby zebrać informacje na temat wygody, grubości, właściwości kryjących t-shirt bras. Zachęcam do wymiany Waszych opinii i doświadczeń na ten temat. Proszę o umieszczanie nazwy modelu stanika w tytule posta. Byłabym wdzięczna również za informacje, czy spod recenzowanych staników przebijają sutki".

              Widzisz delikatną różnicę?
        • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 14:15
          arletta999 napisała:

          > A jak z kolei oceniacie miękkie staniki pod kątem elegancji? Dla mnie są
          > one najwygodniejsze, ale wstydzę się w nich chodzić, zwłaszcza do pracy, chocia
          > ż może wolałabym, żeby było inaczej.
          > Poza tym, wydaje mi się, że poziom moich wcześniejszych wątków wcale nie
          > był "żenujący". Były to moim zdaniem kwestie praktyczne. Nie uważam się ani za
          > głupola, ani też za trolla póki co.

          Jeszcze całkiem niedawno, bo kilkadziesiąt lat temu, standardem były miękkie biustonosze. Cóż za prymitywne czasy. ;-) Myślisz, że elegancja zrodziła się dopiero z zastosowaniem gąbki do wyściełania stanika? Wyobraź sobie, że mnie pierwsze gąbkowane staniki kojarzyły się... z pornografią, bo w tamtych czasach głównie gwiazdy porno powiększały sobie biusty nienaturalnymi silikonami, a te które się nie cięły, kształtowały sobie sztywne kule gąbką upychaną w biustonosze. I na ulicy był to wtedy raczej rzadki oraz dziwny wygląd. Mam więc czasem jeszcze dzisiaj duże mentalne opory za uznawanie usztywnianych staników za szczyt elegnacji, chociaż wiem, że skojarzenie z biznesem porno leży tylko w mojej głowie i wiele kobiet (szczególnie te młodsze) nie ma o nim nawet pojęcia. Usztywniane staniki noszę jednak wyjątkowo rzadko i nie czuję się komfortowo z atomowo-usztywnionym biustem. Miękki, bardziej naturalny efekt, uważam osobiście za bardziej kobiecy. Odpowiada w każdym razie bardziej MOJEMU wyobrażeniu o kobiecym ideale, bez ofensywnej erotyki. Bo wyobraź sobie, miękki biust, odznaczające się sutki, to dla mnie bardzo dziewczęcy, niewinny obraz. Nie wiem w ogóle, czego tu się wstydzić i chociaż potrafię pojąć, że niektóre kobiety czują się tak ubrane niezręcznie, to bardzo drażni mnie twój sposób szufladkowania i wyznaczania, co wypada, a co jest nieelegnackie. Ostatnio widziałam dokumentację o nieżyjącym już bogu francuskiej mody - Yves Saint Laurent`cie. To dyzajner, który uważany był z wyjątkowo dobrze rozumiejącego kobiety. Jego kreacje były przepiękne, noszone przez gwiazdy jak Catherine Deneuve, której brak elegancji na pewno zarzucić nie można. Jeżeli nic ci to nie mówi, to polecam arcydzieło kina z aktorką w kostiumach dyzajnera "Belle de jour". W dokumentacji, którą oglądałam, Laurent projektował bluzkę, po prostu cudo z jedwabiu, przejrzyste, lekkie, z kosztującymi majątek obłędnie pięknymi haftami. Modelka wyglądała w tej bluzce jak anioł. Pod bluzką nie miała jednak stanika i widać było odrobinę subtelnie zarysowany biust razem z sutkami. Gdyby ktoś powiedział, że jest to nieleganckie, spotkałby się chyba z wybuchem śmiechu inteligentnej części świata. Tobie byłoby może wstyd, ale to nie brak elegancji jest winą, po prostu boisz się spojrzeć poza granice twojego konserwatywnego świata. Niektórzy jednak nie lubią ani zatęchłego powietrza, ani nie przepadają za życiem z poczuciem winy, wstydu i strachu. Nie uważam cię więc za trolla, tylko za zastraszonego natręta, do którego racjonalne argumenty nie trafiają, bo kręci się w kole swoich negatywnych emocji. Być może powinnaś zrobić eksperyment i pojść kiedyś do pracy bez stanika? Przekonałabyś się wtedy, że nikt tego w ogóle nie zauważy, bo nikt nie chyha tylko na to, by sprawdzić, jak poprawnie wygląda u ciebie pod bluzką. ;-)
          • satia2004 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 14:29
            pierwszalitera napisała:
            > Być może powinnaś zrobić eksperyment i pojść kiedyś do pracy bez stanika?
            > Przekonałabyś się wtedy, że nikt tego w ogóle nie zauważy, bo nikt nie chyha
            > tylko na to, by sprawdzić, jak poprawnie wygląda u ciebie pod bluzką. ;-)

            Figa z makiem! Byłam kiedyś na oficjalnej uroczystości w białej bluzce bez stanika. Nie celowo - tak się spieszyłam, że zapomniałam :D Budziłam takie zainteresowanie, że koleżanka ulitowała się i pożyczyła mi marynarkę ;)
            • arletta999 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:04
              "Zatęchłe powietrze konserwatywnego świata, zastraszony natręt w kole negatywnych emocji, jeżeli nic ci to nie mówi to ... " - te zwroty nie świadczą ani o byciu miłym, ani o elegancji Twoje wypowiedzi.
              Jeżeli temat Cię męczy/bawi, to po prostu nie odpowiadaj. Wyobraź sobie, że ja także pamiętam nieco dawniejsze czasy, ale to akurat w kwestii wyglądu uznawanego obecnie za profesjonalny/stosowny na co dzień nie ma nic do rzeczy. To, że modelki na pokazach występują bez biustonoszy, niekiedy nawet w bluzkach całkowicie transparentnych - też nie.
              • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:15
                arletta999 napisała:

                > "Zatęchłe powietrze konserwatywnego świata, zastraszony natręt w kole negatywny
                > ch emocji, jeżeli nic ci to nie mówi to ... " - te zwroty nie świadczą ani o b
                > yciu miłym, ani o elegancji Twoje wypowiedzi.
                > Jeżeli temat Cię męczy/bawi, to po prostu nie odpowiadaj.


                No, nie jestem z natury szczególnie słodka, ale wydawało mi się, że oczekujesz szczerych odpowiedzi, a nie przymilania się do twojej teorii? Jeżeli szukasz tylko potwierdzenia swojego widzimisię, to po prostu tu nie pytaj, bo to heterogenne forum odwiedzane przez kobiety o różnych poglądach. Jeżeli masz pytania dotyczące profesjonalności w twoim miejscu pracy, to zapytaj może swojego szefa. Niech da ci wyraźne wytyczne dostosowane do sytuacji pracy. Bo profesjonalność damy barowej i ta ministerki spraw zagranicznych mogą się od siebie bardzo różnić.
            • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:07
              satia2004 napisała:

              > Figa z makiem! Byłam kiedyś na oficjalnej uroczystości w białej bluzce bez stan
              > ika. Nie celowo - tak się spieszyłam, że zapomniałam :D Budziłam takie zaintere
              > sowanie, że koleżanka ulitowała się i pożyczyła mi marynarkę ;)


              To, że twoja podświadomość uznała w sytuacji pośpiechu inne sprawy za bardziej znaczące od braku stanika, świadczy raczej o psychicznym zdrowiu. ;-) A problem leżał w kołtunerii otoczenia. Poza tym nie każde zainteresowanie należy interpretować negatywnie. Może chodziło tylko o zwyklą ciekawość, coś co jest bardzo typowe dla homo sapiens? ;-) Ludzie patrzyli, bo odstawałaś od reszty i stanowiłaś coś nowego, ale to przecież nie znaczy nic złego. :-)
              • satia2004 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:16
                pierwszalitera napisała:
                > Poza tym nie każde zainteresowanie należy inter
                > pretować negatywnie. Może chodziło tylko o zwyklą ciekawość, coś co jest bardzo
                > typowe dla homo sapiens? ;-)

                A gdzie ja niby napisałam, że zainteresowanie było negatywne? Ja po prostu wolę jak w czasie rozmowy ludzie patrzą mi w twarz a nie na cycki. Taki ze mnie dziwny człek ;)
                • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:51
                  satia2004 napisała:

                  > A gdzie ja niby napisałam, że zainteresowanie było negatywne? Ja po prostu wolę
                  > jak w czasie rozmowy ludzie patrzą mi w twarz a nie na cycki. Taki ze mnie dzi
                  > wny człek ;)

                  A nie pisałaś o litości koleżanki? Więc przypuszczałam, że przynajmniej ona odebrała zainteresownie twoją osobą negatywnie. Nie opisałaś jednak sytuacji zbyt detalicznie, więc nie mogłam wiedzieć, jak odczułaś reakcje otoczenia i co było twoim priorytetem. ;-)
              • ko_kartka Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:18
                > A problem
                > leżał w kołtunerii otoczenia. Poza tym nie każde zainteresowanie należy inter
                > pretować negatywnie. Może chodziło tylko o zwyklą ciekawość,

                Ale wiesz, moja droga, że oprócz Ciebie, są jeszcze takie osoby na tym Bożym świecie, które wolą nie wzbudzać zainteresowania? I lubią stać z tyłu, a nie w świetle reflektorów? I nie wyróżniać się, pozytywnie czy negatywnie, brakiem jakiejkolwiek części garderoby? A gdyby zapomniała spódnicy włożyć, to też byś powiedziała, że to kołtuni się na nią gapili? W końcu na pewno miała majtki i rajstopy jeszcze może, to strategiczne miejsca zasłonięcie, gołą pupą nie świeciła, więc w czym problem?

                Nie demonizujmy przebijających sutków, ale nie uświęcajmy też braku stanika jako synonimu elegancji. Ja na przykład mam takich rozmiarów biust, że bez stanika pod jakąkolwiek bluzką wzbudzałby niezdrowe zainteresowanie, którego jednakowoż wolę unikać i absolutnie nie uważam, żeby mój bezstanikowy biust wynosiła na szczyty elegancji przezroczysta bluzka, chociażby i od samej Coco Chanel. Nie plącz tutaj też haute couture z codzienną elegancją.
                • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 15:46
                  ko_kartka napisała:

                  > Ale wiesz, moja droga, że oprócz Ciebie, są jeszcze takie osoby na tym Bożym św
                  > iecie, które wolą nie wzbudzać zainteresowania? I lubią stać z tyłu, a nie w św
                  > ietle reflektorów? I nie wyróżniać się, pozytywnie czy negatywnie, brakiem jaki
                  > ejkolwiek części garderoby? A gdyby zapomniała spódnicy włożyć, to też byś powi
                  > edziała, że to kołtuni się na nią gapili?

                  Nie jestem twoja droga, więc zostawmy te poufałości. Nikt nie zmusza cię też do wyskakiwania z tłumu i chodzenia bez stanika, w ogóle mi to nie przeszkadza. Przeszkadza mi tylko, gdy moje preferencje ktoś uznaje za nieeleganckie posługując się irracjonalnymi argumnetami typu" ja się wstydzę". To, że ktoś się patrzy nie uważam nawet za specjalnie dziwne, wytłumaczyłam to specyficznością ludziej psychiki, nowe, nieznane rzeczy przyciągają zawsze naszą uwagę, obojętnie czy chodzi o brak stanika, czy talerz z owocami na głowie. Za kołtuństwo uważam tylko automatyczne negatatywne wartościowanie takich sytuacji. I w ogóle, za wyjątkowo nieeleganckie uważam gapienie się na osoby, które czegoś tam na siebie nie założyły.
    • myff Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 22:09
      Zarzucanie komuś, że jest kołtun, bo się gapi na czyjeś cycki jest mocnym nadużyciem i grubą przesadą. Może to całkiem fajny biust? Jędrny i sterczący? Albo atrakcyjny z każdego innego powodu, który dla patrzącego może być atrakcyjnym? Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora.
      Zarzucanie komuś fałszywego wstydu, tylko dlatego, że nie ma odwagi/ochoty chodzić bez stanika między ludźmi też jest grubą przesadą. Dlaczego Twój światopogląd jest lepszy niż mój tylko dlatego, że zakłada absolutną swobodę? I niech się wstydzi ten co widzi. Wcale nie jesteś lepsza niż Arletta tylko idziesz w drugą mańkę. Nie każdy ma ochotę oglądać cudze piersi i jego sprawa. Ja tam nie chcę być epatowana widokiem cudzego biustu. Nazwij mnie zacofaną kołtunką. Ja bez stanika wyglądam źle, bo mam za ciężki biust, to nie wygląda DLA MNIE zbyt dobrze i JA się z tym czuję źle i nie będę chodzić bez stanika.
      • myff Do Satii, a może i Arletty999 15.03.11, 22:32
        Sztywne staniki rzeczywiście nie mają takiej całkiem dobrej prasy na tym forum- jedna freya deco i panache porcelaine, która znowu taka sztywna, nie jest wiosny nie czynią. Fakt, jest Effuniak, ale Effuniak nie musi każdemu w każdym modelu pasować. Nie w tym jednak rzecz, myślę całkiem subiektywnie, że chodzi o skojarzenie z wypchanymi push upami, w których miejsca na pierś jest mało. Nawet na allegro, każdy sztywny stanik np. padded plunge to od razu push up.
        Dla Was brodawki i szwy, to duży problem, dla innych nie. Ale może nazwijmy rzeczy po imieniu czyli Wy jako kobiety, jako osoby czujecie się skrępowane tymi odstającymi brodawkami czy szwami? Nie mieszajmy w to elegancji, bo to budzi niepotrzebne kontrowersje- jedna się czuje elegancka druga nie, ale to ich indywidualne poczucie. Nie można nikomu narzucać swoich poglądów na dany temat, bo to oczywiste, że wzbudzi opór i w efekcie odwet czyli złośliwości. Obawiam się, że jesteście w mniejszości.
      • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 15.03.11, 22:42
        myff napisała:

        > Zarzucanie komuś, że jest kołtun, bo się gapi na czyjeś cycki jest mocnym naduż
        > yciem i grubą przesadą. Może to całkiem fajny biust? Jędrny i sterczący? Albo a
        > trakcyjny z każdego innego powodu, który dla patrzącego może być atrakcyjnym? N
        > ie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora.
        > Zarzucanie komuś fałszywego wstydu, tylko dlatego, że nie ma odwagi/ochoty chod
        > zić bez stanika między ludźmi też jest grubą przesadą. Dlaczego Twój światopogl
        > ąd jest lepszy niż mój tylko dlatego, że zakłada absolutną swobodę?

        To ma być do mnie? Przecież napisałam, że kołtun, to ktoś taki, kto gapi się i wartościuje z zasady negatywnie, bo nowe, albo inne nie pasuje mu w konwencjonalny koncept. Aż tak się niewyraźnie wyraziłam? I aż tak przeszkadza ci lekko przyświtujący sutek pod bluzką, że chcesz robić światopoglądową dyskuję? A co do wstydu, to autorka wątku sama się do niego przyznała. Jak się wstydzi, to niech się wstydzi ,nie mój próblem, ale niech nie darabia do swego wstydu ideologii elegancji. A całej reszty twojego postu w ogóle nie rozumiem, bo nie przypominam sobie bym zmuszała cię do wytrzymywania golizny, albo chodzenie bez stanika.
    • myff Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 11:10
      Ale kobiety bez stanika, na ulicy weźmy na to, to jest nowość. Nawet małobiuściaste, nawet drobnobiuściaste chodzą w stanikach. Ja jestem sobie w stanie przypomnieć dwa takie przypadki, raz była to bardzo stara kobieta, której piersi dyndały gdzieś koło pasa, a drugi przypadek, to grupa licealistek na jakiś warsztatach dziennikarskich, mało kto mógł się skupić na tym co mówi prowadząca, bo wszyscy gapili się na ich piersi- idealnie odznaczające się pod obcisłymi bluzeczkami. I to robiło wrażenie i to było coś niespotykanego.
      Kobieta bez stanika w przestrzeni publicznej zwraca uwagę, zdrową bądź niezdrową, bo nie jest to widok powszechny. A biała bluzka do szczególnie dobrze kryjących i maskujących szczegóły anatomii nie należy. Tylko tyle. Ale nie posądzałabym zwykłej ciekawości o kołtuństwo. Nie wiemy co myśleli ci gapiący się. Możemy się domyślać, że koleżanka Satii uznała, że to nie jest widok właściwy i dlatego miłosiernie ją okryła:)
      • myff Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 11:11
        I ja też zauważyłam, że używanie wstydu i elegancji jako, no cóż, synonimów jest błędem.
        • arletta999 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 12:28
          Kobieta bez stanika zwraca uwagę otoczenia - a myślisz myff że cienki, miękki stanik dużo zmienia w stosunku do bycia całkiem bez stanika? Z tego co widzę, lobby preferuje raczej staniki miękkie.
          • kk345 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 13:29
            myślisz myff że cienki, miękki s
            > tanik dużo zmienia w stosunku do bycia całkiem bez stanika?
            Czy zalożenie cienkich rajstop dużo różni się od wyjścia z gołymi nogami?

            >Z tego co widzę, lobby preferuje raczej staniki miękkie.
            Ale jakie znaczenie ma co preferuje Lobby, czy forumka X,Y czy Z. Zmienia to jakoś Twoje preferencje? Czy skoro lubię brukselkę, przekonam Cię, byś jadła ją 5 razy dziennie???

          • madzioreck Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 13:42
            Pozwolę sobie zaprotestować - Lobby preferuje przede wszystkim staniki dobrze dobrane do biustu nosicielki. Czy są miękkie, czy usztywniane, nie ma znaczenia, może tylko takie, że osobie początkującej, tuż po "uświadomieniu", może być trudniej zauważyć błędy dopasowania w usztywnianych miseczkach, w miękkich widać je jak na dłoni. Ale to nie znaczy, że Lobby ma coś do usztywnianych staników.
          • maheda Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 13:45
            Ja nie myff, ale odpowiem.

            arletta999 napisała:

            > Kobieta bez stanika zwraca uwagę otoczenia - a myślisz myff że cienki, miękki s
            > tanik dużo zmienia w stosunku do bycia całkiem bez stanika?

            Tak, zmienia szalenie dużo. Czasem sylwetka jest bez porównania - bez stanika i w staniku miękkim, z koronki, na fiszbinach.

            > Z tego co widzę, lobby preferuje raczej staniki miękkie.

            Lobby to Ty i ja. Ty preferujesz sztywne, ja preferuję miękkie.
            Jaki z tego wniosek?
          • kasiadj07 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 14:46
            > Kobieta bez stanika zwraca uwagę otoczenia - a myślisz myff że cienki, miękki s
            > tanik dużo zmienia w stosunku do bycia całkiem bez stanika? Z tego co widzę, l
            > obby preferuje raczej staniki miękkie.

            Jeszcze 15 lat temu kobieta bez stanika nie wzbudzała żadnej sensacji, sama tak chodziłam i nikt szczególnie mi się nie przyglądał. Myślę, że problemem jest to, że media lansują nienaturalny wygląd biustu (silikony, fotoszopy) i część społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, jak taki naturalny biust wygląda, więc jak się nadaży okazja, to trzeba popatrzeć:) I sądzę, że nie chodzi tu o niezdrową sensację, a o zwykłą ciekawość.
            Cienki stanik nie jest tu moim zdaniem żadnym problemem, każda kobieta powinna nosić taki, który jest dla niej wygodny. Wygodny i dopasowany, a nie zgodny z jakimiś tam wydumanymi kanonami elegancji! Tu wystarczy zadbać moim zdaniem o bluzkę z porządnego materiału, przez którą ten stanik nie przebija, jeśli tak nam zależy na jego niewidzialności.
            Ale widzę tu pewną nielogiczność. Skoro chcemy ukryć, że stanik nosimy (nieodznaczające się szwy przykładowo), to dlaczego wstydzimy się wyjść bez niego? Przecież oczekiwany efekt jest taki sam - nie widać, że mamy na sobie stanik.
            Ja osobiście preferuję usztywniane staniki, effuniaki konkretnie, a to dlatego, że nikt nie uszył dla mnie wygodniejszych. Zakładam na nie porządne bluzki (koszule Biubiu lub Bravissimo na przykład) i wyglądam elegancko, żadne szwy mi nie przebijają. Chociaż nawet gdy to się zdarzy, to dla mnie nie jest to żaden problem. Każdy normalny człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że kobiety noszą staniki i nie mam zamiaru się tego wstydzić. Nieeleganckie w przypadku oficjalnych wystąpień byłoby dla mnie zakładanie ubrań jaskrawych, ze zbyt dużym dekoltem i wystającym spod niego stanikiem czy obwieszanie się dużą ilością biżuterii.
            • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 15:11
              kasiadj07 napisała: > Ale widzę tu pewną nielogiczność. Skoro chcemy ukryć, że stanik nosimy (nieodzn
              > aczające się szwy przykładowo), to dlaczego wstydzimy się wyjść bez niego? Prze
              > cież oczekiwany efekt jest taki sam - nie widać, że mamy na sobie stanik.

              Z tego by wynikało, że arletta wstydzi się po prostu faktu posiadania biustu. Odznaczające sutki, odbiajające się szwy, kontury stanika przypominają o tym, że posiada się biust, którym się do tego zajmujemy (nosimy staniki). A ponieważ bandażownie biustu jest inną ekstremą, czyli pozbawia zupełnie biustu, co też jest sprzeczne z wizerunkiem kobiety w społeczeństwie, mieszamy się gdzieś pośrodku, gdzie biust jest, ale jest w zasadzie nierozpoznawalany jako biust, czyli w wyjątkowo grubym, wygąbkowanym, pozwalającym na całkowite ukrycie tej części ciała staniku. Korpus wygląda wtedy jak idealnie gładka rzeźba z aseksualnymi wypukłościami, podobnie jak męska lalka, która rozebrana ma w części intymnej wprawdzie naturalną wypukłość, ale nie rozpoznaje się tam ani jąder, ani członka. ;-)
      • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 14:22
        myff napisała:

        > Kobieta bez stanika w przestrzeni publicznej zwraca uwagę, zdrową bądź niezdrow
        > ą, bo nie jest to widok powszechny.

        Obecnie nie jest, ale ja znam czasy kiedy nikt się tym nie przejmował. A czy reakcja na coś mało powszechnego jest zdrowa, czy niezdrowa, to jest decyzja patrzącego i ja nie mam na nią żadnego wpływu. Mogę się tylko reakcją na mnie mniej lub bardziej przejąć. A ja osobiście się specjalnie nie przejmuję. Potrafię zrozumieć jednak, że nie każdy ma strukturą psychiczną nadającą się do sprzeciwiania się konwencji.
        • arletta999 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 15:00
          Ja się tylko zastanawiam,z czysto logicznego punktu widzenia - jak to jest, że brak stanika zwraca taką uwagę (często niezdrową) - faktycznie tak jest, jak myff zauważyła, a nałożenie choćby miękkiego już jest zupełnie inaczej rejestrowane przez ogół - a przecież ten wygląd nie jest drastycznie odmienny od poprzedniego, czasami prześwitują brodawki, itp.
          Nie jest też żadną tajemnicą, że miękkie czy półusztywniane staniki są wygodniejsze, jest lepszy przepływ powietrza, lepiej zgrywają się z ciałem, niektórzy nie tolerują również fiszbin, ja sama takie wolę (patrząc pod kątem wygody). Wygodnie jest mi też często bez stanika, a w Polsce osoby np. publiczne, które również stawiają na taki luz, określane są często w przykry, niewybredny sposób. Z kolei pokaźne męskie piersi prześwitujące spod t shirtów już takiego zgorszenia nie sieją (choć czasami wyglądają dokładnie tak samo). Nie sposób logiką tej całej kultury ogarnąć.
          • kasiadj07 Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 15:07
            Bo tego nie trzeba ogarniać i próbować się dostosować do wydumanych przez kolorowe pisma zasad, tylko żyć swoim życiem i mieć to w nosie:)
          • pierwszalitera Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 15:19
            arletta999 napisała:

            Wyg
            > odnie jest mi też często bez stanika, a w Polsce osoby np. publiczne, które ró
            > wnież stawiają na taki luz, określane są często w przykry, niewybredny sposób.
            > Z kolei pokaźne męskie piersi prześwitujące spod t shirtów już takiego zgorsze
            > nia nie sieją (choć czasami wyglądają dokładnie tak samo). Nie sposób logiką te
            > j całej kultury ogarnąć.

            Wcale nie musimy przyjmować wszystkiego, co "nakazuje" nam kultura. Jesteśmy bowiem też jej częścią i mamy sami możliwości wpływu na rozwój wzorców. Czasem pomaga spojrzenie poza własną kulturę. W wielu częściach świata istnieje bowiem zupełnie inne spojrzenia na sprawę tego, co wypada, a co nie wypada i te reguły są traktowane tam z taką samą powagą, jak te nasze. Nie wszystko jest więc jedynie słuszne, "dane z nieba", raz na zawsze i niezmienialne. Nie warto więc się aż tak bardzo przejmować.
          • madzioreck Re: T shirt bras raz jeszcze - drobne uwagi 16.03.11, 21:03
            faktycznie tak jest, jak my
            > ff zauważyła, a nałożenie choćby miękkiego już jest zupełnie inaczej rejestrowa
            > ne przez ogół - a przecież ten wygląd nie jest drastycznie odmienny od poprzedn
            > iego, czasami prześwitują brodawki, itp.

            Zależy, co masz na myśli: jeśli ktoś ma biust nieopadający, samonosny, to może różnica w staniku czy bez nie jest powalająca. Ale jeśli ktoś ma biust sfatygowany tak jak ja obecnie - różnica jest powalająca. Choćby z tego powodu, że biust bez stanika wisi, trzęsie się i znajduje się niżej niż w staniku. I tu już nie ma znaczenia, czy założę stanik miękki czy usztywniany, bo ja nie walczę w widocznością sutków, tylko z miejscem biustu na klacie tudzież w stosunku do zaszewek w bluzce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka