Dodaj do ulubionych

asymetria w wielkości piersi - dylematy

29.03.11, 09:38
dosyć często czytam o kupowaniu wkładek do korekty różnicy wielkości, o tym, że jakiś stanik na jednej piersi bułkuje, że mniejsza pierś wpada do miseczki..

Jak to jest u Was i jak sobie radzicie?

Nie mam idealnie jednakowych piersi. Różnią sie wielkością, kształtem, pieprzykami..
Czasem jedna jest bardziej nabrzmiała w "tych" dniach i wtedy widać tę różnicę bardziej. Ale dawno temu, gdzieś na LB pamiętam poradę, żeby sobie mniejszą pierś bardziej "wmmasowywać" do miseczki. Ja to stosuję od dawna. Nie wiem, którą mam mniejszą. Staję rano przed lustrem i zastanawiam się często i ciągle mi się to zmienia.. Zwłaszcza po konieczności ponownego zbierania biustu z pleców po schudnięciu i zmianie rozmiarów.. Kiedy nosiłam rozmiar 32HH-J też udawało się wyrównać - przynajmniej do stanu "mniej więcej" lub do ponownej ucieczki ciała z miseczki :)
Obserwuj wątek
    • gruby_elf Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 11:47
      niestety ja się nie zastanawiam, która jest większa, widać od razu, czy w biustonoszu czy bez... małą darzę większą miłością, żeby urosła :> wygarniam, masuję, ale ona najwyraźniej jest uparta jak ja...

      wbrew regule, żeby dobierać rozmiar miseczki do większej, staram się wypośrodkować jakoś, oczywiście idealnie jest, kiedy na większej jeszcze się nie robi buła, a na małej jak najmniej (bo idealnie nigdy tak naprawdę nie jest) smętnie powiewa koronka... a taki efekt i tak utrzymuję się stosunkowo krótko, ponieważ w trakcie noszenia stanik mi się przekręca (co mnie chyba najbardziej w tej całej asymetrii denerwuje), więc muszę się poprawiać :>

      wkładek nie stosowałam, ale może sobie sprawię do mojej effuniakowej kolekcji nowego effuniaka z wkładkami, który ma się wkrótce pojawić podobno
      • felisdomestica Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 12:05
        Asymetrię posiadam i bardzo mi ona przeszkadza. Nie tyle duży rozmiar piersi, bo to jakoś bym przełknęła, ale właśnie asymetryczność. Na forum zdarzają się porady, jak sobie z tym radzić, ale szczerze mówiąc, są często mylące. Na przykład radzi się, żeby podciągać bardziej ramiączko przy mniejszej piersi. Gdybym postępowała według tych zaleceń, miałabym większą pierś wiszącą dziesięć cm niżej niż mniejszą. Ona i tak wisi niżej, bo jest wieksza, więc absolutnie nie mogę tej różnicy powiększać. Podciągam więc wyżej większą pierś, żeby zredukować różnicę.
        Moim zdaniem jedyne wyjście to kupować miskę na pierś większą, i dokładać wkładkę. Albo przyzwyczaić się do własnej niedoskonałości :-).
      • kryklu Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 20:35
        gruby_elf napisała:
        w
        > trakcie noszenia stanik mi się przekręca (co mnie chyba najbardziej w tej całe
        > j asymetrii denerwuje), więc muszę się poprawiać :>

        Wydaje mi się, że to przekręcanie stanika jest spowodowane różnicą ciężaru a nie objętości piersi. Dlatego od wkładek z gąbki lepsze mogą być wkładki silikonowe, żelowe czy jak tam się one nazywają, tzn. takie, które dodadzą nie tylko objętości, ale i ciężaru.

        OT: cudny nick, mnie też by pasował;)
    • sybla1 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 15:50
      Też mam asymetrię, całkiem sporą. Tak na szybko oceniając 1,5 do 2 rozmiarów. Bieliznę dobieram różnie. Miękkie modele zwykle metodą kompromisu, czyli podobnie, jak gruby_elf mały luz z mniejszej strony, mała bułeczka z większej. Zwykle mostek mi się ustawia jedną fiszbiną na klatce piersiowej - mało miejsca mam to raz, dwa - większa pierś mocniej ciągnie miseczkę i w rezultacie jedna fiszbina na mostku zwykle mi odstaje - nie czuję dyskomfortu, nawet gdy dotyka piersi, bo nie gniecie tylko sobie jest, a miseczka trochę się jakby powiększa przez to ułożenie. No i nie wygarniam większej tak do końca, raczej "wytrząsam" do miseczki i układam fiszbinę naokoło. Mniejszą wygarniam mocniej.
      Usztywniane biustonosze dobieram do większej strony, bo tu już się nie da "pooszukiwać", jak ułożę większą stronę wygodnie i tak, żeby fiszbiny leżały jak trzeba, a mostek przylegał, to będzie widać jakąkolwiek zamałość. No i do usztywnianych szyję sobie wkładki. Wtedy w ogóle asymetria nie jest zauważalna.
      Tak ogólnie to mi za bardzo nie przeszkadza, chyba się przyzwyczaiłam, bo taka jestem od momentu urośnięcia. No i właściwy mężczyzna z odpowiednim podejściem też znacząco pomógł zaakceptować mi mój wygląd. Tak naprawdę jedyne, co mnie w asymetrii drażni, to fakt, że miękkie balkonetki z mniejszej strony bardziej wbijają się materiałem miseczki w ciało od strony ramienia, a to bywa niewygodne.
    • kryklu Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 20:27
      Ja mam lewą pierś większą. Różnica jest widoczna gołym okiem i odczuwalna w stanikach, ale na tyle nieduża, że nie przysparza mi większych problemów przy doborze rozmiaru. Nieznacznie (o ok. 0.5cm) skracam ramiączko od strony mniejszej piersi. Nie odczuwam potrzeby stosowania wkładki korygującej.
    • marikooo Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 21:39
      Mam różnicę jednego rozmiaru. Niestety nie znalazłam wkładki, z którą moja mniejsza pierś chciałaby współpracować. W żadnym staniku nie mam kieszonki na wkładkę, a "wrzucanie" luzem do miski 65G jest kompletnie chybionym pomysłem. Raz, że jest mniejsza niż szerokość miski, więc się odznacza. Dwa, jest za mała i nie powiększa o cały rozmiar. Trzy, do silikonowej się przylepiłam i wiem już, że to mi nie odpowiada. Może jakby była z materiału i odpowiedniej wielkości... i żeby się nie przesuwała... i nie wypadła na dywan przy dramatycznym geście zrzucania stanika na randce ;) to wtedy bym taką chciała. Bardzo.
      • sybla1 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 22:24
        marikooo - dlatego ja sama sobie szyję wkładki, z kilku mniejszych albo z większych pusiapków ciucholandowych kupowanych na części do przeszczepów. A żeby się nie przesuwała, można złapać np nitka od środka, do bawełnianej wkładki - o ile to usztywniany stanik. Chociaz ja po prostu wkladam bez przyszywania - jeśli wkładka jest odpowiedniej wielkości, to się nic a nic nie przesuwa. a żeby się nie odznaczała, brzegi robię bardzo mocno "ścieniające się" (mówiąc obrazowo).
        • marikooo Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 29.03.11, 22:32
          Tzn. kupujesz takie z wymiennymi gąbeczkami w odpowiednim rozmiarze, czy wybebeszasz gąbkę wprost z konstrukcji miski? Bo o tym nie pomyślałam wcześniej.
          • sybla1 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 30.03.11, 09:43
            I tak, i tak - zależy, co się trafi. Pierwszą wkładkę sklecałam chyba z 5 małych posiapkowych, drugą z gąbki miseczki, a właściwie miseczek. Najpierw sobie przycinam kawałki do pasującego wymiaru, sprawdzam w miseczce (przymierzam), a potem zszywam i obszywam czyms bawełnianym, najlepiej cielistym. Szycie z gąbki z miseczki ma jeszcze dodatkowy atut - gąbka jest zwykle wyprofilowana i ładniej się układa.
            Wiadomo - najlepiej byłoby miec gąbkę czy piankę nieuzywaną, specjalnie na wkładki - ale jak się nie ma dostępu, trzeba być pomysłowym :)
            • effuniak Zapraszam do mnie :) 30.03.11, 11:26
              www.ewa-michalak.pl/product-pol-139-CH-Lilia.html
              wielkość wkładek dostosowana do rozmiaru misek
              • sybla1 Re: Zapraszam do mnie :) 30.03.11, 15:36
                Czarny albo cielak od ręki kupię, białych niestety nie noszę, w ogóle. Ale pomysł i wykonanie super :)
                • ja_joanna Re: Zapraszam do mnie :) 23.01.12, 17:29
                  Zobacz, wszystkie te biustonosze mają wkładki do korekcji asymetrii:
                  www.ewa-michalak.pl/pol_m_Biustonosze_Push-up-141.html
                  Także masz i inne kroje i inne kolory.
          • malinowo_kalinowa Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 31.03.11, 13:28
            Ja mam taką metodę, o której już pisałam w wątku o robótkach ręcznych - w miękkich stanikach zaszywam miseczkę tuż przy fiszbinie - zmniejsza to powiewanie. Polecam przerobiłam tak conffetti i effuniakowego halfka
    • maith Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 30.03.11, 15:38
      Bo to chyba zależy od wielkości asymetrii.
      Wmasowywanie mniejszej bardziej oczywiście pomaga zawsze...
      Przy małej asymetrii rozmiar pomiędzy jest rozwiązaniem (i mi to wystarcza, w większości staników asymetrii nie widać, obie miseczki wyglądają ok) ale przy większej się tego nie da zastosować.

      Manewrowania ramiączkami w ogóle sobie nie wyobrażam przy większym biuście...

      Wkładki pushapowe są raczej tylko w mniejszych rozmiarach, średnio dopasowane anatomicznie do większych piersi, a często w ogóle do piersi... bo one generalnie często coś tam podpychają w górę, ale jak to wpływa na tę mniejszą pierś, to ja bym nie próbowała...

      Ale w wątku Effuniaków jest zapowiedź, że będzie stanik z wkładkami do asymetrii.
      Nie wiem, jaka asymetria będzie uwzględniona, ale przynajmniej wiadomo, że taka wkładka tej mniejszej piersi nie zmasakruje.
      • maith O, nawet już jest n/t 30.03.11, 15:43

    • iryska84 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 31.03.11, 20:44
      Czy nie uważacie, że przy asymetrii, jeśli ktos nie chce nosić wkładek, lepsze sa miękkie staniki? No bo u mnie (asymetria chyba w granicach średniej) w miękkich zawsze jakoś "nadda się" tkanina i wszystko w miarę sie ułoży, natomiast w usztywnianych większa pierś zawsze będzie lekko bułkować czy wyłaniac się, jeśli chcę by na obu piersiach stanik wyglądał w miarę zadowalająco. Czy więc dobrze myślę,że usztywniane staniki sprawiają asymetrcznym wiekszy kłopot niz staniki miekkie z elastycznych tkanin, badź takich podatnych na ciepło ciała (wyłaczjąc sztywne koronki, z którymi czasem faktycznie jest kłopot)?
      • madzioreck Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 31.03.11, 21:22
        Jest różnie... zależy, co kto woli. Jeśli asymetria nie jest bardzo duża (bo jeśli tak, mniejsza pierś nie ma podtrzymania i wtedy bez wkładki ciężko), to panie wolą różnie: jedne wolą miękką miseczkę, a inne usztywnianą - miękka ma takie zalety, o których piszesz, ale też lubi się np. zmarszczyć i bywa, że widać to spod ubrania. Usztywniana się nie zmarszczy, a lekko odstająca górna krawędź miseczki jest często niewidoczna spod bluzki, bo bluzka ją jakby lekko przyciska do ciała. Także co kto woli :)
        No i jeszcze zależy, jaki jest ten "miękki" materiał stanika, jak wykończona miska - jeśli jest tasiemka pod krawędzia, jak w Arabelli czy Miss Mandalay, to raczej się nie nadda...
        • gruby_elf usztywniane half cupy 31.03.11, 21:30
          ja mam chyba taka średnią asymetrię w stylu 65FF vs 65GG i właśnie wolę usztywniane, ale przede wszystkim to half-cupy :) aby było jak najmniej powiewającej koronki :P
          • pinupgirl_dg Re: usztywniane half cupy 31.03.11, 23:07
            Ja mam asymetrię około 1-1.5 miski (ostatnio przytyłam, więc bliżej jednej, ale bywało, że były to nawet 2 rozmiary) i właśnie usztywniane halfy odpadają, moja asymetria, normalnie mało widoczna, w nich aż krzyczy. To chyba zależy od kształtu piersi. Najlepiej na mnie leżą usztywniane plunge (effuniak) oraz miękkie balkonetki i fullcupy. Jestem ciekawa, jak by było w miękkich halfcupach, ale jeszcze nie trafiłam na idealny krój dla mnie. Przed uświadomieniem nosiłam też głównie push up plunge, oraz przekładałam wkładki do mniejszej piersi, po uświadomieniu zaczęło być to trudne, bo uświadomionych push-upów z wyjmowanymi wkładkami jak na lekarstwo. Pomysł effuniak uważam za świetny, chociaż obawiam się, że CH ma dla mnie zbyt wąskie fiszbiny. Mimo wszystko się cieszę, że ktoś takie coś wprowadził :).
    • czarnulka1-5 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 01.04.11, 18:44
      Ja też jestem niestety posiadaczka asymetrii (1,5 - 2 rozmiary) i prawdę mówiąc jest to moja najgorsza zmora :-( Już nieraz miałam ochotę płakać rzewnymi łzami po przymierzeniu setki staników które nijak nie pasowały. Najgorsze dla mnie jest obcieranie pod pachą po stronie mniejszej piersi, niestety dorobiłam się tam już odciśniętych brązowych krech, które pewnie już nie znikną. W miękkich stanikach muszę odpruwać boczną gumkę, odcinać parę cm materiału miseczki i przyszywać na nowo. Jak się da, to przesuwam trochę ramiączko bliżej środka. Trochę to zmniejsza miseczkę i tarcie pod pachą ale często wygląda beznadziejnie, bo krawcowa ze mnie żadna. Ale jak sobie przypomnę czerwone odgniecione pręgi i tracenie czucia w ręce z powodu ucisku, to już wolę mieć koślawy stanik.
      Z usztywnionymi stanikami niby powinno być łatwiej, bo można włożyć wkładkę ale u mnie to się zupełnie nie sprawdziło. Też wpadłam na pomysł żeby używać gąbek z innych staników ale jak już je dopasowałam to okazało się że nie mogę w nich wytrzymać. Po kilkunastu minutach skóra zaczyna mnie swędzieć tak że zwariować można. Próbowałam już prać w proszkach dla dzieci, szarym mydle i innych cudach i nic. Kiedyś marzył mi się effuniakowy cielaczek ale nie dałabym rady w nim chodzić :-(
      Trochę się wyżaliłam ale kto mnie lepiej zrozumie niż Wy :-)
    • ko_kartka Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 05.04.11, 00:57
      No, moje się różnią pieprzykami zwłaszcza. Na mniejszej piersi mam dwa zgrabniutkie, czekoladowe, no słodziaki po prostu, które wystają akurat nad krawędzią balkonetki i dlatego dobieram stanik tak, żeby mi ich nie zasłaniał, dzięki czemu czasem krawędź stanika wpija mi się w większą pierś (różnica ok. rozmiaru). Z tym, że mi prawie każdy stanik zjeżdża w dół, więc miseczki mogą być idealne na większą pierś, a i tak po półgodzinie okazuje się, że się w nią wpijają krawędzią. Nie zjeżdżają tylko drastycznie ciasne obwody, bo wpijają się mocno w tłuszczyk, ale ja lubię oddychać. Wkładek nie noszę absolutnie, nie mam przy takiej dysproporcji żadnych problemów. Czasem nawet pod bluzką widać, że brodawki nie są na jednym poziomie. Aha - wmasowywanie mniejszej piersi bardziej nie działa u mnie, absolutnie. Od czasu dopasowania pierwszego stanika dysproporcja się zwiększyła, ale to raczej logiczne.

    • marita_24 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 19.01.12, 10:19
      O pięknie...Wczoraj jak wrzucałam te zdjęcia to kasowałam to gdzie mnie widać w całości a dzisiaj jakimś cudem jest ponownie...
      No trudno, ważne że nie stoję zupełnie bez niczego ;P Za jakiś czas sami skasują. No to po drodze widać stanik dobrany źle - 75D zamiast 70F.
      • clarisse Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 19.01.12, 11:19
        Po pierwsze, i tak już skasowane, więc nic nie widać. No i w sumie dobrze :)

        Po drugie, forum ma zamkniętą galerię, gdzie można przesłać swoje zdjęcia do oceny doświadczonym forumkom. Komentarze dla osób, które same dostępu do galerii nie mają, pojawią się na forum. Więcej znajdziesz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,32203,132501212,132501212,Galeria_stanikow_regulamin.html
        Może tam prześlesz, wtedy nikt nie skasuje, nikt niepowołany nie będzie miał dostępu, a rozsądne osoby coś poradzą :)

        Clarisse
      • agafka88 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 19.01.12, 15:06
        Marito, skasowałam Twojego posta ze zdjęciami, jeżeli chcesz, to przywrócę.

        ja jeszcze dodam: jak załozysz nowy wątek, to więcej osób go zauważy i Ci doradzi, możesz wklejać też zdjęcia bezpośrednio na forum, tak, żeby było widać w wątku, tu masz instrukcję:
        forum.gazeta.pl/forum/w,32203,132194856,132194856,Nowe_opcje_na_Lobby_.html?wv.x=2
        Lub tak jak radziła clarisse, wyślij zdjęcia do galerii.
        • marita_24 Re: asymetria w wielkości piersi - dylematy 23.01.12, 10:14
          Ok, dzięki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka