Dodaj do ulubionych

Czy brafitting się zdewaluował?

01.04.11, 11:43
Naszła mnie taka refleksja po przeczytaniu tego
Kiedyś (taaak, kiedyś wszystko było lepsze ;-)) bycie brafitterką coś znaczyło. Obecnie każdy byle bieliźniak ogłasza się z ofertą dobierania rozmiaru, w centrum handlowym wszędzie wiszą ogłoszenia zachęcające do poznania swojego rozmiaru - np. w sklepie z Calvinem Kleinem... Kasica wrzuciła też na Blipa zdjęcie z podobną ofertą. Na Balkonetce pojawiają się fotki staników dobrane w (podobno) uświadomionych sklepach, a patrząc na nie dostaję bólu zębów...

Czy jest jakaś możliwość zastopowania tego zjawiska? Ograniczenie użycia słowa brafitterka do osób wyszkolonych i uczciwych? Bo nawet jak ktoś ma wiedzę, to z centrum handlowym raczej jej nie wykorzysta, bo trzeba SPRZEDAWAĆ, SPRZEDAWAĆ!

Przypomina mi się tutaj pani, która miała dobrany 30F z zastrzeżeniem, że przy tak małym biuście nie może nosić normalnych staników, a do każdego musi wszywać kilkucentymetrowe gąbki - u mnie wyszło jej 30D i oczywiście leżały dobrze bez puszapa...
Obserwuj wątek
    • sharteel Re: Czy brafitting się zdewaluował? 01.04.11, 12:50
      azymut17 napisała:

      > Czy jest jakaś możliwość zastopowania tego zjawiska? Ograniczenie użycia słowa
      > brafitterka do osób wyszkolonych i uczciwych?

      No to chyba trzeba byłoby powołać jakąś organizację zawodową i wydawać certyfikaty. I lobbować na rzecz tej organizacji, a nie samej idei brafittingu. Promować też certyfikaty. Realne, choć dalekosiężne ;-/

      Ja wiem, że oficjalnie nie ma nawet takiego zawodu, jak "brafitterka" (pisała o tym Maheda), ale kiedyś nie było takiego zawodu jak informatyk - nawet lista zawodów ulega aktualizacji.
    • maheda Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 13:18
      Natomiast fakt, że słowo to jest nadużywane przez wszystkie sklepy świadczy o tym, że stało się marką, i to cenną.
      Podróbek adidasa na rynku jest pełno (adidos, addas, ...), a ci, którzy szukają prawdziwych adidasów i tak wiedzą, że oryginały różnią się od podróbek.
      Oczywiście, pojęcie brafittingu jest świeższe od marki adidasa, stąd i podróbki wyglądają na wiele bardziej wiarygodne, jeśli ktoś nie miał do czynienia z oryginałem ;)

      Jednak upływ czas zweryfikuje i to.
      • maheda Podsumowując: bra-fitting ewaluuje n/t 01.04.11, 13:22

      • sharteel Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 13:44
        maheda napisała:
        > fakt, że słowo to jest nadużywane przez wszystkie sklepy świadczy o t
        > ym, że stało się marką, i to cenną.

        No tak, ale marka zwykle ma swój standard i właściciela. Bez tego nie jest marką = gwarancją jakości.
        Na przykład "Maheda" jest marką - jeśli sklep pisze "brafitting z Mahedą", powołuje się na Twoją markę.
        • maheda Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 13:50
          Myślę, że powoli dojdziemy do pewnej standaryzacji.

          Co do informatyków, skoro już o nich mowa, a z którego to środowiska (z racji wykształcenia i kilku lat pracy w zawodzie) się wywodzę - jako tacy są zatrudnieni zarówno informatycy z wykształceniem (certyfikatem), jak i informatycy-samouki, np. po zarządzaniu, ale ze smykałką. Co śmieszniejsze - nie da się jednoznacznie stwierdzić, że "prawdziwymi informatykami" są tylko ci z odpowiednim wykształceniem, bo zatrudnianie osób bez wykształcenia, ale za to z doświadczeniem, jest dość powszechne (nie mówię o Warszawie, nie mówię o wielkich firmach, o korporacjach - mówię o rzeczywistości w mniejszych miastach). Nieraz ci samozwańczy informatycy świetnie sobie radzą w działkach, w których pracują już niejednokrotnie całe lata.
          • paskudek1 Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 14:27
            hmmm tak mnie naszła refleksja a'propos tego kształcenia i samouków.... no nie da się ukryć że póki co brafitterki na naszym rynku to w większości samouki. Skoro nawet zawodu w rejestrze nie ma to i kształcenia w tym kierunku nie ma. I się tak zastanawiam - kwestia zapewne wielu lat ale czy będą kiedyś np. szkoły policealne z kierunkiem brafitterka? I jak kwestię naboru do takiej szkoły pogodzić z brakiem dyskryminacji ze względu na płeć?
            Maheda Ty tu chyba najbardziej doświadczona w temacie, szkolenia sama robisz to może wypowiedz się jakie przedmioty mogłyby by być nauczane w ramach takiego kierunku? Czy może jednak tylko w ramach kursów można się tego nauczyć?
            • turzyca Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 14:36
              Skoro sa polozni, to moze bede i brafitterzy.
            • maheda Szkoła policealna to wg mnie gruba przesada 01.04.11, 14:46
              Tak, jakby chcieć stworzyć szkołę policealną z kierunkiem szewstwo.
              Nie ma wielkiego sensu, bo ileż można uczyć się w rzemiosłach teorii?
              Pewnie, że w każdym zawodzie jakaś tam teoria jest wymagana, ale gros tego wszystkiego, to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka.

              Wg mnie podstawy anatomii, przy czym nie mówię o wykuwaniu na blachę Bochenka, ale o ogólnym pojęciu, jak człowiek jest zbudowany i funkcjonuje w obrębie klatki piersiowej, ramion, jamy brzusznej (body i gorsety).

              Sądzę, że znajomość konstrukcji powinna być kolejnym przedmiotem.

              Na pewno omówienie głównych marek na rynku.

              Last but not least - potworna ilość godzin praktyki.
              • kotwtrampkach Re: przedmioty do zaliczenia 01.04.11, 21:04
                a mże matematyka by się przydała? Taka wyższa (patrz wątek o biustach hiper-coś tam? ). Przeliczanie miseczek i obliczanie pola powierzchni miseczki ze względu na krój też wymagają umiejętności w zakresie rachunków..
                • maheda To nie jest tak skomplikowane 01.04.11, 23:00
                  jak niektórzy by może chcieli ;)
                  Przeliczanie miseczek nie jest skomplikowane i - uwierz - wystarczy do tego zwykła umiejętność dodawania i odejmowania, a obliczanie pola powierzchni ze względu na krój jest naprawdę w bra-fittingu całkowicie zbędne.

                  W realu wygląda tak, że doświadczona bra-fitterka (dziewczyny, które się też tym zajmują, na pewno potwierdzą) nawet nie bierze miary krawieckiej do ręki, tylko podaje jakiś pierwszy stanik "na początek" i na podstawie oceny "pasuje"||"nie pasuje" stara się dobrać kolejny, lepszy.
                  • the_mariska Re: To nie jest tak skomplikowane 02.04.11, 00:53
                    maheda napisała:
                    > W realu wygląda tak, że doświadczona bra-fitterka (dziewczyny, które się też ty
                    > m zajmują, na pewno potwierdzą) nawet nie bierze miary krawieckiej do ręki, tyl
                    > ko podaje jakiś pierwszy stanik "na początek" i na podstawie oceny "pasuje"||"n
                    > ie pasuje" stara się dobrać kolejny, lepszy.

                    Ja się pod tym podpisuję wszelkimi kończynami. I dopóki działam na brytyjczykach dla mnie ta reguła całkowicie się sprawdza :) Aczkolwiek, polskie marki nie trzymają się jakichkolwiek kryteriów, nawet własnej producenckiej tabeli, więc wtedy podając kolejny stanik "pierwszy lepszy" można się naprawdę zdziwić. Zwłaszcza, że ostatnio pracuję na Panache, które mimo wszystkich różnic w krojach jest wyjątkowo równe rozmiarowo, tym większy jest dla mnie szok gdy na sobie lub koleżankach testuję rodzime marki ;)
                    --
                    "Szklanka nie jest ani do połowy pełna, ani do połowy pusta - ona jest dwa razy za duża." :)
                    • maheda Podawanie polskich 02.04.11, 12:32
                      the_mariska napisała:

                      > Aczkolwiek, polskie marki nie trzymają się jakichkolwiek kryteriów, nawet własnej
                      > producenckiej tabeli, więc wtedy podając kolejny stanik "pierwszy lepszy" można się
                      > naprawdę zdziwić

                      Jeśli się na nich pracuje, to świetnie się wie, co trzeba z jakiej marki podać, to tylko kwestia przymierzenia odpowiedniej ilości staników na odpowiedniej ilości pań.
            • pierwszalitera Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 14:55
              paskudek1 napisała:

              Sk
              > oro nawet zawodu w rejestrze nie ma to i kształcenia w tym kierunku nie ma. I s
              > ię tak zastanawiam - kwestia zapewne wielu lat ale czy będą kiedyś np. szkoły p
              > olicealne z kierunkiem brafitterka?


              To ciągle nie będzie gwarancją na profesjonalną usługę. Zobacz fryzjerki. Są mistrzynie swojego fachu i są takie, który egzamin jakiś dam zdały, ale strzyżą gorzej ode mnie, a ja mam tylko praktykę i to wyłącznie na moim facecie, za to długoletnią. Dyplom w praktycznym zawodzie jeszcze o niczym nie świadczy.
            • kotwtrampkach Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 20:45
              paskudek1 napisała:

              > hmmm tak mnie naszła refleksja a'propos tego kształcenia i samouków.... no nie
              > da się ukryć że póki co brafitterki na naszym rynku to w większości samouki. Sk
              > oro nawet zawodu w rejestrze nie ma to i kształcenia w tym kierunku nie ma.

              mnie sie wydaje, ze najpierw musi powstać system certyfikacji - szkolenia, kursy, egzaminy, a dopiero potem można się starać o dodanie brfaitterki do listy zawodów.

              > I jak kwestię naboru do takiej szkoły pogodzić z brakiem dyskryminacji ze względu na płeć?

              Nie łatwiej praktyki zawodowe uczynić niezbędnymi do zaliczenia kursu? Nie ma obowiązku przyjmowania na praktyki każdego chętnego. Np. jeżeli jestem mistrzem szewstwa (czyli mogę przekazywać dalej moje rzemiosło), nie muszę uczyć kogoś kto brzydko pachnie, źle się zachowuje w stosunku do klientów etc.
              • maheda Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 23:02
                kotwtrampkach napisała:

                > mnie sie wydaje, ze najpierw musi powstać system certyfikacji - szkolenia, kurs
                > y, egzaminy, a dopiero potem można się starać o dodanie brfaitterki do listy za
                > wodów.

                Nie. Wystarczy zgłosić do Ministerstwa Pracy zgłoszenie o potrzebie wciągnięcia nowego zawodu na listę.
                Zgłoszenie już idzie, nie ma zresztą pośpiechu, bo ostatnio lista zawodów była aktualizowana w sierpniu 2010, kolejną aktualizację (bardzo miłe zresztą) panie z Ministerstwa przewidują najwcześniej na rok 2012, a możliwe, że i na 2013.
              • maheda Praktyki 01.04.11, 23:06
                Co do praktyk, to generalnie leży tu spory problem.
                Praktyki na dzień dzisiejszy mogą się odbywać gdzie? Oczywiście w istniejących sklepach z bra-fittingiem, których - jak wiemy - jest nadal jak na lekarstwo (pomijając Warszawę).
                Trudno namówić właścicielki sklepów z bra-fittingiem, żeby kształciły u siebie swoją własną konkurencję, i ja się im wcale nie dziwię.
                Na chwilę obecną praktyki zgodziły się u siebie prowadzić trzy sklepy w trzech różnych miastach, ale wszędzie jest to witane ze sporym dystansem i obawami. Warunek też jest taki, że szkolone osoby nie będą z miasta, w których jest sklep (pomijam Warszawę).

                Tu naprawdę leży realny problem.
          • sharteel Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 14:46
            @ Maheda

            Masz oczywiście rację z informatykami. Zawód ten podzielił się też na wiele specjalności i to jest świetne.
            Podałam go jako przykład zawodu, który jeszcze jakiś czas temu nie istniał, może faktycznie zbyt szeroki przykład. Chodziło mi o to, że lista zawodów identyfikowanych przez GUS też się zmienia i niewykluczone, że w którejś kolejnej aktualizacji znajdzie się i brafitterka :-)

            Chciałabym też podkreślić, że bardzo szanuję ludzi, którzy nauczyli się swojego zawodu sami i są w nim kompetentni. Oni są sami dla siebie standardem i marką.

            Natomiast jest też całe mnóstwo ludzi, którzy podszywają się pod konkretny zawód, nie mając kompetencji. Weźmy przykład brafittingu i taki scenariusz. Klientka coś słyszała o doborze stanika, więc idzie do sklepu oferującego usługi brafittingowe. Tam zostaje jej dobrany stanik bezsensowny. Po powrocie do domu stwierdza, że cały ten brafitting, to jedna wielka ściema - i trudno ją przekonać do następnego razu.

            Wydaje mi się, że w interesie osób zajmujących się brafittingiem mogłoby być stworzenie pewnych standardów jakości, które pozwoliłyby klientkom świadomiej wybierać, komu powierzą swoją sytuację. Mówię to jako klientka, bo brafitterką nie jestem i nie przewiduję zostać.

            Można oczywiście zdać się na tzw. wolny rynek, który zweryfikuje kompetencje, tyle że wolny rynek dotyczy także standardów i może się okazać, że ktoś inny powoła organizację zawodową w zakresie brafittingu i ustali swoje reguły, które przy odpowiedniej promocji staną się obowiązującymi.
            • maheda Do tego potrzebna byłaby zgoda producentów 01.04.11, 14:53
              Tzn. do realizacji zagrożenia, o którym piszesz.

              Nie sądzę, że to jest realne.
              • sharteel Re: Do tego potrzebna byłaby zgoda producentów 01.04.11, 15:11
                Nie bardzo rozumiem, co zgoda producentów miałaby mieć do rzeczy. Czy np. do ustalania cennika i zasad przewozu korporacji taksówkarskiej ktokolwiek bierze pod uwagę zdanie producenta samochodów?

                Ale OK., prezentujemy po prostu dwa różne podejścia do rynku; "amerykańskie" z wolną konkurencją i "europejskie" z normami i certyfikacją. Na razie jeszcze się nie wyjaśniło, które jest lepsze, więc jak piszesz, czas pokaże rozwój sytuacji :-)
                • maheda Chodziło mi raczej o to 01.04.11, 15:19
                  że na razie mamy sytuację, w której każda firma produkująca samochody wydaje prawa jazdy na swoją własną markę ;-)
                  Bra-fitting marki Chantelle
                  Bra-fitting Dalii

                  oraz upierają się, że każda z nich ma swój własny, odpowiedni dla danej marki, który nie da się przełożyć na jakiś tam ogólny bra-fitting.

                  :-)
                  • kotwtrampkach Re: Chodziło mi raczej o to 01.04.11, 20:53
                    maheda napisała:

                    > Bra-fitting marki Chantelle
                    > Bra-fitting Dalii

                    ale to w niczym nie przeszkadzałoby, gdyby istniało jakieś dodatkowe oznaczenie - np.będę mogła przekazać koleżankom, znajomym i nieznajomym kobietom, ze jeżeli chcą tak dobrany stanik jak noszę ja - powinny szukać brafittingu z ........ np. znakiem (znak LB - kiedyś były pomysły takiego konsumenckiego logo); certyfikatem, brafittingiem przez dwa T bo nazwa zostanie zastrzeżona..
                    • besame.mucho Re: Chodziło mi raczej o to 01.04.11, 21:05
                      Takie pomysły nadal są.
                      Mamy nadzieję, że wszystko ułoży się tak, że Lobby będzie mogło dawać certyfikaty najlepszym brafitterkom i patronaty najlepszym imprezom brafitterskim. Bądźmy wyznacznikiem jakości, hurra ;) !
                    • azymut17 Re: Chodziło mi raczej o to 01.04.11, 21:11
                      Brafitting ze znakiem LB - to może być to, chodzi przecież o to, by odróżnić "ten dobry", niezależny brafitting, od innej nazwy na wciskanie tego, co ma być sprzedane.
                      • wodadobra Re: Chodziło mi raczej o to 02.04.11, 07:52
                        Świetnie. Tylko za akcjami typu brafitting z firmą wielkie_T idą jak widać duże pieniądze i poza naszym, być może rozszerzającym się na szczęście gronem, to hasło jest i długo jeszcze będzie silniej działającym magnesem. Fyrma tylko zaciera ręce.
                        Ręce opadają jak wkładam do głowy, sączę informacje co i jak a dziewczyny idą do sklepu T i wychodzą super zadowolone w koszmarkach.
                        Za, nie czarujmy się, ciężkie pieniądze.
                        Nie należy tracić jednak wiary i pogodzić się, że całego świata nie zbawimy.
            • azymut17 Re: Bra-fitting wg mnie się nie zdewaluował. 01.04.11, 20:57
              sharteel napisała:
              > Natomiast jest też całe mnóstwo ludzi, którzy podszywają się pod konkretny zawó
              > d, nie mając kompetencji. Weźmy przykład brafittingu i taki scenariusz. Klientk
              > a coś słyszała o doborze stanika, więc idzie do sklepu oferującego usługi brafi
              > ttingowe. Tam zostaje jej dobrany stanik bezsensowny. Po powrocie do domu stwie
              > rdza, że cały ten brafitting, to jedna wielka ściema - i trudno ją przekonać do
              > następnego razu.

              Ten scenariusz niestety realizowany jest nierzadko w realu :-( Czasami jednak panie trafiają do nas by spróbować ponownie i głupio się czuję tłumacząc, dlaczego ja mówię co innego (np. dementuję to, że obwód musi być maksymalnie ciasny, albo że fiszbina musi być tak wąska, by biust nie wystawał poza obrys tułowia).

              > Można oczywiście zdać się na tzw. wolny rynek, który zweryfikuje kompetencje, t
              > yle że wolny rynek dotyczy także standardów i może się okazać, że ktoś inny pow
              > oła organizację zawodową w zakresie brafittingu i ustali swoje reguły, które pr
              > zy odpowiedniej promocji staną się obowiązującymi.

              Niestety słusznie przypuszczasz: wolny rynek nie zweryfikuje kompetencji, bo gorszy pieniądz wypiera dobry. Wygrywa skuteczny marketing, a nie jakość usług...
    • justinehh Re: Czy brafitting się zdewaluował? 01.04.11, 16:24
      Spryciule nie napiszą wprost, że chodzi o reklamę najnowszej serii gaci wyszczuplających ...
    • aleksandralm Re: Czy brafitting się zdewaluował? 01.04.11, 21:05
      Tu w Polsce jest juz druga strona tego medalu - wszyscy oferuja (albo usiluja oferowac) usluge brafittingu. Tu jak juz pisalam w pewnym watku, dziewczyny z Dama de Copas sobie zastrzegly to sformulowanie. Co prawda Maggianna juz mi pisala ze sprawa jest ewidentnie do ruszenia, tylko w sumie czekam na przyplyw gotowki...
      Ale przymajmniej rozne sklepy pozbawione rozmiarowki i wiedzy nie wycieraja sobie geby brafittingie...
      • nomina O co chodzi z zastrzeżeniem 01.04.11, 22:25
        Aleksandro, o co chodzi z tym zastrzeżeniem? Możesz napisać mi więcej? Może być na priv.

        Pytam z zawodowej ciekawości, bo ostatnimi czasy weszłam mocniej w wykładnie językowe przepisów prawa i trochę jak Don Kichot walczę tą bronią o prawo do praw :).
        • aleksandralm Re: O co chodzi z zastrzeżeniem 02.04.11, 01:00
          Tu masz: forum.gazeta.pl/forum/w,32203,122228847,122244985,Re_Bra_fitting_jk_zorganizowac_.html
    • madzioreck Re: Czy brafitting się zdewaluował? 01.04.11, 21:10
      Czy ja wiem, czy zdewaluował... też mnie wkurza, że firma na T wyciera sobie gębę słowem bra-fitting, a często w ich wykonaniu woła on o pomstę do nieba, ale to raczej znaczy, że termin się przyjął.

      > Czy jest jakaś możliwość zastopowania tego zjawiska? Ograniczenie użycia słowa
      > brafitterka do osób wyszkolonych i uczciwych?

      No ale kto na obecnym etapie miałby to weryfikować...? Tak oficjalnie?

      Bo nawet jak ktoś ma wiedzę, to z
      > centrum handlowym raczej jej nie wykorzysta, bo trzeba SPRZEDAWAĆ, SPRZEDAWAĆ!

      Zgadza się, w T nie miałabym czego szukać, bo odziałabym biusty może 5% klientek...
    • bathilda Re: Czy brafitting się zdewaluował? 02.04.11, 18:21
      Ja sie obawiam, że brafitting jako słowo stał się modny. Tak jak "stylista fryzur". Nawet jeśli to tylko fryzjer i w dodatku marny....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka