Dodaj do ulubionych

Kolejka do Hani

05.09.11, 19:33
Byłam ostatnio kilka razy na Smolnej, w porach różnych, także "pracujących". Zawsze kolejka na zewnątrz. I tak się zastanawiam - po latach działania lobby, kiedy naprawdę wieeele się zmieniło, ten średniej jakości brafitting wciąż jest taki popularny? Skoro można miec miło, większy wybór i bez kolejki.
Też byłam u tej pani po pierwszy sensowny stanik, ale to było dawno, kiedy ciężko było cos dostać.
Obserwuj wątek
    • azymut17 Re: Kolejka do Hani 05.09.11, 20:23
      Też mnie to nieodmiennie fascynuje, że tam kolejka, a kilka innych, dużo lepszych sklepów musiało się zamknąć. To chyba kwestia marketingu szeptanego. Ale tego, że ludzie lubią być traktowani po chamsku nie rozumiem...
      Z drugiej strony brafitowałam wiele kobiet, które roboczo nazwałyśmy "ofiarami pani Hani". Były niezadowolone, czasem zastraszone, z mocnymi śladami lub ranami na ciele od jej przerabianych cudeniek. Na cenę 200 zł za stanik reagowały "O jak tanio!". Więc wiele osób z tych kolejek to mogą być nowe osoby, potem w necie roi się od tekstów "poszłam do dobrej brafitterki i nie daję rady nosić tego stanika, brafitting to ściema aby nabić sobie kasy". Cierpią na tym również dobre sklepy.
      • mela1 Re: Kolejka do Hani 05.09.11, 21:14
        Ja byłam zadowolona, bo poszlam do niej w tragicznym staniku. Nosiłam nawet 95D, tzn. brałam największy w sklepie, nie zwracając uwagi na rozmiar (potem 65HH, teraz 65GG). Pierwszy był ok, drugi piękny, ale robił buły. Przydał sie jak schudłam. Czytając lobby mam wrażenie, że już każda kobieta usłyszała o dobieraniu staników, a o Hani już sie nie mówi. A tu kolejka.
        Ale z innych brafittingów też nigdy nie byłam zadowolona - w dobrych sklepach okazywało się, że nic na mnie nie pasuje i odchodziłam z pustymi rękami.
    • maith Nieumiejętność skorzystania z Internetu? ;) 06.09.11, 00:13
      Nieumiejętność skorzystania z Internetu? ;)
      Nie wiem, ale podejrzewam, że kobiety w tej kolejce po prostu NIE ZNAJĄ innych możliwości...

      Zresztą bądźmy szczerzy, istnieją ludzie, którzy kupią wyraźnie gorszy telewizor za 3999 zł 99 groszy zamiast wyraźnie lepszy za 4000, bo nie są w stanie załapać, że różnica w cenie, którą się kierowali, to tylko 1 grosz.
      • mefistofelia Re: Nieumiejętność skorzystania z Internetu? ;) 06.09.11, 01:18
        Albo nie chce im się szukać.
        Dzięki lobby informacji w internecie jest multum. Bycie świadomą klientką sklepów z bielizną nigdy nie było tak łatwe jak teraz.
        Tymczasem marketing szeptany i nie szeptany oraz siła przyzwyczajenia niestety często z nami wygrywa. Widzę to po moich znajomych, które wcześniej nieuświadomione skusiły się na brafitting w Liparie i teraz tylko do Liparie chodzą. Jak wspominam o tańszych, a równie dobrych, a często wręcz lepszych alternatywach spotykam się głównie z niechęcią do zmian i odpowiedziami typu "mogę zapłacić te kilkadziesiąt złotych więcej, i tak bieliznę kupuję rzadko".
        • baba06 Re: Nieumiejętność skorzystania z Internetu? ;) 06.09.11, 09:43
          "Bycie świadomą klientką sklepów z bielizną nigdy nie było tak łatwe jak teraz. "

          no ja właśnie jestem świadomą klientką:), co z tego skoro w sklepach stacjonarnych nic nie mogę na siebie dobrać:(

          "Jak wspominam o tańszych, a równie dobrych, a często wręcz lepszych alternatywach..."

          ja chętnie skorzystam:), poproszę o namiary[prosi]
          • azymut17 namiary są tutaj: 06.09.11, 13:19
            stanikowamapa.prv.pl/
            Najbardziej aktualna lista sklepów, wystarczy najechać na swoją miejscowość :-)
      • mela1 Re: Nieumiejętność skorzystania z Internetu? ;) 07.09.11, 08:56
        Ale po co internet? O stanikach jest wszędzie: telewizja, programy śniadaniowe, wszelkie Goki i inne metamorfozy, babskie gazety, celebrytki reklamują akcje dobierania staników. Trudno nie usłyszeć. A ona się nie reklamuje. I w centrum Warszawy ma kolejkę.
        W sumie szkoda, że pozostała niezreformowana, bo wiedze i "oko" ma, jakby powiększyła asortyment, douczyła się, to mogłaby być prawdziwym guru. Ale widac woli uważać, że ejst nieomylna i każdej kobiecie wciskać, że ma zły stanik, anwet jak wpadnie do niej pani w dobrym.
    • the_pipeline Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 12:14
      Ja też korzystałam z pani Hani jakieś... 9 lat temu. I wyszłam wtedy zadowolona, mimo że w dobranym mi rozmiarze był dostępny jeden model, biały fullcup z baardzo szerokimi ramiączkami i generalnie brzydki. Ale po prostu wreszcie coś trzymało mój biust. Do pani Hani nigdy nie wróciłam, bo znając swój nowy rozmiar zaczełam kupować w internecie np. Avocado.
      Natomiast rok temu chodziłam na zajęcia na prawo jazdy na Smolnej, centralnie obok sklepu i też byłam w szoku że tam taki ruch i kolejki, chociaż tyle lepszych miejsc.
    • genepi Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 13:18
      Normalnie aż się zachęciłam i się wybiorę :-) Ciekawe co mi zaproponuje w obecnym rozmiarze 65K/JJ.
      • maith Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 14:47
        genepi napisał:

        > Normalnie aż się zachęciłam i się wybiorę :-) Ciekawe co mi zaproponuje w obecn
        > ym rozmiarze 65K/JJ.

        Nie ryzykowałabym. Chcesz, żeby nałożyła na Ciebie coś niepasującego (np. jakieś 75), stwierdziła kategorycznie (w końcu ekspertka) że tak będzie dobrze, tylko po poprawkach. A potem nawet jak taki przerobiony stanik by leżał kiepsko, to upierała się, że musisz go kupić, bo został przerobiony specjalnie pod Ciebie?
        • clarisse Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 15:16
          Ale wiesz, Maith :) My z okolic 65K to zwykle przytomne dziewczyny jesteśmy ;) W sensie, stanikowo przytomne. Więc "kategoryczne" stwierdzenia pani Hani nie mają nad nami władzy :) W sumie przyznam się bez bicia - też myślałam o tym samym, co Genepi. I nie z wredoty czy coś, ale z prawdziwej, żywej ciekawości. Bo nigdy nie byłam i chciałabym zobaczyć na własne oczy, jak to się ma do dzisiejszej rzeczywistości.

          Tyle że do tego celu musiałabym raczej znaleźć jakiś mocno niedopasowany stanik? Bo iście w dobrze dopasowanym effuniaku chyba jest bez sensu :)
          • mefistofelia Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 15:21
            A ja bym sprawdziła jak pani Hania zareaguje na Effuniaka :) Ciekawe w sumie.
          • genepi Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 15:44
            Byłam ja kilka lat nazad u Pani Hani. W dobrze dopasowanym Avocado (jeszcze wówczas były w mojej rozmiarówce, bo miałam okolice 70G, lata świetlne temu). Pani Hania stwierdziła, że lepiej żebym chodziła BEZ stanika niż w takim ścisłym i mogę go wyrzucić. Wprawdzie nie podłożyła mi kosza na śmieci pod nos, ale chyba chciała żebym u niej go zostawiła :-) I wtedy stwierdziła że ma dla mnie aż dwie feliny obwód 85 ale mi przerobi.

            Myślę że popularność pani Hani to dowód na to że w pewnych kwestiach, dość intymnych, bo za takie uważam błądzenie w rozmiarach i świadomość że długie lata robiło się coś źle, kobiety wolą szemrane, zaufane "panie Manie" a nie z obca brzmiące "profesjonalne dobieranie/ brafitting". Panie polecające sobie panią Hanię powiedzą o niej jak w tym filmiku: "indywidualnie dobiera", "lata doświadczeń" a nie "profesjonalnie" www.tvnwarszawa.pl/archiwum/1615846,stanik_idealny,bawsie.html Bo ona taka swojska.

            I żeby była jasność - nie bronię pani Hani, jestem za szeptanym marketingiem naprawdę dobrych, profesjonalnych sklepów. Staram się tylko zrozumieć miejskie mity. Jednak nie jesteśmy grupą reprezentatywną dla oceny przyczyn kolejki, bo mało która z nas poświęciłaby się aż tak, nawet z ciekawości :-)


            Ciekawe czy ktoś pamięta że był o niej duży artykuł w 2002 roku www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,97470,845666.html
            • mefistofelia Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 16:38
              > Byłam ja kilka lat nazad u Pani Hani. W dobrze dopasowanym Avocado (jeszcze wów
              > czas były w mojej rozmiarówce, bo miałam okolice 70G, lata świetlne temu). Pani
              > Hania stwierdziła, że lepiej żebym chodziła BEZ stanika niż w takim ścisłym i
              > mogę go wyrzucić.

              Interesujące :) zwłaszcza, że mi i jednej koleżance dobrała staniki tak ścisłe, że nie dało się w nich wytrzymać. Ja się nie zniechęciłam bo znalazłam lobby, ale koleżanka owszem.
              Później z neoficką gorliwością sama dobierałam sobie za ciasne, ale to już inna historia.
              Szkoda, że metody pani Hani nie ewoluowały wraz z rozwojem rynku.

            • kasica_k Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 16:38
              Artykuł pamiętamy. I czy nam się to podoba, czy nie, pani Hania jest prekursorką polskiego bra-fittingu.

              Co do zaufanych pań - ja mam wręcz przeciwnie. W ogóle trudno mi zaufać czyimkolwiek poradom, a już tym bardziej udzielanym przez kogoś, co to "lata doświadczenia" i "wszystkie sąsiadki polecają" - węszę zawsze jakąś szarlatanerię. Z drugiej strony, "profesjonalnie" może kojarzyć się z reklamową ściemą oraz nieadekwatną ceną, czyli ogólnym przerostem formy nad treścią. Myślę, że po prostu są różne kobiety i różne targety :) Weźmy pod uwagę, że pani Hania jest w Warszawie jedna, a sklepów utrzymujących się z szerokorozmiarówkowej bielizny - kilkanaście. Niektóre się, owszem, zamykają, większość działa.
              • inez69 Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 23:42
                Kasico_k mam tak samo, zawsze podchodzę sceptycznie do takich "zaufanych" i "wszytskie sąsiadki...". Dobrze wiedzieć, że nie jestem jakims dzikiem z lasu;) A wracając do tematu, to myślę, że przedmówczyni ma rację, kobiety się wstydzą, wolą iść do brafitterki z polecenia, pani mani.
              • maith Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 13:14
                Tak, bo te 10 lat temu to było coś.
                Wtedy NAPRAWDĘ nie dało się w innych sklepach kupić nawet 75F.
                Teraz sytuacja się zmieniła, a pani Hania nie.

                Ale skoro kobiety godzą się na gorzej, niemilej i drożej, to ona nie musi się zmieniać.
                Cały czas ma klientki z wyobrażeniami o rynku sprzed lat.
                • yaal Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 19:37
                  > Tak, bo te 10 lat temu to było coś.
                  > Wtedy NAPRAWDĘ nie dało się w innych sklepach kupić nawet 75F.

                  maith, ja cię bardzo proszę, nie demonizuj.

                  Choć w sumie możliwe, że mam tragicznie wypaczony obraz rzeczywistości, bo 75F było w moim rodzinnym, niezbyt wielkim mieście (50 tysięcy mieszkańców) dostępne w ciągłej sprzedaży ponad 15 lat temu.
            • roza_am Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 01:42
              > Ciekawe czy ktoś pamięta że był o niej duży artykuł w 2002 roku rel="nofollow">www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,97470,845666.html
              >

              Któż nie pamięta? Swoją drogą, jakąż to siłę rażenia miał tamten, jeden artykuł (prawie dziesięć lat minęło), a na jak krótko oddziałują dzisiejsze, liczne wystąpienia medialne. Efekt rosnącego szumu medialnego?

              A wracając do kolejki, pokazuje ona, że zapotrzebowanie na dobrane staniki nadal w narodzie jest. Nie jest tak, że rynek się już nasycił, kto miał sobie stanik dobrać, to już dobrał, a reszta jest zwyczajnie niezainteresowana. Grupa docelowa nadal istnieje, tylko wymaga innych sposobów komunikacji.
              No i nieprawdą jest, że tylko sklep przy głównej ulicy czy w dużym centrum handlowym ma rację bytu. Smolna wprawdzie leży w centrum, ale jest schowana, odizolowana od głównych ulic. Żeby trafić do sklepu, trzeba o nim wiedzieć. Klientek "z ulicy" raczej tam niewiele.
              • kasica_k Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 01:48
                Artykuł o Lobby w WO z 2008 też miał sporą siłę. Czy pamiętacie, jaki wtedy był ruch? Ile było pracy w wątku rozmiarowym? :)

                Swoją drogą zastanawiam się, skąd tak naprawdę biorą się kolejki w sklepie na Smolnej. Nigdy tam nie byłam. Jak jest zorganizowany ten sklep? Czy właścicielka sama obsługuje wszystkie klientki, tj. dobiera, doradza w przymierzalni, donosi staniki itd.?
                • kasica_k Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 01:52
                  Jeszcze kontynuując wątek różnic 2002 a dziś - 10 lat temu nie było jeszcze takiego zalewu rynku wszystkim: towarami, usługami, reklamą. Dużo łatwiej było dostrzec cokolwiek, co się choć trochę wyróżniało.
                  • roza_am Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 01:58
                    To właśnie miałam na myśli mówiąc o szumie medialnym, czy raczej informacyjnym.
                    • kasica_k Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 02:22
                      Ten wzrost "szumu" ma wiele wspólnego z tym, że rynek się bardzo mocno zmienił od tamtego czasu. Dużo się pisze i pokazuje w mediach towarów, firm, marek, trendów, nie tylko dlatego, że media się rozwinęły, ale też dlatego, że rozwinął się rynek. Jeśli dziś pisze się o jednym wyjątkowym sklepie, jutro o drugim, to ten pierwszy już przestaje być wyjątkowy. Pani Hania zaczynała na pustyni, teraz przypomina to zatłoczony plac w centrum miasta. Tym bardziej podziwiam, że dalej ma te kolejki :)
                      • justinehh Re: Kolejka do Hani 07.09.11, 20:20
                        łatwo tam dotrzeć, no i cała masa kobiet nie korzysta z netu i nie wie że Lobby istnieje...
        • ptysiowa_7 Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 20:27
          Ale to nie jest tak, że kupuje się stanik dopiero po przeróbkach. Jeżeli nic się nie zmieniło od 6 czy 7 lat, to najpierw kupuje się stanik, który nie pasuje, z wiarą, że po przeróbkach będzie pasował. I do przeróbek idzie stanik, który już jest Twoją własnością, więc wątpię, żeby dało się go oddać, jeśli okaże się, że po przeróbkach jednak nie będzie pasował.
          • maith Re: Kolejka do Hani 06.09.11, 21:22
            Racja, dziewczyny opisywały przecież, że miały kupić stanik, który nie był dobry, ale były zapewniane, że po przeróbkach będzie.
            I jak się okazywało, że jednak nie jest, to to już był ich problem.

            A w tym samym czasie, w kilkunastu sklepach w Warszawie, ich rzeczywisty rozmiar w różnych modelach do wyboru, wisiał sobie spokojnie na wieszaczkach...
    • milstar A może by tak... 06.09.11, 13:51
      ... otworzyć sklep na Smolnej? ;)
      • turzyca Re: A może by tak... 06.09.11, 23:33
        ... regularnie obchodzic te kolejke z ulotkami znizkowymi (i informacja o cenach)?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka