Dodaj do ulubionych

Mocne zanizanie obwodow.

03.07.12, 15:02
Przepraszam z gory za brak polskich liter.
Czytam Lobby, Balkonetke i Stanikomania oraz anglojezyczne blogi. Na poczatku stanikowego uswiadomienia, poprosilam o okreslenie rozmiaru na Lobbowym watku, pare razy wstawialam zdjecia na Balkonetke. Czesto spotkalam sie z ostrzezeniem zeby nie zanizac za bardzo obwodu. Moje wymiary to obecnie 75/105 - czyli wychodzi 32gg. Taki rozmiar maja moje brytyjskie staniki, mam tez pare Effuniakow w rozmiarze 75h. Wszystkie staniki sa dopasowane a ja jestem zadowolona. . Do czego zmierzam?
Czytajac anglojezczne blogi o brafittingu itp. co rusz natrafiam na to jak bloggerki podkreslaja ze wazny jest stabilny obwod biustonosza i ze metoda dodawania 4 cali do wymiaru pod biustem jest przestarzala (wiekszosc z nich nie uzywa systemu metrycznego).
Czyli jak ktoras ma 28 cali podbiustem (np. June z Braless in Brasil) to nosi stanik 28.
Rozmiar UK 28 to 60 w Polsce? Czyli majac 28cali ( a to jest 71cm ) ona nosi stanik z obwodem 60?
Moje 75cm to ok. 29cali - jakos nie wyobrazam sobie noszenia stanika o obwodzie 28, nosze 32.
Czy te kobiety nie przesadzaja z zanizaniem obwodow? A moze ja czegos nie rozumiem?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 15:08
      > Czy te kobiety nie przesadzaja z zanizaniem obwodow? A moze ja czegos nie rozum
      > iem?

      Jak zaczynałam być na Lobby, dowiedziałam się, że jestem dziwna, bo nie zaniżam za bardzo. Byłam zasadniczo ciut chudsza, ale pod biustem miałam 78, bo tam mam mało tłuszczu. Chyba 90% dziewczyn z obwodem 78 nosiło 70-tki, nawet 65-tki. Ja się nie dawałam i nosiłam 75. I nadal noszę. Ale dziwiłam się wtedy niezmiernie, podejrzewam też, że one też się dziwiły ;)

      Może te angielskie blogerki przeżywają to samo, co było na Lobby? Czyli na początku nowej drogi zaniżają za bardzo, żeby potem stwierdzić, że jednak zaniżają za bardzo?
      • besame.mucho Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 12:48
        Ja podobnie, pamiętam, że tak jak Yaga nigdy nie zaniżałam mocno obwodów (na 67 cm pod biustem nosiłam 65tki, czasem i 70tki), ale na Lobby popularnie było wtedy większe zaniżanie. Może materiały się poprawiają, może my odkryłyśmy, że luźniejszy stanik też umie trzymać, nie wiadomo, w każdym razie ten trend raczej się skończył, a może na wyspach nadal trwa :).

        Ogólnie zasada jest taka, że stanik ma podtrzymywać biust. Dużo zależy od budowy ciała, ilości tkanki tłuszczowej, tego czy materiał obwodu stanika dobrze "pracuje", itd. Warto przymierzać różne obwody, bo często się okazuje, że chociaż na luzie dopniemy się w 60tce to i 70tka dobrze trzyma. Ale nie zawsze, niektórzy tego mocniejszego zaniżenia potrzebują.
    • pierwszalitera Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 16:39
      Jeżeli twoje staniki w rozmiarze 32 są u ciebie stabilne, to większej stabilności nie potrzebujesz, bo po co? By licytować się na możliwie najciaśniejszy obwód, który da się na ciele jeszcze zapiąć? Jak komuś sprawia przyjemność ściskanie się żelazną klamrą i później walka ze zrogowaciałą od tego ucisku żółtą pręgą pod biustem, to proszę bardzo, ale co to ma wspólnego z wystarczającym podtrzymaniem biustu?
      • slotna Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 20:29
        Gdybym miala lzejszy, bardziej samonosny biust i bardziej scisle cialo pod, prawdopodobnie moglabym sobie pozwolic na rozmiar wieksze obwody. Te, ktore nosze, nie katuja mnie bynajmniej, ale czuje je odcisniete w skorze po paru godzinach (zwlaszcza po dniu pracy) i skore faktycznie mam zrogowaciala (rowniez pod ramiaczkami). Luzniejsze obwody sa niby wygodniejsze, o tyle, ze ich nie czuje, ale absolutnie nie sprawdzaja sie poza domem - w domu nie poruszam sie tak szybko i moge sobie pozwolic na poprawianie ulozenia biustu, co w pracy jakby odpada. Zakladam, ze im bardziej samonosny biust i mniej tluszczu w obwodzie, tym potrzeba zanizania mniejsza.
        • madzioreck Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 20:51
          Problem w tym, że dziewczyny bez tłuszczu i z nieciężkim biustem też mówią, ze im ciaśniej tym lepiej i od drzwi wołają 60, albo kupują za ciasny stanik + przedłużka, bo przecie jak się da normalnie zapiąć to pewnikiem za luźny, no i się rozciągnie... z takimi effuplandżami czy Comeximową Carmen i paroma innymi markami i modelami zdrowia życzę czekać, aż się rozciągną.
          • slotna Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 10:30
            Rozumiem, nieogarniete niektore dziewczeta sa. Moim postem chcialam tylko zaznaczyc, ze:

            1) mimo poprawy jakosci stanikow nadal istnieja osoby, ktore zanizac musza mocno
            2) u niektorych osob wpijajacy sie nieco w skore obwod i odciski na tejze skorze sa cena jaka trzeba zaplacic za podtrzymanie i juz - nie ma trzeciej drogi

            Tak, wiesz, zebysmy nie przegiely znienacka w druga strone :)
            • kaga9 Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 12:13
              slotna napisała:
              > 2) u niektorych osob wpijajacy sie nieco w skore obwod i odciski na tejze skorz
              > e sa cena jaka trzeba zaplacic za podtrzymanie i juz - nie ma trzeciej drogi

              Otóż to. Jestem w tej samej sytuacji, niestety.
            • pinupgirl_dg Re: Mocne zanizanie obwodow. 06.07.12, 16:21
              > 2) u niektorych osob wpijajacy sie nieco w skore obwod i odciski na tejze skorz
              > e sa cena jaka trzeba zaplacic za podtrzymanie i juz - nie ma trzeciej drogi

              A nie dało by się tego jakoś uniknąć np. rozkładając ciężar na większą powierzchnię? Coś w stylu gorsetowych staników odciążających, ramiączka szerokości kilku cm i tak dalej?
              • effuniak Pinupgirl_dg 08.07.12, 07:04
                nie da się , niestety ....

                Zwłaszcza jeśli kobieta ma miekką, rzadką skórę
            • madzioreck Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.10.12, 14:10
              > 1) mimo poprawy jakosci stanikow nadal istnieja osoby, ktore zanizac musza mocn
              > o
              > 2) u niektorych osob wpijajacy sie nieco w skore obwod i odciski na tejze skorz
              > e sa cena jaka trzeba zaplacic za podtrzymanie i juz - nie ma trzeciej drogi

              Wiem, sama byłam taką osobą. Najlepszy dowód, że jak nosiłam 70-tki, tak noszę nadal. Różnica jest taka, że nie robię tego teraz, skoro nie muszę. W sensie, że mogłabym się wbijać w 60-tki, podtrzymanie byłoby pewnie namur-beton, tylko... po co?
        • justinehh Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 20:51
          No zaniżam ( nawet effuniaka mam zaniżonego) o te 10 cm, bo w biuście mam nieco ponad stówę i warstwę ocieplacza, odciski na skórze takie zwyczajne, jak od skarpetek. Luźne obwody wcale nie są takie wygodne, nie lubię tego uczucia, kiedy przy każdym kroku biust mi lata z prawa na lewo i z dołu na górę.
    • madzioreck Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 20:17
      Ty nie rozumiesz, i ja też ;) Niestety jak kiedyś nosiło się obwody na karku, tak teraz niektórzy przeginają w drugą stronę, im ciaśniej tym lepiej, słyszę od klientek. Jak kto nie lubi oddychać, to niech se nosi :)
    • greylin Re: Mocne zanizanie obwodow. 03.07.12, 20:55
      Z własnego doświadczenia powiem, że zaniżanie obwodu baaardzo zależy od ściśliwości własnej" konkretnej osoby.
      Na początku doboru właściwego rozmiaru nosiłam 65-tki (w zasadzie w kilku modelach mogłabym spokojnie 60-tki brać). Teraz 70 lub 75.
      Przytyłam dość znacznie, chociaż cm pod biustem nie przybyło. Kiedyś byłam bardziej ściśliwa, mogłam nosić węższy obwód i nie odczuwałam tego jako dyskomfort, teraz trochę za ciasny już zaczyna mi przeszkadzać i ratuję się przedłużką.

      Dlatego mnie kompletnie nie dziwi, ze osoba z takimi wymiarami jak ja (w okolicach 71cm)może "wciskać" się w 60-tkę, a inna będzie nosić 75 w tym samym modelu i obie będą brafitingowo poprawne.
      • effuniak a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 06:58
        wynika, że :
        - za ciasne staniki gniotą mi mostek
        - za luźne obcieraja fiszbinami pachy - i wysokość zabudowania nie ma tu nic do rzeczy

        czyli stanik powinien stabilnie siedzieć na obwodzie by nie powodować takich "atrakcji"
        • klymenystra Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 11:19
          Nie widzę korelacji między obwodami a ugniataniem mostka - moja koleżanka, nota bene w staniku Ewy Michalak, dobranym idealnie, męczyła się z powodu mostka, który jej zrobił dziurę.

          A co do obcierania, to mi pachy cięły te staniki, które miały za bardzo zaniżony obwód i przez to niekompatybilną miskę.
          • pierwszalitera Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 11:49
            klymenystra napisała:

            > Nie widzę korelacji między obwodami a ugniataniem mostka - moja koleżanka, nota
            > bene w staniku Ewy Michalak, dobranym idealnie, męczyła się z powodu mostka, k
            > tóry jej zrobił dziurę.
            >

            Ale co nazywasz w takim razie idealnie dobranym stanikiem? Bo dla mnie stanik wywiercający dziury takim nie jest. To, że coś wygląda na dobre dobranie wcale takim być nie musi, wielokrotnie już czytało się tu opisy dziewczyn, które znosiły przeróżne niedogodności, a moim zdaniem, nawet tortury w imię jakiejś tam ideii albo dla niby jeszcze lepszego podtrzymania biustu. Nieraz myślałam sobie, że stare źle dobrane 75B robiło im chyba mniej szkody i mniej dawało się we znaki. I jak "dobrze dobrany" stanik robi więcej problemów od starego, to moim zdaniem jest to wielkie nieporozumienie. Ja osobiście nie mam żadnych problemów z wbijającymi się mostkami. Nie bardzo wiem, co może być przyczyną tych problemów, ale ja nie noszę też nigdy za ciasnych staników. Na 74cm pod biustem wolę też effuniakowe 80-tki na środkowej haftce, bo 75-tka wygląda może i dobrze, znaczy mogę w niej chodzić, nie robi mi żadnych wałków na plecach itp., ale na dłuższą metę odczuwam ją jako zbyt drażniącą. I owszem, zdażyło mi się w upalne dni, kiedy ciało nieco się pod wpływem ciepła rozszerza, że zapiełam stanik rano ciasno i po kilku godzinach zaczął uciskać mi w mostek, ale wtedy natychmiastowo pomogło przepięcie na luźniej. Tylko ten zapas trzeba mieć, a nie kupować staniki tak ciasne, że na najluźniejszej haftce mamy je na styk. Jestem absolutną przeciwniczką dobierania stanika na najluźniejszą haftkę z nadzieją, czy z powodu obawy, że się rozciągnie. Mnie się rzadko staniki rozciągają, a chcę mieć możliwość regulacji obwodu w obie strony od zaraz. Więc możliwe, że Effuniak ma rację i u wielu osób uwieranie na mostku jest oznaką za ciasnego obwodu, w każdym razie u mnie ta reguła się sprawdza.
            • kis-moho Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 11:51
              Nie bardzo wiem, co może być przyczyną tych problemó
              > w, ale ja nie noszę też nigdy za ciasnych staników.

              Z moich obserwacji - przyczyną mogą być też za duże miseczki.
              • indigo-rose Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 11:56
                Albo niekompatybilność ze zbyt wysokim i zbyt szerokim mostkiem.
              • pinupgirl_dg Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 17:05
                U mnie też często za duże miseczki, albo za ciasny obwód (swego czasu to często szlo w parze, więc trudno powiedzieć, co bardziej). Ale wysokie mostki nawet w dobrze dobranym rozmiarze są dla mnie mało komfortowe, sinych odcisków nie mam, ale czuję te mostki. Mimo, że moje piersi nie są jakoś bardzo blisko siebie, w plungach mam wciąż dolinkę z miejscem na fiszbiny z kanalikami (chociaż już na nic więcej), nigdy kreskę.
                • pinupgirl_dg Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 04.07.12, 17:19
                  Aha, teraz nie zaniżam, na +/- 70 pod biustem noszę 70 i ścisłe 75. Nie mam specjalnej różnicy ciasno-luźno, ale dużą rożnicę wdech-wydech.
                  • effuniak Jest jeszcze coś 05.07.12, 06:07
                    szalenie istotna jest jeszcze sprężystość stanika - nie jego rozciągliwość tylko fizyczna właściwość do powracania do pierwotnej formy po rozciągnięciu
                    i jest to wbrew pozorom znacznie ważniejsze niż indywidualna predyspozycja nosicielki

                    Podam przykład :
                    podczas testowania nowej konstrukcji miałyśmy odszyte rozmiary na nasze modelki - moje pracownice i oczywiście na mnie samą też
                    Staniki - cud/miód i orzeszki laskowe ! .... znaczy ich forma ...
                    Dziewczyny przymierzyły, zdjęły i poszły
                    Ja przymierzyłam i zostałam w staniku ....
                    po ok 2 godzinach czułam jakby mnie ktoś w imadło zamknął i powoli, sukcesywnie dokręcał śrubkę ....
                    Wytrzymałam jeszcze chwilę i z dzikim wrzaskiem pozbyłam się dusiciela !

                    następnego dnia zrobiłam test na mojej szefowej produkcji - Asi
                    Ona wytrzymała podobnie i jej odczucia były zbliżone .....

                    od tego momentu ten zestaw pierwowzorów dostał miano " karny jeżyk " i dziewczyny się śmieją, że jakby co, to kara będzie dłuuuuuga i bolesna... dla mnie też ;DD

                    Reasumując - to na ile się stanik rozciąga nie jest wykładnikiem tego czy będzie w nim wygodnie
                    • kasica_k Re: Jest jeszcze coś 07.07.12, 03:21
                      effuniak napisała:
                      >
                      > Reasumując - to na ile się stanik rozciąga nie jest wykładnikiem tego czy będ
                      > zie w nim wygodnie

                      Oczywiście, że nie - nie chodzi tylko o to, o ile cm powiększy się obwód przy rozciąganiu, ale też z jaką siłą należałoby ciągnąć, żeby się o tyle a tyle powiększył. Są albowiem staniki-gumy od majtek i są staniki-imadła ;) Gdyby chcieć te właściwości mierzyć, to oprócz centymetra przydałby się dynamometr albo po prostu waga sprężynowa (gdzieś już Turzyca proponowała metodologię pomiarów :)
                      • effuniak Re: Jest jeszcze coś 08.07.12, 07:02
                        Kasica_k napisała :
                        gdzieś już Turzyca proponowała metodologię pomiarów :)
                        >
                        Ło matko, pamiętam ..... tylko, że tą metodą można by spokojnie straszyć potencjalne nieuświadomione jeszcze kobiety ;DDD
              • kotwtrampkach Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 11.07.12, 14:10
                kis-moho napisała:

                > Nie bardzo wiem, co może być przyczyną tych problemó
                > > w, ale ja nie noszę też nigdy za ciasnych staników.
                >
                > Z moich obserwacji - przyczyną mogą być też za duże miseczki.

                Tak, tak - kiedy effuniaki mi wiercą dziurę na mostku, to znak, że lato w pełni, trochę schudłam razem z piersiami i potrzebuję mniejsze miseczki ;-)
          • moniach_1 Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 05.07.12, 13:10
            Mnie mostek gniecie najczęściej w za dużych miskach, więc jeszcze inaczej ;)
        • slotna Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 06.07.12, 11:52
          Mnie gniecie mostek w Cleo George, nie za ciasnym, nie za luznym, miski dobre. O wiele mniej niz na poczatku, ale wciaz troche. Ten stanik jest zbudowany inaczej niz inne moje balkonetki i tyle.
        • ciociazlarada Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 06.07.12, 16:07
          Z mojego osobistego doświadczenia wynika coś przeciwnego:

          - za luźne HM gniotą mi mostek i obcierają pachy;
          - odpowiednie w obwodzie HM gniotą mi mostek;
          - za ciasne HM gniotą mi mostek;
          - wszystkie Effuniaki, nawet CH, odciskają się bardzo mocno na mostku, bez względu na obwód (za luźne również) - wydawało mi się, że to OK (ślad znika), dopóki nie znalazłam naprawdę wygodnych staników, które trzymają biust i nie odbijają się na mostku.
          • pierwszalitera Re: a z mojego osobistego doświadczenia .... 06.07.12, 21:28
            ciociazlarada napisała:

            > - wszystkie Effuniaki, nawet CH, odciskają się bardzo mocno na mostku, bez wzgl
            > ędu na obwód (za luźne również) - wydawało mi się, że to OK (ślad znika), dopók
            > i nie znalazłam naprawdę wygodnych staników, które trzymają biust i nie odbijaj
            > ą się na mostku.

            Ale to nie może być sprawa Effuniaków jako takich, tylko indywidualnej kompatybilności, bo mnie Effuniaki nie gniotą w mostek, a mam zarówno HM i PL, w dwóch rozmiarach, znaczy ciaśniejsze i luźniejsze. Fiszbiny obejmują też całą pierś i na mostku przylegają do ciała, więc nie da wytłumaczyć się tego oszustwem w postaci dobrania za małej miski.
          • effuniak Ciociazlarada 08.07.12, 06:58
            z tego co napisałaś wynka, że masz biust osadzony na tyle blisko, że zarówno HM jak i CH mają dla Ciebie za wysoki mostek skoro w każdy przypadku odczuwasz dyskomfort
            • tfu.tfu Re: Ciociazlarada 08.07.12, 11:13
              Effu, ja mam nie blisko, a i tak gniecie mnie właściwie wszystko poza plandżami (wyjątki są 3 ;-)), niezależnie od obwodu. może taka budowa?
            • ciociazlarada Re: Ciociazlarada 08.07.12, 19:42
              Effuniaku, HM w mniejszym rozmiarze nosiłam i dawałam radę. W większym nie mogę, mostki są zbyt wysokie. 90% staników na rynku ma dla mnie za szerokie mostki, nie tylko Twoje, akceptuję to z dobrodziejstwem inwentarza. Taki biust.
      • snowflake86 Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 10:05
        już gdzieś o to pytałam i nie dostałam odpowiedzi - co to jest ściśliwość własna? myślałam, że to różnica między obwodem mierzonym ścisło i luźno, wygodnie, po skórze.
        to, że ktoś musi dużo zaniżać obwód (mierzony ścisło, bo na ten dopasowuje się przecież staniki), to chyba nie kwestia jakiejś tam ściśliwości, tylko nieumiejętności dokładnego się zmierzenia? przecież nie da się ścisnąć bardziej niż na szerokość klatki piersiowej, a ten wymiar to tak mniej więcej obwód pod biustem mierzony ścisło.
        • 100krotna Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 13:14
          > już gdzieś o to pytałam i nie dostałam odpowiedzi - co to jest ściśliwość własn
          > a? myślałam, że to różnica między obwodem mierzonym ścisło i luźno, wygodnie, p
          > o skórze.

          Dla mnie jest to wrażliwość na ściskanie (ogólnie) przefiltrowana jeszcze przez różnicę obwodu między maksymalnym wdechem a luźno i przez miękkość ciała.
          Tzn. po pierwsze, stanik powinien dać się rozciągnąć na taką szerokość, jaką ma nasza klatka piersiowa przy bardzo głębokim odetchnięciu - inaczej, nie ma siły, stanik będzie nas dusił. Poza tym, jest jeszcze wrażliwość skóry (albo ogólnie ciała na żebrach?) na ucisk - jedna z nas nawet nie odczuje stanika, drugiej wyciśnie on czerwone pręgi... Albo każdej odbije takie same ślady ale tylko u jednej będą one bolesne.
          To trochę tak jak z noszeniem obcisłych dżinsów - większości nie przeszkadza, ale są dziewczyny, które nie dadzą rady wytrzymać kilku godzin. Ewentualnie też tak, jak z wrażliwością stóp na obcieranie - mnie np obcierają każde nowe buty (nawet klapki domowe) a moją mamę prawie żadne...
          • jolunia01 Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.07.12, 13:02
            100krotna napisała:

            > Dla mnie jest to wrażliwość na ściskanie (ogólnie) przefiltrowana jeszcze przez
            > różnicę obwodu między maksymalnym wdechem a luźno i przez miękkość ciała.

            Coś w tym jest. Jako osoba z nadwagą wiem, że sadełko daje się upchnąć. Tyle, że ja z obwodem bardzo ciasno mierzonym pod biustem mam 77 cm, a moja córka 5 cm wyższa i 20 kg lżejsza - ma 73, bo ma szerokie żebra. W efekcie obie nosimy 70 (32), tylko miski różne.
    • anna-pia Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 09:17
      IMO to zależy od osobistej ściśliwości oraz od rozciągliwości stanika. Pod biustem mam ok. 78 cm, noszę staniki i z obwodem 70, i 75, i 80. To mi ma być wygodnie, a nie pasować do jakiejś teorii :)
      Rozmawiałam kiedyś z dziewczyną, która dużo pływała, i miała bardzo dużą różnicę obwodu pod biustem na wdechu i na wydechu. IMO to ma duże znaczenie, ona musiała mieć staniki mocno pracujące w obwodzie, na mnie one latają.
      • alexis-z Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 11:08
        Ja powiem tak, po pierwsze wszystko zależy od ściśliwości danej osoby a po drugie jak klatka jest zbudowana więcej obwód muszą zaniżać osoby, która skóra jest taka tłuściutka a żebra są bardzo głęboko usytuowane, ja właśnie jestem taką osobą a inna dziewczyna o tych samych wymiarach lecz z bardziej umięśnioną klatką czyli z małą ilością tłuszczyku i żebrami prawie od razu pod skórą mniej zaniży obwód. Ja mając ciasno 67cm a luźno 70-71cm to czasem noszę 28 np deco Freya ale większości 65 nawet Effuniaka
    • fioolkaa Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.07.12, 13:51
      kilka lat temu był szał na niesamowite zaniżanie obwodów, niezależnie od tego czy ktoś tego potrzebował czy nie. W mojej pamięci jawi się to jako "kult przedłużki" i jakiś podświadomy konkurs kto zaniży bardziej (np. z 80 na nawet 65), bo wszystko jest przecież taaaakie rozciągliwe. Nie mogłam uwierzyć w zachwyt nad odciskami (to tylko na początku, a potem wszystko się przecież rozciągnie), ale później sama zdecydowałam się na paskudne beżowe chomąto w rozmiarze 60 G (nie było innych w tym rozmiarze, na które byłoby mnie stać) żeby w końcu mieć "dobrze dobrany" stanik. Skończyło się na tym, że ten stanik dalej wbija mi się w mostek, ślady zostawia na co najmniej kilka godzin i do tej pory nie rozciągnął się ani odrobinę. Dobrze, że te czasy już minęły :)
    • hellulah Re: Mocne zanizanie obwodow. 10.07.12, 15:42
      A ja powiem tak - jako laik, ale uświadomiony (w sensie - noszę dobrze leżące, wygodne, staniki od jakichś 5 lat) - ja już w ogóle nie zwracam uwagi na oznaczenia (cyferki, literki). Podaję swoje wymiary oraz orientacyjnie wymiary staników, które noszę, a potem mierzę i szukam dobrze leżącego. I tym sposobem (w sklepie z bra-fiottingiem) dobrałam Only Her o obwodzie 70 (zapinam na ostatnią/najluźniejsza haftkę), choć już innych podawanych mi do mierzenia staników z obwodem 70 nawet nie próbowałam dopinać (brakowało ok. 10 cm, żeby się zeszły haftki, bez rozrywania materiału i prucia overlocka - ewidentnie w tamtych modelach dobry byłyby dla mnie wyższy obwód). Mam staniki o nominalnych obwodach 75 oraz 70, choć w obwodzie na ścisk mierzę nieco ponad 80 cm. Lubię czuć, że stanik stabilnie, mocno "siedzi", ślady po zdjęciu? przez kilka minut, jak od ściągacza skarpetek, obtarć, zgrubiałej skóry (naprawdę?) - żadnych.

      Jak jakaś firma (może to będzie Effuniak, nie mam ich jeszcze) zrobi stabilny stanik dla mnie o nazwie "80 cośtam", ok, niech będzie, nie zaniżam dla sportu czy ideologii, ale dla komfortu. W ogóle co to za pojęcie, "zaniżanie"? Szukam najlepszego, najstabilniej ale jednocześnie nie nieprzyjemnie ciasno, komfortowo leżącego obwodu, a że czasem cyferka na metce mówi np. 70, to co?
    • kamuzy30 Re: Mocne zanizanie obwodow. 12.07.12, 09:30
      Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa, a to co napisze ktoś na blogu czy na forum, należy przefiltrować i dobrać do siebie obwód taką metodą, jaka dla nas jest najwygodniejsza. Jednemu wygodniej będzie w zaniżonym, innemu w zawyżonym. Wydaje mi się, że rację mają dziewczyny piszące, że dużo zależy od wagi biustu. Mam pod biustem 75cm, ścisło 70cm a kupuję 65, bo w luźniejszych czuję, że biust mój nie jest podtrzymany.
      Mam koleżankę, która ma podobne wymiary i kupuje obwód 70-75, ale ona ma biust po wykarmieniu dzieci, lekki i pusty, choć zajmuje dużo miejsca w miseczkach. Mój biust w porównaniu z nią to nadmuchane balony, nawet nie nadmuchane- bo byłyby lekkie ;) ile wypełnione i ciężkie. Na początku, kiedy zaczęłam czytać lobby, nie wierzyłam w zaniżanie, jakieś dziwne mi się to wydawało i kupiłam na próbę w brastopie freyę milly 34G, na początku byłam zachwycona, po pierwszych zachwytach zauważyłam, że biust mi skacze jak skakał, muszę go co chwila poprawiać, mostek odstaje, ogólna katastrofa. Dopiero brafitterka w sklepie stacjonarnym dobrała mi właściwy rozmiar i okazuje się, że w 65HH wszystko jest na swoim miejscu, nie skacze, nie wylewa się, jest bosko :)
      • maeve_binchy Re: Mocne zanizanie obwodow. 12.07.12, 11:28
        od niedawna nosze lepiej dobrane staniki. Mam 77cm luzno i 72-73 scislo. I jest roznie, jesli chodzi o rozmiar. Kalkulator wylicza mi 70(32) F, w ktorym miska jest zdecydowanie za duza. Pierwszy stanik to 70E, ale ma b. scisly obwod. Bo mniej wiecej polowa 70 jest dla mne za luzna. Kilka stanikow mam 65F i najlepiej dopasowany jest wlasnie w takim rozmiarze krisline dla karmiacych.
        No wlasnie - nadal karmie a karmniki sa drogie. Zakupilam wiec 2 allesy - tansze, po ca. 70PLN, oba 70E, mierzylam stacjonarnie. I sa lepsze niz np. 75c/d, ktore kiedys nosilam, ale juz widze, ze skoncza jako staniki do spania. Bo obwody - ok w sklepie - juz sie rozciagnely i podjezdzaja do gory. A troche zal mi wydac 150-200 na karmnik, ktory za pol roku/rok przestanie pasowac, bo piersi mi sie po karmieniu zmniejsza. A po kilku miesiacach dobrych stanikow, cialo tak przyzwyczailo do tego, ze to obwod podtrzymuje, ze po dniu noszenia rozciagnietego allesa, ramiona bola mnie tak, ze ledwo wytrzymuje...
        • roza_am Re: Mocne zanizanie obwodow. 12.07.12, 13:02
          > No wlasnie - nadal karmie a karmniki sa drogie.

          Jeśli masz możliwość zakupu taniej zwykłych staników w swoim rozmiarze, to możesz spróbować na nich domowej metody przeróbki zwykłego stanika na karmnik. Instrukcja w tej notce: stanikomania.blox.pl/2009/01/Zbuduj-sobie-karmnik.html
    • olazdaleka Re: Mocne zanizanie obwodow. 04.10.12, 06:32
      Znalazlam swoj stary watek bo kwestia zanizania wciaz mnie dreczy;)
      Dzis natknelam sie na taki kwiatek:
      " Even companies like Eveden Group often recommend still adding 4" (depending on who you talk to), yet their bras actually fit perfectly without adding any inches at all" blog.butterflycollection.ca/2012/10/a-little-bit-of-bra-info-is-dangerous.html

      A oto ktos o zdrowym rozsadku:
      drueberunddrunter.blogspot.de/2012/04/english-reversed-letterphobia-and-war.html
    • mefistofelia Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 00:04
      Zjawisko "War on plus 4" i powiązana z nim walka o obwody 26 i 24 są dla mnie absurdalne. Członkinie anglojęzycznej "boobosfery" (bardzo spodobało mi się określenie z bloga podlinkowanego przez Olę :)) zdają się zupełnie nie brać pod uwagę tego, że dodawanie cali zostało wprowadzone by ułatwić dobór miseczki. Tak więc obwód 32 jest szyty na osobę mającą około 28 cali pod biustem i do takiej wielkości klatki piersiowej powinny być dopasowane miseczki (czy rzeczywiście są? pewnie różnie z tym bywa. W każdym razie powinny).
      Według mnie skoro odczuwają obwody przeznaczone na ich wymiary jako zbyt luźne to logiczne jest, że powinny walczyć o to by producenci szyli je ściślejsze, a nie o wprowadzenie obwodów 50 i 55.
      Choć z drugiej strony gdyby rzeczywiście o to walczyły wcale bym ich nie dopingowała, a wręcz cieszyłabym się, że producenci nie uwzględniają ich próśb. A to dlatego, że pasuje mi wynikające z tradycyjnej/triumphowej tabelki 70. Nie chciałabym być zmuszona do zawyżania obwodu i noszenia staników zaprojektowanych na szerszą klatkę piersiową niż moja.

      • ciociazlarada Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 12:56
        Dla mnie cała idea "War on plus 4" jest bez sensu, bo wzięła się z tego, że niektóre bloggerki są tak tępe (wiem, że to mocno brzmi, ale ja również nie widzę lepszej alternatywy dla tego słowa), że nie są w stanie pojąć, iż obwód 28 nie ma 28 cali. Podobnie 30 nie ma 30, 32 nie ma 32, itp. To tylko nazwy rozmiarów, czego niektóre nadgorliwe neofitki nie są w stanie w żaden sposób przetworzyć i przyjąć do wiadomości.

        28 cali to jest około 71 centymetrów, tymczasem staniki z obwodem 28 mają ok. 60 cm, nawet te "rozciągliwe Freye". 30 cali to jest 76 cm z hakiem, i w całej kolekcji moich staników w rozmiarach 30DD, 30E i 30F, które noszę, nie ma ani jednego który miałby tak długi obwód, ponieważ to są europejskie 65, mające ok 62-68 cm długości, zależnie od marki i modelu. Wot i cała tajemnica.

        Jeśli mam pod biustem powiedzmy 60 cm to jest to ok. 23 cale. Po dodaniu 4 cali dostaję liczbę 27 i zazwyczaj szczupłej dziewczyny z takim podbiuściem stanik 28 nie skrzywdzi, bo ma również ok. 60 cm, a tłuszczu na żebrach przy obwodzie 60 jest niewiele.
        Gdybym chciała, mając 60 cm pod biustem nosić, jak postuluje "war on plus 4" swój "prawdziwy obwód" 23, to według obecnych oznaczeń obwodów byłoby to 45 lub 50 cm (22 lub 24, prawda?). Konia z rzędem temu, kto znajdzie szczupłą sześćdziesiątke, która zapnie się w dobrze dopasowany stanik o obwodzie 45 cm...

        Tak więc cała wojna o 4 cale jest dla mnie lekko żałosna, ponieważ bierze się z mylnych założeń. Myślę, że skończy się tym, że będziemy organizować dobroczynne transporty miar krawieckich ze skalą w centymetrach do biednych krajów Trzeciego Świata, tj. do USA.
        • olazdaleka Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 13:34
          Mefistofelio i Ciociu, lejecie miod na me serce lekko sfrustrowane:) O to wlasnie chodzi mi w tej dyskusji - nie jakie sa nasze osobiste preferencje ale wlasnie co sadzicie o tej calej idei.
          Ja sie troche udzielam na Bratabase czy w kilku grupach braffitingowych na Facebooku i juz po prostu nie moge wytrzymac. Wszedzie widze dziewczyny o podobnych rozmiarach do mnie 72/98 ktore nasza staniki 28, fiszbiny im sie koncza na plecach itp. Na Bratabase jest opcja "Fitting help" i tam tak czesto widze ze znow (przykladowo) dziewczyny z odwodem pod 76cm dostaja porady aby nosic staniki o obwodzie 28.
          Moge troche offtopowo? Wsrod "boobsfery" czesto nowe dziewczyny chca sprobowac stanikow Ewy Michalak czy Comeximu. Pierwsza porade jaka dostaja to to zeby przede wszystkim nie uzywac kalkulatorow sklepowych! Ze kalkulatory te sie nikomu nie sprawdzaja i zeby sie kierowac podobnie jak przy wyborze stanikow brytyjskich (czyli +O).
          Potem widze narzekania jakie to te staniki ciasne i ze sie szybko obwody rozciagaja.
          Czy moglabym zacytowac wasze wypowiedzi (przetlumacze na moj kulawy angielski) na moim blogu?
          Zgadalam sie ostatnio z Denocte (bloggerka z Austrii) i wg naszych spostrzezen, polskie, austriackie i niemieckie kregi stanikomaniackie stosuja podobne reguly i wlasnie postanowilysmy troche namieszac angielskojezycznym:)
          • turzyca Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 14:38
            > Moge troche offtopowo? Wsrod "boobsfery" czesto nowe dziewczyny chca sprobowac
            > stanikow Ewy Michalak czy Comeximu. Pierwsza porade jaka dostaja to to zeby prz
            > ede wszystkim nie uzywac kalkulatorow sklepowych! Ze kalkulatory te sie nikomu
            > nie sprawdzaja i zeby sie kierowac podobnie jak przy wyborze stanikow brytyjski
            > ch (czyli +O).
            > Potem widze narzekania jakie to te staniki ciasne i ze sie szybko obwody rozcia
            > gaja.

            O, a tu w sumie Ewa ma pole do popisu i napisania na swojej stronie w jezyku lenglydz, ze szyje staniki wedlug specjalnej technologii, osobiscie opracowanej, dopasowanej do rozmiarowki w centymetrach (wiem, ostatnie zdanie sensu zbyt duzo nie ma, ale wlasnie chodzi o absurdalna odpowiedz na absurdalne problemy, marketingowo przejdzie) i ze specjalnie dobieranych materialow i staniki sie zachowuja inaczej niz jej konkurentow, dlatego nie trzeba zanizac.


            A swoja droga naprawde JEST roznica miedzy stara a nowa freya, wystarczy porownac nowe modele z tymi z tabeli obwodow. Nieuwzglednianie tego jest naprawde glupota.
            Glupota o tyle ryzykowna, ze unieruchamianie klatki piersiowej przez nadmierne sciskanie obwodem moze zakonczyc sie niewydolnoscia oddechowa. Ale o tym to na lobby pisalysmy juz 5 lat temu...


            Powodzenia w mieszaniu!
          • veev Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 14:39
            Dla mnie w ogóle cała sprawa z wojną literkową i publicystyką z tym związaną jest trochę dęta.
            W doborze stanika chodzi mi o to, żeby ładnie leżał i dobrze trzymał (a wiadomo, co to oznacza). I jeśli tak jest, to naprawdę wszystko mi jedno, jakie cyferki ma na metce, może być nawet 666QQ ;)

            Rozumiem, że warto z grubsza znać swój literkowo-cyferkowy rozmiar, bo to pomaga przy zakupach zdalnych, ale to właściwie tyle. Przecież otoczenie nie widzi metki od stanika (TSD, nadal mam wśród znajomych i rodziny osoby, które nie wierzą, że można nosić miski większe niż E), tylko całokształt, czyli dziewczynę z fajnymi/niefajnymi cyckami*, a nie posiadaczkę jakiegoś kosmicznego/egzotycznego rozmiaru biustonosza.

            Natomiast faktycznie zauważam, że kiedy nosiłam jakieś 2-3 rozmiary (konfekcyjne) więcej, to zwykle pasowały na mnie bardziej "nominalnie" zaniżone obwody. Tzn. na 85/86 pod biustem pasowało na mnie zwykle 75, czasem nawet luźniejsze 70, a teraz na 76 pod biustem noszę najczęściej 70, ale i 75 się zdarza. Ale nie wiązałam tego z jakimś "ogólnoforumowym oświeceniem", tylko raczej z ubytkiem miękkiej tkanki wokół żeber ;)

            *Disclaimer: słowa "cycki" użyłam z pełną premedytacją - nie widzę nic dyskryminującego w stwierdzeniu "ona ma fajne cycki" :) I nie chcę przez to powiedzieć, że jakieś konkretne piersi są fajniejsze od innych. Fajne są takie, które właścicielka lubi :)
            • kasica_k Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 14:47
              veev napisała:
              >
              > Rozumiem, że warto z grubsza znać swój literkowo-cyferkowy rozmiar, bo to pomag
              > a przy zakupach zdalnych, ale to właściwie tyle.

              Tylko tyle i aż tyle. Przy zakupach stacjonarnych też pomaga owa zgrubna znajomość, bo wolisz wziąć do przymierzalni 3 rozmiary niż 13. A wracając do zdalnych - ogólnie jest taki trend, że coraz więcej kupujemy zdalnie, ciuchów też, no i w tym momencie istnienie jakichś standardów rozmiarowych zaczyna się już robić istotne.
              • veev Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 14:59
                kasica_k napisała:

                > Tylko tyle i aż tyle. Przy zakupach stacjonarnych też pomaga owa zgrubna znajom
                > ość, bo wolisz wziąć do przymierzalni 3 rozmiary niż 13. A wracając do zdalnych
                > - ogólnie jest taki trend, że coraz więcej kupujemy zdalnie, ciuchów też, no i
                > w tym momencie istnienie jakichś standardów rozmiarowych zaczyna się już robić
                > istotne.

                No jasne, i to właśnie niedostatek/nietrzymanie się standardów rozmiarowych jest IMO głównym problemem. Bo co mi z wiedzy, że noszę, dajmy na to, 32FF, skoro tak naprawdę jest to "32FF, ale z marki X muszę brać 30FF (chyba że zielony, bo ściślak, albo kolekcja z 2010 r., bo małomiskowa), w balkonetkach najczęściej G, jeśli wąskofiszbinowe, z tym że w modelu Y - 32F, bo ma ekstraordynaryjnie duże miski (poza wersją w kropki, która jest normalna), zaś w halfcupach marki Z - 34F (ale E też może pasować)".

                To samo zresztą z ciuchami, skoro pasują na mnie ciuchy w zakresie metkowym od 38 do 44, to po kij właściwie te metki? (mam o to np. duży żal do Bravissimo/Pepperberry, ciuchy coraz droższe, a rozmiarówka nieprzewidywalna). Niby fajnie jest, że się mogę zmieścić w 40, choć z tabelek wychodzi jak byk 42, ale przecież tyłek mi się od tego nie robi mniejszy ;)
            • mefistofelia Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 16:27
              veev napisała:

              > Dla mnie w ogóle cała sprawa z wojną literkową i publicystyką z tym związaną je
              > st trochę dęta.
              > W doborze stanika chodzi mi o to, żeby ładnie leżał i dobrze trzymał (a wiadomo
              > , co to oznacza). I jeśli tak jest, to naprawdę wszystko mi jedno, jakie cyferk
              > i ma na metce, może być nawet 666QQ ;)

              Jasne. To najprawdziwsza prawda :) Tylko, że w praktyce, dzięki wszelkim literkowym fobiom, to działa zupełnie inaczej i nigdy do końca nie wiadomo co oznacza, że stanik ładnie leży czy dobrze trzyma. Z natury ufnie podchodzimy do tabelkowych danych, a gdy tabelka nas nie uwzględnia często nie winimy za to niej tylko siebie i czujemy się dziwadłami. Wystarczy sobie przypomnieć czasy sprzed uświadomienia kiedy rządziła tabelka triumpha.
              Wiele osób nieuświadomionych nadal jest przekonana, że nosi właściwy stanik, bo dobrany zgodnie z triumphową tabelką, a niedogodności w stylu buł czy podjeżdżającego obwodu kwituje sakramentalnym "widocznie tak ma być".
              Często jesteśmy skłonne do duuużych poświęceń dla poczucia, że mieścimy się w ogólnie przyjętej "normie".
              Dlatego zasadę doboru obwodu +0 uważam nie tylko za niedorzeczną ale też za szkodliwą.
              Bo oczywiście zawsze są osoby, które będą drążyć i pomierzą różne obwody i kombinacje obwód-miska nie zważając na tabelkę, ale tych dociekliwych nie jest zwykle tak wiele - zwłaszcza, że w erze zakupów przez internet sprawa jest mocno utrudniona.
              Znaczna większość po otrzymaniu porady w stylu "na 72 cm pod biustem zamów 28" postara się jakoś do tego obwodu przyzwyczaić "skoro tak pasuje wszystkim blogerkom", polubi uczucie żelaznego ucisku i jak ognia będzie wystrzegać się mierzenia większych obwodów (bo na pewno od razu podjadą). Nie bez powodu zjawisko nazywa się "odwróconą literkofobią".
              Zaznaczanie, że proponowany rozmiar jest tylko rozmiarem wyjściowym, od którego należy zacząć poszukiwania, nic nie zmieni dopóki doradzane będą obwody, które realnie powinny być dwa rozmiary za ciasne.
              • veev Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 17:17
                mefistofelia napisała:

                > Wiele osób nieuświadomionych nadal jest przekonana, że nosi właściwy stanik, bo
                > dobrany zgodnie z triumphową tabelką, a niedogodności w stylu buł czy podjeżdż
                > ającego obwodu kwituje sakramentalnym "widocznie tak ma być".

                Może pierwszym krokiem stanikowego uświadomienia powinna być odpowiedź na pytanie "jak powinien leżeć i zachowywać się dobrze dobrany stanik", a nie "jaki powinnam nosić rozmiar" i "co mi wychodzi z tabelki" (w sumie - niby truizm, ale chyba nie dla wszystkich tak samo oczywisty).
          • pierwszalitera Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 14:47
            olazdaleka napisała:

            Wszedzie widze dziewczyny o podobnych
            > rozmiarach do mnie 72/98 ktore nasza staniki 28, fiszbiny im sie koncza na ple
            > cach itp.

            No bo fiszbiny na plecach, to świetny sposób na przedłużenie obwodu przez materiał przeznaczony tak właściwie na biust z przodu. U nas nazywa się to owijanie miskami. Czyli po prostu za duża miska. W ten sposób nie odczuwa się obwodu jako ciasny i można być przekonanym, że większy będzie latał.
          • roza_am Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 15:19
            Ja to bym chciała coby do tych dziewczyn dotarł przekaz Madziorecka z tego posta. Sama mądrość.
            • kasica_k Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 15:46
              To ja dodam jeszcze a propos mojego posta, na który zlinkowany post madziorcka był odpowiedzią :) Mam silne wrażenie, że spora konfuzja wśród nosicielek mniejszych obwodów jest po troszę kwestią tego, że jest to grupa bardzo różnorodna, bardziej niż grupa więcej-obwodowych. Więcej-obwodowe są w większym procencie otulone otuliną :) i przeciętnie zaniżają podobnie. Te szczupłe zaś bywają zarówno otulone, jak i prawie całkiem "gołe" jeśli chodzi o warstwę tkanki tłuszczowej (rzadko się spotyka, w moim odczuciu, naturalnie szerokie klatki piersiowe, stąd zero-otulinowych 80tek będzie bardzo mało). Stąd się biorą nieraz duże różnice w wyglądzie osób, które powinny nosić te same rozmiary właśnie w rejonach 60-65. I dlatego doradzanie _wszystkim_ 60-65tkom jednego schematu dobierania rozmiaru (zaniż se o 10 czy tam nie dodaj 4) może być naprawdę szkodliwe dla niektórych z nich.
          • kasica_k Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 15:37
            Chwała Wam za to. Może jeszcze dodam mały rys historyczny - "plus cztery" czy "plus pięć" to tyle, co obwód w biuście dla miseczki A, czyli jeśli np. mamy pod biustem 24 cale (60 cm), a w biuście 28, to wychodzi nam 28A - początek rozmiarówki (później dodano jeszcze mniejszą miseczkię - AA - ale punktem wyjścia było A). To był tylko i wyłącznie schemat ułatwiający obliczanie rozmiaru miseczki w czasach, gdy tę rozmiarówkę wymyślano (bardzo się to wygodnie robi na miarce, w calach oczywiście - najpierw ustalamy rozmiar pod, potem mierzymy się w biuście i od tego rozmiaru pod liczymy sobe co cal: A, B, C, D, DD, E... aż dojdziemy do swojego obwodu i to będzie nasza miska), a nie żaden tam spisek tajemniczych dodawaczy czwórki. One być może o tym nie wiedzą, dlatego ta liczba podbiustowa nie kojarzy im się z niczym oprócz obwodu pod biustem, do którego nie wiadomo dlaczego ktoś kazał coś dodawać. Oczywiście rozciągliwość materiałów czy nonszalancja producentów stwarza potrzebę zaniżania, czyli dodania mniej niż 4, żeby dostać odpowiedni (= dobrze funkcjonujący) rozmiar zwłaszcza przy większych obwodach czy większych biustach, ale to jest kwestia zupełnie wtórna. A już na pewno teoria, że rozmiar pod biustem = obwód pod biustem w calach, jest pozbawiona sensu, bo po prostu nie działa. Ja na przykład powinnam się wg tej "teorii" mając ok. 85 pod biustem trzymać rozmiaru 34, czego sobie zupełnie nie wyobrażam.

            Zastanawiało mnie zawsze to zjawsko, że ludzie tak bardzo lubują się w popadaniu w skrajności i ile trzeba wysiłku, by ich z tych skrajności potem wyprowadzić. "Umiar" jest chyba najtrudniejszym pojęciem na świecie.
            • ciociazlarada Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 16:52
              kasica_k napisała:

              > Zastanawiało mnie zawsze to zjawsko, że ludzie tak bardzo lubują się w popadani
              > u w skrajności i ile trzeba wysiłku, by ich z tych skrajności potem wyprowadzić
              > . "Umiar" jest chyba najtrudniejszym pojęciem na świecie.
              >

              Bardzo ciekawy post Kasico. Mnie zastanawia inna sprawa - przed ciążą miałam 67 cm pod biustem, najczęsciej wybieranym obwodem było 30/65. Walczące Plusczwórki zapewne zaproponowałyby mi 26/55, no bo przecież 67 cm to jest 26 cali jak w pysk dał i szafa gra. Jak babcię kocham, umarłabym w takim staniku. Nie znoszę gryzących fiszbin, odcinających ramiona ramiączek i innych tego typu atrakcji. Nie jestem w stanie uwierzyć, że te biedne kobiety nie odczuwają fizycznych dolegliwości nosząc tak drastycznie niedopasowane staniki. Gdzie się podziało słuchanie własnego ciała?
            • roza_am Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 17:47
              Kasico, może rozwiniesz swoje posty w jakąś notkę na temat?


              Offtopic.
              > Zastanawiało mnie zawsze to zjawsko, że ludzie tak bardzo lubują się w popadani
              > u w skrajności i ile trzeba wysiłku, by ich z tych skrajności potem wyprowadzić
              > . "Umiar" jest chyba najtrudniejszym pojęciem na świecie.

              Nie bez powodu powstają wokół niego całe systemy filozoficzno-religijne.
          • ciociazlarada Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 16:57
            Ależ oczywiście, proszę bardzo, możesz cytować - również ocenzurowane:)

            Ciekawa jestem, że niektórzy nie są w stanie tego przyswoić porównując do rozmiarów konfekcyjnych. No bo 36 albo 12, albo 0, albo XL to niby gdzie się mierzy, jeśli się któryś z tych rozmiarów nosi?
            • roza_am Re: Mocne zanizanie obwodow. 05.10.12, 17:50
              > Ciekawa jestem, że niektórzy nie są w stanie tego przyswoić porównując do rozmi
              > arów konfekcyjnych. No bo 36 albo 12, albo 0, albo XL to niby gdzie się mierzy,
              > jeśli się któryś z tych rozmiarów nosi?

              Albo rozmiar buta. Moja stopa nie ma ani 35,5 cm, ani 3 cali długości.
    • olazdaleka Re: Mocne zanizanie obwodow. 23.10.12, 12:45
      Denocte opisala swoje stanowisko www.kurvendiskussionen.at/brafitting-adding-inches
      Ciekawie czy wywola jakas reakcje:)
      • indigo-rose Re: Mocne zanizanie obwodow. 23.10.12, 13:30
        Bardzo fajnie napisane. Ja widzę sporą różnicę między walką o ścisłe obwody (sama miałam nie tak dawno 58 pod biustem, więc wyobrażam sobie możliwość takiego zapotrzebowania) a walką o metki i tabelki (bo ciężko inaczej nazywać plucie się o 24-ki dla zasady, kiedy spokojnie można nosić 28-ki i pasują).
        • effuniak Miałam ostatnio taka reklamację .... 25.10.12, 08:22
          Klientka z Anglii zamówiła bezzwrotny stanik w rozmiarze 50 (24)
          Po otwarciu paczki stwierdziła, że jest to zły stanik ponieważ :
          rozciąga się tylko do 55cm a ona myślała, że bedzie miał długość w spoczynku -50cm a w rozciągnięciu 66-68 !

          I już teraz wiem skąd czasem te zmówienia wynikają

          Niektóre z tych kobiet sądzą, że liczba przy miseczce określa DŁUGOŚĆ STANIKA W SPOCZYNKU a nie obwód pod biustem na jaki ten stanik powinien pasować !!!

          Oczywiście, reklamacja nie została uwzględniona
          • olazdaleka Re: Miałam ostatnio taka reklamację .... 25.10.12, 13:03
            Czyli kobieta miala 61cm pod biustem i chciala sie wcisnac w 50...
            Pani Ewo - ja widze duze takich przypadkow. Ostatnio doradzalam dziewczynie na Bratabase - miala 68cm pod biustem (miska w okolicach 65f) i zaproponowalam obwod 65 a nawet 70.
            Po jakims czasie wrocila, piszac ze kupila 60 i sie skarzyla ze nie moze sie dopiac.

            Ktos zalinkowal zdjecia Lidki z Balkonetki w nowym PSL i wzbudzilo to ogromne zdziwienie - jak majac 83cm pod ona moze nosic 85???
            • roza_am Re: Miałam ostatnio taka reklamację .... 25.10.12, 13:34
              No to jest szansa, że ten niezdrowy trend zacznie się odwracać.
          • agafka88 Re: Miałam ostatnio taka reklamację .... 25.10.12, 18:12
            effuniak napisała:

            > Klientka z Anglii zamówiła bezzwrotny stanik w rozmiarze 50 (24)
            > Po otwarciu paczki stwierdziła, że jest to zły stanik ponieważ :
            > rozciąga się tylko do 55cm a ona myślała, że bedzie miał długość w spoczynku -5
            > 0cm a w rozciągnięciu 66-68 !
            >
            > I już teraz wiem skąd czasem te zmówienia wynikają
            >
            > Niektóre z tych kobiet sądzą, że liczba przy miseczce określa DŁUGOŚĆ STANIKA W
            > SPOCZYNKU a nie obwód pod biustem na jaki ten stanik powinien pasować !!!
            >
            > Oczywiście, reklamacja nie została uwzględniona

            Niestety w necie widziałam zdjęcia dziewczyn z zagranicy w min. Twoich stanikach i czasem byłam wręcz przerażona - obwód w talii a one się zastanawiają, czy nie za luźny. Uważam, że część osób powinna dostawać staniki do mierzenia bez metek, bo tak są zachłyśnięte swoim nowym "niskim" obwodem, że nie dadzą sobie przetłumaczyć, że stanik, który na nich trzeszczy w momencie mierzenia jest zbyt ciasny, "bo ja zawsze noszę 60/65". Ehhh, ulewa mi się ;)

            Mój umysł nie ogarnia, jak można zaniżać Effuniaki w niskich obwodach o 10 cm. No nie ogarnia ;)
            • effuniak a ostanio .... 25.10.12, 21:57
              miałam zamówienie na straplessa 50J !!!!

              ... odmówiłam uszycia !
              • azymut17 Re: a ostanio .... 25.10.12, 22:40
                Powariowali ludziska...
                Nawet u nas na Lobby nie było takiego parcia na zaniżanie. Nie wiem, nie rozumiem tego. Słów mi brak. Może to wynik tego właśnie liczenia w calach i dodawania? Bo w centymetrach to już widać zaniżanie, że bierze się mniejszy obwód, łatwiej o to, by zapaliła się czerwona lampka.
              • azymut17 Re: a ostanio .... 25.10.12, 22:41
                A wyjaśniłaś, dlaczego odmawiasz?
              • agafka88 Re: a ostanio .... 25.10.12, 22:55
                Hmmm, z 50 cm to ja będę miała w udzie. Ewo, uszyjesz mi straplessa na udo? :)
                • moniach_1 Re: a ostanio .... 25.10.12, 23:03
                  Straplessy na uda to prawdziwa innowacja, nie ma na to dofinansowań z Unii? ;) Jak trend pójdzie w jeszcze głębsze odmęty absurdu, będziesz mogła poszerzyć ofertę o straplessy na biceps i nadgarstek :)
                • indigo-rose Re: a ostanio .... 25.10.12, 23:07
                  Jakby ten strapless był w jakimś 45H, to byłby akurat na tyłek :D Tyle, że mój akurat jest krągły i podtrzymania nie potrzebuje.
            • pierwszalitera Re: Miałam ostatnio taka reklamację .... 25.10.12, 23:36
              agafka88 napisała:

              > Mój umysł nie ogarnia, jak można zaniżać Effuniaki w niskich obwodach o 10 cm.
              > No nie ogarnia ;)

              To jest tylko faza w życiu tych dziewczyn. To tak jak moda na irokeza, czy inną dziwaczność. Przez krótki czas każda bierze udział w tym zbiorowym szaleństwie, ale zdrowy rozsądek kiedyś się odezwie, bo takie staniki są po prostu niewygodne, jeszcze bardziej niewygodne od przypadkowego 75B, który się tylko troszkę poprawiało w ciągu dnia. Więc te dziewczyny wrócą kiedyś do punktu wyjścia.
              • moniach_1 Re: Miałam ostatnio taka reklamację .... 26.10.12, 01:22
                Ważne jest jednak, żeby wewnątrz samego środowiska pojawił się jakiś charyzmatyczny głos rozsądku. Bo jeśli ktoś z zewnątrz (a my dla Amerykańskich stanikowych aktywistek jesteśmy z zewnątrz) będzie je przekonywał, to nikt tego nie potraktuje poważnie. U nas takim głosem była na przykład Ava ze swoim blogiem (btw ciekawe co się z nią stało, dawno się nie odzywała). Ja sama nosiłam Effuniaki 60, miałam wtedy trochę mniej pod biustem, ale i tak były zdecydowanie za ciasne. Coś się pewnie niedługo zacznie dziać, ale na pewno nie mamy na to żadnego wpływu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka