veev
06.02.13, 12:25
Ostatni polski stanik miałam w okolicach 2005 roku i była to Gaia, potem zaczęłam kupować brytyjczyki i tak zostało na długo (nie liczę paru Effuniaków, które się przez ten czas przewinęły przez moją szufladę - z marek bardziej mainstreamowych nie miałam nic). Ale widzę, że o polskich producentach pisze i mówi coraz lepiej, więc zapragnęłam spróbować znowu (no i wspierajmy rodzime marki i w ogóle).
Pytanie konkretne: najbardziej lubię halfcupy i balkonetki z pionowym cięciem, unikam krojów z potencjałem do dziobowania, nie lubię dużego zabudowania. Najchętniej noszę maskaradki, z Freyi pasuje mi tylko Deco (i Fauve Rosa). Rozmiar brytyjski mniej więcej 32FF/G, effuniakowy 75FF. Które modele polskich marek mają największą szansę mi pasować?
Przyglądałam się trochę Avie i Comeximowi, KrisLine mnie okrutnie zniechęca stylistyką zdjęć reklamowych, ale się przemogę, jakby co ;) Nie zależy mi na usztywnieniu ani na jakimś konkretnym kolorze; chodzi o wygodę, podtrzymanie i kształt. Lubię ciemne kolory, kwiatki, vintage, ale nie upieram się przy żadnym bardzo konkretnym stylu.
Fajnie by było, gdyby dało się to pomierzyć stacjonarnie gdzieś we Wro, ale do zakupów internetowych nie mam bynajmniej obrzydzenia - tyle że wolałabym wiedzieć, w co mniej więcej celować, żeby uniknąć festiwalu odsyłek.
Poradzicie? :)