Dodaj do ulubionych

Schudłam i mam problem....

10.06.14, 21:32
Dawno, oj daaawno mnie nie było ;)
ale może ktoś mnie tu jeszcze pamięta ;)

ja pamiętam o lobby, czasem podczytuję, tylko pisać nie ma kiedy :(

A żeby nie było nie na temat (tak, jestem okropna, odzywam się po tylu latach dopiero jak mam problem....), to mam problem...
Biust mi urósł, a potem schudłam, a biust zmaleć nie chce....
nosiłam krissline 65KK, dalia 65Ł ciut luźna... a teraz schudłam, i to dość sporo, oczywiście pod, a miska została porównywalna... <wali głową w mur>

Tango odpada ze względu na fiszbiny, cleo 60j za mała miska, kriss nie robi 60-ek, dalia 60-ki do K, a daliowe K jest małe....
Spotkał się ktoś z czymkowiek w tej okolicy rozmiarowej, co da się nosić?
Heeelp.....
Obserwuj wątek
    • kasica_k Re: Schudłam i mam problem.... 10.06.14, 22:22
      charm napisał:
      > Dawno, oj daaawno mnie nie było ;)
      > ale może ktoś mnie tu jeszcze pamięta ;)

      Ja :-)

      Ale umiem się tylko przywitać, bo problemu rozwiązać nie umiem :( Effuniaki na zamówienie?
      Odruchowo poleciałam sprawdzić w Bravissimo - Alana jest owszem do L, ale w 28 tylko do J :(
      Może mimo wszystko byłaby dobra w 30? (tu już do KK). Za to jest naprawdę nieźle skonstruowana jeśli chodzi o duże miski, fiszbiny się nie rozłażą itp.
      • charm Re: Schudłam i mam problem.... 11.06.14, 08:26
        > kasica_k napisała:
        > > charm napisał:
        > > > Dawno, oj daaawno mnie nie było ;)
        > > > ale może ktoś mnie tu jeszcze pamięta ;)
        > >
        > > Ja :-)
        :D

        w Bravissimo nie ma niczego w 28K poza tango, a tango nie chcę... fiszbiny mnie mordują :(
    • virgaaurea Re: Schudłam i mam problem.... 10.06.14, 22:32
      a ze tak glupio zapytam CK Princess albo Gia 28K tez za male? czy w tym koncu tabelki zupelnie nie daje rady czy jak?
      • charm Re: Schudłam i mam problem.... 11.06.14, 08:31
        > virgaaurea napisała:
        >
        > > a ze tak glupio zapytam CK Princess albo Gia 28K tez za male? czy w tym koncu t
        > > abelki zupelnie nie daje rady czy jak?

        hmmm, zapomniałam o CK... kiedyś leżało na mnie kiepsko, ze względu na fiszbiny i zbyt wysokie zabudowanie miski koło ramion, ale może spróbuję...
        28K powinno być ok, może nawet uda się (w kooońcu) schudnąć trochę w biuście też..

        a jak rozmiarowo CK wychodzi choćby z tangiem albo z KrissLine?

        w Brastop-ie jest jest za niecałe 11Ł Flirtelle Daisy 28K, może spróbuję...

        frustrujące to...
        zaczęłam biegać, schudłam...
        wszyscy narzekają, że biegając biust maleje, a mój jakoś nie chce :(
        • pierwszalitera OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 11:10
          charm napisał:

          > wszyscy narzekają, że biegając biust maleje, a mój jakoś nie chce :(

          Mała wskazówka. Ponieważ biust składa się w wielkiej części z tkanki tłuszczowej powinien przy schudnięciu spadać (mniej lub więcej, w zależności od indywidualnych predyspozycji). Jeżeli zamiast tego spada ci ( i tak już relatywnie wąski) obwód pod, może to oznaczać, że chudnąc tracisz sporo tkanki mięśniowej, a raczej mało tłuszczu. Zdarza się to zwykle gdy nasz bilans kaloryczny jest za mały. Po chłopsku - na swoje potrzeby (normalne spalanie plus sport) jesz za mało. To częsty błąd ludzi pragnących szybko schudnąć. Swoją drogą, gwarancja efektu jo-jo i podwyższenia poziomu tłuszczu.
          • charm Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 13:24
            wagowo nie chudnę, jem jak słoń, ale pod biustem też miałam tkanki tłuszczowej trochę ;)
            nie odchudzałam się, i nadal się nie odchudzam, to że tak to określę "efekt uboczny" ;)
            pewnego dnia postanowiłam pobiegać... tak ni z tego ni z owego.. że może fajnie by było tak wyjść z domu i biec przed siebie...
            i pobiegałam, choć minuty nie potrafiłam przebiec.... biegłam minutę, kilka minut spaceru, i tak w kółko..
            no i spodobało mi się...
            to było kilka miesięcy temu, od tego czasu biegam regularnie, ok 4x tygodniowo, w sobotę przebiegłam ok 15km, jesienią planuję półmaraton, w przyszłym roku marzy mi się maraton...
            więc efektem ubocznym jest ubytek tkanki tłuszczowej ;)
            ubyło z brzucha, pleców, przysłowiowych "wałeczków", nóg, tylko biust jakoś nie chce... :|
            • pierwszalitera Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 18:57
              charm napisał:

              > ubyło z brzucha, pleców, przysłowiowych "wałeczków", nóg, tylko biust jakoś nie
              > chce... :|

              No to pewnie taka twoja uroda. Tegoroczna finalistka French Open Rumunka Simona Halep zmniejszyła sobie 4 lata temu operacyjnie biust, więc samym sportem, nawet tym profesjonalnym, chyba się nie zawsze da.
          • madzioreck Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 15:52
            Ponieważ biust składa się w wielkiej części z tkanki tłuszczowe
            > j powinien przy schudnięciu spadać (mniej lub więcej, w zależności od indywidua
            > lnych predyspozycji). Jeżeli zamiast tego spada ci ( i tak już relatywnie wąski
            > ) obwód pod, może to oznaczać, że chudnąc tracisz sporo tkanki mięśniowej, a ra
            > czej mało tłuszczu.

            niekoniecznie. Całkiem spora grupa kobiet ma biust tzw. "gruczołowy", który nijak nie reaguje na zmiany wagi, szczególnie jeśli mówimy o kilku kilogramach, a nie 20. Zmniejsza się wszystko, tylko nie piersi.
            • pierwszalitera Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 18:46
              madzioreck napisała:

              > niekoniecznie. Całkiem spora grupa kobiet ma biust tzw. "gruczołowy", który nij
              > ak nie reaguje na zmiany wagi, szczególnie jeśli mówimy o kilku kilogramach, a
              > nie 20. Zmniejsza się wszystko, tylko nie piersi.

              Duże biusty typu 60K przy szczupłej sylwetce nie są duże, bo są przymusowo gruczołowe i mają zwartą tkankę gruczołową (co sprawdzić można przy mammografii), są często duże, bo te kobiety mają genetyczną predyspozycję do gromadzenia tłuszczu właśnie w biuście i miejsca te są odporne na odchudzanie. Tak jak niektóre kobiety mają tendencję do gromadzenia tłuszczu na udach i żadne odchudzanie nie zrobi im szczupłych nóg modelki. Doświadczenie pokazuje jednak, że biust 60K nie musi należeć automatycznie do szczupłej kobiety. Nie znam charm i nie wiem, czy ma wagę w normie, czy w okolicach nadwagi i jak wygląda jej stosunek mięśni do tłuszczu, bo nawet przy BMI poniżej 25 można być otłuszczonym. Redukcja ogólnego otłuszczenia może więc zmniejszyć też trochę biust. Może przy tej predyspozycji nie w pierwszej kolejności, ale zawsze pod warunkiem, że spalamy podczas odchudzenia naprawdę tłuszcz. Niskokaloryczne diety odchudzające połączone z dużym wysiłkiem fizycznym prowadzą bowiem u wielu kobiet do pogorszenia stosunku mięśnie/tłuszcz, a co za tym idzie efektu jo-jo i tycia (także na biuście).
              Z drugiej strony, mój reagujący na wahania wagi biust potrzebuje do zmiany o jedną miskę też około 5kg, więc mogę zrozumieć, że u kogoś o dużym biuście chudnięcie w granicach kilku kilogramów nie przynosi dużych efektów.
              • madzioreck Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 20:02
                > Z drugiej strony, mój reagujący na wahania wagi biust potrzebuje do zmiany o je
                > dną miskę też około 5kg, więc mogę zrozumieć, że u kogoś o dużym biuście chudni
                > ęcie w granicach kilku kilogramów nie przynosi dużych efektów.

                U mnie wystarczają 2 kg. 61kg - 70DD, 63kg - 70E, 65kg - 70F. Ale mam klientki, które chudną 10-15kg i z biustu nie spada im nic. Taki biust, gruczołowy, jest do rozpoznania praktycznie gołym okiem, również jego konsystencja różni się od biustów z duża ilością tkanki tłuszczowej. Podobnie, jak często gołym okiem widać i ręką czuć, czy ktoś ma ciało umięśnione, czy ma sporo tkanki tłuszczowej. U takich osób biust naprawdę nie chudnie, albo chudnie bardzo niewiele przy utracie większej ilości kilogramów.
                • anne_stesia Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 20:21
                  Mam dokładnie taką samą zależność rozmiarowo-kilogramową :D :D :D
                • pierwszalitera Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 21:09
                  madzioreck napisała:

                  Taki biust, gruczołowy, jest
                  > do rozpoznania praktycznie gołym okiem, również jego konsystencja różni się od
                  > biustów z duża ilością tkanki tłuszczowej.

                  Czy takie biusty występują też w rozmiarach typu 60K?


                  Podobnie, jak często gołym okiem wi
                  > dać i ręką czuć, czy ktoś ma ciało umięśnione, czy ma sporo tkanki tłuszczowej.

                  Tu się nie zgodzę. ;-) Nawet jako osoba doświadczona w pomiarze składu ciała nie ryzykowałabym zakładu. Owszem, u wielu osób tłuszcz zbiera się bezpośrednio pod skórą, ale u wielu też tłuszcz gromadzi pod mięśniami i w okolicach organów wewnętrznych. A z zewnątrz wygląda się niby w porządku....


                  > U takich osób biust naprawdę nie chudnie, albo chudnie bardzo niewiele przy ut
                  > racie większej ilości kilogramów.

                  No tak, ale charm do tej pory raczej wiele nie schudła (nie zmieniła wagi) i nie znamy jej faktycznego otłuszczenia ciała. Więc jeżeli chce faktycznie zmniejszyć biust (tylko jeżeli chce), to powinna sprawdzić, czy zastosowana przez nią metoda (sport) redukuje efektywnie i wystarczająco tłuszcz, dopiero po tym można zastanawiać się, czy biust jest gruczołowy i odporny na odchudzanie. Ja przy wadze 63 kg miałam rozmiar 32F, przy 58kg rozmiar 32E, a przy 55kg wchodzę powoli w regiony 32DD, noszę głównie effuniakowe 80C.
                  • charm Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 21:48
                    Nie schudłam dużo, bo też za dużo nie mam z czego, waga jak najbardziej w normie, tłuszczu niecałe 30% ;)
                    poza biustem mam dość "sportową" sylwetkę, przez wiele lat tańczyłam w zespole tańca irlandzkiego, itd - na brak mięśni nie narzekam, na nogach są widoczne mimo niewielkiej warstwy tkanki tłuszczowej ;)
                    sporo osób z lobby zna mnie osobiście, choć sprzed dobrych kilku lat, ale skoro mieszczę się do tych samych spodni.. ;-)
                    (jeśli ktoś kojarzy starsze modele biubiu, były na stronie na takiej modelce z mocno kręconymi włosami - to ja ;) )
                    ale rezygnacja z bądź co bądź wyczynowego sportu dodała parę cm tu i ówdzie, do tego problemy hormonalne (tarczyca...), itd, mniej ruchu, przysłowiowe wypierniczenie się na schodach i gips... więc jak znowu zaczęłam się ruszać, to wszystko wróciło do normy, tylko pod biustem parę cm mniej mam :(
                    kiedyś nosiłam tylko 60-ki, potem jakimś cudem ciaśniejsze 65-ki, ale parę cm mniej, i znowu wracam do punktu wyjścia, ale z nieco większą miską, pewnie spowodowaną wiekiem, hormonami i wieloma innymi czynnikami..
                    kiedyś pójdę się operować (pomniejszać), ale na razie jest to na etapie "kiedys"... ;)

                    zamówiłam parę ck 28K z brastopu, 28jj też jedno, i zobaczę, czy w coś się wkomponuję ;)
                    • pierwszalitera Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 23:06
                      charm napisał:

                      > Nie schudłam dużo, bo też za dużo nie mam z czego, waga jak najbardziej w normi
                      > e, tłuszczu niecałe 30% ;)

                      No, wartość idealna dla kobiety w przedziale wiekowym 50-59. ;-) Jeżeli nie skończyłaś jednak jeszcze 35 lat to dobrze by było zredukować tą wartość do 26%. Idealnie byłoby nawet 23%. Oczywiście nie musisz też redukować niczego, przymusu nie ma, jednak u wielu kobiet rozmiar biustu związany jest z poziomem tłuszczu.
                      • charm Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 13.06.14, 12:48
                        hmmm, to może dlatego pomiar powtarzałam chyba 3 razy, bo wyniki mierzącym wydawały się nieco "nieprawdopodobne"... ;-)
                        nie wiem, czy nie są trochę przekłamane, tzn nie wiem, czy powiedzmy "zmęczenie" mogło mieć wpływ na pomiar?
                        (po dość intensywnym biegu przy temperaturze ponad 25 stopni, byłam spocona jak przysłowiowy szczur, pewnie trochę odwodniona, itd), często podczas imprez biegowych coś tam się jeszcze dzieje, no i można było też zrobić pomiar składu ciała ;)

                        coś ten OT ciągnie się bardziej niż główny temat... ;)
                        a główny temat będzie bardziej kontynuowany, jak moje zamówienie z brastop dotrze ;)
                        • pierwszalitera Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 13.06.14, 14:31
                          charm napisał:

                          > (po dość intensywnym biegu przy temperaturze ponad 25 stopni, byłam spocona jak
                          > przysłowiowy szczur, pewnie trochę odwodniona, itd), często podczas imprez bie
                          > gowych coś tam się jeszcze dzieje, no i można było też zrobić pomiar składu cia
                          > ła ;)

                          Odwodnienie powoduje zafałszowanie wyników pomiaru. Zrób sobie kiedyś w normalnych warunkach i aparatem uwzględniającym całe ciało, czyli elektrody na stopie i ręce.
                  • madzioreck Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 11.06.14, 22:22
                    > Czy takie biusty występują też w rozmiarach typu 60K?

                    Takie biusty występują w każdym rozmiarze.

                    > Tu się nie zgodzę. ;-) Nawet jako osoba doświadczona w pomiarze składu ciała ni
                    > e ryzykowałabym zakładu. Owszem, u wielu osób tłuszcz zbiera się bezpośrednio p
                    > od skórą, ale u wielu też tłuszcz gromadzi pod mięśniami i w okolicach organów
                    > wewnętrznych. A z zewnątrz wygląda się niby w porządku....

                    Więc z biustami jest inaczej. To są takie biusty, które często wystarczy podeprzeć czymkolwiek od dołu, nie miewają zwykle problemów z uciekaniem ze stanika środkiem, a o ile mają odpowiednio wysoką podstawę (rzadko), są samonośne mimo ciężaru, większego niż przy biuście tłuszczowym w tym samym rozmiarze. Widziałam kilka takich J-tek i były to kobiety, którym biust nie zmieniał się pomimo tycia/chudnięcia. Biusty z dużą ilością tkanki tłuszczowej lecą najczęściej od razu, nawet jeśli reszta ciała "gubi" tylko wodę.
                    Moja J-ka jak pokazało doświadczenie, napompowana była tkanką tłuszczową, i nigdy, nawet w najlepszych czasach (tzn wagowo najgorszych), nie miała zwartej konsystencji. To jest cecha charakterystyczna biustów nieodchudzalnych-gruczołowych (nie mylić z samonośnością, bo to dwie różne sprawy).
                    • martvica Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 12.06.14, 10:49
                      > Takie biusty występują w każdym rozmiarze.

                      Miałam w życiu trzy USG piersi, do dwóch dostałam opisy, w jednym że budowa piersi jest gruczołowo-zrazikowa, w drugim że gruczołowo-włóknista. O tłuszczu ani słowa, a nigdy nie zapytałam, bo byłam zbyt przejęta i ledwo się ważyłam oddychać ;)
                      Moje dziewczęta są twarde, jędrne, mają konsystencję woreczków napchanych jakimiś ziarnami (za każdym razem kiedy próbowałam badać je sama, wpadałam w panikę, bo się składały ze zgrubień, ale po prostu tak mają i już).
                      Postanowiłam troszeczkę schudnąć i panicznie się bałam, że się zmniejszą. Zaczęłam ćwiczyć i maniakalnie wygarniałam do misek, w efekcie dwa staniki Avy marszczące się w górnej części ładnie się wypełniły. Od miesiąca z hakiem obcięłam kalorie (chociaż dietą niskokaloryczną tego nie nazwę), z wagi troszeczkę spadło, być może ubyło mi spod biustu, ale miski w stanikach leżą jak leżały.

                      Po przydługim wstępie - madzioreck, myślisz że mogę przestać się tak strasznie bać, że polecą? A boję się, bo raz, to największy atut mojej sylwetki, a dwa, mam sporą kolekcję staników, kocham je bardzo i nie chciałabym się pozbywać.
                      • madzioreck Re: OT chudnięcie i wielkość biustu 12.06.14, 20:16
                        > Po przydługim wstępie - madzioreck, myślisz że mogę przestać się tak strasznie
                        > bać, że polecą?

                        Myślę, że nie masz się co martwic, o ile nie planujesz jakiejś większej akcji ;)

                        Ale boję się, bo raz, to największy atut mojej sylwetki, a dwa, m
                        > am sporą kolekcję staników, kocham je bardzo i nie chciałabym się pozbywać.

                        Pozbywać to może nie, ale jak staniki zrobią się luźnawe pod biustem, to miski mogą zacząć odstawać mimo dobrej wielkości. Aczkolwiek zawsze można je nieco zwęzić.
                        Ja z moim biustem mam niestety kilka zestawów staników, bo na przestrzeni dosłownie 4-5kg albo w miskach hula wiatr, albo się wylewam tak, że buły nawet pod pachą się nie mieszczą ;)
    • 987ania Re: Schudłam i mam problem.... 11.06.14, 10:52
      Ja pamiętam!! Niestety nie pomogę niestety. Przychodzi mi do głowy tylko Effuniak na zamówienie.
      • charm Re: Schudłam i mam problem.... 11.06.14, 21:51
        > 987ania napisała:
        >
        > > Ja pamiętam!!
        :D

        Effuniaki są fajne, ale chciałabym, przynajmniej na co dzień coś, co da się normalnie kupić... nie chcę czuć się znowu jak wybryk natury, że w takim rozwiniętym stanikowym świecie i tak nic na mnie nie ma, że muszę zamawiać szyty indywidualnie.....
    • veev Re: Schudłam i mam problem.... 12.06.14, 13:33
      Nie próbowałam sama (mam ok. 32G, to już prawie sieciówkowy rozmiar), ale na zagranicznych forach w tych rejonach rozmiarowych bardzo popularny jest polski Comexim. W tabelce przewiduje rozmiary do 60M, nie wiem, jak to się przekłada na brytyjskie, ale może warto się temu przyjrzeć.
      • madzioreck Re: Schudłam i mam problem.... 12.06.14, 20:04
        W garści miałam comeximowe 70K i L, miski na brytyjskie nie przekładają się IMHO nijak. Ale też dawno zadnego brytyjczyka poza Bestformem nie widziałam, mogę więc się mylić.
    • marisella Re: Schudłam i mam problem.... 15.06.14, 13:23
      charm napisał:

      > ale może ktoś mnie tu jeszcze pamięta ;)

      Ja co do meritum nie pomogę zupełnie, bo jak może pamiętasz, takie małe obwody to nie moja strona tabelki ;) ale strasznie się cieszę, że Cię widzę! :)))

      Nie dalej jak tydzień temu wspominałam przy starych fotach pierwszy zlot lobbowy u mnie, tę obwieszoną po sufit suszarkę na pranie, hehe... Kiedy to było... :)
      • charm Re: Schudłam i mam problem.... 15.06.14, 22:40
        :D :D :D
        A mnie o Tobie przypominają ulubione kolczyki w kształcie winogronków, i takie dwa namolne burasy :P
        Gdyby nie tamten zlot, to nie wiem, czy zdecydowałabym się na koty, pewnie tak, ale później, i nie byłyby to TE koty ;)
        W końcu to od Ciebie pierwszej usłyszałam, że skoro w domu mnie często nie ma, to najlepiej dwójkę ;)
        • kasica_k Re: Schudłam i mam problem.... 16.06.14, 02:52
          O kurczę, ale kocia mafia lobbowa :-) (ja też uważam, że najlepiej dwójkę, ale jeszcze lepsza jest trójka ;)
        • marisella Re: Schudłam i mam problem.... 16.06.14, 08:19
          charm napisał:

          > :D :D :D
          > A mnie o Tobie przypominają ulubione kolczyki w kształcie winogronków, i takie
          > dwa namolne burasy :P
          > Gdyby nie tamten zlot, to nie wiem, czy zdecydowałabym się na koty, pewnie tak,
          > ale później, i nie byłyby to TE koty ;)
          > W końcu to od Ciebie pierwszej usłyszałam, że skoro w domu mnie często nie ma,
          > to najlepiej dwójkę ;)

          A bo to święta prawda! Ja do pewnego czasu piątkę uważałam za ilość wręcz idealną, a potem siłą mi się Szóściutki do stada wkręcił spod stodoły ;)

          Hihi, kolczyków nie pamiętam, nie wiem które to, ale koty - jak najbardziej! :D
          • charm Re: Schudłam i mam problem.... 17.06.14, 10:22
            6 to już dużo, chyba, że na sporym metrażu ;)
            (a w sumie takiego malutkiego nie masz ;-) )

            przez jakiś czas miałam w domu 4 (dwa moje dwa mamy - też się zakociła :P), i biorąc pod uwagę wzajemne sympatie i antypatie, niewielki metraż itd, to... koty są szczęśliwsze jak już mieszkają oddzielnie ;-)
    • yo_anka Re: Schudłam i mam problem.... 16.06.14, 10:27
      Ja też pamiętam :)
      Poza Effuniamiem nic też mi nie przychodzi na myśl.
      Ma. 28K nową pomidorową Siennę wersję dla Bravissimo, ale nie wiem czy też cię nie zadźgają fiszbiny...
      • charm Re: Schudłam i mam problem.... 17.06.14, 10:28
        :)

        na razie czekam na zamówienie z brastop-u, zobaczymy, mam nadzieję, że coś będzie pasować... ;-)
        Effuniaka i tak będę musiała zamówić, bo potrzebuję na wczesną jesień wygodnego ładnego białego... ale wolałabym poczekać, bo może jednak miska choć trochę zmaleje ;-)
        w chwili obecnej mam na sobie Effuniakowego plunga 65JJ, z ciut za małą miską i odrobinę podjeżdżającym obwodem... ale gdyby miska zmalała, to może biały zamówię też 65-kę, w wersji nowej będzie pewnie nieco bardziej ścisły ;)
    • charm Re: Schudłam i mam problem.... 19.06.14, 18:35
      no i doszło zamówienie z brastop-u...
      staniki CK - z jakiegoś powodu ich nie nosiłam... fiszbiny, wysokość pod pachami itd... ale cóż zrobić... 28K jest rozmiarowo ok, mogłoby być minimalnie większe, ale jakoś przeżyję licząc, że mi miska zmaleje (z taką też nadzieję zostawię kupione za niecałe 4Ł 28J i 28JJ z dokładnie tego samego modelu...)

      Flirterka 28K niby rozmiarowo ok, ale pod pachami to już w ogóle tragedia..
      Do tego mam plunga 28J, za mała miska, ale i tak zostanie, reszta do zwrotu...
      cóż, przynajmniej mam w czym na razie jako tako chodzić......

      A tak poza tym, to nasuwa mi się jedno pytanie...
      co jest z ludźmi na tym forum? gdzie się zgubiliście?
      Pamiętam czasy, jak dyskusje były dość "gorące", że tak to określę, a teraz na dzień jakieś pojedyncze posty... gdzie pouciekałyście? :(
      • tfu.tfu Re: Schudłam i mam problem.... 19.06.14, 23:09
        ja to na cmentarzu najczęściej przesiaduję, taką mam schyłkową fazę ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka