chaje_shukarije Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 06.01.08, 11:43 to się nie do końca kwalifikuje jako głupie (w sensie bolesne, albo złośliwe) komentarze, ale się podzielę :) wczoraj na imprezie rozmowa zeszła na temat rozmiarów biustów: kolega: bo ja codziennie mijam koło ronda grzegórzeckiego taką reklamę "wszystkie rozmiary od D do F" i nie potrafię sobie tego F wyobrazić.... (tu się rozmarzył) koleżanka: "nooo, ale co tam F, ja to bym chciała chociaż D mieć" ja: "no, ja też bym chciała D, albo chociaż F" wszystkie spojrzenia skierowały się w moją stronę, ale niestety nie umiałam wykorzystać sytuacji, żeby strzelić wykład o dobrym dopasowaniu, bo poczułam, ze nie przejdzie mi przez gardło przy znajomych, ze noszę 65J :( ale myślę sobie, ze o ile moje marzenie to jeszcze poczeka na realizację, to już marzenie koleżanki będzie dosyć proste do spełnienia - pogadam z nią w poniedziałek, wyślę do Intimo i podejrzewam, że jak w końcu dobrze dobierze obwód (na moje oko 60, a nawet 55) to może nawet na D się nie skończy i będzie potrzebowała większej miseczki ;) Odpowiedz Link
the_mariska Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 06.01.08, 14:55 Zanim jeszcze wiedziałam o istnieniu staników o miseczkach powyzej D, wybrałam się kiedyś z moimi kochanymi lokatorkami na zakupy. Niestety mierząc różne wynalazki w rozmiarze 75D piersi po prostu wylewały mi się górą. Moje lokatorki weszły do przymierzalni, pooglądały a w końcu mówią: "Mery, nie obraź się, ale twoje piersi żyją własnym życiem i teraz właśnie wychodzą sobie na spacer...." Niestety miały absolutną rację. Po czym doradziły mi przymierzyć 85D :] Zrobiłam to na złość żeby uświadomić im jak bardzo zły to pomysł. Ale teraz, chociaż same nie są przekonane do polowania na staniki o ekstremalnych obwodach, dzielnie mi kibicują kiedy wyszukuję jakiś wspaniałych okazji na allegro :) Odpowiedz Link
quleczka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 26.02.08, 12:10 > "Mery, nie obraź się, ale twoje piersi żyją własnym życiem > i teraz właśnie wychodzą sobie na spacer...." Prawie oplułam monitor :D Niektore teksty sa naprawde zabojcze ;) Odpowiedz Link
baryszka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 15:33 Przypomniało mi się jeszcze jedno - miałam chyba z 16-17 lat i jedna z moich nauczycielek podeszła do mnie i powiedziała,że powinnam mieć stanik zmniejszający biust i nie chodzić w dekoltach,bo moje piersi "tak falują" i chłopcy za bardzo zwracają na to uwagę :] Akurat w tamtej szkole żaden z facetów nie robił uwag na temat mojego biustu,a ta baba sama chodziła wydekoltowana,w obcisłych ciuchach opinających niezbyt estetycznie jej tłuszcz :] W tej samej szkole,mniej więcej też w tamtym okresie,po koncercie klasy fortepianu od mojej profesorki,podeszła do mnie dyrektorka i przy wszystkich (!) powiedziała: "Dziecko,bardzo pięknie grałaś,ale masz zły stanik. Jak chcesz,to ja pójdę z tobą i pomogę Ci kupić coś lepszego". Wtedy myślałam,że się spalę ze wstydu - bo tak przy wszystkich. Fakt,że biustonosz pasujący pod białą bluzkę miałam wtedy nienajlepszy ;) Ale pani dyrektor miała przecież dobre intencje :) Potem dostałam od babki od fortepianu stanik,który na nią był już niedobry,a szyty był przez gorseciarkę. Wyglądał babciowato,ale chociaż przez jakiś czas miałam biust na miejscu ;) Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 15:51 baryszka napisała: > Przypomniało mi się jeszcze jedno - miałam chyba z 16-17 lat i jedna z moich > nauczycielek podeszła do mnie i powiedziała,że powinnam mieć stanik > zmniejszający biust i nie chodzić w dekoltach,bo moje piersi "tak falują" i > chłopcy za bardzo zwracają na to uwagę Ja chyba śnię... Jeśli chłopcy nie są w stanie się skoncentrować na zajęciach, tylko patrzą na inna osobę, to powinni nosić klapki na oczach (jak konie), albo zrezygnować z nauki i pastować buty na ulicy. Komentarz rodem ze średniowiecza. Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 16:03 Swoją drogą, bardzo źle świadczy to o nauczycielce, która nie potrafi zainteresować swoimi zajęciami i uczniowie myślą o czymś innym. Poza tym - falują jak siedzisz? I ludzie to widzą z innej ławki? Kogoś zdrowo pogięło. Odpowiedz Link
baryszka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 22:23 kasiamat00 napisała: > Swoją drogą, bardzo źle świadczy to o nauczycielce, która nie potrafi > zainteresować swoimi zajęciami i uczniowie myślą o czymś innym. Poza tym - > falują jak siedzisz? I ludzie to widzą z innej ławki? Kogoś zdrowo pogięło. > A nie,ona uczyła tylko babskie grupy. I w ogóle chyba sobie to wszystko wymyśliła,bo nawet nie bardzo mnie widziała poza tymi zajęciami. A już na pewno nie jak chodzę,faluję biustem,a faceci nie wiedzą co mają robić... :] A tak się składa,że naprawdę w tej szkole faceci byli kulturalni i nikt mi się w cycki nigdy nie patrzył. A już na pewno nikomu to w nauce nie przeszkadzało :D Odpowiedz Link
heliamphora Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 18:12 Taaa... Nie od dziś wiadomo, że jak facet dziwny, niedojrzały, robi nie to co trzeba albo nie robi tego co trzeba, to kto jest winien? Kobieta... Odpowiedz Link
green-avocado Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 16:18 Od dobrej znajomej usłyszałam 'ale ty jesteś płaska' kilka razy. Kiedyś nawet powiedziała to przy swojej siostrze, która oniemiała. Obecnie nie utzymuję z nią kontaktów, jest mi znacznie lepiej bez poczucia, że ktoś czuje się ze sobą na tyle źle, że musi się dowartościowywać moim kosztem. W ten sposób rekompensowała sobie fakt, że byłam od niej szczuplejsza ;/ Odpowiedz Link
maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 17:48 Złośliwe komentowanie urody innych kobiet ZAWSZE jest "metodą" na zrekompensowanie sobie własnych braków. Metodą oczywiście nieskuteczną. Nie spotkałam ani jednej osoby, która przez wylewanie z siebie żółci zaczęłaby się bardziej akceptować. Odpowiedz Link
mefistofelia Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 22:37 mam doswiadczenia niemal identyczne. z tym ze to byla moja "przyjaciolka". niestety dzieki tej "przyjazni" czula, ze moze wyglaszac nieprzyjemne komentarze na temat mojego biustu nawet przy dopiero co poznanych facetach. wyjatkowo trudny przypadek... na szczescie teraz jestem starsza i asertywniejsza. zaluje tylko, ze czesciowo przez nia dlugo chodzilam w masakrycznie za malym i za szerokim 75A "na male piersi" przez co piersi mam rzeczywiscie male, ale za to 4 Odpowiedz Link
marysia103 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 22:50 No to i ja się dopiszę:) Od podstawówki wysłuchiwałam głupich komentarzy na swój temat, na początku byłam "szkieletorem", nieco później „deską”, nagle sytuacja się odmieniła i zostałam " big cycem" teraz znowu jestem "okropnie chuda". Przez długi czas miałam całą masę kompleksów, nawet myślałam o zmniejszeniu biustu, co w obecnej chwili biorąc pod uwagę moje 65F wydaje mi się śmieszne. Na te chamskie wypowiedzi moich pseudo przyjaciółek nigdy nie reagowałam emocjonalnie wszystko tłumiłam w sobie i tak jest do dziś tyle, że w tej chwili mam wspaniałego męża, który obsypuje mnie komplementami na każdym kroku i to jest moją siłą. Nie ważne, co myślą inni ważne co same o sobie myślimy, a innym można tylko współczuć. Odpowiedz Link
turzyca Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.01.08, 23:05 O matko! Przeciez ja Ciebie nie tak dawno widzialam na zywo! Tak zgrabne osoby to sie naprawde rzadko zdarzaja. I jeszcze z takim ogolnie przyjemnym dla oka kolorytem! Niektorym ludziom nalezaloby obcinac jezyki. Odpowiedz Link
maith Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 19.01.08, 00:33 A Ty myślisz, że niby czemu jej te "przyjaciółki" dokuczają? Jedną z najbardziej dokuczliwych grup są przecież... zazdrośnice. Odpowiedz Link
turzyca Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 19.01.08, 01:20 Toz przeciez wiem dlaczego. :) A tak swoja droga - niesamowicie wiele zawdzieczam mojej Mamie, ktora nigdy przenigdy nie skrytykowala mnie metoda "bo ty glupia/brzydka/gruba jestes", za to regularnie podkeslala moje dobre strony. A w sytuacjach krytycznych "zmuszala" do powtarzania, jakie sa moje zalety - takie troche samoprogramowanie, ale dosc skuteczne. Odpowiedz Link
marysia103 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 19.01.08, 08:53 Dzięki za miłe słowa:) Ja postanowiłam że mojego synka "będe nastrajać" na pozytywne myślenie o sobie. Myślę że główną przyczyną kompleksów jest brak wiary w siebie i swoje możliwości. Znam osoby które dzięki wierze w siebie doszły naprawdę wysoko, przy przeciętnych umiejętnościach. Odpowiedz Link
martvica Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 01.02.08, 22:08 Moja siostra, nieuświadamialna. Opowiadałam jej jak nawracałam wspólną znajomą, która nosi 75A przy ciasno zmierzonym 75 pod biustem i niewiadomych wymiarach w biuście - i tłumaczyłam że jeśli 75A jest dobre miseczkowo, to powinna zmierzyć 70 i powinno być lepsze. A na to moja siostra, która poznała tę dziewczynę dzień wcześniej: -No co Ty, przecież ja ją wczoraj widziałam i ona wcale nie ma takiego dużego biustu! Odpowiedz Link
martvica Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 01.02.08, 22:12 Tfu, zgubiłam literkę i wszystko się zepsuło, 70C tam powinno być. Odpowiedz Link
aguchniak86 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 01.02.08, 22:41 praca, 3 dziewczyny ( razem ze mna) jedna to rzeczywiscie nieduza moze 70b natomiast druga moim zdaniem spokojnie 70( jak nie 65)G bedzie. Niesmialo sie pytam : -Żaneta,jaki masz rozmiar? - 75C , no bo chyba nie D!!!!! -wiesz bo ja mam 65H a mamy porownywalne.... na co druga dziewczyna(ta mniejsza) -oszalalas chyba TY masz NAJWYZEJ miseczke D i to pewnie jeszcze brytyjska!! odpadlam;/ Odpowiedz Link
aguchniak86 cos sie zle wkleilo ale: 01.02.08, 22:57 praca, 3 dziewczyny ( razem ze mna) jedna to rzeczywiscie nieduza moze 70b natomiast druga moim zdaniem spokojnie 70( jak nie 65)G bedzie. Niesmialo sie pytam : -Żaneta,jaki masz rozmiar? - 75C , no bo chyba nie D!!!!! -wiesz bo ja mam 65H a mamy porownywalne.... na co druga dziewczyna(ta mniejsza) -oszalalas chyba TY masz NAJWYZEJ miseczke D i to pewnie jeszcze brytyjska!! odpadlam;/ Odpowiedz Link
martulka_s Re: cos sie zle wkleilo ale: 01.02.08, 23:43 aguchniak86 napisała: > na co druga dziewczyna(ta mniejsza) > -oszalalas chyba TY masz NAJWYZEJ miseczke D i to pewnie jeszcze brytyjska!! > odpadlam;/ He he, znawczyni tematu. Wie, że są rozmiary brytyjskie ; ))) Odpowiedz Link
the_mariska Re: cos sie zle wkleilo ale: 02.02.08, 03:11 aż strach pomyśleć, co by było jakby się bidulka dowiedziała że brytyjskie J się przelicza na polskie O... W tym kontekście to D, i to pewnie jeszcze brytyjskie, brzmi bardziej jak podziw niż jak złośliwość ;) Odpowiedz Link
quleczka Re: cos sie zle wkleilo ale: 26.02.08, 12:07 o matko, niezle :D fakt, wie ze sa brytyjskie ale ktore miseczki sa jednakowe u nas i u nich to juz niestety nie ;) Odpowiedz Link
martvica Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 25.02.08, 21:05 Na imprezie byłam. I wiecie, myślałam że większego betonu niż moja siostra to nie spotkam. Ale jednak się udało. Było jedno dziewczę, nagabnięte o rozmiar wypaliło że 75D po czym zasugerowało że nie ma większych czy coś takiego. Przy próbach wyjaśnienia, wspominaniu że sa takie a takie firmy i można je znaleźć w sieci krzyczała niemal histerycznie że nie chce wiedzieć i jej jest dobrze jak jest. Koleżance, którą nawróciłam z 75A na 70C zajrzała w dekolt i powiedziała 'C? po co Ci taka wielka miska, jak i tak jesteś płaska?'. Potem oceniła mój rozmiar na 75C (tak, jestem mniej szczupła od koleżanki z 70C, a 75D miała sama i przecież ma większy biust od mojego, to logiczne). Potem jak usłyszała '70F' to najpierw stwierdziła że kupuję jakieś dziwne staniki przez sieć żeby mieć większą miskę, a potem zasugerowała że to staniki z bazarku, chińskie, dlatego rozmiarówka taka dziwna (btw widział ktoś kiedyś 70F na targu? Tak normalnie, bo pamiętam że komuś się 65FF zdarzyło zobaczyć). Musze przyznać ze miałam ochotę ją palnąć, a przynajmniej na chwilę zakneblować. A jestem bardzo cierpliwą osobą i trudno mnie wyprowadzić z równowagi. Ale - jak sama stwierdziła - jeśli ktoś chce mieć biust w okolicach pasa, to jego wybór... Odpowiedz Link
grubahiena Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.03.08, 01:45 Mnie chyba najbardziej udręczyła moja, skądinąd wspaniała pod każym innym względem, mama (z biustem autentycznie 65b), przez lata ubierająca mnie namiętnie w staniki w rozmiarze 95 c, kiedy realnie mam obwód 88 pod biustem i 116 w biuście, z tego względu, że "jestem duża, a mój biust na duży nie wygląda". Bogu niech będą dzięki za panią z pasmanterii na Chojnach w Łodzi, która, patrząc na żałosne efekty mierzenia 95 c, wręczyła mi pewnym gestem 85E, które okazało się, ku mojemu zdumieniu, dobre. Urok tego stanika był wprawdzie mocno wątpliwy, ale za to mi nie latał, a bokiem, ani górą nic nie wyłaziło. Co do komentarzy innych kobiet: "Wiesz co, przy twojej tuszy nie powinnaś nosić takich dopasowanych bluzek z dekoltem" A co mam nosić, sutannę? I mój osobisty przebój:) "I ty się nie boisz tak chodzić?", rzekła panna w różowym futerku i kozaczkach, patrząc na moją czarną gorsetową koszulę z dekoltem w kształcie V. Odpowiedz Link
anna-pia Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.03.08, 02:07 grubahiena napisała: > "I ty się nie boisz tak chodzić?", rzekła panna w różowym futerku i kozaczkach, > patrząc na moją czarną gorsetową koszulę z dekoltem w kształcie V. Przecież ona się troszczyła o to, żeby chłopy nie zaczęły uwodzić cię na potęgę :D Odpowiedz Link
aadrianka OT czarna gorsetowa koszula! 09.03.08, 10:32 skąd ona?:) bo ja bym bardzo chciała coś podobnego dorwać:) Odpowiedz Link
grubahiena Re: OT czarna gorsetowa koszula! 11.03.08, 00:50 Udało mi się ją znależć gedzieś rok temu na wyprzedaży w kappahlu, jak ostatnio byłam, były podobne, ale już bez tony słodkich małych guziczków z przodu, niestety. Odpowiedz Link
baryszka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.03.08, 11:53 A teraz dalej nosisz 85e? Bo ja bym Cię wcisnęła w 80tke ;) z więęększą miską :) Odpowiedz Link
grubahiena Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.03.08, 00:52 Próbowałam, ale ze względu na bardzo wrażliwą skórę i znaczną tuszę niestety obtarłam się "do żywego" :( Odpowiedz Link
mmm-mm Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 14.07.08, 20:44 Tak, 70C to taaka wielka miska, myslalam ze pekne ze smiechu! Czy ona miala kiedys te "wielka miche" w rekach? Odpowiedz Link
a_gneskka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 09.03.08, 06:37 Niekoniecznie głupie ale zabawne raczej ;) Nowo nawrócona (szybko i bezboleśnie) koleżanka wspomina: „a bo jak cię pierwszy raz zobaczyłam w biustonoszu to jakoś dziwnie wyglądałaś. No wiesz, piersi jakieś takie... inne..” I to „inne” wypowiedziane tonem jakbym miała obcego na klatce ;) Odpowiedz Link
kasiuuunia1 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.03.08, 10:46 Moja młodsza siostra to mówi do mnie żebym jej oddała troche ze swojego biustu, bo i tak mi nic nie ubędzie, a jej się poprawi :D A teksty typu '' ma czym oddychać '' mnie nie ruszają :D Jedyne co mnie denerwuje to to że nie moge dostać na siebie żadnej bluzki koszulowej, bo albo są za szerokie, albo rozchodą się w biuście wrrrrrr Odpowiedz Link
roksana_bianka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 21.03.08, 13:47 Mój biust zaczął rosnąć baaardzo powoli, w SP miałam ksywę: deska! W liceum piersi sobie powoli rosły, aż w pewne wakacje musiałam zmienić staniki 2 razy z B nz C i z C na D... oczywiście źle dobrane 75... na studiach f okazało się małe... jak mówię koleżankom o moim 65H, 70G...to się dziwią... Ale mam najlepszą funfelę, szczuplejszą niż ja, która mówi:"Ty to masz fajnie, jesteś szczupła, masz duży biust...też bym tak chciała..." Kiedy ja mówię jej,żeby swój stanik 75A zamnieniła na 60D lub coś koło tego ona mówi: ale ja wolę mieć 4 stanik za 15zł, niż jeden za 60zł i więcej... I co tu począć? Kiedy nawet nie chodzi o ściskanie... Odpowiedz Link
bravvurka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 21.03.08, 17:07 Kiedyś na w-fie jedna z moich koleżanek zachwycała się moim biustem (wtedy nosiłam staniki 80E) i mówi, jak to fajnie mieć taki duży biust. Na co moja koleżanka, z którą mieszkałam 4 lata na studiach wyskakuje z tekstem: "Czy ja wiem...(ma mały biust - nie mam pojęcia jaki nosi rozmiar) Potem ten duży biust zrobi się obwisły i mało jędrny. A małe piersi będą jędrne. I nie każdy facet lubi duży biust" Mhmm, spojrzałam na nią i prawie jej w twarz wybuchnęłam śmiechem. Odpowiedz Link
amoureuse Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 29.03.08, 21:06 a ja strasznie, ale to strasznie długo mialam kompleksy biustowe (że za duży i za obwisły), a już w ogóle, kiedy mi w 6 klasie "koleżanka" powiedziała: ale ty to masz cyce jak donice! No ja dziękuję :/ A teraz z serii "niewiedza i co z niej wynika": pokazywałam mojej koleżance 60K na Stanikomanii. Ona: ale takich biustów to nie ma, to jakaś porażka! ;) ale kiedy ja się dobrze ostanikowałam i pokazałam jej Arabelkę czarną, to się dziewczyna przemogła i kazała się zmierzyć. Podnosi bluzkę, żebym jej pomogła, a tam megabuły ;) Normalnie nie mogłam się od komentarza powstrzymać. Mówię: wiesz, nie obraź się, ale dobry stanik to Ci się szybko przyda. Wiem, jestem wstrętna :P to był właśnie mój głupi tekst, do którego się przyznaję. Odpowiedz Link
baryszka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 30.03.08, 16:04 A ja się ostatnio obśmiałam,bo: 1. koleżanka powiedziała,że nosi 75B - zmierzyłam ją,ma 79/100... 2. poprosiłam ją,żeby w takim razie oceniła jaką ja nosze miseczkę. powiedziała,że "no,może C..." a mam HH/J (70). No i tym moim "C" mnie powaliła :) Na szczęście jest reformowalna całkowicie i się nie obraziła moim wykładem ze stanikologii ;)tylko się zdziwiła, że może nosić coś tak duuużeeego ;) jak np. F czy FF Odpowiedz Link
martvica Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 30.03.08, 16:37 baryszka napisała: > A ja się ostatnio obśmiałam,bo: 1. koleżanka powiedziała,że nosi 75B - > zmierzyłam ją,ma 79/100.. I nie boli jej to? :o mnie denerwuje miska za mała o rozmiar, zawsze jestem zszokowana jak słyszę takie historie... Też zostałam raz oceniona na C (75C) i 'nieee, jakie F? Te staniki z internetu to jakąś dziwną numerację mają'. Muszę się obfotografować w 75C :P Odpowiedz Link
baryszka Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.04.08, 16:27 Nie boli. jakoś te jej staniki rozjeżdżają się na boki i nie cisną... A biust trzyma się sam na razie :) Odpowiedz Link
gorzkie-migdaly Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.04.08, 13:38 Moja mama miała duży, jędrny biust do 40-stki. Teraz liczy on sobie lat 58 (biust i mama także:) ) i do pasa to mu baaardzo daleko. Jako, że wzrost i figurę odziedziczyłam po niej, nie mam nic przeciwko takiemu biustowi w wieku lat 40 czy 60. Pozdrawiam wszystkich :) P.S.: uważam, że większość facetów, mówi iż lubi małe czy średnie biusty, bo takie ma większość kobiet (przeciętne) a co za tym idzie ich dziewczyny, narzeczone czy żony też. Nie chcą im sprawiać przykrości, ale i tak obejrzą się za każdą "biuściastą" kobietą. P.S.2: cieszę się, że mam duży biust, ba jestem z tego wręcz dumna, a nie jakieś tam przeciętne B,C. Fakt stanik dobrać trudniej, ale za to jaki efekt jak już się dobierze. Odpowiedz Link
maith Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 11.04.08, 13:56 To jest wątek o głupich tekstach kobiet. A Ty się tu z własnej nieprzymuszonej woli wpisałaś z uwagami o "przeciętnym B i C". Nie ma rozmiarów B czy C. 60D to mały biust. Przeciętny biust, to np. 65G. Zapraszamy do wątku rozmiarowego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77898550 I mam problem - wszelkie uwagi "duże kontra małe" są tu zgodnie z regulaminem kasowane. Chyba że ktoś sam się z własnej woli wpisze w tym wątku z własnym tekstem... Odpowiedz Link
l-u-l-u Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 11.04.08, 14:24 maith napisała: > To jest wątek o głupich tekstach kobiet. > A Ty się tu z własnej nieprzymuszonej woli wpisałaś z uwagami o "przeciętnym B > i C". > Nie ma rozmiarów B czy C. > 60D to mały biust. Przeciętny biust, to np. 65G. > Zapraszamy do wątku rozmiarowego > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77898550 > > I mam problem - wszelkie uwagi "duże kontra małe" są tu zgodnie z regulaminem > kasowane. Chyba że ktoś sam się z własnej woli wpisze w tym wątku z własnym > tekstem... Ale to akurat piękny przykład głupich tekstów - szkoda, tylko, że uczestniczka tego forum sama sobie takie świadectwo wystawia ;-(. Odpowiedz Link
gorzkie-migdaly Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 13.04.08, 10:50 Droga l-u-l-u, dziękuję, że oceniłaś mnie jako "głupią" po przeczytaniu jednego posta, a raczej "wypisującą głupie teksty", gratuluję. Grunt to się wspierać. Życzę dużo szczęścia :) P.S:tak, tak wiem takie posty pewnie też są usuwane (poprzednie sama chętnie usunę, ale jeszcze nie odkryłam takiej opcji) Odpowiedz Link
bathilda Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 13.04.08, 11:18 Droga gorzkie-migdały. Opcje kasowania mają tylko moderatorki, które jej na tym forum nie nadużywają. Uśmiech na twarz, biust do przodu i zapominamy o tym co było. To jak dla mnie najlepsza opcja :) Odpowiedz Link
gorzkie_migdaly Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 13.04.08, 13:57 Ok. Wysłuchałam z pokorą (albo i bez) słów krytyki i otuchy, miejmy nadzieję, że uda mi się w przyszłości nikogo nie obrazić. Podejście nr 2. Myślę, że przytoczony poniżej dialog nadaje się do tematu. Jeśli nie to zapraszam moderatorki do akcji. Rozmowa przeprowadzona między mną a moją współlokatorką. Często rozmiary o tym co nosimy i w jakim rozmiarze. Dzielę się z nią swoją świeżo zdobytą wiedzą na temat tego, że kobiety niewłaściwie dobierają sobie stanik. Opowiadam jej o tym nie bez powodu, sama ma biust, który zaliczyłabym raczej do tych większych i myślałam, że z jej strony to tylko zrozumienie mi grozi, ALE…. Chciałam dobrze, ale posłuchajcie co z tego wyszło: Ja: W sumie to ja w wieku 14 lat miałam niewiele mniejszy biust niż teraz. Ona: O Matko! Straszne! Ja: (Nieco zdziwiona i urażona, bo sama ma niemały.) -Ale ja lubię swój biust. Ona: Ja noszę B, schudłam i cieszę się, bo wcześniej musiałam nosić C. (Patrzę na nią i zastanawiam się jaki obwód trzeba dopisać do tego B, raczej spory.) Ja: ja noszę 70E/F, ale to jeszcze nie to czego potrzebuję Ona: Hyy!!! (zachłystując się powietrzem) JA: (Poczułam się nieswojo, jakby jakaś obrzydliwość niezwykła mi na klatce wyrosła. Patrzę, ale nie moje piersi są jakie były. Lubię tą panią coraz mniej, ale przełykam gorycz i ciągnę temat dalej:) -Ale ty masz piersi niewiele mniejsze od moich, więc jak możesz mieć B (no i poza tym samo B nic nie znaczy, okazało się, że ona nosi 80-85B). (Delikatnie sugeruję) -Wiesz, myślę, że powinnaś się zmierzyć, bo może jednak warto spróbować 10cm mniejszy obwód i większą miseczkę? Ona: ALE JA NIE CHCĘ MIEĆ DUŻYCH PIERSI I CHCĘ NOSIĆ B!!!!!! (No w tym momencie to myślałam, że padnę!) Ja: (Tutaj się nieco zirytowałam, nie dość, że obraża moje cycki to jeszcze nie reaguje na racjonalne argumenty. Ostatnia próba:) Wiesz ja sobie zamierzam kupić 65G albo nawet 65 Z, jeśli się okaże, że taki stanik będzie na mnie dobry. Ona: Hyy!!! (zachłystując się powietrzem) Ja: (Nielubienie zaczęło się w rządzę mordu przeradzać) Przecież wielkość piersi mi się nie zmieni będą takie jakie były, a co za różnica co mam na metce, kto to będzie sprawdzał? (Z podniesioną głową i wypiętą piersią opuściłam kuchnię.) Myślałam, że nie mam kompleksów jeśli chodzi o biust, ale te wszystkie Hyy, Matki Straszne itp. jednak robią na człowieku wrażenie. Moje przyjazne nastawienie do tej pani zdecydowanie ostygło. Odpowiedz Link
liluslilus re: 13.04.08, 14:26 moze ten tekst nie pasuje tu idealnie ale mnie rozsmieszył, rozbroił na sekundke.. Lublin, a wiec sklepów przyjaznych brak, Ona doskonale wie jaki rozmiar nosze i wydawało mi się ze z nia moge normalnie pogadać... ja - kurcze znowu musze odesłać stanik, jakoś nie lezy na nmie dobrze... ona- (z nerwem, jakbym jej opowiadała jakieś bajki w stylu 'moje nogi są swięte i potrzrebuja rajstop robionych w dalekiej krainie z magicznych składników' -A NIE MOŻESZ W KOŃCU PÓJŚĆ DO JAKIEGOŚ ZWYKŁEGO SKLEPU I SOBIE JAKIEGOŚ KUPIĆ ?? heheh taka mała anegdota... Odpowiedz Link
agafka88 Re: re: 13.04.08, 19:36 > ona- (z nerwem, jakbym jej opowiadała jakieś bajki w stylu 'moje > nogi są swięte i potrzrebuja rajstop robionych w dalekiej krainie z > magicznych składników' -A NIE MOŻESZ W KOŃCU PÓJŚĆ DO JAKIEGOŚ > ZWYKŁEGO SKLEPU I SOBIE JAKIEGOŚ KUPIĆ ?? > heheh taka mała anegdota... No ja tez mieszkam w lublinie i chętnie pojdę do jakiegoś zwykłego sklepu, tylko niech ONA nam powie, gdzie ten zwykły sklep z naszymi rozmiarami w Lublinie znaleźć :) Odpowiedz Link
maith Koleżanka z B 13.04.08, 20:43 To są właśnie osoby na które nie warto tracić cierpliwości. A niech jej obwisa i niech sobie "ma B". Za parę lat już wszyscy w Polsce będą wiedzieli, że B to nie rozmiar, a ona będzie miała o te parę lat w gorszych stanikach bardziej zniszczony biust. Jej sprawa. Żeby nie było, że jej nie ostrzegałaś :) Odpowiedz Link
gorzkie-migdaly Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 13.04.08, 10:38 Proszę sobie kasować do woli!!! Wiem czym różni się stanik 65B od 95B. Widzę, że jednak niektórzy są przewrażliwieni. Byle tylko komuś dokopać i wytknąć jego niekompetencję, a czy nie o tym pisano wyżej o dopiekaniu innym celem leczenia własnych kompleksów? Odpowiedz Link
maith Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 13.04.08, 20:40 Gorzkie-migdały, a chcesz, żeby którąś z Twoich wypowiedzi wykasować? Bo jeśli nie, to w tym wątku wszystkie są bezpieczne. Odpowiedz Link
gorzkie_migdaly Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 14.04.08, 11:27 Maith, Właściwie to raczej nie, niech sobie już tak wiszą dziwnie przypięte. Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 22.04.08, 18:57 Ja myślę, że można by gorzkie-migdały zostawić w spokoju. Każde B będzie w stosunku do ciała, którego jest składnikiem, małym biustem, dziewczynie chodziło zapewne o to, że cieszy sie z tego, że ma duży biust. Na L.Małobiuściastych co jakiś czas laski wyskakują z tekstami, które świadczą o tym, że nie są one przychylnie nastawione do biuściastych, i jakoś nikt sie tym nie oburza (OK, wiem, że to z powodu ich kompleksów, ale czy to jest usprawiedliwienie?). Gorzkie-migdały nie ma nic przeciwko małobiuściastym i chyba nie chciała nikogo obrazić (i moim zdaniem nie obraziła), tylko jest zadowolona z siebie. Bez przesady. I tutaj po raz pierwszy, od kiedy jestem na Lobby, mam inne zdanie niż Maith. A myślałam, że nie dojdzie do tego. Odpowiedz Link
gorzkie_migdaly Re: Jesteś pewna, że chcesz tu wisieć? 22.04.08, 21:42 Dzięki, dokładnie takie były moje intencje. Trochę mi nie wyszło z powodu nieukierunkowanego entuzjazmu. W końcu po jakiś 10 latach nauczyłam się cieszyć swoim biustem, bo przez te 10 marzyłam o jakimś "przeciętnym". Ale jeżeli w przyszłości ktokolwiek poczuje się urażony moją wypowiedzią, to obiecuję, że grzecznie przeproszę i wszystko odszczekam. Już teraz więcej czytam, a mniej gadam :) Odpowiedz Link
agata272 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.04.08, 14:43 W trakcie rozmowy uświadamiającej z koleżanką z uczelni [o wielkości piersi na oko porównywalnej do moich, choć zapewnie dużo węższej pod biustem, bo że 30 cm i 30 kilogramów mniejszą ode mnie - ma się te 182 cm wzrostu i nadwagę ;)], namiętnie noszącej triumfa w rozmiarze 75c/80b!, po ujawnieniu mojego nowego rozmiaru, mojego starego rozmiaru, wygłoszeniu herezji pt. "biust nosi się na obwodzie, a nie na ramiączkach, bo to nie pług, więc chomąta nie potrzebuje" i uświadomieniu, że 65, a nawet 60 w obwodzie istnieje, usłyszałam: - chyba ocipiałaś [przepraszam za wyrażenie, ale to cytat :)] Wiecie co jej odpowiedziałam? - raczej obiuściałam ;). Rezultat? Koleżanka niereformowalna, ale dwie inne odesłałam do Avocado :). Odpowiedz Link
m.arta.m Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.04.08, 14:47 ja tylko czekam, aż wyląduję z jakąś koleżanką w bieliźniaku i usłyszy taka, jakiego rozmiaru szukam i mnie wyśmieje :) Odpowiedz Link
idi.v Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 11.04.08, 14:59 Koleżanka mnie nazywała Pamela. Ale już sie nie widujemy. Tak, to jedna pytała jaki rozmiar, taki jeden chłopak do mnie chochwila coś o 'machaniu cyckami' aż sie niedobrze robiło, no i jedna koleżanka mówiła, że chciałaby mieć większy biust, ale takiego jak ja, to by nie chciała mieć. Aha, kiedyś, gdy graliśmy w taką grę, że sie pisało czyjeś cechy, gdy ta osoba wyszła, to napisali mi 'ma sztuczne balony'. Jeszcze jest takich więcej, ale idzie się przyzwyczaić. Zresztą już teraz jest lepiej. Odpowiedz Link
mauzonka idi.v - zmień towarzystwo:) 14.04.08, 00:56 Takie komentarze, jak te, które wypisałaś, to objaw prostactwa i zakompleksienia. Inna sprawa, że ludzie są bardziej skłonni mówić "ma sztuczne balony" o osobie, która nie jest dumna ze swojego biustu, niż o kimś, kto traktuje swój biust, jak coś fajnego, jak atut kobiecości. Na moją siostrę też mówiono w gimnazjum Pamela - nie przejmowała się:) Biust do góry i bierz poprawkę na podniecenie chłopców w pewnym wieku biustem - niektórym to minie i będzie im głupio, a inni wyrosną na dupków i bufonó. Grunt, żebyś umiała ich rozpoznać, by wiedzieć, z kim się nie zadawać:) Odpowiedz Link
butters77 Idi.v, żadne tam "idzie się przyzwyczaić"! 14.04.08, 12:02 Nie traktuj takich komentarzy jako zło konieczne - bo naprawdę można w dużym stopniu wyeliminować je z życia:) Tak, jak napisała Mauzonka - jeśli masz problem ze swoim biustem, wstydzisz się go, nie bardzo wiesz, jak go "nosić" - złośliwi i głupi będą chcieli to wykorzystać. A jeśli zaczniesz traktować swój biust jako rzecz naturalną, nosić go tak, żeby stanowił atut sylwetki (oczywiście dzięki dobrze dobranemu stanikowi;), a nie - rzucał się w oczy przy każdym gwałtownym ruchu - komentarze w dużym stopniu wymrą śmiercią naturalną:) Poza tym musisz nauczyć się na nie odpowiadać, bo jeśli po takiej akcji, w której ktoś napisał "ma sztuczne balony", Ty kładziesz uszy po sobie i się rumienisz - to tylko prowokujesz prostaków do dalszych chamskich zagrywek. Trzeba było ten tekst jakoś skomentować, wydrwić - chociażby napomknąć ironicznie, że sami specjaliści od biustów się znaleźli - wyszkoleni na filmach... Musisz się bronić - nikt za Ciebie nie wywalczy szacunku dla Ciebie. Oczywiście, trudno jest mówić o swoim biuście - ale musisz się przemóc:) Skoro inni mówią, musisz być w stanie odeprzeć głupi komentarz, dowodząc, że masz dystans do siebie. Naprawdę, idi.v, ja wiem, że to brzmi trywialnie - ale ja tak właśnie robię (robiłam) i nie pamiętam, kiedy ostatnio usłyszałam JAKIKOLWIEK chamski komentarz. Broń się!:) Odpowiedz Link
elayne_trakand Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 14.04.08, 13:45 Ja wiem, że niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można mieć tak wspaniały biust bez silikonowych implantów ale to już jest ich problem a nie Twój Odpowiedz Link
gorzkie_migdaly Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 14.04.08, 14:04 Dorosłe kobiety potrafią być bardzo złośliwe i okrutne, ale najgorsze są dzieci i nastolatki. Dawno temu, gdy miałam 10 lat, pojechałam na kolonię. Już wtedy miałam wyraźny biust większy niż 12-13latki, więc stanowiłam okaz, głównie dlatego, że przeciętne 10 latki wyglądają zupełnie jak dzieci, żadnych biustów, żadnych bioder. I pewnego dnia od panienki lat 13 usłyszałam: - Ty masz większe cycki ode mnie. W twoim wieku to jest nienormalne, powinnaś się leczyć. Teraz to wdeptałabym ją w ziemię jednym zdaniem, ale wtedy to się autentycznie wystraszyłam. Moja mama miała ciężki czas wyjaśniając mi, że akurat wśród kobiet w mojej rodzinie wczesne dojrzewanie i duże biusty są bardzo normalne. Odpowiedz Link
semele2 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 16.04.08, 08:36 Rozbroiła mnie wczoraj moja własna matka. Oglądałyśmy Bravissimo, chciałam się jej poradzić w sprawie zamówienia. Nafukała na mnie, kiedy zobaczyła Tango, stwierdziła, że w życiu, biust mi wypadnie i w ogóle. Zaczęła mi pokazywać fullcupy (ja lubię trochę wyżej zabudowane staniki, ale to już były pancerne zbroje niemal po szyję). W ramach udowadniania włączyłam tutejszą galerię i na stronie z Panache zaraz na pierwszym zdjęciu było śliczne białe Tango w rozmiarze 32JJ (a mnie z tabelek 32J wychodzi). Na następnych zdjęciach było 32K. Mamuś nie wróciła do rozmowy o fullcupach :D. Odpowiedz Link
baryszka własna matka... 16.04.08, 17:23 tak... dobiła mnie własna matka. Co prawda w kwestii ostanikowania jest całkiem reformowalna, ale... Ostatnio na siłowni zaproponowałam babce, że w szatni położę piersiówki, bo to ważna żeby o cycki dbać i takie tam gadki ;) A moja matka stwerdziła, że ja się NIEPOTRZEBNIE dzielę taką wiedzą z obcymi, co mnie obchodzi to w jakiej kondycji są obce piersi i tym lepiej dla mnie, jak tylko ja będę mieć dobre staniki. I że za wiedzę się płaci i powinnam brać kasę za takie wiadomości!!! I że na pewno założycielka takiego (czyt. tego) forum zbija na tym kasę, i w ogóle wszystkie, tylko ja taka głupia, że za darmo opowiadam... Normalnie myślałam, że się potnę, nawet mój facet usiłował tłumaczyć, że to dla dobra każdego, mojego, jej - żeby można było iść do sklepu i kupić coś tu, na miejscu, żeby były takie rozmiary, że o tym trzeba mówić, jeśli ma się coś zmienić... Nie dotarło :/ Ona wolałaby kupować w jednym sklepie, ale nie dzielić się taką wiedzą... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! Odpowiedz Link
the_mariska Taaa, skąd ja to znam :] 16.04.08, 17:37 Kolega, gdy usłyszał że mam średnio 800-1000 wejść dziennie na mój kalkulator, stwierdził że powinnam zaoferować firmom bieliźniarskim reklamę na mojej stronie, z wynagrodzeniem za każde jej wyświetlenie. Nie mógł zrozumieć, że strona ma charakter informacyjny i jedyny interes jaki mam w jej prowadzeniu to wizja, że kiedyś będę mogła kupić sobie 65GG czy 60HH w każdym stacjonarnym sklepie. Czy ja jestem jakąś głupią idealistką czy po prostu cenię sobie niezależność i obiektywność? Odpowiedz Link
maith Re: własna matka... 16.04.08, 18:03 baryszka napisała: > I że za wiedzę > się płaci i powinnam brać kasę za takie > wiadomości!!! Łomatko, tracę wiarę w ludzi. Ile Twoja mama zapłaciła za wiedzę, którą tu przekazujemy? Przepraszam, ale mam nadzieję, że nigdy jej nie doradzałam. Odpowiedz Link
agafka88 Re: własna matka... 16.04.08, 18:13 maith, jakbyś pobierała opłaty za doradztwo w wątku rozmiarowym to byłabyś pewnie milionerką :) Odpowiedz Link
agafka88 Re: własna matka... 16.04.08, 18:25 PS. Może mi ktoś przypomnieć nr konta, aby zapłacić Butters haracz za przebywanie na forum? Bo gdzieś mi znowu zginął, a boję się, że wpadną do mnie windykatorzy jak ostatnim razem ;) Odpowiedz Link
besame.mucho Re: własna matka... 16.04.08, 19:08 Nie pamiętam numeru konta (dołączam się do prośby o napisanie go, ostatnio kiedy zapomniałam zapłacić na czas wynieśli mi z domu żelazko, mikser i kilka staników - pech chciał że mamy z Butters podobny rozmiar, więc zamiast pieniędzy wzięła moje nowe zakupy), ale słyszałam plotki, że Butters podniosła stawkę :(. Nie wiem czy będzie mnie jeszcze stać na pisanie na Lobby. Ale zawsze mogę podnieść opłaty za linkowanie mojego poradnika ;). Odpowiedz Link
the_mariska ROTFL :))) 16.04.08, 19:11 Dziewczyny, jesteście boskie, właśnie zaplułam monitor :)) Odpowiedz Link
winter76 Re: ROTFL :))) 16.04.08, 19:18 A czy ten planowany strajk poczty to też nie jest sprawka Butter...?Ileż Ona staników zgarnie jak przejmie nasze paczki buuu :-( Odpowiedz Link
besame.mucho Re: ROTFL :))) 16.04.08, 20:24 To dobrze, że zaplułaś, zostanie uratowany. Słyszałam plotki, że nie zapłaciłaś Limonce za ostanie przeglądanie Stanikowych sklepów. Chciała Ci za to zabrać monitor, ale skoro zaplułaś to pewnie weźmie z powrotem czajnik, który jej zabrałaś za spóźnioną opłatę za korzystanie z kalkulatora. Odpowiedz Link
the_mariska Re: ROTFL :))) 16.04.08, 20:33 Czajnika nie oddam bo mi się zepsuł ostatnio i muszę biegać do kolegów z piętra żeby zrobić sobie herbatę. Mogę za to poświęcić mikrofalówkę, wielkiego (ponad metr) pluszowego misia lub świnkę morską, tylko dyskretnie, żeby współlokatorki nie zauważyły. A czy jeśli przestanę linkować do twojego poradnika to odzyskam moją suszarkę do włosów? Przydałaby mi się czasem... Odpowiedz Link
agafka88 Re: ROTFL :))) 16.04.08, 20:36 No to już mamy UKŁAD, którego szukał Kaczyński :D Odpowiedz Link
besame.mucho Re: ROTFL :))) 16.04.08, 20:49 Przykro mi, na suszarkę nie ma szans. Moją zabrała mi Mauzonka za przeglądanie Balkonetki, więc nie miałabym czego używać. Ale będę mogła dać Ci ekspres do kawy, po ściągnięciu opłat za porady w wątku rozmiarowym mam dwa. Odpowiedz Link
turzyca Re: ROTFL :))) 16.04.08, 20:52 Mariska Ty to glupia jestes! Koniecznie oddawaj zepsuty czajnik i jak ktos sie bedzie czepial, to udawaj Greka, ze u Ciebie dzialal. Co Ci po zepsutym czajniku? A za oplaty bedziesz miala odfajkowane. :) Musze ustalic czy korzystanie z kasicowej tabelki i plikow na google'u w razie doradzania w watku rozmiarowym jest zwolnione z oplat, tudziez oplaty nie przekraczaja zyskow, bo inaczej przestaje doradzac - na taka charytatywe mnie nie stac, staniki tez trzeba za cos kupic. Odpowiedz Link
the_mariska Re: ROTFL :))) 16.04.08, 21:21 Dziewczyny, nie demaskujcie się tak publicznie bo jeszcze się nowe, początkujące forumki przestraszą i uciekną. W końcu jak w każdej porządnej sekcie dopiero po jakimś czasie wtajemniczenia pobieramy opłaty i nie każdy musi o tym wiedzieć. :) A zepsuty czajnik opchnęłam już zamiast pieniędzy pewnej firmie szyjącej staniki ;)) Tylko skoro besame nie chce mi oddać suszarki to będę musiała dorobić jeszcze trochę w rozmiarowym, a tak mi się nie chce... Swoją drogą, Turzyca, twój abonament na kalkulator już się skończył ;) Odpowiedz Link
turzyca Re: ROTFL :))) 16.04.08, 21:26 marisko, nie szkaluj mnie podejrzeniami o nieterminowosc oplat. Nie uzywam Twojego kalkulatora do tego stopnia, ze nawet nie zuzylam tych pierwszych bezplatnych prob. To ze jestem humanistka nie jest tozsame z tym, ze cyferki mnie gryza, sama umiem liczyc. Sprawdz inne nicki na t. Albo swierszczowa, moglo Ci sie poplatac, czy trawa czy to co na trawie siedzi. Swoja droga jak to dobrze, ze zarowno suszarka jak i pralka, lodowka, zamrazarka oraz telewizor naleza do mojego polowka i zaden windykator ich nie moze zajac. :D uff uff uff Odpowiedz Link
the_mariska Dobra, dobra... 17.04.08, 01:56 Przyznać się dziewczyny w takim razie, kto linkuje do mnie na allegro (forum zwłaszcza)? Bo w tym miesiącu miałam ponad 2000 wejść z tamtej strony. Czy wy wiecie ile to u mnie kosztuje? Radzę się pilnować, bo następnym razem przyjdę i zawłaszczę sobie wasz telewizor, zwłaszcza że takiego w akademiku nie posiadam. A statystyki mojego serwera nie kłamią... ;) *** Swoją drogą dobrze wstrzeliłyśmy się w wątek - akurat pod tematem "głupie teksty kobiet (..)" wiszą nasze wyjątkowo głupie teksty - zbieg okoliczności jakiś czy co? ;))) Odpowiedz Link
aadrianka Brzuch mnie boli... 17.04.08, 07:14 Dziewczyny, już miałam pisać, żebyście w ramach rekompensaty za dokładne oplucie monitora herbatą oddawały te suszarki, czajniki i telewizory ale przypomniało mi się, że jeszcze nie uiściłam opłaty za korzystanie z forum... ale z cennego sprzętu elektronicznego mam tylko laptopa z zepsutymi klawiszami kursora (nalewka wiśniowa nie służy klawiaturze), permamentnie zacinającą się drukarkę i wieżę, w której od stuleci nie działa CD:) Suszarki z dyfuzorem będę bronić jak niepodległości! Odpowiedz Link
baryszka :( 17.04.08, 12:28 A mnie nie jest do śmiechu. Tym bardziej, że moja matka to typ takiej matki teresy, co to pomoże ludziom choćby jej miało być źle (to, że potem wypomni to inna sprawa:] ). i w ustach kogoś takiego teksty o płaceniu za wiedzę są po prostu masakryczne. dobiła mnie. chyba wezmę od niej kasę, za to, że ma lepsze staniki ;> a co? że rodzina, to niby ma mi nie zapłacić? biznes to biznes :D a stanik co jej dałam, tez wliczę :] Odpowiedz Link
martvica Re: :( 18.04.08, 17:01 baryszka napisała: > A mnie nie jest do śmiechu. Tym bardziej, że moja matka to typ takiej matki > teresy, co to pomoże ludziom choćby jej miało być źle (to, że potem wypomni to > inna sprawa:] ). i w ustach kogoś takiego teksty o płaceniu za wiedzę są po > prostu masakryczne. dobiła mnie. Yyyyy... a to mnie zszokowałaś. Przykre. I... dziwne takie. Odpowiedz Link
baryszka Re: :( 19.04.08, 18:56 Wiesz, a może ty weź kasę od sióstr? Szczególnie od najstarszej, bo chyba dała się przekonać do innych staników? ;) Od średniej zgarniesz z procentami po latach :) Odpowiedz Link
martvica Re: :( 20.04.08, 12:48 Tylko od najstarszej, przeszła z 80B na 70D, potem angielskie 65E, a teraz już F ;)Średnia jest niereformowalna :/ A głupi komentarz - zawsze przy rozmowie o stanikach pada hasło 'a jakąś pracę byś sobie znalazła!' :> Odpowiedz Link
baryszka martvica 22.04.08, 11:07 Wiem, ze średnia niereformowalna, bo przy ostatnim pobycie w górach próbowałam coś uskutecznić, ale tylko się załamała, że jestem w tej samej sekcie co Ty :D Odpowiedz Link
martvica Re: martvica 22.04.08, 21:43 Ale przeczytała artykuł w WO i oświadczyła że gdyby jej to ktoś powoli i spokojnie wytłumaczył, to może by się dała przekonać. Osobiście w to nie wierzę, bo ona z tych co a/uważa że 65zł za stanik to dużo b/uważa że ślady na skórze dyskwalifikują stanik jako za ciasny i już c/nie uznaje taaakich wielkich misek, a wszystkie moje są takie zabudowane (przymierzyłam kiedyś dla czystej zgrywy 80B, ledwie mi sutki zakrywało, obwód na szyi, z misek się wylewało na wszystkie strony, a ona: 'o, nareszcie masz jakiś fajny stanik' :/). Odpowiedz Link
liluslilus Re: martvica 22.04.08, 22:11 heheh no ja własnie mam same 80B... bo wyglądają tak swietnie, i sprawiaja ze czuje sie swietnie kiedy biegne do autobusu, kiedy uprawam sport, kiedy sie schylam!!!80 B góra!!! teraz przeciez przciętna polka nie ma juz wymiarów 75B tylko 80B, bo po co ma cisnąc sie w takim za małym obwodzie.... buahahaha na mnie też dziwnie patrzą kiedy jestem w tango II, chociaż idac ulica gapie sie na mój biust, bo to nowość, ze nie skacze....ehhh:) Odpowiedz Link
maith Baryszko 19.04.08, 21:07 Wiesz, wypominanie to też forma domagania się zapłaty. A Ty chciałaś pomagać obcym ludziom, nie kontrolując udzielanej pomocy. I nie będzie komu wypominać. Powiedz mamie, że nie wywiązała się z licencji i grozi jej kara pieniężna ;) Licencja jest przecież taka, że oddajemy wiedzę za darmo, pod warunkiem przekazywania jej z zapałem dalej ;) Osoby, które nie wykażą się wystarczająco dużą ilością uświadomień są ścigane przez komornika ;) Tak tak, za wiedzę się przecież płaci ;)) Odpowiedz Link
baryszka Re: Baryszko :D:D:D 20.04.08, 10:58 Hehehe, żem się obśmiała teraz :) ścigajacie, jest moje błogosławieństwo ;P Odpowiedz Link
turzyca Re: Dobra, dobra... 17.04.08, 17:52 the_mariska napisała: > *** > Swoją drogą dobrze wstrzeliłyśmy się w wątek - akurat pod tematem "głupie tekst > y > kobiet (..)" wiszą nasze wyjątkowo głupie teksty - zbieg okoliczności jakiś czy > co? ;))) Nie, zadnych zbiegow okolicznosci, nie przy tak doswiadczonych forumowiczkach, po prostu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74849695&s=0 Odpowiedz Link
monika3411 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 18.04.08, 14:22 Weszłam do sąsiedniego pokoju, coby koleżankę - też palaczkę na dymka wyciągnąć. Wchodząc mamroczę pod nosem : jak mnie te cholerne fiszbiny gniotą. Koleżanka zdziwiona : To ty nosisz staniki Z FISZBINAMI??? W pierwszej chwili myślałam, że to żart, ale ona to na poważnie. Więc mówię : no pewnie, że na fiszbinach, a Ty nie? A ona : no ale przy taaakim wielkim biuście (34H gwoli jasności) to fiszbiny PRZECIEŻ nie są potrzebne. A po co je masz? Powiedziałam : żeby nie mieć cycków na wysokości pasa chodź zapalić (jednym tchem :-) ). Odpowiedz Link
marti_87 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 22.04.08, 17:07 Mi moja koleżanka z LO kiedyś powiedziała, że jak mam większy biust, to wyglądam grubiej :| Dodam tylko, że ona ma rozmiar 75A A teraz na studiach inna koleżanka powiedziała, że jak będę stara, to będę wyglądała starzej niż ona, bo mam większe cycki :P Ona też jest z tych, które mają A. Nie wiem z czego wynikają takie wypowiedzi ;) Odpowiedz Link
agafka88 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 22.04.08, 17:26 zapewne to 75 A po dobrym ostanikowaniu okaże się 60f, czy 65dd Odpowiedz Link
marti_87 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 22.04.08, 17:30 Pewnie tak, no ale trzeba by było je zaciągnąć do sklepu i kazać przymierzyć takie staniki, bo inaczej to się nie da ;) Odpowiedz Link
agafka88 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 22.04.08, 17:30 w ogóle takie sformułowania mogą urazić dziewczyny z LMB, więc staramy się unikac takich sformułowań jak "ona jest z tych, które mają A" A komentarze rzeczywiście głupie, wspólczuję zachowania koleżanek Odpowiedz Link
marti_87 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 22.04.08, 17:39 Ok, to przepraszam za sformułowanie, ale miało ono tylko przedstawić, jaki stosunek do tego niektóre osoby z mniejszym biustem. Podkreślam NIEKTÓRE, żeby nie być posądzoną o uogólnienia ;) Odpowiedz Link
fioolkaa Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 24.04.08, 21:48 hehe to moja koleżanka powiedziała do jednej grubej z dużym biustem- "jak będziesz mieć 70 lat to będziesz robić kapki cyckami!" z tymże jej się akurat należało, bo śmiała się z innej że ma mały biust. Odpowiedz Link
koma77 Re: głupie komentarze kobiet,pseudo-przyjaciółek 24.04.08, 21:59 "aaale cyce" (zasłyszane podczas przerwy w szkole) Odpowiedz Link