magda1_81 22.11.06, 13:40 a czy wam ktos czesto gapi sie wam w dekolt ,ja mam wrarzenie ze rozmawiaja z moimi cyckami !!!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mary_lu Re: GAPIENIE SIE 22.11.06, 19:11 Gapienie się potrafi być bardzo nieprzyjemne, ale czasem... Wszystko zależy od patrzącego. Sympatyczne osoby robią to tak, że aż miło. Niesympatyczne ignoruję. Najśmieszniejszą historię z gapiącym się miałyśmy z moją ciocią na deptaku nad morzem. Szłyśmy sobie wcinając gofry z bitą śmietaną i jagodami, obie bardzo wydekoltowane i wypush-upowane. Z naprzeciwka szedł pan, który dość bezceremonialnie się w nasze biusty patrzył. Wtedy ciotce kleks z bitej śmietany spadł na dekolt. Panu: stanęły oczy w słup, zachwyt odmalował się na twarzy, ale jednosześnie wpadła mu stopa w dziurę w chodniku, straszliwie się potknął i jeszcze zakrztusił swoim gofrem. I tak go minęłyśmy stojącego na jednej nodze (druga wyglądała na skręconą), charczącego, plującego bitą smietaną. Kolega go ratował... Odpowiedz Link
besame.mucho Re: GAPIENIE SIE 22.11.06, 19:54 Mnie jakiś czas temu pan na ulicy poprosił o "co on tu będzie udawał, kilka groszy na jakieś piwko i papieroska". Poratowałam go tymi kilkoma groszami, a pan grzecznie podziękował. Tyle, że nie mi, ale mojemu biustowi ;-). Miałam tego dnia świetny humor, więc bardziej mnie to rozbawiło niż oburzyło. Odpowiedziałam, że nie ma za co, ale moja twarz znajduje się trochę wyżej. A on na to, z przebiegłym szelmowskim uśmiechem: "Czy to bursztyny?" (miałam na sobie korale, dosyć długie). Niesamowicie mnie tym rozbroił. Odpowiedz Link
zazulla Re: GAPIENIE SIE 22.11.06, 20:09 Na studiach mialam dr, ktory nie mogl sie zdecydowac czy moja twarz czy moj dekolt. Zawsze mnie to smieszylo, bo gosc super, w sprawach uczelnianych wzor a tu nie mogl sie opanowac. Glowa mu chodzila jak na turnieju tenisowym :) Ostatnio poszlam na saune ze znajomymi w tym stroju Triumpha - jest dosc wydekoltowany i kolega nie mogl widac opanowac odruchu i zyrnal - bardzo mnie tym rozbawil. Ostatnio chadzam na rozmowy o prace i bardzo chwalilam jednego z pracodawcow - mialam sredni dekolt ale ogolnie, mimo zakietu, zdecydowanie widac bylo ze jestem biusciasta. Nie zyrnal a przynajmniej go na tym nie przylapalam :) Chwali mu sie. Odpowiedz Link
magda1_81 Re: GAPIENIE SIE 23.11.06, 11:29 super tak to moga patrzec a nie tylko slinia sie az im kapie slina :) buzki Odpowiedz Link
apsik26 Re: GAPIENIE SIE 24.11.06, 16:56 Witam Bardzo fajnie tu u was :) Ja też mogę sie pochwalić sporym biustem 85G. Pozwolę sobie opisać moją przygodę z gapieniem się. Kiedyś poszłyśmy z koleżanką do sklepu (obie ze sporym biustem), wszedł za nami pan, który już od jakiegoś czasu szedł za nami i komentował nasze "cudowne piersi". W sklepie nadal głośno wyrażał swój zachwyt, w końcu nie wytrzymałam (starszy był, mogło mu to zaszkodzić) i mówię, żeby zwrócił wzrok w inną stronę, bo niedługo od tych widoków serce go zaboli a on na to, ze umierac i mieć przed oczami taki widok, to być już w raju ;) (pan z lekka podchmielony, typowy żulik) Pozdrowionka Odpowiedz Link