Dodaj do ulubionych

reakcja na akcję uświadamiającą

03.08.07, 13:50
Gadam gadam o tym jak miseczka zmienia się z obwodem, a moja siostra wypala:
- No może w MARKOWYCH biustonoszach tak jest, ale w takich z bazarku (ona
tylko takie kupuje) to na pewno nie.

No rzesz... Przyznaję się, że TAKIEGO scenariusza rozmowy nie przewidziałam,
więc tylko zamilkłam i pogrążyłam się w zadumie. :-/
To jest chyba beznadziejny przypadek..
Obserwuj wątek
    • kasica_k Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 13:56
      No faktycznie, trudne do przewidzenia :)

      Moze sprobuj ja przekonac, tak w oderwaniu od tematu, zeby przestala kupowac
      na bazarku? :) Szkoda pieniedzy i biustu na te staniki. Bylam niedawno na takim
      bazarku i obejrzalam sobie ze dwa stragany tego towaru... W gruncie rzeczy nie
      zdziwilabym sie, gdyby okazalo sie tak, jak twierdzi Twoja siostra, bo mialam
      wrazenie, ze te usztywniane skorupki sa wszystkie, jak leci, identycznej
      wielkosci. Roznia sie pewnie tylko obwodem...
    • martvica Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 13:59
      E, jak próbowałyśmy z najstarszą, już uświadomioną siostrą nawrócić siostrę
      średnią, to dopiero było coś... Sklęła nas straszliwie, krzyczała, normalnie
      prawie łzy wściekłości w oczach... Ma 71 pod biustem, w biuście się nie dała,
      ale dalej będzie nosić 80C bo to jest jej rozmiar, a jak chwilę ponosi albo
      przymierzy 75 to ją ciśnie i od razu ma czerwone pręgi. I mamy się odczepić,
      jesteśmy głupie i naczytałyśmy się bzdur i ona chce mieć święty spokój.
      • turzyca Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 14:12
        Ja moja Siostre wzielam z zaskoczenia - dalam jej moje nowe avocado i kazalam
        przymierzyc. No miski oczywiscie za duze, ale obwod da sie wytrzymac. Pokazalam
        Jej metke (65G) i chyba da sie przekonac, ze 70 to jednak na pewno nie bedzie za
        male. :) Kiedys ja przeciagne na 65... :) za jakis czas na pewno.
      • kasica_k Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 14:31
        Pewnie dlatego ja cisnie, ze miseczki bierze za male. Nie ma takiej fizycznej
        mozliwosci, zeby przy 71 pod biustem obwod 75 byl za ciasny, chyba ze stanik ma
        pomylona metke. A 80 to po prostu _nie moze_ byc "jej rozmiar".

        Stawiam, ze powinna nosic cos kolo 65G (brytyjskie), skoro
        daje rade sie wcisnac w 80C.

        Sa tacy, na ktorych perswazje nie dzialaja, moze Wasz przyklad wlasny
        z czasem podziala...
        • maat7 Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 15:06
          A ja "zaliczyłam" już przyjaciółkę i koleżankę dalszą :) Przyjaciółka wbiła
          mnie w ziemię stwierdzeniem, że ona lubi luźny obwód stanika, bo po ciążach
          itp. jest jej tak wygodniej. Długo temat wałkowałyśmy aż w końcu wzięłam się na
          sposób i oddałam jej mój śliczny, ale za mały staniczek (z okresu poszukuję i
          robię często jeszcze błędy, bo trafić nie mogę, a podana rozmiarówka nie jest
          brytyjska więc tańczę w ciemności itp. itd.) Generalnie 70 DD. I co się
          okazało - że obwód nie dusi i nie tłamsi, miseczki trochę za duże, ale ona go
          chce i pożąda, bo ma wrażenie że biust pełniejszy i ładniejszy i taki śliczny
          liliowy :) Dała się też zcentymetrować i wyobraźcie sobie przy 72 cm ciasnych
          pod biustem kobieta brała 80-tkę z miseczką B bo ma 89-90 w biuście!!!! Ale jak
          jej powiedziałam, że ma biust o jedyne 5 cm mniejszy niż ja to uwierzyć nie
          mogła bo zawsze zazdrosnym okiem na me upiersienie spoglądała. Teraz muszę iść
          za ciosem i ją pilnować, więc chyba wyczaję trochę mniejsze miseczki i obwód na
          allegro i oprezentuję na urodziny, imieniny i tak bez okazji, aby tylko cieszyć
          się że następna kobieta nawrócona na normalność :)
          A koleżankę też przeciągnęłam na mroczną stronę stanikowej wiedzy udawadniając,
          że przy noszonym przez nią obwodzie to może się od razu omotać wokół szyi bo
          materiału jest aż zanadto. Teraz ma ładnie schowane piersi w gustowne i kusząco
          koronkowe duże miseczki i śliczny obwód i w ogóle serce me radość rozpiera :)
          Ale "stawia" mi się jeszcze siostra bo ona to z tych co wszystko wiedzą
          najlepiej i błąd to zawsze rzecz dotycząca innych, ale nigdy jej samej.
          Poczekam i w końcu skruszę ... ją albo swoją wolę niesienia pomocy :)
          • martvica Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 17:38
            Ale ona mierzyła moje staniki - 75D i 70E - w niektórych wyglądała lepiej niż
            ja, ale wszystkie były usztywniane i push-upowe, nie dała sie przekonać, ciasno
            i już :/
            • jaginger Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 19:10
              Ja mam to samo z kumpelą.
              Nie mam już siły dłużej jej uczyć, mówić, pokzaywać,uświadamiać i jak to tam
              jeszcze można nazwać.
              Niech sobie nosi dyndające cycki w żle dobranych miskach i latających obwodach.
              Najgorzej jest latem.
              Wtedy najbardziej w oczy rzucają się jej skarpetki na wysokości biustu.
              Nie lubi mieść ciasno koło swoich skarpet i tyle!!
              Nie przekonuje jej to ,że te jej skarpetki w dobrze dobranym staniku
              rewelacyjnie by się prezentowały.
              Poniosłam klęskę.Wsytd się przyznać.
              ---------------------------------
              • kasica_k Re: reakcja na akcję uświadamiającą 03.08.07, 20:53
                jaginger napisała:
                > Niech sobie nosi dyndające cycki w żle dobranych miskach i latających
                > obwodach.

                No coz, skoro jej z tym dobrze, to niech bedzie. Nie da sie uszczesliwic
                nikogo na sile.

                Inna sprawa, ze w lepszym rozmiarze mogloby jej byc zwyczajnie wygodniej.

                Podam przyklad. Dzis mialam na sobie za luzne Fantasie Rimini, w dodatku
                rano cos mnie zamroczylo i zapielam je na najluzniejsza haftke. No i po paru
                godzinach zaczely mnie okrutnie gniesc fiszbiny z przodu, pod piersiami.
                Dluzsza chwile sie zastanawialam, o co moze chodzic, przeciez takiego
                luzaka zalozylam, w dodatku jeden z najwygodniejszych stanikow, jakie mam.

                Co sie okazalo? Po zapieciu na najciasniejsza haftke problem zniknal.
                Biustonosz inaczej sie ulozyl i przestal mnie uwierac.
                • kasiamat00 pomarudzę sobie... 03.08.07, 21:27
                  U mnie to już jest odruch - jak coś jest nie tak z biustonoszem, to przepinamy
                  na ciaśniejszą haftkę :) Potrafię to zrobić praktycznie jednym ruchem :)

                  Ale i tak nadal zdarza mi się wyglądać jak jojo :( I to zazwyczaj właśnie wtedy,
                  kiedy zależy mi na zrobieniu dobrego wrażenia na ludziach dookoła :(
              • annnullla Re: reakcja na akcję uświadamiającą 04.08.07, 22:28
                ja tez poniosłam klęskę :(( koleżanka zakłada swoje 75C na to obcisłą bluzeczkę,
                a ja widzę 2 buły nad miskami pod pachami i biust wychodzący dołem i generalnie
                wiszący luźno w okolicy pępka. Mówię jej, że to bleee i wogóle nie cacy. Na to
                ona to co mam kupić? to ja mówię, że może jakieś 70E-F tak na oko. Więc idziemy
                sobie na zakupy. A ona bierze jakieś 75D. Ja mówię, że jej będzie latać pod
                biustem, a ona, że i tak przymierzy. no i przymierzyła..ło kryste!!druty w
                piersiach, piersi pod stanikiem i buły nad miską. Zabroniłam brać, ale
                usłyszałam,że jest tani i i tak lepiej wygląda niż te co miała
                dotychczas...Niestety żadna perswazja nie podziałała i zdaje się, że dalej
                będzie nosić za małe staniki, bo tanie...echh... masakra...
                • maith Re: reakcja na akcję uświadamiającą 04.08.07, 22:45
                  Możesz wytłumaczyć, możesz pokazać, ale nie niszcz sobie nerwów.
                  Wśród dziewczyn niszczących sobie biusty są osoby, które wiele by dały, gdyby
                  ktoś im pomógł i takie, które będą się upierać. Po środku jest jeszcze część,
                  która musi sobie przemyśleć.
                  Dlatego warto dać szansę, ale nie warto się szarpać :)
                  • chocochoco Re: reakcja na akcję uświadamiającą 04.08.07, 23:22
                    Ja byłąm w tej grupie, co wiele by dała, żeby ktoś im pomógł. No i pomogłyście
                    mi. Chciałam pomóc też moim koleżankom, ale nia da się, mają dobre biustonosze
                    i koniec, kiedyś już o tym pisałam, smutne to wsumie, ale nic nie poradze.
                    I tak, gdy je zmierzyłam w końcu maja o wiele lepiej dobrane biustonosze niż ja
                    do czasu gdy znalazłam Lobby- obwody zaokrąglane do dołu i miseczki za małe o
                    jedną, dwie literki, brakuje mi juz sił, bo naprawdę w ich przypadku nie
                    wygląda to tak źle, jak w moim wyglądało kiedyś.
                • greylin Re: reakcja na akcję uświadamiającą 05.08.07, 10:39
                  poczekaj. następnym razem weźmie 75E. a potem może się da ubrać w 70F. niektórzy
                  potrzebują stopniowej terapii ;)
                  • ananke666 Re: reakcja na akcję uświadamiającą 05.08.07, 11:47
                    greylin napisała:

                    > poczekaj. następnym razem weźmie 75E. a potem może się da ubrać w 70F. niektórz
                    > y
                    > potrzebują stopniowej terapii ;)

                    Albo i nie weźmie. E to już rozmiał "ło-matko-ale-cyce" co oznacza, że poniżej 50-60 zł raczej się go nie kupi. To niby nie jest drogo za stanik, ale dla osoby, która przyzwyczajona jest do płacenia tanio...
                    • greylin Re: reakcja na akcję uświadamiającą 05.08.07, 23:05
                      > Albo i nie weźmie. E to już rozmiał "ło-matko-ale-cyce" co oznacza, że poniżej
                      > 50-60 zł raczej się go nie kupi. To niby nie jest drogo za stanik, ale dla oso
                      > by, która przyzwyczajona jest do płacenia tanio...

                      ja swoje pierwsze 75E kupiłam w Tesco za 29zł (bez promocji ;) ). nosi się
                      świetnie (o niebo lepiej niż 85C), no ale liczę że na moje docelowe 70G wydam
                      więcej :)
    • olusimama Re: reakcja na akcję uświadamiającą 05.08.07, 22:00
      zdarza się i nie da się uszczęśliwić nikogo na siłę.

      Jak już kiedyś pisałam, zaczęłam temat na dużym babskim spotkaniu. Częśc
      słuchała i otwierała buzie, część mnie zwyzywała od sekciar ;-P:, część się
      oganiała jak od muchy uprzykrzonej. Ale ziarenko zostało zasiane i teraz - 2
      miesiące po tamtym spotkaniu już kilka z jego uczestniczek nosi inne rozmiary.
      Dojrzały powoli, popatrzyły na fotki pierwsze odważnej i jakoś to leci lawiną.

      Nawet te z niewielkimi biustami przesiadają się z puszapów 75A na 65D, docelowo
      60E :-)

      Ale jest kilka upartych i już sobie darowałam przekonywanie, ze ich obwód 65
      czy 70 nie udusi. Że zwisy nie sa seksowne. Że staniki Freyi i Panache wcale nie
      są babciowe i straszliwie zabudowane (no bo miski G wiecie)

      itd.

      Ja tam lubię mieć kule z piersi, a jak ktoś woli kabaczka, jego rzecz.
      • slonko771 kabaczki mnie powaliły :)))) 05.08.07, 22:24
    • annnullla Re: reakcja na akcję uświadamiającą 05.08.07, 22:16
      ale wiecie ja to jakoś nie mogę pojąć... jak są efekty noszenia stanika we
      właściwym rozmiarze, mimo, że mam to swoje65J dopiero od miesiąca, to naprawdę
      nie mogę zrozumieć jak ktoś dobrowolnie może się sam szpecić. Moje piersi
      odzyskały sprężystość (dopiero przy dobrym staniku,a od ponad 2 lat, odkąd
      skończyłam karmić wcieram w nie różne mazidła) są okrąglutkie (prawie jak te
      silikonowe:DD)zniknęły mi wszystkie nieestetyczne buły, nie muszę co 60 sekund
      poprawiać stanika (no szczerze mówiąc to wogóle nie muszę go poprawiać;))nie mam
      obolałych ramion i czuję się po prostu penie i sexownie. Pewnie, że nic na siłę,
      ale żeby sobie życie utrudniać i uprzykrzać i oszpecać się tylko dlatego, że ten
      stanik w złym rozmiarze tańszy, czy nawet dostępniejszy??Nie, sorry, ale dla
      mnie to niepojęte..
      • kasica_k Re: reakcja na akcję uświadamiającą 06.08.07, 00:05
        annnullla napisała:

        > ale wiecie ja to jakoś nie mogę pojąć... jak są efekty noszenia stanika we
        > właściwym rozmiarze, mimo, że mam to swoje65J dopiero od miesiąca, to naprawdę
        > nie mogę zrozumieć jak ktoś dobrowolnie może się sam szpecić.

        No coz, natura ludzka jest pelna zagadek.

        Jest kilka zjawisk, ktorych wyjasnienie co prawda juz znam, ale nadal nie
        potrafie wczuc sie w osoby, ktore tak reaguja. Na przyklad "fobia literkowa" -
        podobno wszystko powyzej D oznacza dla niektorych... otylosc. Nigdy nie moglam
        tego pojac - przeciez nawet gdyby literki oznaczaly bezwzgledna
        wielkosc biustu, to co ma do licha wspolnego duzy biust z otyloscia? Czy Pamela
        jest otyla? Jak mozna NIE byc dumnym ze swojego E lub wiecej i upierac sie,
        ze sie go wcale nie ma? :) Nigdy nie przestanie mnie to dziwic.

        Kolejna sprawa - uprzedzenie do "zabudowanych stanikow". To juz subtelniejsza
        rzecz. Mam wrazenie, ze wiele osob jest tak przyzwyczajonych do tego
        specyficznego "za mala miseczka-look", ze z trudem akceptuje swoj wyglad
        w tej dobrze dobranej miseczce, kiedy fiszbina wreszcie obejmuje piers, ktora
        nie wylewa sie do polowy przez gorna krawedz stanika. Moim zdaniem taki
        "wylewny" styl jest dobry, ale do sypialni, nie na co dzien pod obcisle
        trykociki na przyklad...
        • pitupitu10 Re: reakcja na akcję uświadamiającą 06.08.07, 11:19
          > Kolejna sprawa - uprzedzenie do "zabudowanych stanikow". To juz subtelniejsza
          > rzecz. Mam wrazenie, ze wiele osob jest tak przyzwyczajonych do tego
          > specyficznego "za mala miseczka-look", ze z trudem akceptuje swoj wyglad
          > w tej dobrze dobranej miseczce, kiedy fiszbina wreszcie obejmuje piers, ktora
          > nie wylewa sie do polowy przez gorna krawedz stanika. Moim zdaniem taki
          > "wylewny" styl jest dobry, ale do sypialni, nie na co dzien pod obcisle
          > trykociki na przyklad...
          >

          A propos za malej miseczki.. Raz podsłuchałam w autobusie jak jedno dziewcze
          mówiło drugiemu, że ona SPECJALNIE nosi za mały stanik, bo... lepiej podtrzymuje
          biust :)
          • kasica_k Re: reakcja na akcję uświadamiającą 06.08.07, 14:36
            pitupitu10 napisała:
            >
            > A propos za malej miseczki.. Raz podsłuchałam w autobusie jak jedno dziewcze
            > mówiło drugiemu, że ona SPECJALNIE nosi za mały stanik, bo... lepiej
            > podtrzymuje biust :)

            No coz, jesli chodzi o "za maly" obwod, to jest w tym duzo racji :) tyle,
            ze najczesciej chodzi niestety o za mala miseczke.

            Ostatnio widywalam na ulicach tyle calkiem niezle ostanikowanych kobiet,
            ze juz nabieralam optymizmu, az tu dzis zobaczylam cos naprawde zalamujacego.

            Jade sobie metrem, a tu wsiada biusciasta, niestara, calkiem
            zgrabna kobitka, i niesie przed soba klasyczny "czteropierś".

            Myslalam, ze mnie oczy myla, ale nie - miseczki, a powyzej miseczek
            nie jakies tam buleczki, ale taaakie gule! Obserwacje ulatwiala
            obcisla bluzeczka. Specjalnie stanelam tak, zeby zerknac na tyl, i
            co - oczywiscie prawie na karku... Czy te kobiety naprawde rozumu
            nie maja? Jak sie juz nie chce/nie moze kupic tej wiekszej miski w
            dobrym obwodzie, to chociaz wziac ten nieszczesny za duzy i zwezic,
            a nie straszyc czterema piersiami. Przeciez to golym okiem widac,
            ze za male. Juz lepiej bez stanika chodzic, jak slowo daje...
            • pitupitu10 Re: reakcja na akcję uświadamiającą 06.08.07, 18:11
              No ale przecież WSZYSTKIM stanik trochę podjeżdża w górę, więc o co chodzi?? ;)
            • kofi06 Re: reakcja na akcję uświadamiającą 06.08.07, 18:32
              Do całkiem niedawna byłam przekonana,
              że skoro robią mi się buły nad miską
              to należy mieć luźniejszy stanik w obwodzie.
              Naprawdę.
              Nie mam pojęcia skąd ta "logika",
              pewnie wpojona przez ekspedientki.
              A nieszczęsne zapięcie podjeżdżające na kark
              przyprawiało mnie o rozpacz mimo to uważałam,
              że to wina mojej tuszy, budowy itd.

              A teraz jako neofita uświadamiam męża :-) On wysłuchał już nie raz moich
              wynurzeń i skwitował to tak:
              "przecież to nic odkrywczego, kobiety kiedyś nosiły gorsety.
              Miały piękne okrągłe piersi, nie garbiły się itd."

              No. Trzeba było chłopa zapytać a nie baby w sklepie bieliźniarskim :-)
    • a_gneskka Wygrałam bitwę, ale nie wojnę 12.09.07, 03:17
      Odkopałam wątek, bo zaraz zacznę gryźć... Mam znajomą, z którą już jakiś czas
      temu odwiedziłyśmy Comexim, gdzie nabiustnie przekonała się, że przy wymiarach
      78/96-97 to ona ślicznie wchodzi w comeximowe 70G (czyli z anglików 70F by trzeba).

      Niestety, po tym odkryciu włączyła jej się blokada literkowa, czyli "ja tego nie
      kupię bo G to ogrooooooomne" (nosi przeważnie 75C, a nawet, o zgrozo, 75B).

      Po wielu tygodniach intensywnego urabiania, próśb i gróźb w końcu dojrzała do
      zmiany i zaczęła przeglądać Listki, Brastop etc.

      I zaczęły się schody na następne piętro: "bo to wszystko takie
      zabudowaneeeeeeeee". Wszystko, czyli staniki, w których modelce nie wyłazi bułą
      pół piersi.
      Te, gdzie wyłazi są oczywiście niezabudowane i śliczne...

      W przypływie desperacji rzuciłam jej linka do artykułu o half-cupach.
      Popatrzyła, spodobało się... to znowu za drogo... wrrr...

      Wkrótce dalszy ciąg, życzcie mi cierpliwości ;)
      • xseniaw Re: Wygrałam bitwę, ale nie wojnę 12.09.07, 07:45
        kurczę czasami uświadamianie to jak droga przez mękę. Trzym się,
        pomyśl że wszystkie cię tu wspieramy, i że aby coś osiągnąć to
        trzeba się długo starać :)
      • zzagi Re: Wygrałam bitwę, ale nie wojnę 12.09.07, 11:00
        Tez zauwazylam ze to problem z tym zabudowanym stanikiem. Mam kolezanke z malym
        biustem i duza roznica jak twierdzi (nie zauwazylam bo przy malym ciezko
        stwierdzic zwlaszcza ze nosi staniki poduszkowe) pomiedzy piersiami, do tej pory
        nosila oczywiscie 75B a raczej Tg.2 bo wszystkie staniki ma z Intimissimi. No i
        zaczelam nawracanie. Musze powiedziec ze z sukcesem bo zaakceptowala fakt ze
        musi dobierac do tej wiekszej piersi miseczke i powinna obwod miec zdecydowanie
        mniejszy (na moje oko 65 jezeli nie 60) no ale wiadomo ze z tym obwodem to u nas
        cienko wiec co zrobila moja przyjaciola? Stwierdzila ze jest taki model w Inti
        stanika z regulowanym obwodem mozna go dowolnie skrocic lub poszezyc (taki
        system jak ramiaczka) i on jest super ale kurcze widzi ze w nim miseczka za mala
        i powinna Tg.3 wiec od razu pojechala polowac :) wrocila z niczym bo akurat byl
        tylko rozowy i nie bardzo jej lezal, no i stwierdzila ze nawet ten wydaje jej
        sie lekko przymaly... wiec generalnie jestem zadowolona z nawrocenia ale
        odbieglam od tematu ktorym zaczelam, chodzi o to ze pokazalam jej brytyjskie
        strony zeby udowodnic ze istnieja obwody 60 i 65 no i reakcja byla ale one sa
        wszystkie zabudowane?! Powiem wam szczerze ze to dla mnie bzdura zwlaszcza ze do
        tej pory moja przyjaciolka nie nosila wcale push upow czy innych wycietych
        modeli tylo zawsze wybierala ten kroj zabudowany z gabka na calej miseczce wiec
        zaslanial jej cala piers!!! a nasze zabudowane staniki pokazuja o wiele wiecej i
        sa czesto bardziej sexy chocby przez to ze przeswituja... no ale nic
        najwazniejsze ze zasialam i zaczyna kielkowac :)
        PS. Ja nie bawie sie w bzdury estetyczne przy nawracaniu od razu wale z grubej
        rury typu krzywy kregoslup, bole kregoslupa, migreny itd Oczywiscie nie tak
        ostro ale zazwyczaj wyglada to tak.
        - wiesz jak wazny jest dobrze dobrany stanik?
        -NO WIEM ZLE WYGLADAJA I NIE BEDA JEDRNE...? ALE JA MAM TAKIE MALE W SASADZIE
        MOGLABYM BEZ CHODZIC...ITD
        -nie no co ty to juz kwestia gustu, przyzwyczajen ale oczywiscie jezeli zalezy
        ci na wygladzie to tez sie liczy. Mi chodzi bardziej o fakt ze ma to zly wplyw
        na twoje zdrowie : i podaje kilka dolegliwosci :)
        -NO CO TYYYYYYYY!!!!!!!!!!!
        -no widzisz! to co pomoc ci dobrac dobry rozmiar?
        -NO MOGE SPROBOWAC, TO JAKI POWINNAM NOSIC TWOIM ZDANIEM?

        ustrzelony zatopiony ;)
        • martvica Re: Wygrałam bitwę, ale nie wojnę 12.09.07, 12:42
          Moja siostra nadal się nie daje, a naprawdę ma biust podobny lub większy od
          mojego 70E. Pokazywałam jej ostatnio w sieci kilka modeli z Gai (Florence,
          RossaNova, Flavia, Giorgina), bo ona nie lubi usztywnianych, to powiedziała ze
          za bardzo zabudowane są. I zgłupiałam, czy one są naprawdę zabudowane? Dla mnie
          bardzo zabudowana się wydaje Melissa, więc chyba sie na nią nie skuszę chociaż
          jest w moim przedziale cenowym :(
        • kasica_k Re: Wygrałam bitwę, ale nie wojnę 12.09.07, 16:37
          zzagi napisała:

          > Tez zauwazylam ze to problem z tym zabudowanym stanikiem.

          Błąd polega na tym, że kobiety, oprócz tego, że są przyzwyczajone do wyglądu
          swoich piersi w za małej miseczce, to jeszcze kompletnie ignorują fakt, jak
          wyglądają w staniku _po założeniu ubrania_. W bieliźnie - sam seks, pół biustu
          na wierzchu i to jest najważniejsze, a to, że biust wisi i w bluzce widać buły,
          to jakoś umyka powszechnej uwadze. Rozpisywałam sie o tym namiętnie np. tu:
          stanikomania.blox.pl/2007/05/Quadra-boob-czyli-cztery-piersi-pani-Spears.html
          W ogóle rzadko kto potrafi patrzeć na siebie obiektywnie - większość osób ulega
          różnym wyobrażeniom, stereotypom i innym utartym ścieżkom myślenia. W końcu
          czemu służy stanik? Wyłącznie temu, żeby wyglądać sexy zanim się ubierzemy, czy
          może jednak jego główna funkcja jest całkiem inna? Przecież w staniku chodzi się
          cały dzień! Zresztą w ogóle kto powiedział, że stanik nie odkrywający połowy
          biustu jest brzydki???
    • caffee Re: reakcja na akcję uświadamiającą 12.09.07, 09:45
      też próbowałam, na koleżance, co malutka jest, filigranowa, ale biuścik ma, z
      tym że wiszący, a z tyłu zapięcie powyżej łopatek.
      zaczęłam od tego że ma za duży obwód bo jej podjeżdża, że powinien być mniejszy,
      bo na obwodzie to wszystko to sie dopiero trzyma, ale wtedy trzeba mieć większą
      miseczkę.... odpowiedź brzmiała że jej tak wygodnie (argument trudny do
      pobicia), i że ona ma juz C a to w zupełności wystarczy....i ręce mi opadły.....
      podesłałam tylko mailem jakiś poradnik, opracowany przez Was....
      ale chyba sie na tydzień po tym obraziła... a słowem nie wspomniała...
      • czarna.czajka Re: reakcja na akcję uświadamiającą 12.09.07, 12:21
        Wygodnie;)
        Hmmmmm Mi się podoba ta logika. Dziewczyny a mi starczy D, takie jak mialam w 7
        klasie. Jak to załatwic?
        • say_say Re: reakcja na akcję uświadamiającą 12.09.07, 12:44
          u mnie zdecydowanie sprawdza sie taktyka "swiece przykladem, czyli
          pokazuje dekolt, z ktorego spozieraja dwie piekne kuliste piersi".
          ostatnio na imprezie, na ktorej bylam w sukience kolezanka tak sie
          zwiesila na moim dekolcie, ze skonczylo sie na prezentacjach,
          macaniu i podawaniu linkow tu i tam. no i pierwsze reakcje kiedy
          zaczelam nosic lepsze(bo jeszcze nie idealne staniki) byla: ty
          schudlas przynajmniej 5 kilo...a ja na to: nie nie ostanio nawet
          przytlam to po prostu stanik...no i haczyk polkniety i mozna rozmowe
          pociagnac-obcych a nawet tych mniej zaprzyjaznionych jeszcze nie mam
          odwagi uswiadamiac, bo ja niesmiala i wstydliwa z natury jestem :P
    • blueann Re: reakcja na akcję uświadamiającą 21.09.07, 19:46
      Kiedy odkryłam to forum i zobaczyłam, jak wszyscy tu wyśmiewają stare, dobre 75B
      zawstydziłam się strasznie, bo sama noszę właśnie taki rozmiar. Wzięłam
      centymetr krawiecki i dokładnie się obmierzyłam, mając nadzieję, że nagle się
      okaże, że tak naprawdę mam D, a wcześniej tylko ulegałam wrogiej propagandzie
      złych ekspedientek. Niestety, wyszło na jaw, że ja NAPRAWDĘ mam 75B i nic się z
      tym nie da zrobić, więcej z tego nie będzie. Tak więc stanikowa rewolucja w moim
      życiu nie dokonała się. :]
      Pomimo to wiele się tu nauczyłam; teraz już wiem, na co zwracać uwagę przy
      kupowaniu biustonosza - te wszystkie wrzynające się fiszbiny i takie rzeczy. Od
      kiedy tu trafiłam, jestem gotowa sięgnąć w sklepie po 70, jeżeli 75 będzie
      niedobry albo po prostu wyjść ze sklepu i pogodzić się z tym, że czasem jest
      tak, że jakiś model nie pasuje i nie ma co kupować na siłę.

      No, ale. Ponieważ u mnie nie dokonał się żaden przełom, zaczęłam szukać innej
      ofiary. :) Trafiłam na moją mamę i wyłożyłam jej całą teorię, którą tu
      znalazłam. Potem zapytałam, jaki nosi rozmiar. Usłyszałam w odpowiedzi, że 80C i
      już wiedziałam, że coś jest nie tak. Mama podała mi swoje wymiary i razem
      sprawdziłyśmy w tabeli rozmiarów... wyszło 80G. Z 80C na G - niezłe przejście,
      co? Mama oczywiście była zaszokowana, próbowała protestować, że G to strasznie
      dużo, że może chociaż F... :) Uświadomiłam ją, że cierpi na fobię literkową -
      moja mama na szczęście ma poczucie humoru i nie obraziła się na mnie, tylko się
      roześmiała. Po moim płomiennym wykładzie na temat korzyści z noszenia
      dopasowanego biustonosza zaczęła się łamać i obiecała, że poszuka takiego
      rozmiaru i przymierzy.
      Chyba całkiem dobrze mi poszło z uświadamianiem, nie? :)
      • maith 75B :) 23.09.07, 20:53
        Cóż, 75B to rozmiar, jak każdy inny, ktoś go na pewno ma, tyle tylko że nie
        wszyscy, jak wmawiają nam w sklepach z bielizną :)
    • lucy_7 w jednym miejscu sukces, w innym klapa 23.09.07, 20:19
      Co prawda sama jeszce nie mam stanika idealnego, postanowaiłam jednak uświadomić
      kilka osób z mojego otoczenia.

      I u dwóch dziewczyn odniosłam sukces :) Dziewczyny jeszcze nie mają dobrych
      staników, ale wiedzą, że rozmiar trzeba drastycznie zmienić.
      Pierwsza (do tej pory 75B :D, wyszło nam, że powinno być jakieś 70D, a nawet 65E
      lub F) stwierdziła, że nie będzie teraz w sklepach mówić, że ma 77 pod biustem
      tylko, że ma 72, żeby jej nie wciskali za dużych obwodów. Druga natomiast (na
      razie 70A) z zadowoleniem przerzuci się na 65C-60DD, bo uwqża, że nie ma prawie
      biustu, a literka C i większa, przecież oznacza, ze biust jest i to nie mały :)

      W przypadku innej znajomej nic się jednak chyba nie da zrobić. Starałam się
      najpierw tak w towarzystwie kilku osób zasygnalizować, że kobiety często noszą
      za dużę obwody. Później pokazałam jej porównanie złego 90E z dobrym 70J
      stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
      bo podejrzewam, że wymiary ma podobne do Jagody. Koleżanka stwierdziła jednak,
      że nie chce żebym jej więcej mówiła o dobieraniu stanika, bo tak jej wygodnie i
      nie będzie nosić biustu na szyi.

      W międzyczasie staram się uświadomić mamę, która przerzuciła się już z 90 na 85
      ale nie chce jeszcze uwierzyć, że 80 nie będzie wcale za ciasny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka